-
Posts
78 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga.z
-
Hihi i najsłodsza :eviltong: Macie jakiś pomysł jak sobie przesłać te zdjecia? Bo na maila nie da rady :shake: Dostaje odpowiedź że przekroczony limit, bo ich jest dużo...
-
Rewelacyjne :eviltong: A języczek Kasi jest najlepszy :loveu: a teraz fruwamyyyyy :sweetCyb: [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/7821/p527002724jy.jpg[/IMG] [IMG]http://img82imageshack.us/img82/7821/p527002724jy.jpg[/IMG]
-
Jakby tylko nie padało to ja się piszę na kolejne spotkanie :eviltong: A najlepiej to żeby było sucho, bo nasze psiaki jak zmokłe kury wyglądały. Ja właśnie naładowałam baterię ;) i przeglądam zdjecia. Zmniejszę rozdzielczość zeby mniej zajmowały i mogę wysłać Wam na maila. Piszcie adresy może na priva.
-
Dzięki Dziewczyny za spotkanie :laugh2_2:Psiaki wyszalały się z równymi sobie :P Mam nadzieje ze spotakmy się jeszcze :lol: Na dłużej i jak będzie cieplej :eviltong: Pozdrawiam!
-
Ja będę tak bliżej 11. Myślę że do 5 po :eviltong: Brat mnie podwiezie :laugh2_2:
-
Nie wiem jak tam z trawą, ale to normalne że psiaki po "mokrym" spacerku trzeba "prać" ;) Byłam właśnie na krótkim spacerku i Chico wrócił cały mokry :eviltong: Ja też mogę jechać. Mam nadzieję tylko, że do 11 się nie rozpada...
-
Tak :lol: Spotkamy się na przystanku Płaszów (na żądanie), jest on koło stacji BP. Ja pewnie będę dokładnie na 11.00 bo niestety dojeżdżam spoza Krakowa. Ale zobaczymy jeszcze jaka będzie pogoda. Oby nie padało :modla:
-
Ja będę jutro od rana siedzieć przed kompem :eviltong: Więc jak coś to zadecydujemy jutro.
-
Myślę, że tak. Może nawet koło 10.00 się zgadamy jakoś.
-
Przykro mi... Najbardziej że nikt nie wie dlaczego tak się stało :shake: Trzymaj się mocno...
-
Chyba to czy na 100% się spotykamy okaże się dopiero jutro. Jeżeli tylko nie będzie padać to o 11.00 na przystanku Płaszów (na żądanie) koło stacji BP. Ja postaram się tam być wcześniej bo raczej przyjadę pociągiem. Mam nadzieje że nie będzie padać i psiaki będą mogły poszaleć :eviltong:
-
Ok, 11.00 widzę wszystkim pasuje :laugh2_2: Więc umówmy się może na przystanku autobusowym który się nazywa Płaszów (koło stacji BP- to jest przysatnek na żądanie). Ja przyjadę pociągiem raczej, ale mogę tam podejść po Was :smile: A jak ktoś zna Bagry to możemy się umówić gdzieś indziej :cool3:
-
Bagry to zalew (chyba można to tak nazwać;) ). Ja kilka razy już tam byłam z moim psiakiem ponieważ są tam łąki i może się swobodnie wybiegać. Jeżdżą tam autobusy 115, 125 i 425. I pociąg :eviltong: Ja jestem w sumie spoza Krakowa więc dotrę tam raczej pociągiem, bo MPK to muszę się przesiadać kilka razy. Dokładniej to się dogadamy przed weekendem jak się okaże jaka będzie pogoda. A może ktoś ma inny pomysł niż Bagry? Według mnie to chyba całkiem niezłe miejsce...:cool1:
-
Hehe. Dziękuję :p W sumie zawsze dobrze znosił szczepionki, poza pierwszą po której strasznie spuchły mu powieki. Ale dostał zastrzyk i w ciągu 20 minut wszystko było ok :laugh2_2: Te nasze psiaki są odważniejsze niż niejeden mężczyzna na widok strzykawki ;)
-
To chyba Bagry się nadają :cool3: Ale oczywiście jestem otwarta na wszelkie propozycje :eviltong:
-
Hmmm... Szczerze mówiąc to ja się postaram dopasować, ponieważ mój piesek niezbyt dobrze znosi podróż :shake: No ale przyjadę jakoś na pewno :eviltong: A gdzie? To zależy skąd jesteście. SwEet_LiLi wiem że południe Krakowa, ja też a Ty Nadia86? Może Bagry?:cool3: Poza tym w ten weekend będzie w Krakowie Papież więc ogólnie mogą być problemy z dojazdem...
-
Ja też jestem od czwartku włącznie wolna :smile: Nie co tydzień, ale jak na razie do odwołania. I prawie każdy weekend też mi pasuje :eviltong:
-
Chico był szczepiony gdy miał pół roczku. Wet do którego chodzę z nim od początku od razu powiedział mi, że w wieku ok. 6 miesięcy muszę zaszczepić na wściekliznę. Psiurek zniósł to dzielnie :eviltong:
-
Ja w sumie jestem z okolic Krakowa, ale mam bardzo bliziutko :grins: Więc jak najbardziej jestem za :thumbs:
-
Mój Chico jak typowy chyba York przejawia wszystkie zachowania tu opisane :jumpie: A poza tym nauczył się jak była zima i był malutki, że jak chce wracać ze spaceru to ciągnie pańcię za smycz do domku. I zastało mu to do tej pory :eviltong: Jak ma dość- smycz w pyszczek i do domu! Muszę mu kiedyś zrobić taką fotkę hihi :eviltong:
-
Mój pies źle znosi podróż, ale jeżeli by to był Ojców to ja bym była chętna 8-)
-
A to mój mały aniołek (a raczej diabełek :evil_lol:) gdy miał 2,5 miesiaca :loveu: [IMG]http://img56.imageshack.us/img56/2012/p10100790qw.jpg[/IMG]
-
Witam :) Tak dokładniej to jestem z Wieliczki, ale to bardzo bliziutko :eviltong:
-
A na polu jak coś weźmie do pyszczka to sie nie da go złapać :eviltong: Ale wtedy idę w drugą stronę i przerażony, ze pańcia ucieka do domu, biegnie za mną :eviltong: Jak wraca do domku to wyciera łapki w wycieraczki sąsiadów hihi. Czyścioszek z niego :razz: