Jump to content
Dogomania

Caroline31

Members
  • Posts

    51
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Caroline31

  1. Evab domyślam sie że po przeczytaniu wpisów na tym forum człowiek może się załamać, bo tez tak miałam na początku, zresztą dalej czasem ciezko się czyta niektóre smutne rzeczy. Jednak u Twojego pieska to faktycznie nie musi być Cushing, tak jak pisała themagda ta choroba wiąże się z konkretnymi objawami, dość charakterystycznymi, także głowa do góry. Mam nadzieje że ominie Was to paskudne choróbsko.
  2. no właśnie mi tam powiedzieli że będzie miała pobieraną krew także już tam zrobię niezbędne badania, żeby nie płacić podwójnie, bo już ostatnio i tak kasy poszło tyle że szok :( ale co zrobić, trzeba pieska ratować.
  3. Ja te wszystkie badania zrobię ale już chyba u tego endokrynologa na miejscu, bo przez telefon powiedzieli mi żeby pies przyjechał w miarę możliwości na czczo bo będzie miał pobieraną krew, także u mojego weta nie będę już chyba robić tych badań żeby nie płacić dwukrotnie :/ chyba że coś będzie odpukać nie tak to wtedy pewnie zrobimy szybciej. To lekarstwo na serduszko co ona bierze to niby nie powinno przeszkadzać Vetorylowi i na odwrót, ale wiadomo że nigdy się dokładnie nie przewidzi jak każdy organizm reaguje na takie duety. Dlatego u weta mojego jutro chyba zbadam na razie elektrolity, zwłaszcza ten potas żeby wykluczyć coś. A przede wszystkim ustalę z nim dołączenie jeszcze jakiś leków na wątrobę i nerki. My zaczęliśmy jej teraz podawać Vetoryl ok 10 ale chyba przesuniemy jeszcze wcześniej te porę podawania. Dopiero 3 dzień zwiększonej dawki a ja się juz przypatruje suni i liczę na cuda chyba ;) wiadomo że za wcześnie na jakiekolwiek zmiany.. Co do karmy to chyba tez nie będę cudować, choć wiadomo że chciałabym jej podawać to co by było najlepsze w jej przypadku. Czytałam że na tym forum któs pisał ( już nie pamiętam kto) że przy Cushingu musi być dieta wysoka w białko, a tymczasem nasza sunia nie może za dużo białka przyjąć, także nie wiem czy będzie mogła jeść tak jak powinna :/
  4. Dziewczyny, moja sunia nie bierze nic innego na wątrobę poza tym co napisałam :( Tak nasz wet przepisał i to też dopiero po tym jak wyniki się już pogorszyły niestety.. Wcześniej nic jej zapobiegawczo nie zalecił a teraz żałuję że bardziej się nie upierałam, choć nie chciałam być mądrzejsza od weta.. Porozmawiam z nim na następnej wizycie o włączeniu innych tabletek z tych które polecałyście + jeszcze coś osłonowo na nerki. Fajnie że Wasze pieski dostają tak wszystko kompleksowo, bo wszystko razem się uzupełnia jeśli chodzi o składniki i na pewno daje lepsze efekty. Poproszę też o dodatkowe badania tzn poziomu elektrolitów i innych ważnych, mocz miała ostatnio badany tylko pod kątem stosunku kortyzol/kreatynina, myślicie że warto zrobić szczegółowe badanie moczu w tej sytuacji? Co do podwyższonych innych wyników to na szczęście kreatynina była ok i wynosiła 1,73 także wyższy mocznik pewnie od wątroby. Amylaze mam 1390 U/l ale wg norm mojego weta powinna być do 1289 dlatego napisałam że podwyższona. Ten wydęty