Jump to content
Dogomania

troglodytes

Members
  • Posts

    473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by troglodytes

  1. [quote name='HUSKYTEAM']Rozumiem, że na szczenię została sporządzona umowa kupna-sprzedaży w dwóch egzemplarzach i że został wypełniony odpowiedni druk PIT w celu odprowadzenia przez hodowcę podatku od wzbogacenia. Dodatkowo nie wątpię, że sprawdziłeś, czy hodowca ma zgłoszoną i zarejestrowaną hodowlę ("działy specjalne produkcji rolnej") w urządzie skrabowym i czy regularnie opłaca składki ZUS/KRUS. :-) Po powrocie do domu z pewnością wykupiłeś ubezpieczenie i odprowadziłeś należny podatek za posiadanie psa ("USTAWA z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych., Art. 13. 1. (31)") ;-)[/quote] Szczenię pochodzi z zarejestrowanej hodowli, tak więc jest metryczka umowa została sporządzona plus inne, niezbędne formalności. O ile mi wiadomo hodowla psów była ale już nie jest działem specjalnym produkcji rolnej. Podatku od posiadania psa nie muszę opłacać bo mieszkam na terenie gminy wiejskiej, w której on nie obowiązuje i cytowana ustawa nie ma u nas zastosowania. Nie bardzo tylko rozumien skąd te pytania ? Przecież wykonanie czynności zawartych w tym pytaniu jest chyba oczywiste.
  2. Ja też kupiłem w dniu wystawy szczenię, ale..................... Po wystawie pojechałem 100 km do domu hodowcy zabrać szczeniaczka pomimo tego, że spotkaliśmy się przy ringu. Było dla nas oczywiste, co stanowią przepisy i regulaminy. Tak pojmujemy uczciwość.
  3. Witamy wszystkich
  4. A propos kojca z budą i kochających właścicieli. Przez okno w pracy widzę dwa kojce z dwoma budami i dwoma psami. Są to psy ojca właściciela firmy, w której pracuję. Na początku były jakoś tam chwilowo puszczane, teraz nic bo trwa budowa domu dla właściciela i nikt nie ma czasu. Tyle tylko mogłem zrobić, że wymogłem wykonanie zadaszenia nad kojcami i sam pilnuję aby zawsze miały wodę. Ale wypuścić czy wziąć na spacer mi ich nie wolno. Patrzę więc codziennie przez 9 godzin na te bidule i słucham ich szczeknięć z żalem bo wiem co one oznaczają. Ale właściciele, gdzie tam : kochamy swoje psy, one mają wspaniałe warunki. Nawet je głaszczemy po głowie jak dajemy im jeść. Gdyby nie troska o pracę ( o którą na naszym terenie jest bardzo ciężko ) pewnie inaczej był się zachował, była by jakaś interwencja. Z drugiej strony żadna krzywda tym psom się nie dzieje - one są po prostu zapomniane i cierpliwie czekają na jakikolwiek spacer. Ale nie są szczęśliwe. Na pewno. Teraz moje osobiste zdanie o Białasku : Nie oddał bym go do kojca z budą, zwłaszcza jeśli w domu są alergicy. On tam długo miejsca nie zagrzeje albo skończy jak te psiaki u mnie w pracy. W schronisku przynajmniej chodzi na spacery. Wiem, że bardzo ciężko będzie znaleźć takie warunki Białaskowi do jakich trafiła u nas SAMA. Ale może jeszcze poczekajmy, na pewno trzeba sprawdzić ten dom i ludzi.
  5. Jak mniej więcej wiekowe są te panienki ?
  6. Właściciele domów z ogrodem nie wstyd wam. Misio czeka
  7. Nie trać nadziei maleńka. CZy naprawdę nikt mnie nie chce ? :shake: :shake: :shake:
  8. Dziękujemy za tą wiadomość :multi: Pozdrowienia dla wszystkich od SAMY, Laby, Atamana, Rybci i malutkiej Cardi A propos SAMA wspaniale opiekuje się Cardi ( też husky, tyle że 7 tygodniowy ). ALBIEMU, jeszcze raz dziękujemy za tą adopcję:loveu:
  9. Nie ma chętnych na tak pięknego i cierpiącego psiaka ??????????
  10. Cieszymy się jednocześnie z ogromnego, jak dla nas, sukcesu naszej Rybci - Discovery POISON I do zobaczenia na wystawach. Pomimo wszystko, będziemy jeździć.
