wandul 66
Members-
Posts
3293 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wandul 66
-
w mojej miejscowosci jest wysyp kotów , ostatnio w sklepie pani pytala , czy ktoś nie chce malego kota bo ma 4 około 6 tygodnoiwe , obiecałam ,że pomogę znalężc domki , dzisiaj ją spotkałam z zamiarem zabrania 2 , bo zrobiło mi się miejsce , myślę , odpchlę , odrobacze, przeprowadzę socjalizację dzikusow i powstawiam w net!!! usłyszałam z uśmiechem na ustach utopiłam!!!! 6 tygodniowe koty!!!!
-
a jak myślisz , czemu mam pasemka;) ;) ;)
-
uff , uff !! dobrze ,że mam pasemka , bo słyszałam , jak siwieją mi włosy!!!
-
[quote name='Patsi']Korusiu, co u Ciebie?[/quote] Korusia leży sobie w czyściutkiej , przebranej pościeli , nie musze nic pisać więcej , jak powiem ,że była chwilę wcześniej sprawdzić co słychać w piwnicy i czy dużo spaliliśmy już węgla i koksu w tym roku:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: a nawiasem mówiąc , czemu nikt nie produkuje pościeli w różnej wielkośc łapki , byłoby nam łatwiej!!!;) ;) ;)
-
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
wandul 66 replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
telefon nadal milczy:placz: :placz: :placz: -
Mała czarna kicia,zamieszkała w nowym domku!
wandul 66 replied to jo_joanna's topic in Już w nowym domu
MOJE MALUCHY NIESTETY TEŻ TAK MIAŁY , 4 ANTYBIOTYKI , niby oki , po czym znpow nawrót!!! ale to jest duża kicia , napewno zwalczy choróbsko!!! -
Bąbel !Ma nowych kochających opiekunów!!! na stałe:))
wandul 66 replied to Formica's topic in Już w nowym domu
Bąbel , trzymaj się , oby dzisiejsze RTG wykazało ,że nikt ci gwożdzi i cyrkli nie będzie wbijał !! oj , ciociu formico , Ty to jesteś:mad: ;) :eviltong: -
Samojedka Milka - proszę o pomoc i rady str. 26
wandul 66 replied to aMich's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaerjot']Słuchajcie, ja mieszkam 20 km od Żukowa, ale pierwszy raz słyszę, że w Żukowie jest schronisko !!!!![/quote] może dowiedz się na miejscu o tą psinkę , może jak zobaczą ,że ktoś się nim interesuje , nie bęa tacy wyrywni>>>>>>>:mad: :mad: :mad: -
ja nie czekałam z psiakiem po odejście mojego MISIACZKA tak długo , odszedl w piątek wieczorem a w sobote rano był już u nas REKSIK zabrany ze scgroniska. Też mam wyrzuty ,że przez mój egoizm przedłużyłam Misiowi męczarnie!!!Miał 14 lat , był wciąz wesołym psiakiem , który biegal za nami na działce ze szlaufem w swoim czarnym kudłatym pyszczku i lał zimną wodą brrrrr. Nadal demolowal dom , kradł jedzenie córce z rączek i otwierał szafki w kuchni , wyciągając mąke , cukier tudzież inne sypkie produkty:diabloti: :diabloti: :diabloti: Dwa lata wcześniej przeszedł operacje guza u nasady ogona , łącznie z kastracją , bo miał miec podłoże nowotworowe , oszczędzxe szczegółow bezmyślności weta!!! zbierał sie potem przez dwa tygodnie , ciągłe wymioty , żółcią , słaniał sie na nogach!!! ale po 2 tygodniach unorowało się , uspokoiło!! i znów nasz Misiaczek zachowywal sie jak szczenior , choć czasem reumatyzm tak go połamał ,że ledwo chodził!!i po dwóch latach stało się to , co może być najgorsze!! wstaliśmy w niedzielę rano , a mój pies leżał w przedpokoju z swoich wymiocinach , odchodach , bez ruchu