brzuszek to myślałam ze dlatego że Cushing zaczął nagle postępować, w następnym tygodniu jedziemy na USG to zobaczymy co z wątrobą i innymi organami,a zwłaszcza co z tym nieszczęsnym guzem na nadnerczu, boję się że może urósł znacząco :( i dlatego się jej pogorszyło. No nic, zobaczymy co będzie. Dzięki uxmal będę miała wreszcie test ACTH :) to tez dodatkowo zobaczymy jak wygląda to wszystko dokładnie i co z dawką Vetorylu. Na razie drugi dzień dostała 40mg, ma lekka biegunkę niestety ale może to przypadek akurat, bo ostatnio miała już wcześniej problemy z luźniejszymi kupkami, może przez te parametry wątrobowe? W każdym razie na razie zostaniemy przy tej dawce bo nie mamy wyjścia chyba. Do kliniki endokrynologicznej jedziemy 22 kwietnia także zobaczymy czy się dowiemy czegoś nowego, mam nadzieje. Co do drżenia u mojej suni, to ja myślę że to wynika z jej słabych mięśni, ciężko im utrzymać całość na tych małych chudych nóżkach :/ Patentu z moczeniem karmy nie znałam, tzn wiedziałam że tak można robić ale nie wiedziałam ze to odciąża nerki - dziś jej tak podałam karmę rano i zjadła bez problemu. Mam jeszcze do Was dwa pytania: 1) Czy godzina podawania Vetorylu naprawdę ma takie znaczenie? Czytałam że stężenie kortyzolu ponoć je największe rano i że wtedy najlepiej podawać Vetoryl. Czy to ma być godz 8 rano? czy może być 10? Wcześniej my podawaliśmy naszej suni zawsze ok 14 dopiero teraz zaczelam rano, bo pomyślałam ze tak może będzie lepiej. Ile w tym prawdy? I jak z innymi lekami np na wątrobę? Czy tez lepiej podawać je w jakiejś określonej porze? Czy to nie ma znaczenia? Moja sunia dostaje jeszcze dwa razy dziennie lek na serduszko tzn Vetmedin. 2) Czy zawsze podajecie pieskom specjalistyczną karmę np Royala albo Hillsa ukierunkowaną na problemy z wątroba czy nerkami? Jak pytałam ostatnio mojego weta to powiedział ze Royal nie jest wcale taka dobra już i nie ma dobrych opinii.. Myślę nad tym żeby dawać mojej suni taka karmę żeby było dla niej jak najlepiej i trochę bladze po omacku , czy u Was droższe i "lepsze" karmy się sprawdzają? Czy warto wydać na nie więcej kasy? Kiedyś mojej suni gotowaliśmy tez domowe posiłki ryże, mięsko itd ale odkąd się okazało ze przy nadmiarze białka wzrasta jej ten mocznik to ma zakazane takie domowe posiłki. 3) Czy ktoś podaje może swoim pieskom do posiłków ostropest?
  5. O rany dziewczyny :) dzięki za tyle wartościowych informacji, już jutro wszystko przeanalizuje sobie i odpisze Wam na spokojnie bo dzisiaj miałam męczący dzień i już padam na twarz. dziękujemy za wsparcie razem z moja jamnisią .
  6. Witam wszystkich, Zawsze jak wchodzę na to forum to jest mi jakoś przykro :( mimo że dobrze jest mieć wsparcie innych , którzy przechodzą przez to samo, oraz czerpać wiedzę z doświadczenia weteranów cushingowych to jednak przykro mi czytać że przy tej okropnej i podstępnej chorobie zawsze coś się musi złego dziać, wszystko jest dobrze a nagle zmiana o 180 st ;( themagda moze sunia cos zjadla co jej zaszkodzilo albo spowodowało chwilowa niestrawność? Jak ona sie teraz czuje? U naszej suni niestety nie jest już dobrze :( Cushinga