-
Posts
5331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MARCHEWA
-
4 tyg.wyrzucona sunia Milka w dt na Śląsku ma dom!
MARCHEWA replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Piotromo,bardzo dziękuje za pw i zdjęcia Milki.Teraz jestem spokojna,że wszystko jest ok. Pozdrawiam. -
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Cieszę się,że tym 2 panienkom się udało:loveu:nie miałam dostępu do netu i martwiłam się o te kruszynki. Co do lampy,to postaram się dołożyć parę groszy. -
Niestety od jutra przez około miesiąc będę odcięta od netu,mam jednak nadzieję,że wszystkie maluszki znajdą wspaniałe domki. Marchewka11 pisała mi ostatnio na gg,że nie może dostać się na dogo:shake:,więc dlatego może nie pisze co u niej i szczeniaków:roll:
-
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Malawaszko,dajcie znać,czy pieniążki za bazarek od asia-s doszły,bo podałam konto missieek;) -
Dziewczyny nie mylcie tu Marchewy z marchewka11,to 2 różne osoby;)
-
[quote name='marchewka11']A co tam !!!!!!:multi::multi::multi::multi:[/quote] Dokładnie;)mortikia spadłaś marchewce chyba z nieba:multi:
-
Pixie ,szczeniaki mają Allegro: [URL]http://www.allegro.pl/item439937013_sliczne_szczeniaki_szukaja_domow.html[/URL]
-
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
To jakiś koszmar :-(:-(:-( -
Niestety mycha101 jeszcze mi nic nie napisała o wizycie w Ciechanowie,może skontaktowała się z marchewką,bo podałam jej namiary na nią:roll:
-
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny,podnoście czasem bazarek dla maluszków; [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120499[/URL] -
Ale nie zapominajcie też,że suczkom grozi schronisko!!!!Kto wtedy będzie miał wpływ na to,kto je zabierze i do jakich warunków? Proszę popytajcie znajomych o dt,bo dalej nic nie zostało wniesione do wątku.Marchewka prosi o pomoc od 2 miesięcy i sytuacja ciągle wygląda tak samo. Hotelik pojawia się już kilka razy,tylko żadnych konkretów,czy ktoś proponuje pomoc w utrzymaniu tam maluszków,ja mogę dać 50 zł miesięcznie,a potrzeba 10 razy tyle:shake:
-
[quote name='scarlet']murka proponuje takie warunki: Witaj, W tym momencie możemy zaoferować tylko stodołę, bo wszystkie miejsca mamy zajęte i jest kolejka... W stodole jest dużo miejsca, jest tam w miarę ciepło, nie ma ciemności, jest prowizoryczna budka z sianem, psiaki na pewno nie będą marznąć, będą oczywiście wychodzić na ogród przynajmniej dwa razy dziennie. Pozdrawiam[/quote] No tak,tylko kto pomoże w opłacaniu hotelu? Czy są jakieś konkretne deklaracje? 720 zł to jest jednak sporo pieniędzy.Nawet gdyby jedna sunia pojechała do ds,za 3 pozostałe to koszt 520 zł.
-
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki bardzo mocno za kruszynkę i za missieek,żeby sie nie załamywała:-( -
AMIGO,marchewka jest teraz w pracy,więc nie napisze,ale wydaje mi się,że pieski są już u niej,napisała o tym,bo boi się,że jak następnym razem maluchy wejdą na podwórko sąsiadki,ta może im zrobić krzywdę.
-
Marchewka zostawia jedną sunię u siebie i 4 są do adopcji,bo było ich 5.
-
Czyli sytuacja wygląda następująco: U marchewki sunie dłużej zostać nie mogą:shake:,w Ciechanowie ma być dzisiaj mycha101 na wizycie przed-adopcyjnej,ale nie oszukujmy się...troje małaych dzieci,to raczej nie będzie to:shake: pixie pisze o hoteliku,więc zliczmy-4 szczeniaki po 6 zł doba=24 zł x 30 dni=[B]720 zł[/B],czy damy radę uzbierać taka kwotę???
