Jump to content
Dogomania

kurczak_wtw

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kurczak_wtw

  1. :roll: generalnie mój pies nie biega sobie samotnie, gdzie mu się żywnie podoba, zawsze reaguje na każde moje zawołanie, a ten temat założyłam dlatego, że zszokowała mnie ilość agresywnych psów na osiedlu. jest tu taka sytuacja, że naprawdę NIE MA ludzi, których psy reagowałyby przyjaźnie na jakiekolwiek ruszające się stworzenie. chciałabym po prostu, aby w przerwach zabawy ze mną, psisko mogło się pobawić w towarzystwie swojego gatunku. poza tym zabawy też mamy mocno ograniczone-patyczek odpada-pies w czasie gdy był jeszcze bezdomniakiem dostał widocznie parę razy, a na piłeczkę staram się go jeszcze "nakręcić" (nie wie w ogóle o co w tym wszystkim chodzi). aha co do bezpieczeństwa-moje osiedle należy do tych "zielonych", więc chodzimy sobie tylko w miejscach niedostępnych dla samochodów.nie jest tak, że pies nie wie co to smycz, ale na większych polankach aż żal mi go nie spuścić. jak tak sobie pomyślę...fakt musimy trochę poskromić to jego nadmierne zainteresowanie innymi psami, ciekawa jestem, skąd to się w zasadzie bierze?
  2. jestem ciekawa, czy spotkaliście się z tym problemem: mój pies jest super przyjazny dla innych psów i bardzo chciałby bawić się z nimi na spacerach. jednak jest pewien problem-99% psów na moim osiedlu jest kompletnie nie zsocjalizowanych i ma właścicieli-kretynów, którzy radosną postawę mojego psa traktują jako wstęp do ataku:shake: . każdy spacer wygląda tak, że Misiek z nadzieją na zabawę podbiega do napotkanych psów, a one reagują na jego "hopsasy" morderczym ujadaniem. spotkałam się już z opinią że "on tak jakoś dziwnie się zachowuje", że w ogóle taki duży pies to powinien na smyczy i w kagańcu :cool3: .a on jest bardzo łagodnym, młodym psem i jak widzi, że kolega nie ma ochoty na zabawę, odchodzi. jakoś nagle uderzyło mnie to, że wszyscy ci ludzie trzymają swoje otyłe potworki-pieseczki wiecznie na smyczy i to nie jest jakiś jeden osobny przypadek, ale na skalę masową! sama miałam jeszcze do niedawna psa agresywnego i żyjąc w słodkiej niewiedzy myślałam, że to tylko on taki nieoswojony:roll: a tu całe osiedle takich psów(a raczej właścicieli). no właśnie, a jak jest u was?
  3. misio powoli przekonuje się do jedzenia-odkryłam, że o wiele chętniej je mięso+warzywka+makaron zamiast ryżu. dlatego też nie chciał jeść kulek- jagnięcina+ryż, najwyraźniej niezbyt lubi ryż. pies na pozór dobrze wygląda, ale jest to spowodowane gęstym futrem-tak naprawdę jest dosyć chudziutki. pytanie:czy ryż w posiłkach można całkowicie zastąpić makaronem??
  4. hmm no właśnie też mam problem z niejadkiem, nie chce jeść ani suchej karmy, ani gotowanej (ryż warzywa mięcho), bardzo chętnie skorzystałabym z waszych rad, gdyby nie to, że pies jest rekonwalescentem (błąkał się ze złamaną nogą, przedwczoraj zdjęty gips, ale druty zostaną długo) przygarnęłam go przedwczoraj, od tego czasu zjadł bardzo mało-suchą karmę wypluł, a gotowanego zjadł dosłownie troszeczkę. przy tym jest duży masywny, prawdopodobnie mieszaniec kaukaza. myślałam, czy jest to może efekt przebywania w nowym miejscu, ale i tak boję się o niego: w czasie gdy organizm potrzebuje maksymalnej regeneracji, on nie je prawie nic. :placz:
×
×
  • Create New...