leczymy od sierpnia 2015 i Vetoryl który od poczatku przyjmuje w dawce 30mg/dobe naprawdę jej pomagał, wszystko w miare sie unormowało, wyniki były ok, a pies super, fakt ze zimą miała chwilowe pogorszenie ale to sie zlozylo na to kilka rzeczy m in kregoslup, problemy z jedzeniem, ale wszystko sie unormowało i bylo ok. Problemy zaczely sie z 3 tyg temu i tak z tygodnia na tydzień pies coraz bardziej marniał, zrobiliśmy w międzyczasie badania i wyniki wątrobowe poszły w gore niestety, mocznik tez. (urea 88, GOT 169, GPT 79, ALP 261, AMYLAZA 1390) Sunia zaczela robic sie coraz slabsza i lapki zaczely jej odmawiac posluszenstwa, zwlaszcza tylne, dodatkowo bardzo zmizerniala , uwydatnil sie jej kregoslup i skora sie zmarszczyla w niektorych miejscach, wyglada mizernie :( ale za to wydal sie brzuszek i jest pokryty takimi malymi zylkami.. Czyli w zasadzie wszystko co opisuje to objawy Cushinga, ktorych ona wczesniej nie miala ( wczesniej glownie byly problemy z sikaniem i piciem i troszke slabszymi miesniami). Najgorsze jest to ze nie wiemy do konca co dalej, bo ona nie moze miec testu hamowania deksametazonem bo to ja bardzo rozregulowuje, a test ACTH ponoc nie jest dostepny w PL, choc nasz wet probuje go nam zdobyc zza granicy. Moze w tym byl problem ze dawno nie badalismy jaki jest ten poziom kortyzolu i byc moze dawka 30mg przestala byc wystarczająca :( Na chwile obecna zrobiliśmy tylko badanie moczu i wyszedł stosunek kortyzol/kreatynina az 211.. Zapadła decyzja o zwiększeniu dawki o 10mg wiec teraz bierze 40mg jednorazowo, ale dopiero od dzisiaj. Od miesiąca przyjmuje tez Hepatiale Forte oraz witamine b kompleks. Nie je jakiejś specjalistycznej karmy, jedynie taka z mniejsza ilością bialka, poniewaz bialko w nadmiarze powodowalo u niej wzrost mocznika. Nie wiemy co to dalej bedzie :( i bardzo sie martwimy, czy u kogos z Was bylo potrzebne zwiekszenie dawki i czy to pomoglo? Sunia ma dodatkowo guza na nadnerczu, ostatnie USG bylo 2 miesiace temu i guz nie powiekszyl sie za bardzo od poprzedniego USG i ma ok 5x4,2cm. Sunia dostaje tez 2x w tyg kroplowki. Czy ktos madrzejszy ode mnie moglby cos w naszej sprawie napisac? CZy jest jakis blad w naszej pielegnacji psa przy tej chorobie? Czy to juz tak musi byc ze bedzie z nia coraz gorzej? Czy zwiekszenie dawki moze pomoc? Obecnie czekamy na wizyte w psiej klinice endokrynologii i mamy nadzieje ze tam cos nam jeszcze pomoga. Nasza sunia dalej jest słaba, juz nie biega, a jak chodzi to tez ma slabe lapki i chodzi bardzo pomalu, nozki jej uciekaja do tylu i czasem musi siasc, widac chyba zaniki miesni, nawet jezyczek jej non stop wychodzi jak spi a kiedys zdarzalo sie to czasem tylko, glowka jest slaba i miesnie szyi chyba maja problem z jej utrzymaniem bo czesto jej drzy. Jest smutna i apatyczna, tylko na widok jedzenia sie ozywia bo ma spory aptetyt, jak zawsze. Sikanie i picie tez jest wzmozone no i ten brzuszek wydęty o którym pisałam wyzej.. Przepraszam ze tak sie rozpisałam ale jestem podłamana i chciałam przedstawić jak to wszystko wygląda teraz. Będę bardzo wdzięczna za jakąś pomoc i sugestie.