-
Moje zdanie jest takie,że można mieć obawy do tego co będzie kiedyś,ale wiemy też,że sunie pilnie potrzebują domków...no,a ten aż tak źle się nie zapowiada. Koniecznie trzeba jednak zaznaczyć w umowie adopcyjnej punkt o tym,że jeżeli wydarzy się coś i pani nie będzie mogła dłużej zajmować się sunią MUSI skontaktować się z marchewką,no i oczywiście wizyty po adopcyjne wskazane. Takie decyzje są bardzo trudne,ale ja też kiedyś oddałam malucha do rodziny myśląc,że super trafił,wizyty po-adopcyjne wypadły spoko,a po 6-miesiącach zadzwonili i powiedzieli,że chcą oddać Deniska:-oi oddali. Jedno w tym wszystkim było dobre,że oddali go mnie,a nie byle komu.Ja zawsze zapewniam wszystkich,którzy adoptują pieski,że gdyby coś,to muszą mnie powiadomić,że ja zawsze przyjmę psa i poszukam mu nowego domu. Co wy dziewczyny na to? Marchewko?
-
Wklejam to,co napisała AMIGA o wizycie; No to jesteśmy już po wizycie u pani w Wieliczce. Mam straaasznie mieszane uczucia. Pani wydaje się bardzo fajna. Męża nie poznałam, bo jest w pracy we Wrocławiu i ma przyjechać w przyszłym tygodniu. Ale podobno jest też za tym, żeby piesek był w domu. Pani wychowywała się od dziecka z psami, więc zdaje sobie sprawę z tego, jakie sa obowiązki przy psach. Natomiast ja roztoczyłam przed nia wizję potwornego zmęczenia i niewyspania przy małym dziecku. Pani twierdzi, że sobie zdaje sprawę z tego, co ją czeka, chociaż ja nie jestem tego taka całkiem pewna. Na pierwsze dwa miesiące ma przyjechac jej mama do pomocy, ale potem??? Mieszkanie jest małe, w jakimś domku na bardzo spokojnej uliczce. Niestety posesja nie jest ogrodzona. Ale pani twierdzi, że pies będzie cały czas w domu, nie w zadnej budzie czy kojcu, bo "to męka dla psa". Jak ja spytałam, co by np. zrobiła, gdyby się okazało, że dziecko ma alergię na sierść, to pani absolutnie odrzuciła ewentualność oddania psa - tak twierdzi. Stwierdziła, że są przecież leki na uczulenie. Zdaje sobie sprawę z tego, że mała na poczatku będzie się jeszcze załatwiać w domu, ale zanim jej dziecko stanie na nóżkach (pani ma termin porodu w Wigilię) to może sunia już się nauczy czystości. Przesłałam jej sms-em adres i nr tel do dobrej lecznicy w Wieliczce, no i jak zdecydujecie, że sunia tam trafi, to obiecałam pani pomoc w ewentualnych problemach. Pani nas też zaprasza do siebie żeby sprawdzić jak się sunia miewa, bo się jej przyznałysmy, że jeździmy średnio raz w tygodniu do hoteliku psiego pod Wieliczkę No to teraz decydujcie. Współczuję Wam, bo ja byłabym w rozterce. Pozdrawiam Amiga
-
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Straszne to wszystko,tyle cierpienia u takich dzieciaczków:-(:-( -
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jaka kruszynka. -
Dziewczyny,wysyłajcie linka do wątku wszystkim osobom,które znacie i które mogą zabrać chociaż jedną sunie na dt. Pisałam wczoraj z marchewka11 na gg i wiem,że ma taką sytuacje i nie może zaopiekowac się tym stadkiem. Mam nadzieję,że wieczorem napisze AMIGA i,że domek w Wieliczce będzie dobrym domkiem.
-
Ale to zleciało;) Minia ma się dobrze,weterynarz powiedział,że ma przejść na dietę,bo przybrała:evil_lol::diabloti: [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/1925/dsc02522sn6.jpg[/IMG]
-
AMIGA napisała,że jest umówiona z panią na jutro na 19.00;)
-
7 szczeniąt - przeżyły 2 - I MAJĄ DOMY!!!!!
MARCHEWA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Dziś odeszła sunia czekoladka :-( niestety robale ją zabiły.. :-(:-(:-( Biedna niunia [*] Trzymam kciuki za resztę maluszków.