Jump to content
Dogomania

insane_19y10

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by insane_19y10

  1. to samo bylo z kapaniem psa - to, ze pies bal sie tego i mielismy problem, uzasadnil tym, ze to moja wina bo ZA POZZNO to zrobilismy, czyli jakis miesiac temu i pies jest juz duzy i ciezko go utrzymac - co jest po prostu smieszne, bo nie na tmy rzecz polega, zeby psa musisec utrzymywac, tylk ozeby pies w miare mozliwosci "polubil" kapanie, chcoiaz chyba zaden pies tego nie lubi. mowialm ze powinno sie go oswajac stopniowo najpierw w ogole z lazienka, z wanna, za to ze nawet podjedzie do wanny, nagradzac, ale nie - tez mial inne zdanie. przykladow po prostu jest mnostwo, mam nadzieje ze ktos tutaj jeszcze mnie poprze i ze moj brat jednak poczyta troche o metodach nauki psa, bo sa one wbrew pozorom naprawde proste i SKUTECZNE, trzeba tylko byc konsekwentym, a razem na pewno mielibysmy wieskze efekty w szkoleniu psa.
  2. dokladanie - to tez JA juz wiem. logiczne ze jak go skarcimy za to ze przyszedl, to nastepntym razem nie przyjdzie w ogole bo i po co... a sytuacji zeby sie nie oddalil od nas nie unikniemy. lepiej wiec sprawic, zeby mial cel w przychodzeniu do nas...
  3. nie no na szczescie, co do karmy tez udalo mi sie narazie tego uniknac, sami mu gotujemy i uwazam ze to jest dal niego duzo zdrowsze, a na pewno jesli nie mamy na tyle kasy zeby kupowac naprawde dobra karme, to lepeij wlasnie gotowac mu samemu, dostaje doadtkowo komplet witamin, niz kupowac tania karme, ktora moze mu zaszkodzic
  4. taki jak na fotce, ale bez rodowodu. ma 5 miesiecy no wlasnie, ja staram sie nie denerwowac na psa, kiedy nie chche czegos wykonac, bo wiem ze widocznie musze sie bardziej postarac zeby go tego nauczyc. pisalam o tych prostych komendach "siad" itp - nie mialam na mysli ze pies tego nie wykonuje, generalnie w 95 % wykonuje juz podstawowe komendy, caly czas go ucze. mialam na mysli jakies pojedyncze przypadki, kiedy wlasnie jest czyms mocno zainteresowany i wtedy nei wykonuje. co do nagrod - moj brat uwaza ze jak powie mu "dobry pies" to wystarczy... a stronke juz mu kiedys podawalam zeby poczytal....
  5. acha i co mi sie jeszcze przypomnialo - tak jak juz pisalam - on ogolnie stosuje metody "Starej daty" - w sensie ze to co mu sie wydaje to tak robi, nie dowiedzac sie nawet wczesniej o calej masie innych sposobow. najlepszym dowdem na to jest to jak uczylismy psa czystosci w domu - on wychodzil z zalozenia ze najlepiej psa skarcic za to ze np sie ssiusial i byl pewny ze wtedy pies bedzie wiedzial ze zle zrobil, to byl w sumie pierwszy powod sporu. na szczescie jakso go przekonalam zeby tak nei robil no i pies w tej chwili praktycznie nauczony jest juz czystosci. napisalam to tylko po to zeby pokazac tu, ze prezentuje z bratem zupelnie inne stanowiska i ze to nie byla jedyna kwestia w ktorej sie nei zgadzalismy. moze ktos jeszcze napisze mu, ze to wszystko o czy mteraz pisalam - nie tylko to chodzenie przy nodze, to raczej on blednie mysli, a nie ja... acha i najchetniej karmil by psiaka karma pedigree....
