Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. Faktycznie jeszcze trochę i zdziczeje w tej samotności. Koniecznie powinien już wybyć do domu. Tylko jak to zrobić. Szkoda, że żadnych nowych pomysłów nie widać (ja również już nie mam). To piękny psiak - zmarnuje się !!!!
  2. Podpis Bosmanka - bardzo mi żal psiulka, ale musiał by mi ktoś przerobić ten duży podpis o Akcji Dogo na połówkę i dodać taki mniejszy Bosmankowy (jak są te po bokach). Jeśli nie umiecie, poproszę Gucio. Bosman już powinien w końcu znaleźć swoje miejsce na ziemi. To tak długo trwa !!!! Czy można by wymyśleć coś jeszcze ???
  3. Konieczne miejsce i leczenie !!!! Brutusik potrzebuje pomocy !!!
  4. To świetny pomysł !!!!!! Huzar wg mnie pasuje wszędzie !!!!!
  5. Co do imprezek, to ja tak nie za bardzo - ale tym razem robię wyjątek, muszę się wywiązać z pewnych zobowiązań.
  6. [quote name='gallegro']A o której godzinie Ciotka zaszczyci swoją obecnością Psi Los i jego podopiecznych ? Pytam, ponieważ jest spore prawdopodobieństwo, że i ja w tym dniu tam się wybiorę. Nie chciałbym (ze względu na Lampo ;)) zjawić się w tej samej chwili. Stara Ciotka będzie tam ok.14.45, bo potem na 16.00 jedzie na imprezę organizowaną przez Dziewczyny z Ostrowii. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34922
  7. Wiking psiaczku - pokaż się chociaż - szukasz domu !!!
  8. [quote name='gamoń']Nie wiem czy Emir bedzie mial sily aby tu dzis napisac, wiec pisze ja troche. Spotkalysmy sie w lecznicy bo Emi(ta zgwalcona sunia) byla na kroplowce i [B]Krecik wegrowski[/B] dzis zabrany przez Emir tez byl w lecznicy. Mowila mi ze zabrala cztery psiaki-nie wiem dokladnie ktore, wiem ze jakas sunie [B][SIZE=4]Krecik-powiem jedno-tej calej p.J i powiatowemu wetowi, to malo jest to:mad: :mad: :mad: [/SIZE][/B] [B]Boszeee jakie ten psina ma zmiany skorne[/B]!! szyja i ta obrozysko jeszcze dodakowo, to masakra-zmiany na grzbiecie, wokol oczu tez juz sa..nuzeniec i moze jeszcze cos! Nie widzialam jego podbrzusza-bo cos widocznie sie zagapilam lub do Emi przemawialam. Pracie i podbrzusze podobno masakra!:placz: :placz: moga to byc [B]zmiany nowotworowe[/B]. Krecik, jak wet powiedzial, ma ok 12 lat. Zabki faktycznie bardzo mizerowate-przod szczegolnie. Mile, bardzo mile malenstwo-jak ten babsztyl mogl trzymac takiego malutkiego psiaka na łancuchu!!:mad: :mad: :angryy: :angryy: Wet. pobral zeskrobiny i juz wyslalam do lab! Zdjecia beda dzis! Emir w klinice robila. No i oczywisce, ZNÓW, byla afera z policja, ze Emir kradnie psy!:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad: [B]To wypowiedź Arki.[/B] Ja po rozmowie z Emir jestem załamana i płaczę.:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Jest bardzo,bardzo źle.:shake: :shake: :shake: :shake:[/quote] [B] A ja mam prośbę - nie do końca jest dla mnie jasne, czy Krecik został definitywnie zabrany z Węgrowa !!!!!!!! Bardzo proszę o informację, bo osoby deklarujące pomoc powinny wiedzieć, gdzie mają przekazywać środki dla Kreciątka !!!! No i koniecznie chcę być pewna, że Krecikowi udzielono pomocy !!!! Tam nie może zostać !!!!! [/B]
  9. [B]Bardzo dziękuję w imieniu Kreciątka i Gamoń.[/B] Ona tak strasznie przeżywa koszmar Krecika.Wcale się nie dziwię !!!!! [B]Ania - Sonia[/B] - to naprawdę wielka pomoc !!! [SIZE=3]Ratujmy Kreciątko !!!!!!! [/SIZE]
  10. [B]Pomocy dla malutkiego Kreciątka !!!!!! [/B]
  11. [B]Tragedia - czy to maleństwo wróciło tam na ten łańcuch w takim stanie ?????!!!!!!!!! Biedny maleńki Krecik !!!!! [/B]Ja już głupieję przez tą niefrasobliwość "opiekunów" bezdomnych zwierząt !!!!