  7. Ok moje niedopatrzenie, teraz widzę ze ALT i AST to to samo co GPT i GOT... Tyle że skrót inny.
  8. themagda aż ciężko uwierzyć, że kolejna Twoja suczka też ma Cushinga :( Wiem że to mało pocieszające, ale może to nie przypadek że te sunia trafiła właśnie do Ciebie - do osoby z wielkim serduchem i doświadczeniem w sprawie Cushinga. Tak jak pisałaś na początku - mała jest niedożywiona więc jej waga powinna wzrosnąć przy odpowiedniej diecie, a wtedy małe dawki Vetorylu mogłaby przyjmować jak Puśka. Nasza jaminisia ostatnio troszkę ma gorsze samopoczucie ( jest osowiała i jednocześnie niespokojna, czasem się lekko zawiesza i ma słabsze nożki, no i sika i pije więcej ;/ ) Zrobiliśmy kontrolne badania i wyniki poszły niestety w górę - Mocznik 106, GPT 91, GOT 159, ALP 219. Chodzimy na kroplówki i wdrożyliśmy lek na wątrobę. mazda73 piszesz że najważniejsze były ALT i AST a jak przejrzałam wszystkie dotychczasowe badania naszej suni, od czasu wykrycia Cushinga to ani razu nie miała ich robionych ;/ Muszę się chyba zacząć upominać u weta o to.
  9. themagda ale malenka Pipi jest faktycznie, bidulka, nic dziwnego ze jest troszke dzika, ale mysle ze z czasem sie zaklimatyzuje w takim domku jak Twoj. Duzo pracy przed Toba, jak piszesz, ale moze to dobrze bo masz jakis cel i dodatkowe zajecie.
  10. :( Same smutne wiadomości ostatnio... Tak mi przykro dziewczyny... życie bywa okrutne :(
  11. Bardzo mi przykro themagda :((((((( Aż mi łzy popłynęły.. Prędzej czy później każdego właściciela psa to czeka :( A pies to jak członek rodziny więc rozpacz jest ogromna... Będzie na pewno ciężko przez jakiś czas aż w końcu ból zelżeje. A jak jesteś na siłach i masz możliwości opieki nad nową sunią to chyba dobry pomysł. Może nie pokochasz jej tak samo jak Pusi, ale na pewno pokochasz z czasem równie mocno, bo psiaków nie sposób nie kochać. Trzymaj się dzielnie na ile możesz, przytulam na odległość.
  12. Dzięki wszystkim za info. Chyba właśnie tak zrobię, że rozdzielimy te szczepienia, albo na razie zrobimy jej samo p/wściekliźnie. Ona nigdy nie miała żadnych skutków ubocznych po podawaniu dwóch szczepionek na raz, ale teraz ten Cushing i Veotryl także wolę dmuchać na zimne. Co do sikania i picia to nasza sunia też nie zachowuje się idealnie bo musimy wychodzić z nią 6 razy dziennie a i tak zdarzy jej się czasem zesikać raz w domu, jednak jest o wiele lepiej niż zanim zaczęła dostawać lek, także póki co nie chcemy zwiększać dawki, która jest już dość spora. Co dziwne od nocy do godz 18 czy 19 sunia potrafi normalnie wytrzymać jak wcześniej, ale po godz 19 chce wychodzić co 2 godz lub czasem nawet częściej, więc wtedy wypadają nam ze 3 spacery w ciągu kilku godzin.
  13. A ja mam jeszcze pytanie do tych osób, które długo walczą z ZC i podają pieskowi Vetoryl kilka lat: Czy jak szczepicie co roku pieski (na choroby + wściekliznę) to czy po tych szczepionkach nie nastąpiło jakieś pogorszenie ? Czy nie było interakcji z Vetorylem? Zbliża się termin szczepienia mojej suni i tak się zastanawiam czy nie będzie jakiś problemów, vet nic nie mówił ale chciałam się upewnić u Was.
  14. To ja też życzę Wszystkim oczywiście jak najwięcej dobrych chwil z pupilami, dużo zdrowia dla nich i siły dla nas w walce z ZC :) Co do diety to moja sunia zawsze była wszystkożerna, cały szczęście u nas w rodzince wszyscy zdrowo się odżywają i dbają o linie ;) także pies też pozostał szczupły. Choć czasem ciężko jest być obojętnym na te kochane ślepka wpatrzone w każdy nasz kęs! Z 2 miesiące temu sunia miała jakieś apogeum i kilka różnych dolegliwości na raz i wtedy też straciła zupełnie apetyt na suchą karmę(!) co było dla nas szokiem, a także dużym problemem ponieważ ona nie może jeść drobiu ani tym podobnych rzeczy, udało się jednak znaleźć jedną karmę z łososiem marki Kennels' ktorą jadła. Na szczęście od 2-3 tyg apetyt na karmę wrócił jej z powrotem ;) Także to były prawdopodobnie przejściowe problemy. Na razie wyniki wątrobowe i nerkowe są ok, także jeszcze nie podaję jej nic stricte specjalistycznego. themagda To wet powinien wiedzieć jak zbić mocznik i fosfor, jak nasza miała podwyższony mocznik ( nadmiar drobiu ) to chodziliśmy przez tydzień na kroplówki i mocznik spadł ładnie.