  11. SAMA już nie jest sama. Czuje się wspaniale, próbuje dominować nad pozostałymi psiakami ale ATAMAN ( ten z avatarka ) jest zdecydowanym alfa i jej nie daje. Suczka nadrabia braki pokarmowe, nienawidzi obcych ludzi, nie da do siebie podejść a dzieci moje mogą na niej spać. Myślę, że zrozumiała, że to koniec jej podróży i tu dożyje starości. Na wystawie w Krakowie gdzie, muszę się pochwalić, nasza Rybcia dostała brązowy medal ( międzynarodowa ) rozmawiałem z sędziami kynologicznymi : istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłym roku w Lublinie SAMA będzie mogła być wystawiona poza konkursem w celu uzyskania oceny zgodności z rasą. Będziemy zaglądać na ten wątek na pewno.
  12. Niestety, bardzo złe wieści.:placz: Sąsiedzi byli, na początku, pełni zapału ale z decyzją chcieli poczekać do niedzieli. Zadzwonili w sobotę do córki wiedząc, że jesteśmy na wystawie psów z odpowiedzią negatywną. Nie mieli odwagi porozmawiać z nami. Byłem u nich wczoraj, nie podają argumentów ale NIE CHCĄ TEGO PSA. Tak więc BIAŁASKU dalej nie masz domku. W Krakowie, na wystawie rozdałem około 30 zdjęć Białaska z namiarami na ten wątek w dogo i schronisko, może będzie jakiś sygnał. Jest mi bardzo przykro, że i ci ludzie, pomimo wspaniałych warunków i braku kłopotów finansowych nie zdecydowali się na adopcję. Zasugerowałem o jakiś datek na karmę dla Białaska ale też odpowiedź negatywna. Myliłem się co do tych ludzi. Będę szukał dalej choć krąg poszukiwań zawęża się. Białasku będziemy Cię odwiedzać. A teraz wiadomość dla potencjalnych przyszłych właścicieli. Pokazałem zdjęcia osobom hodującym owczarka szwajcarskiego. Potwierdzili Jego zgodność z rasą. Białasku jesteśmy z Tobą
  13. Byliśmy u sąsiadów. Pokazaliśmy zdjęcia Białaska. Zastanawiają się. Trzymajcie kciuki. Wybaczcie 2-dniowe milczenie ale w sobotę mamy wystawę naszych haszczaków w Krakowie tak więc trudno nam będzie siedzieć przy kompie. W poniedziałek, na pewno odezwiemy się.
  14. Ciekaw jestem jaką starość będzie miała osoba, która "postarała" się o usunięcie staruszka. W marcu odszedł od nas po 19 latach Azor. Myślę, że miał piękną starość. Tego również życzę ci PSINKO Znajdź dom
  15. Jest światełko w tunelu. Moi sąsiedzi, ludzie bardzo zamożni mają jednego psiaka, taki owczarek coli-podobny. Pies ma warunki komfortowe : odrębny, ogrodzony przy domu, kilkunastoarowy, zalesiony teren. Buda : full wypas, najlepsze karmy. Dodatkowo codziennie spacerek lub bieganko przy rowerze. Ludzie ci mają niepełnosprawną córkę, która jest w domu nie w jakiś zakładach, bardzo często widzę ją jak bawi się z psiakiem. Zresztą my też odwiedzamy sąsiadów i muszę powiedzieć, że warunki są idealne. A WIĘC - sąsiad ze dwa tygodnie temu pytał mnie jakiego psa bym mu polecił do wzięcia bo ten, któreg mają jest smutny:-o :-o :-o . Trochę zaniedbałem ten sygnał ale dzisiaj idziemy na rozmowę ze zdjęciami Białaska. Mam ogromną nadzieję, że im się spodoba i zgodzą się na adopcję. Tutaj nie było by żadnej niepewności czy wątpliwości - ludzie bardzo odpowiedzialni. Trzymajcie kciuki Tamten coli-podobny ma ok 1,5 roku, myślę żeby się z Białaskiem zgodziły. Mam nadzieję, że niebawem będę mógł napisać : Białasku szykuj się do drogi.