i kontaktu , z książkowym oczopląsem , bosze , uczylam sie o tym , ale nie sądziłam ,że to tak strasznie wygląda!!! w ciągu godziny byliśmy w klinice z 40 kg bezwładną kupką czarnych kłakow na rękach , zaryczeni , przerażeni!!!Misiu mial wylew , z następowym paraliżem , 14 letni psiak , wet sugerował rozpatrzenie decyzji i skróceniu jego cierpień!!! ani ja , ani mąz nie wyraziliśmy zgody!!! leczyć , bez względu na koszty !!! bosze , ja , człowiek siedzący w medycynie , zamiast podejśc realnie .....jedyne co robiłam to plakalam i leżałam obok mojeo MISIA!!!Po oaru dniach wariowalam ze szczęścia , bo minął oczopląs , zacząl trzymać łebek a potem z jednostronnym paraliżem nawet wstawać , wywracać , obijać !!!i cały czas patrzył mi w oczy!!!:placz: :placz: :placz: po następnych dniach , zauważylam ,że puścił mu zwieracz , bo co chwilę leży w kałuży płynnej kupy!!! za parę dni , okazało się ,że to nie tylko kupa , leki sterydowe spowodowały pęknięcia w przewodze pokarmowym i krwotok , i znowu kroplówki , nawet chciałam ,żeby wet transfuzje krwi zrobił a on biedny leżał i im więcej dostał kroplówek , tym więcej wymiotował krwią i leciała z odbytu!!! odszedł sam , bez zastrzyku , a ja nie mogę sobie darować ,że przedłużałam to w nioeskończonośc!!!
-
ja wczoraj też mało nie padłam trupem jak admin wyslal mi na gg wiadomośc , bo nie ma dostępu do netu !!! nie wiem , czy z tym właścicielem uda się cokolwiek załatwić , to wygląda , jakby wyrównywał z tą sunią jakieś osobiste porachunki , może po pijaku nie pozwala mu np . porządku z żoną i dziećmi w domu robić????jak można oplacić pochówek psa , który żyje???
-
Samojedka Milka - proszę o pomoc i rady str. 26
wandul 66 replied to aMich's topic in Już w nowym domu
kurcze , tez bym sprawdziła osobiście , gdyby nie te 600 km z hakiem!!!! -
Samojedka Milka - proszę o pomoc i rady str. 26
wandul 66 replied to aMich's topic in Już w nowym domu
czy jest szansa ,że oni go będą leczyć , czy szybciej uśpią ? jakie ma obrażenia? jeżeli mieli takie tempo w przyjeżdzie , to napewno będą mieli szybkie w uśpieniu - odwrotnie proporcjonalnie!!! -
Samojedka Milka - proszę o pomoc i rady str. 26
wandul 66 replied to aMich's topic in Już w nowym domu
kurcze , oni z tego schronu wozem drabiniastym jechali???? tyle dni!!!! bestie!!!! -
choć jedna dobra wiadomośc , w tym koszmarnym dniu!!!
-
Bąbel !Ma nowych kochających opiekunów!!! na stałe:))
wandul 66 replied to Formica's topic in Już w nowym domu
a ja to co??? oczywiście ,że też!!! -
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
wandul 66 replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Azor musi iśc do bloku , ucieka nadal przez ogrodzenie , dzisiaj mialam okazję zobaczyć , jak to robi!!!On poprostu wdrapuje się po płocie i przeskakuje!! Nie chce ,żeby podzielił los AGI!!!! -
moj jeden kocur kastrat Mruczek jest wychodzący , Kluska , kotka juz nie , ze względu na sąsiedztwo gołebiarza , Mruczek ze stoickim spokojem wraca do domu , obok biegających co raz to nowych psów , i nie zauważyłam ,żeby zbierał się do wyprowadzki . To jego rewir i on tu rządzi!! przynajmniej tak mu sie wydaje , ale drogę ustępuje mu nawet mój olbrzymi onej Hektor i ciągle nowi przybysze!!!