  15. mazda73 aż się wzruszyłam jak przeczytałam Waszą historie :) Ciesze sie bardzo ze sunia odżyła i je. Oby tak było jak najdłużej! Kurcze 5 lat juz choruje na ZC, to naprawdę długo, zwłaszcza ze czytałam już wiele razy ze pieski żyły dużo krócej po zdiagnozowaniu.. Ale prawdopodobnie to jest uzależnione w dużej mierze od tego jak szybko piesek zostanie zdiagnozowany i czy nie było już za dużo spustoszenia w organizmie, bo wtedy Vetoryl jeszcze szybciej wyniszczy inne organy :( Nasza jamnisia niby jest wcześnie zdiagnozowana, ale jak będzie dalej nie wie nikt, zwłaszcza że ma guza na nadnerczu. Jej objawem było po prostu picie i sikanie i może trochę słabsze mięśnie, nie wyłysiała ani nie przytyła. Ale jak pieski wyłysieją to nasza wet mówiła ze prędzej czy później sierść odrasta, pomału ale jednak, trzeba być cierpliwym. themagda fajnie ze Pusi wystarcza taka mala dawka i ze nie musisz jej bardziej obciążać niż to konieczne. Nasza musi pozostać na tych 30mg, a wazy ok 7kg.
  16. Małe pieski często dożywają i 20 lat, oczywiście jak się jakieś wstrętne choróbsko nie przyplącze. Nasza będzie w sierpniu miała 15 lat :) Na razie jeszcze mimo siwego pyszczka i słabszych mięśni daj radę i zachowuje się nawet zbyt skocznie jak na swój wiek ale wiadomo, że u pieska to wszystko szybko się zmienia ;) Dlatego trzeba się cieszyć tym co jest, nawet jeśli nie jest idealnie.
  17. no to trochę Was czeka teraz.. Ale póki coś jeszcze można robić to jest nadzieja. W życiu różnie się dzieje, czasem wszystko wygląda beznadziejnie a mimo wszystko sytuacja się zmienia i udaje się wszystko przezwyciężyć - i tego Wam życzę. Nasza sunia też miała operację usuwania guzków w wieku 7 lat bo miała ciągle ciąże urojone i mleko jej się zbierało aż w końcu powstały guzki. Po usunięciu guzków przeszła kolejną operacje - sterylizacje i później już był spokój. A Twoja niunia ile ma lat? Na pewno już pisałaś wcześniej ale nie pamiętam. Każdy zabieg to ryzyko ale także szansa na to aby się polepszyło. A jak ona się czuje na co dzień teraz?
  18. themagda i jak tam Wasza sunia? Czego się dowiedziałaś od lekarza? Nasza będzie miała USG za 2 tyg i zobaczymy co z guzem, czy rośnie..
  19. themagda w tej sytuacji najlepiej byłoby skonsultować to wszystko z jakimś naprawdę dobrym wetem, który ma doświadczenie w Cushingu i który będzie potrafił poradzić czy operacja bardziej może pomóc czy zaszkodzić, czy piesek będzie mógł funkcjonować bez obu nadnerczy? Problem jest taki, że u nas w Polsce chyba jest niewielu specjalistów, którzy są biegli w leczeniu Cushinga :( My z nasza sunia będziemy prawdopodobnie jechać u nas we Wrocławiu na konsultację do kliniki gdzie lekarze mają doświadczenie z tą chorobą, ale czy faktycznie to coś da to zobaczę dopiero po konsultacji. Nasz wet jest bardzo dobry ogólnie i nigdy nas nie zawiódł ale niestety doświadczenia z Cushingiem jest raczej niewielkie, dlatego wolę spróbować konsultacji z kimś innym, może się czegoś dowiem dodatkowo. uxmal masakra z tą starą ceną za Vetoryl którą chcieli wcisnąć! :/ My kupiliśmy właśnie u naszego Veta równo za 200zł 30mg. Nie wiem czy nam sprzedali po cenie hurtowej czy dali zniżkę ale tyle wyszło także jestem zadowolona :) bo już nie musimy nigdzie zamawiać czy prosić kogoś zza granicy o załatwianie tabletek.
