Ja też myślałam, że po stracie swojego pierwszego owczarka ciężko mi będzie wziąć następnego tej samej rasy, byłam wręcz pewna, że wybór padnie na jakiegoś innego psa. A wyszło jak wyszło, aktualnie mam już trzeciego owczara i na tym się nie skończy ;) Każdego z nich cechuje coś innego, każdy czymś się różnił. Miłość do rasy i jej znajomość wzięła górę, wiedziałam, czego mniej więcej mogłam się spodziewać, czego te psy potrzebują, jak do nich podchodzić.
Pies czy suka. Podstawowa różnica to oczywiście w wyglądzie, suczki są mniejsze i przeważnie mają mniej obfity włos. Jeśli chodzi o charakter, to dużo zależy od konkretnego osobnika, ale z tego co zauważyłam i co mi mówią ludzie (bo sama miałam i mam jedynie płeć męską), to suczki są często łatwiejsze do opanowania, spokojniejsze, szybciej dojrzewają. Jednakże jest to bardzo indywidualna kwestia, nie ma czegoś takiego że każda suka jest taka i taka, a każdy pies taki i taki.
Nasz znajomy russelek jest bardzo wesoły, energiczny, chętny do zabaw i wszelkich aktywności, niezwykle podatny na szkolenie, i jak to terier - musi mieć zajęcie, bo inaczej znudzony sam je sobie znajdzie, niekoniecznie ku zadowoleniu właścicieli ;)