-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by romenka
-
Dianka raniutko ślicznie się wykupciała :multi: a dzisiaj do 12-stej chodziła ciągle z miejsca na miejsce ale teraz chyba ja to zmęczyło i znudziło więc położyła się spać. Od wczoraj Dianulka ma nareszcie swoją suchą karmę :loveu:.Musze podziękować Ludek za zakup karmy w hurtowni gdzie biedna specjalnie ma moją prośbę jechała i bratu jej za przywiezienie pod moje mieszkanie :Rose: Karmę kupiłam tak jak obiecałam ze swoich pieniążków ;) i mam nadzieje że jej się poprawi z tą biegunką. Raniutko było kupsko zbite ale żeby nie było tak jak wczoraj gdzie też się tak cieszyłam i wyszło ze Dinka jednak nadal ma rozstrój żołądkowy i sraczka nie zniknęła. Wczoraj poprosiłam AFN o przelanie 200 zł ze skarpety Dianki na konto TZ-a a potem jak pójdę do kliniki po fakturę zrobię ostateczne rozliczenie...
-
Ja naprawdę nie wiem dlaczego tak się dzieje :-( jednak to nie steres moim zdaniem. Cholera jak na złość klawiatura mi szwankuje bo znów mam jakiegoś zasranego wirusa który jak pisze s wciskać mi €s i mu€szę poprawiać każdą pis€ownie -tak właśnie to wygląda :angryy: i nic nie chce go us€ynąć :angryy:
-
Ja już po wizycie. U mnie badanie glukozy podwyższone :-( i jeszcze raz musze robić w następnym tygodniu. Co to oznacza? Dianka dobrze jak na razie chociaż ma chwile gorsze i złe. Raz chodzi nie może sobie miejsca znaleźć drugi raz spokojna... Jak do tej pory nie załatwiła się ani razu na dworze tylko w domu a terz jak przyszłam od lekarza były kropki kupy bardzo rzadkiej jednak to tylko kropki a wcześniej załatwiła się pod siebie ale kupa zbita. Eh...
-
Wczoraj się nie dodzwoniłam do dr Jagielskiego ale dzisiaj będę próbowała. Nie wiem co dalej,naprawdę:-( Na razie kazał podawać enkorton jednak wytłumaczyłam mu że nie ma sensu jej podawać skoro ma takie rozstroje żołądkowe. Poza tym już za późno na enkorton skoro Dianka ma podany już steryd w zastrzyku. Diank noc dobrze zniosła dzisiaj. Choć zrobiła kupsko :roll: ale cwaniara zrobiła i poszła położyła się na skurze baraniej koło mnie :evil_lol: a nie tam gdzie narobiła i tak przespała noc :p ja wczoraj się nie uczyłam bo już nie miałam sił ale zaraz się biorę do nauki bo jest tego od cholery a ja dopiero teraz zaczynam zaglądać w zeszyty :placz:
-
Aneczko ja nie myślę o tym że to może być nowotwór. Już tyle Dianka przeszła że teraz nie może być to najgorsze. Kurcze muszę znów przeprosić wszystkich bo znów nie dam rady odebrać bonharenu.Mam egzaminy i jak zobaczyłam ile mam do nauki z gegry to nie dam rady niestety a jak zwykle coś mi wypadnie a tak nie może być. Ja musze teraz pomyśleć o szkole. Zadzwoniłam do Mamy Pana Mariusza i przeprosiłam. Umówiłam się na poniedziałek po odbiór...Was też bardzo przepraszam za zmianę planów :oops: Dianka teraz dobrze ale musiałam jej podać tramal. W tej chwili śpiunia. Biegunka jak na razie znikła. Ok moi drodzy,ja już się biorę za naukę bo nie chcę nie zaliczyć :shake:
-
Kochani przed chwilką dzwonił dr Jagielski i nie jest dobrze. Po konsultacji z innym jeszcze radiologiem okazuje się że Dianka ma zmiany w odcinku szyjnym. Nic nie jest przesądzone ale też nie wiadomo co to jest. To nie jest ten odcinek gdzie podejrzewali u niej nowotworzenie w ELWECIE tylko właśnie szyjny. Powiedziałam doktorowi że nie dam rady podawać Diance enkortonu jak również powiedziałam o kłopotach żołądkowych. Na razie więc zostajemy przy sterydzie tym co Dianka dostała wczoraj. Na koniec rozmowy nam przerwało. Za chwilkę polecę uzupełnić sobie konto w telefonie i zadzwonię ja do doktora by uzgodnić co dalej z tym odcinkiem szyjnym gdzie wykryli jakieś ubytki. Boże boje się :placz:
