Hmmm. Z jednej strony nie podoba mi się to kręcenie Pani, wyjeżdża w piątek, potem nie wyjeżdża, oddała psa znajomemu, a pies znalazł się w schronie. Chyba nigdy nie dowiemy sie prawdy. Z jednej strony zabranie od niej jamniczki to pozbycie Pani problemu, ale z drugiej strony szkoda suni. Domek u tego starszego Pana to raczej nie jest dobry pomysł. Sunia jest młoda i jeśli to "prawdziwa" jamniczka to po odrośnięciu sierści domek pewnie szybko znajdzie. Dodatkowo sunia nie jest wysterylizowana więc różnie może trafić. Tylko, że sunia potrzebuje wizyty u weta, pewnie jakiś leków lub szamponów na te wyłysienia, a za to trzeba będzie zapłacić.