  16. Dziś SAMA jedzie do dr wet - kontrola po sterylizacji, szczepionko, książeczka zdrowia itp. Po tych kilku dniach jesteśmy pewni, że doznała krzywdy od mężczyzny. Ale mamy wrażenie, że pomalutku zapomina.
  17. No niestety, jak na razie przykre wiadomości. Dwie rodziny rzeczywiście były zdecydowane, ale............... W jednym domu istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zapewnienia słowne o swobodzie psa mogą być bezpodstawne i w ostateczności może trafić na łańcuch. Jest to bowiem rodzina prowadząca tradycyjne gospodarstwo rolne. Tu bramy się nie zamyka bo co chwilę ktoś gdzieś po coś jedzie i jedyną formą zabezpieczenia psa przed ucieczką jest łańcuch. Zresztą taka jest tradycja - niestety. W drugim domu niby wszystko ok! ale usłyszałem zapytanie czy pies będzie szczekał. To już wg mnie źle wróży. Dodatkowo dowiedziałem się od innych znajomych, jego sąsiadów, że poprzedni pies tych państwa zniknął w niewiadomych okolicznościach. Młody, nie chorował i z dnia na dzień - nie ma. Nikt nie mówił, że zginął, nikt go nie szukał. :shake: Biorąc powyższe pod uwagę ja, osobiście nie zdecydował bym się na adopcję do tych domów, pomimo słownych zapewnień potencjalnych właścicieli, że będzie super. Może jestem przewrażliwiony. Sprawa jest na razie otwarta, nie dałem jeszcze tym ludziom żadnej odpowiedzi. Powiedziałem, że decyzja należy do osób zajmujących się adpocją. A co Wy na to ???
  18. Wspaniale, brzuszek zagojony, oczka też się poprawiły, humor dopisuje. Warczy na obcych, którzy podchodzą do domu. Wspaniała sunia.:multi: :multi: :multi: Ogromna sitwa z dzieciakami i haszczakami. Jesteśmy tak jak ona bardzo zadowoleni
  19. Dawno, dawno temu miałem psiaka z padaczką. Nie stanowiła żadnego problemu przy odpowiednim traktowaniu Atosa [*] Odwagi, przyszły właścicielu, sunia jest piękna
  20. Nie chcę zapeszyć................. Na przerwie w pracy byłem u jednej rodziny. Jest duża szansa na domek. Jutro więcej wiadomości.
  21. Na razie nie ma nic pewnego ale dwie rodziny zastanawiają się nad adopcją. Trzeba, niestety czekać. Białasie, jesteśmy z Tobą
  22. Jeszcze troszkę o stanie SAMY : rana pooperacyjna zabezpieczona - w środę jedziemy do pani dr wet na kontrolę. SAMA miała jeszcze zapalenie spojówek, ale odpowiednie kropelki poszły w ruch i już jest lepiej. Przed 15 min. ganiała z haszczakami na podwórzu jak zwariowana. STRZSZNIE DUŻO JE !!!:multi: :multi: :multi:
  23. Kto powiedział, że SAMA nie chce jeść nic, tylko suchą karmę ? Wczoraj, owszem jadła Calibrę, dziś natomiast po otrzymaniu przed chwilą magicznej mieszanki dla naszych husky ( serca wieprzowe, żołądki drobiowe, wołowinka, zestaw warzyw i kasz ) wilizała miseczkę tak, że chrom odpadał. Z tym, że kto powiedział o suchej karmie - to oczywiście żart. SAMA ma się wspaniale, dziś była na krótkim treningu. Jeszcze raz zaznaczę : WSZYSTKO JEST POD KONTROLĄ pozdrawiamy wszystkich, dla, których los psi nie jest obojętny. ALBIEMU - dziękujemy bardzo
  24. wczoraj, przy adopcji SAMY rozmawialiśmy o Białasku. Zainteresowałem nim kilku pracowników firmy, w której pracuję. Będę czekał na ich decyzje i sprawdzał warunki do ewentualnej adopcji. Na razie, białasie, skocz do góry
×
×
  • Create New...