-
[quote name='romenka']117 zł miałam i teraz: 24 zł za wyrównanie faktury które nie policzyłam ostatnio a policzyłam 114 zł a dzisiaj poprosiłam o wyrównanie i dzisiejsza morfologia która kosztowała 56 zł czyli powinnam mieć 37 zł na dzień dzisiejszy. To jest tylko rozliczenie dla Was a ja inaczej będę się rozliczała : za każdą fakturą bo inaczej się gubię czyli w sumie wychodzi że nadal mam 117 zł póki nie wezmę faktury nic nie odejmę z tej sumy. a To wyżej to tylko dla Was i dla mnie bym się nie pogubiła na co wydałam i by znów w konia mnie nie zrobili w klinice... I kochani jakby się coś nie zgadzało w moich rozliczeniach błagam by mnie poprawić...Nie jestem mocna z matmy :oops: a naprawdę boję sie że pogubię się z tymi rachunkami.... kochani czyli z pieniędzy Dianki zostaje mi 117 zł i teraz faktury jakie mam to : za Esencjale Forte za które zapłaciłm 29.90 zł (nie policzyłam tej faktury ostatnio a mam ją z 10 kwietnia) i za wczorajsze leki czyli ranigast i tramal za 16.30 zł i faktura za zdjęcia RTG za 142 zł i za taksówkę 40 zł więc sumując wydałam 228 zł więc ze 117 zł - 228 zł = -111 zł (te faktury za chwilkę zeskanuje) Teraz jeszcze dodaje do niech 15 zł za bazarek Shirrrapeiry i dodaje 50 zł od Dagi27 która była winna 100 zł =-46zł i tyle straciłam i powinnam mieć tyle że zaznaczam to jest na minusie. __________________________________________________________ Tego jeszcze nie policzę bo nie mam faktury ale w klinice straciłam: za badanie krwi 56 zł ,24 zł-wyrównanie faktury,22 zł za wczorajszy zastrzyk i za tą fakturą pójdę chyba dzisiaj. Mam jeszcze 10 euro od Dusje:Rose: i 10 euro od Kobold:Rose:- których jeszcze nie zamieniłam na złotówki. Kochani faktury za taksówkę nie mam ale mam paragon.Czy on wystarczy?? Zaraz również zapytam się Dagi czy oddała 50 zł które jest jeszcze winna?
-
Oj tak Agatko widać na jej pysiu cierpienie :-( Dzisiaj już jest lepiej z Dianką :multi: Dostała ryżu z kurczakiem i marchewką więc od razu nabrała sił i teraz Dianka chodzi za Romka i ją co chwilkę próbuje zaczepiać :evil_lol: Kupsko Rano było już zbite :p i mam nadzieje że już biegunki nie będzie:roll:
-
Neris doktorem prowadzącym jest dr Jagielski i jego słucham co do leczenia Dianki jednak dr Jagielski przepisał Diance znów enkorton do podawania ja natomiast nie mogę jej podawać tego leku bo sami widzicie co się dzieje z jej żołądkiem :-( Ja nie dam rady tak jak wczoraj sprzątać co godzinę jej kupy a pies też nie d rady tak funkcjonować... Oczywiście zadzwonię do dr Jagielskiego i powiem mu o tym co było wczoraj i wytłumaczę moją decyzję co do enkortonu.
-
Noc była spokojna a dzisiaj Dianka już nie ma biegunki jak na razie :multi::multi::multi: Właśnie Diance robię kurczaczka z ryżem:loveu: bo karma niestety jej się skończyła,ale takie jedzenie dobrze jej zrobi póki nie będzie znów karmy. Biedna po wczorajszej głodówce dzisiaj ledwo siły ma stać ale ważne że nie boli i biegunka zahamowana. Oczywiście nie mogłam nie podać jej tramalu na samą noc ale myślę że dzisiaj już nie będzie takiej konieczności bo steryd raczej dzisiaj już działa. No dobrze ja idę sobie zrobić kawkę...