  12. Bardzo prosimy o pamięć o psinkach. Simbunia potrzebuje pomocy finansowej na utrzymanie ! To tak długo już trwa - naprawdę jakaś większa pomoc i nowe pomysły by się przydały.
  13. [quote name='enia']Kochany Krecik wyszedl wczoraj do mnie merdal ogonkiem pozwoli obejrzeć brzusio które też nieciekawie wygląda, i poszedl zrezygnowany do budki...... po wczorajszej akcji z psami i Migotką jestem wyczerpana ale nie spoczne póki Krecika nie wyciagniemy, nawet foty nie moglam wczoraj mu zrobic bo nie pozwolili, J.mówi , że on jest leczony, w momencie gdy pytalam na co? i jaka diagnoza , jakie leki dostaje nie umiala mi powiedzieć.[/quote] Straszna jest taka postawa "opiekunów". Nie ma nadziei, że tam na miejscu da się coś zrobić. [B]Gamoń[/B] - ja jak zwykle wtrącam się (a niektórzy tego nie lubią). Przepraszam, jeśli uznacie, że niesłusznie. [B]Czy jesteś już zorientowana, czy Osoby, które deklarowały pomoc co miesiąc dla Krecika nadal są zdecydowane na wpłaty ? Jeśli nie, to może zapytaj ??? Może uda się małemu ! To taka kruszyna ![/B]
  14. Dziewczyna szuka kochającego domu !!!! Już jest zdrowa !!!! Piękna !!!!
  15. Poczekaj jeszcze trochę, Rex nabierze ciała - jesteś niecierpliwa Czarodziejko !!!! No i jak tak będzie brykał, to mu się dłużej zejdzie z dojściem do nadwagi !
  16. Niesamowicie piękny jest Huzar. Za każdym razem jak tu zaglądam mam nadzieję, że już ktoś zainteresował się psiakiem. I za każdym razem jest mi przykro.....
  17. Moim zdaniem wizyta u Weterynarza jest konieczna. Im szybciej, tym lepiej.
  18. Ja krótko przypomnę, że niedzielny spacerek jest mój. A czy jest ktoś chętny na sobotę ?
  19. Pozostaje tylko napisać - Dziękujemy Pani Doktor za walkę o życie Tajgi !
  20. [quote name='xxxx52']cyt "mozliwosc zarazenia sie ta chorobom istnieje"jest to wypowiedz mojego weterynarza.Prawde mowiac,on mial b.dawno stycznosc z ta choroba,gdyz zwierzeta dobrze odzywione,mieszkajace w czystych pomieszczeniach nie choruja jak rowniez nie zachoruja.Latwosc zachorowania maja jednostki slabe ,stare.Ostatnie zachorowanie na nuzyce bylo w tym regionie w hodowli owiec.Grzybica czesciej wystepuje.Mialam polskie pieski z grzybica,razem z moimi4 seniorami ,i zaden nie zachorowal,i ja rowniez nie,a przeciez grzybica jest b.zarazliwa.Po jednym zastrzyku juz zamieraja zarodniki,a to jest najwazniejsze ,no ihigiena.W Polsce natomiast kolezanka miala pieska ze schroniska chorego na grzybice i lekarz tamtejszy pragnal psa z powodu grzybicy USPIC.:shake: na cale szczescie moj protest poskutkowal ,zabralam go do siebie do domu i poszukalam nowych wlascicieli.Znam inny przypadek nuzycy u psa polskiego,ktory za pozno byl leczony i niestety umarl.Dlatego wazne jest leczenie tych wegrowskich skarbiatek na choroby skory-szczegolnie wazne sa prawidlowe diagnozy.[/quote] Zgadzam się w sprawie leczenia - ponieważ warunki w jakich psiaki tam przebywają mogą u większości z nich wywołać (zwłaszcza u tych bardziej wyniszczonych)zarówno nużycę, jak i inne choroby skóry. Jesli występuje w Węgrowie świerzb i grzybica należy szybko coś z tym zrobić. Jeśli świerzb stwierdzono u jednego z osobników, należy leczyć wszystkie w stadzie ! U ludzi (jeśli się zarażą) wyleczenie następuje spontanicznie. Jestem jednak bardzo uparta w sprawie nużycy. Nie jest zakaźna. Zgodnie z nauką na Wydz. Wet. SGGW i opiniami znanych mi wetów. Jeśli nadal będą wątpliwości polecam "Praktyka kliniczna: Psy" (pozycja 13.4.2 "Nużyca" - poniżej najistotniejszy fragment: "[B]Patologiczny wzrost ilości nużeńców[/B] [B]występujących normalnie w mieszkach włosowych i gruczołach Łojowych"[/B]. Przyczyny "Powód patologicznego wzrostu nużeńców nie jest jasny. [B]Nabyte lub dziedziczne osłabienie odporności może powodować uogólnioną nużycę.