  6. widzicie moj brat tutaj sie madruje, ktos napisal mu o tym ze psa mozna wszystkiego nauczyc, o tym ze pies generalnie w ogole nie powinien ciagnac - tylko to wszystko wymaga szkolenia i czasu - ja tez mu to wszystko mowie. Ale faktem jest, ze on smieje sie z moich sposobow nauki, ktos napisal mu o metodzie pozytywnegpo szkolenia i o klikierze - zaznaczam ze on nie wie nawet co to jest, a ze mnie sie smieje jak stosuje klikniecie przed nagroda i nagradzanie. kolejna sprawa jest dominacja psa, nie przepuszczanie go w drzwiach itd. dalej - mowilam mu ze jak sie do psa powie komende raz, drugi i akurat jest czyms bardzo zainteresowany i nas nie slucha, to lepeij odpuscic i sprobowqac za chwile kiedy mamy pewnosc ze pies wykona polecenie, inaczej mowiac 15 razy pod rzad "siad" a pies biega i robi cos innego umacnia tylko w nim to zle zachowanie, ale z tym tez sie nei zgadza. mowi siad do tad, az usiadzie. ogolnie mowiac, uwaza ze wyczytuje w necie rozne rzeczy i we wszystko wierze, tak wiec chodzenie przy nodze jest tylko jedna z wielu sytuacji w ktorej sie nie zgadzamy. chodzi o to ze on nie ma nawet potrzeby poczytania czegos, aby sie dowiedziec, bo ja musze przyznac ze o wielu rzeczach ktroe teraz stosuje nie mialam wczesniej pojecia, no bo i skad.
  7. tak przy okazji, jakbys mogla napisac bylabym wdzieczna - jak najlepeij nauczyc psiaka chodzenia przy nodze oraz podchodzenia do nogi na komende "noga". z gory dziekuje
  8. puli - dzieki za argumenty:) do tej pory wlasnie myslalm ze pies powinine chodzic TYLKO przy lewej nodze, ale jesli nie jest to az taka regula to tym lepiej. tak czy siak, Twoje argumenty, z wieksza uzytecznoscia reki prawej :) sa bardzo dobre i wiedzialam ze cos takiego musi byc, tylko ze sama nie moglam wymyslec nic konkretnego :)
  9. Tak jak w temacie, czy moglby ktos podac konkretne argumenty, dlaczego tak wlasciwie powinno sie isc z psem tak, aby ten byl po lewej stronie? Pytam bo moj brat uwaza ze to sobiewymyslilam i on uwaza ze bedzie z nim chodzil po prawej stronie. swoja droga ze jego argumenty sa beznadziejne. Twierdzi ze prawa reke ma silniejsza i w razie czego utrzyma psa, gdy ten chialaby sie gdzies wyrwac - co oczwyscie w ogole nie powinno miec miejsca, ale nie istotne. Prosze o konkretne odpowiedz, dlaczego powinno sie chodzic z psem po swojej lewej stronie
  10. na poczatku dzieki za wszystkie rady. na pytanie czy zdazylo sie to w domu odpowiadam - nie. Zdarzylo sie to tylko dwa razy, poza podworkiem i tylko w tej jednej konkretnej sytuacji. W zadnych innych sie tak nie zachowal - moge zabierac mu wszystkie inne zabawki, miska z jedzeniem tez jest do mojej dyspozycji :)) Na poczatku sprobuje z tym wydawaniem komendy siad i zabieraniem ringo, mysle ze to przyniesie efekt, gdyz wiekszosc rzeczy uczymy sie wlasnie w ten sposob - wykonanie komendy - nagradzanie. A tak z innej beczki: probuje obecnie nauczyc psiaka chodzenia przy nodze - widzialam na jakims filmiku jak ktos uczyl psa chodzac malymi krokami po nili prostej pies zaraz za ta osoba, niemal dotykajac jego nogi i to bylo kro pana - krok psa i natychmiastowy sia - nagroda, krok pana - krok psa - siad i nagroda. Nie wiem czy to dobry sposob?? poza tym jak radzilibyscie to zaczac wykonywac, gdyz dzisiaj probowalam, owszem piesek wykonuje komende siad, ale nie moze zrozumiec ze ma byc caly czas blisko mojej nogi i stac OBOK mnie, kreci sie wierci po czym siada zazwyczaj przede mna. Co myslicie??