-
Aniu nie odpoczęłam bo ciągle sprzątałam Dianki sraczkę z łóżka,z dywanu, z kuchni...:-( Teraz najgorsze nie mam już nawet do podścielenia nic bo Dianka wszystko co było już zabrudziła a ja dzisiaj musiałam to poprać i wszytko mokre więc nie miałam wyjścia jak zabrać dywan który też Dianka zabrudziła bo nawet nie wiedziałam kiedy narobiła na niego i to leżąc. Teraz na szczęście śpi. Widać wymęczyło ją to wszystko...a w szczególności noc która była dla niej koszmarem :-( On nie zmrużyła oka nawet na 5 mion tak bardzo cierpiała. Chodziła i piszczała...Okropieństwo:placz: Dzisiaj byłam u weta i Diana dostała znów ten steryd który m się uwalniać 3 tygodnie. Mam nadzieje że pomoże. Zapłaciłam 22 zł za niego i musiałam iść do apteki kupić tramal jej i ranigast za który też zapłaciłam ponad 20 zł z czymś ale już teraz nie chce mi się szukać faktury. Mam nadzieje że ta noc dla nas wszystkich będzie lepsza od poprzedniej.
-
Aniu ja już sama nie wiem :-( ,mogła coś wyrwać tym bardziej że nie ma kagańca bo Roma na strzępy go porwała a co do leków to jej dzisiaj cały dzień podaje leki od biegunki-te które ciągle jej dawałam ostatnio. Mam nadzieje że jej się poprawi. Ja teraz muszę się położyć. Dzisiaj z tego zmęczenia nie byłam w stanie jechać do szkoły rodzenia :shake:
-
Madziu moja najdroższa, ja już kupiłam wózek ;) parę dni temu jak dobrze pamiętam to w piątek. Dzisiaj zrobię fotki mojego wózka to Wam pokażę a teraz wysyłam link skąd on ;) http://www.allegro.pl/item188347367_super_wozek_baby_lux_full_wyposazenie_w_wa_.html#photo (i koloru czerwonego nie kupiłam ale granatowy z niebiesim dla chłopaka) tyle że ja z allegro nie kupowałam tylko prosto z tego sklepu bo bardzo bliziutko miałam i nie żałuje bo faktycznie wózek full wypas ;) Ale Madziu Twój wózek też śliczny :loveu: i nie wiem jak mam Ci dziękować że pamiętasz o mnie tyle że ja nawet jakbym nie miała wózka nie mogłabym od Ciebie takiego prezentu przyjąć :shake: Bardzo jesteś kochana!!!!:buzi: Ach a noc była koszmarek dla Dianki i dla mnie :-( Nawet nie mam na co czekać tylko idę dzisiaj do weta po zastrzyk ze sterydem bo Dianka mi konała dzisiaj całą noc. Straszne to było a ja płakałam już razem z nią.Do tej pory jest bardzo źle.Ciągle piszczy :placz: Jednak teraz ja muszę lecieć do swojego lekarza i zaraz po nim z Dianką pobiegnę.
-
Kochani ja nie pisałam nic na dogo dlatego że zła jestem bo chodzi ono jakby chciało a nie mogło!!! Poza tym miałam gości od piątku do niedzieli i też nie miałam za bardzo jak.... Tak dzisiaj byłam z Dianka u doktora Jagielskiego. Za wszystko zapłaciłam 142 zł no i za taksówkę 40 zł :crazyeye: ale musiałam wziąć bo autobusem w tym stanie Dianki nie było możliwości przewieść poza tym nawet w drodze do kliniki miałam z ni9ą wielkie problemy :-( Dianka nie miała na sobie kagańca dzisiaj w autobusie bo Roma rozerwała go na strzępy :mad: a pech chciał że Dianka chapnęła faceta bo nadepnął jej na łapę :-( i zaczęła się awantura w autobusie!!! Nic złego nie wynikło ale nerwy były :roll: no i miałam w ogóle kłopoty by Diankę do autobusu wciągnąć :-( No ale na zdjęciach wyszło że żadnego nowotworzenia na kręgosłupie Dianka nie ma :multi: jednak jest proces postępującej spondylozy i to w bardzo zaawansowanym stadium :-( Czyli krótko mówiąc nie jest dobrze :-( Dinka ostatnio wcale nie schodzi i nie wchodzi po schodach. Jest z nią naprawdę kiepsko. Na dodatek złego winda u mnie nie działa!!! U MNIE!!!!Na wszystkie piętra jeździ tylko nie jeździ na pierwsze!!! Ja mam dopiero pecha!! Dzisiaj jednak już byłam tak wściekła za to że zadzwoniłam do nich i opieprzyłam równo tych monterów:angryy:!!! Teraz Dianka dochodzi cały czas do siebie.Ledwo stawia nóżki ale wyprostować się nie może bo zaraz leci z powrotem na ziemię. Nic może jej się poprawi... Ja teraz też muszę odpocząć bo umieram z bólu głowy.