  20. Mam nadzieje ze uda Ci sie jakos zdobyc ten lek, trzeba korzystac z siły internetu :) ktos na pewno cos pomoze. Dobrze ze Vetoryl na tak dlugo Ci wystarczal i ze jej taka dawka pomagala przez jakis czas, nasza narazie jedzie na tej 30stce caly czas ale moze bedziemy za jakis czas probowali odrobine zmniejszac w zaleznosci od wynikow i jej samopoczucia. Daj czasem znac jak tam sie rozwija sytuacja i czy udalo sie zalatwic ten Mitotan.
  21. A co wet radzi teraz robic? Sa jakies inne mozliwosci niz ten Mitotan? Czytalas moze cos o tym na forach np zagranicznych? Na pewno ktos byl w podobnej sytuacji. Strasznie drogi ten lek i jeszcze nie ma pewnosci czy czegos nie spowoduje dodatkowo zlego? Choc moze przy b krotkim i rozwaznym stosowaniu faktycznie mialoby to sens? Trzeba byloby sie dobrze rozeznac w tym temacie. Twoja Pusia to taka malutka ze pewnie za wiele tej dawki i tak nie moze dostac. Ja tez zawsze staram sie wykorzystac wszystkie dostepne sposoby zeby naszemu psiakowi pomoc. Co zrobic :( Zle ze ten mocznik taki wysoki. Wiadomo jaka jest dokladnie przyczyna? U naszej suni tez jakis czas temu mocznik sie podniosl ale okazalo sie ze to przez to ze jadla przez dwa tyg za duzo piersi z kurczaka i byla za duza podaz bialka, okazalo sie ze ona juz go nie przyswaja w tej postaci. No i ladnie jej kroplowkami ten mocznik zbilismy. Co do jej stanów lękowych to u nas pomocny okazal sie lek Zykene , jest dosc lagodny dla organizmu i o dlugofalowym dzialaniu, wiec dalej go bierze. Ja tez sie podlamalam jak nasza sunia dostala na raz tych wszystkich rzeczy ostatnio i kiepsko to wygladalo, ale jakos wrocilo do normy, nie wiem na jak dlugo ale nie bede sie nad tym zastanawiac nawet. Taka choroba wstretna, raz na wozie raz pod wozem, ale nie poddam sie poki sa rozne opcje i poki mozna jakos pieskowi pomoc.
  22. themagda to trzymam kciuki żeby mimo wszystko usg nie wykazało ze guz urósł znacząco.. Daj znać. My z nasza jamnisia będziemy pod koniec stycznia robić kolejne usg, wole częściej żeby obserwować w jakim tempie guz rośnie, choć mam ogromna nadzieje ze nie będzie się już dużo bardziej powiększać... Ale oczywiście może być rożnie. a co do wzmożonego sikania/picia oraz apetytu - to nie musi to oznaczać że guz bardziej urósł, może po prostu kortyzol skoczył, mogą być wahania, to przecież hormony a z nimi różnie bywa, tak samo jak u ludzi - często dobranie odpowiedniej dawki bywa ciężkie. Moja sunia jak zaczęła brać Vetoryl 30 to bardzo szybko wszystko się unormowało, ale po 1,5 miesiąca znowu sikanie/picie się wzmogło i dość długo było gorzej plus doszły jeszcze inne dolegliwości( kręgosłup, problemy z apetytem, żołądkowe, jakieś stany lękowe), normalnie wszystko na raz, aż już myśleliśmy że się zupełnie posypie :( a teraz odpukać od 2 tygodni wszystko znowu się w miarę unormowało, nawet sikanie i picie, może idealnie nie jest ale całkiem znośnie i dalej jest na 30mg. PS. Dzisiaj będę tez pierwszy raz zamawiać Vetroyl u mojego weta, jeśli cena będzie korzystna to dam znać, może komuś się przyda info.