[/B]" Nużeńce posiada chyba każdy psiak - a chorują te mniej odporne, ale nie poprzez zarażenie się, tylko z powodu wymienionego wyżej. [B]Mały Krecik z tak nikłą powierzchnią ciałka, jeśli już nie zacznie być leczony zapewne zgodnie z tyt. wątku spocznie w tym szczerym polu na zawsze !!! Jeśli nie z powodu nużycy, to z wyziębienia organizmu. Bardzo proszę w imieniu Krecika o pomoc !!!! Gamoń naprawdę ma rację - jeśli mu wspólnie nie pomożemy, co z nim będzie ??? Czy ktokolwiek wie o jakimś tymczasie dla maleństwa ??? Gamoń - może zapytaj Anię Tygrysiczkę ile kosztuje za takiego maleńkiego psiaka hotelik - ten w którym jest Rudi. Może by się Wam udało wspólnie zebrać na utrzymanie małego. Jakoś nie mam chwilowo innych pomysłów. [/B]
  21. Nużyca nie jest zakaźna, świerzb owszem. Ale nie przesadzajmy z poziomem zagrożenia w momencie gdy już jest leczenie. Sposób leczenia nużycy jest już podany w poście który cytowałam: [I]Jak najwczesniej nalezy zaczac leczenie polegajace na podaniu tego lekarstwa co wasz wet zapisal (iwermektyna) w postaci zastrzyku 2x w odstepie 14 dni(0,4 ml na 10kg psa) i jezeli ma i do tego bakterie (pecherze na skorze)to antybiotyki -clindomycin tabletki. [/I]Przy świerzbie leczenia nie pamiętam dokładnie, muszę sprawdzić. Ale zakaźność zależy chyba od rodzaju świerzbowca. Pomóżmy wspólnie temu małemu Krecikowi - tragicznie musi tam być dla niego !
  22. Dziękuję Beatko !!!! A jakieś wrażenia ????? Może jakieś nowe odkrycie ???? I przypomnę, że w tym przypadku są jeszcze "drodzy Wujciowie".
  23. To by było wspaniale !!!!!! Oby faktycznie domek się sprawdził !!!! Tajgunia zbyt wiele już wycierpiała !!!!
  24. [B]Czy nie ma chętnych do pomocy finansowej, czy tylko nikogo w tej chwili u małego chorutkiego Krecika nie widać !!!!????? Przypomnę - w schronie w szczerym polu, na "taaakim" łańcuchu, jak straci sierść jeszcze choć trochę, to już na 100% nie poradzi sobie z chorobą !!!! I nie miejcie mi za złe, że się wtrącam, ale na to nie można patrzeć spokojnie !!!! [/B]
  25. MałGośka - jak widzę zerowe zainteresowanie zastanawiam się jaki jest powód. Tu wydało mi się, że Wiking nie jest dobrze opisany (w czym chyba jesteśmy nieco zgodne z Wandzią). Streszczając wychodzi na to, że mu w schronie nie jest źle - a nie wydaje mi się to prawdą - sama napisałaś, że czeka na spacery i tam jest szczęśliwy, potem zaszywa się w budzie. Dotychczasowa taktyka ogłaszania nie zdaje egzaminu - to widać po czasie jaki Wiking już spędził na tym forum. Niewątpliwie psiak młody nie jest, dobrze, że nie jest już chory, to powinno wyłącznie cieszyć (i cieszy). Wszystko można różnie napisać, nie ukrywając przy tym niczego. Trzeba w przypadku Wikinga wymysleć nowy sposób zachęcenia ludzi do adopcji. Nie musisz się ze mną zgodzić - masz prawo mieć swoje zdanie, oczywiście dostosuję się, jeśli uważasz, że tak jak było jest w porządku. Mnie tylko naprawdę szkoda psów, które tak długo czekają. I jak Wandzia uważam, że starsze psy mają ogromne szanse na adopcję, ale mój sposób na zainteresowanie ludzi psiakiem jest właśnie taki jak w poście, który nie przypadł Ci do gustu. Przepraszam jeśli poczułaś się urażona. Nie było to moim zamiarem.
×
×
  • Create New...