[quote name='Alake']I na tym "samochodowym" przykładzie można również wytłumaczyć dlaczego argument "bo mnie nie stać na rasowego" jest mylny. Gdy kupuje się samochód, to j.w. ogląda się go, żąda dokumentów, pyta się ilu włascicieli miał przedtem itp. No, a przedewszystkim jak się go kupuje to myśli się też o tym czy nas bedzie stać utrzymać ten samochód. Bo jak się wleje "opał" to zniszczy się slilnik no i szkoda samochodziku, trzeba lać benzynkę, dobry olej, robić przeglądy... Bo jak się nie, to się rozkraczy i nie pojedzie. Ale pies? Pies to ma być "rasowy" za 200 zł (bo kundle są brzydkie), jeść resztki ze stołu albo Chappi, no i wszystko potrafić, opiekować się dziećmi... Taka mentalność...:shake:[/quote]
Otóż to..nikt kupując bernardyna, doga czy alaskana za 300zl nie mysli o tym ile kosztuje utrzymanie takiego psa.Ani o tym,że jesli piesio ma dysplazje i przestanie chodzić to ciężko go będzie wynieść na spacerek na raczkach. Wystarczy sie rozejrzec po schroniskach, ile tych psiaków tam jest :angryy: .
Jesli kogoś nie stać na rasowego psa z hodowli (myslę tu o duzych rasach), to jakim cudem będzie go stać na utrzymanie takiego nierasowego olbrzyma. A zła karma i brak witamin powoduje ,że piesek może "się zepsuć" a naprawy u weterynarza są również kosztowne.:razz:
A prawda jest taka,że kupując "rasowe bez rodowodu" nabijamy kieszeń pseudohodowców i zasilamy schroniska..moze nie bezpośrednio, ale i tak na jedno wychodzi.