  23. themagda doczytałam że Twoja sunia ma guza na nadnerczu, chciałam zapytać kiedy został wykryty i czy rośnie? Pytam, bo u naszej suni też niedawno usg wykazało guza na nadnerczu i w zasadzie jedyne co mamy robić to pójść na kontrolne usg za 1,5 miesiąca aby zobaczyć czy i jak szybko guz rośnie. W lipcu jak miała usg to jeszcze go nie było,a teraz się pokazał. Ale u psa to wszystko szybciej przebiega niż u człowieka. Będę wdzięczna za jakieś informacje. pozdrawiam
  24. Tak , okropna choroba :( dobrze ze chociaz jest lek ktory pomaga w jakims stopniu i daje efekty. Zobaczymy jak bedzie z moja po podaniu wiekszej dawki. Mam nadzieje ze nie bedzie zbyt wysoka, bo na 30mg zareagowala dobrze i nie bylo wiekszych komplikacji. Ciesze sie ze Twoja sunia odzyla i ze nauczylas sie dawkowac Vetoryl, ja jeszcze caly czas troche bladze po omacku, mialam nadzieje ze 30mg na dluzej jej pomoze a tu jednak nie. Dzisiaj miala masaz kregoslupa u weta i w domu mamy jej tylne lapki masowac i pobudzac miesnie do wysilku. A apropo siusiania po Vetorylu to ja ogolnie czuje ze ten mocz pachnie inaczej niz wczesniej, jest intensywny i smierdzi tak jakby toksycznie troche. A Twoja sunia jakie dawki bierze najczesciej?
  25. Moja sunia - jamniczka bierze Vetoryl od 2,5 miesiąca ( 30mg) i początkowo dość szybko pomógł - picie i sikanie sie unoromowało, pies był żywotny jak zawsze. Niestety od 2 tygodni coś sie pogorszyło, zaczęlo sie od utykania na przednia lapke, pozniej tylne łapki zrobily sie slabsze - diagnoza byla taka ze cos sie z kregoslupem stalo ( niestety mimo ze ja pilnujemy to ona dosc duzo skacze w domu z kanapy na ziemie i z powrotem) - dostala zastrzyki i masaze i polepszylo sie. Ale chwile pozniej z dnia na dzien zaczela znowu sikac i pic tak duzo jak przed podawaniem Vetorylu :( A moze nawet i wiecej .. Wyniki watrobowe miala robione i sa w normie, gdy zrobilismy ponownie test hamowania niskimi dawkami deksametazonu to nasz weterynarz podjal decyzje zeby jej podwoic dawke Vetorylu - ma teraz dostawac rano 30mg i wieczorem 30mg ( co 12h) , poczatkowo balam sie ze to moze za duza dawka ale nie mam chyba wyboru i dzis bedziemy dawke zwiekszac.. Niestety dalej tez szwankuja jej tylne lapki i sunia jest niemrawa bardzo, ledwo chodzi :( Czy u kogos z Was nastapilo pogorszenie i trzeba bylo zwiekszac dawke? Czy to dawalo jakies efekty? I jeszcze pytanie o suplementacje, moja sunia ma dobre wyniki watrobowe i lekarz nie proponowal aby podawac jej dodatkowych suplementow na watrobe. Jak jest u Was? Czy dajecie swoim pieskom cos dodatkowo dlatego ze juz maja chora watrobe czy nerki? Czy dajecie takze suplementy profilaktycznie? Ja wciaz nie wiem dokladnie jak mam postepowac w tej sprawie, siedze na forach i czytam co pisza inni wlasciciele cushinowcow ale dalej nie wiem jak postapic w pewnych kwestiach :(
×
×
  • Create New...