-
Dianka już po raz kolejny dostałą tramal bo nie jest najlepiej z nią :placz: ale też nie jest tak tragicznie jak ostatnio. Dzisiaj Dianulka zrobiła kupsko w domku ale to nic... Dzisiaj rano jak byłam na spacerze Dianka bawiła się z sunią taka jedną :evil_lol: wiecie jak to ślicznie wyglądało :cool3: a mi aż serce całe sie radowało jak patrzyłam na to :loveu: Ona chce żyć tylko nie raz ból jej przeszkadza w tym :-( Już niedługo wizyta u dr Jagielskiego więc nie mogę się doczekać...Mam nadzieje że coś zaradzi?
-
Lozerko nie ma problemu ;) Ja jeszcze nie rodzę :evil_lol: Aniu nie ma co sobie nerwy szarpać bo nic tym nie wskórasz a tylko się zdenerwujesz.Może niedługo zacznie dogo chodzić jak należy. Aniu oczywiście postu nie widzę tego co napisałaś o Diance ,jej bólach i zachowaniu do dziecka ale mam na meilu.... Co do tego sterydu to ja mogę podać go Diance po raz kolejny tylko nie wiem jak zareaguje na to dr Jagielski :-( ale jeśli Dianie do jutra się nie poprawi to nie będę czekała tylko lecę z Dianka na zastrzyk... Dzisiaj oczywiście napiszę podziękowanie dla Pana Mariusza, ale wieczorem...Teraz tez wróciłam z Urzędu Miasta bo załatwiałam sprawy a teraz muszę gotować obiad bo wczoraj gościa nie było więc zapewne dzisiaj przyjedzie. A Aniu proszę podaj mi Twój meil bo jak formatowałam komp wszystko mi wcięło :-(
-
Lozerko kochana bardzo byłabym wdzięczna za skany z tej książki. DIance to po raz pierwszy się zdarzyło.Nie raz szłyśmy i były dzieci i nigdy tak nie zareagowała a tu nagle takie coś :crazyeye: Jeśli chodzi o wciągnięcie Dianki na górę:Ja jak zobaczyłam że Dina w pół schodów wykłada się i nie może iść dalej tylko leży na 3 schodach oczywiście ściągałam ją na dół i była następna próba która kończyła się tak samo czyli Dinka wykładała się znów w połowie schodów i dalej nie było szans.To było trzy razy z czwartym razem już poddałam się i musiałam ją wciągnąć na górę bo nic z tego by nie wyszło.Logiczne że lepiej mi ją z tych schodów ściągnąć niż wnieść ale wtedy próbowałam od nowa z nią na górę wchodzić i pomagałam jak mogłam jednak nic to nie dało i Dianka rozkładała się. Nie spodziewałam się czegoś takiego bo przecież ostatnio bardzo dobrze sobie radzi z schodzeniem i wchodzeniem a w tej chwili ma nawet problemy ze schodzeniem i leci bo nogi tylne jej się plączą :-( Dzisiaj tez tak samo kiepsko choć troszkę lepiej niż wczoraj. Ona ma bardzo naprężone te nóżki i widać że dla niej to problem samo chodzenie a co mówić schody. Moim zdaniem jest to spowodowane tym że steryd przestał działać. Kurcze zaraz napisze do Kory za tym bonharenem.Może on coś pomoże? Jejku muszę jeszcze napisać list z podziękowaniem dla pana Mariusza za bonharen...Nie moge jakoś się wziąć za to :-(