  11. wiesz, no 100% nie dam ze na bank zrobil to agresywnie, aczkolwiek tak mi sie wydalo, zreszta tak jak napisalam wczesniej odbieralam to jako zabawe, ale wtedy ze to na mnie akurat tak warknal brzydko i chycil mnie zebami tak ze troche nawet zabolalo to stwierdzilam ze zabawa to nie byla. Jak wygladal?? no to byla w sumie sekunda takze ciezko stwierdzic ale on byl pochloniety podnoszeniem ringo z ziemi powarkujac sobie, ja podeszlam schulilam sie i chcialam wziasc , wtedy on mocniej warknal i chycil mnie. A co do nagradzania - juz tak wlasnie robilismy wczensiej. Zreszta z kazda zabawka, z tym ringo tez - rzucalismy mu, on nam je przynosil i zawsze dostawal smakolyka, takze nie wiem dlaczego tak "inaczej" je traktuje kiedy chce mu je zabrac. generalnie mi to zbytni nie przeszkadza, bo moge je odstawic. nie chcialabym jednak zeby to mialo wplyw na pozniejsze jego zachowania, bo jajkby nie patrzec bedzie duzym i groznym psiakiem :)) prosze i z gory dziekuje za rady :))
  12. wiec tak: mam szczeniaczka ma ponad 4 miesiace - owczarek niemiecki dlugowlosy (jezeli mialoby to znaczenie). Generalnie do tej pory nie bylo mowy o jakiejkolwiek agresji z jego strony, wrecz przeciwnie, bez powodu nie szczekal, nigdy nan ikogo nie warknal. Wczesniej bawilam sie z nim glownie pilka, patykami, mial jakies tam swoje zabawki, ktore w kazdej chwili mozna bylo mu zabrac, czy to lezaly obok niego, czy mial je juz w pysku. Ostatnio na spacerze rzucalam sobie z moim chlopakiem takim jakby ringo - sredniej wielkosci, okragle i dosc mocno pomaranczowe. Moj psiak mial niezla zabawe biegajac za nim jak bylo w powietrzu. Lecz kiedy ono upadalo, naturalnie psiak byl przy tym pierwszy no i usilowal je podniesc z ziemi co nie bylo zbyt proste bo ringo jest plaskie i nie ma jak za nie zlapac. No i tu pojawia sie problem bo w momencie kiedy podchodzi sie do niego a on usiluje podniesc to ringo i chce je zabrac to bardzo powarkiwal, ale na poczatku bylo to dla mnie nawet komiczne i myslalam ze po prostu zlosci sie na sytuacje, ze nie moze go podniesc zbyt szybko. Jednk ostatnio mial nawet odruch zlapania mnie zebami za reke w tym momencie. Wiecie, szczenia kszczeniakiem, ale owczarek to i tak ju duzy bykol jest, zreszta nie chodzi przeciez o to czy to bolalo czy nie, ale tak nie powinno byc!! i teraz pytanie: czym moze to byc spowodowane ze tylko przy tej jednej zabawce tak reaguje i dlaczego?? i dalej: co z tym zrobic, czy po prostu nie uzywac wiecej tej zabawki i powinno byc dobrze ,czy lepiej jednak nie omijac tego problemu i sprobowac to jakos rozwiazac, aby mozna bylo mu to ringo normalnie zabierac, kiedy uwazamy ze to konieczne.??
  13. Witam, chcialabym odnowic temat, gdyz w tej chwili mam taki sam dylemat :) tzn - mam rowniez owczarka dlugowlosego, ok 3 miesiaca oba uszka zaczely mu stawać. w przeciagu 3 tygodni stanely juz naprawde ladnie, lecz kilka dni temu wychodze do mojego psiaka i co widze?:)) klapouchy doslownie :)) oba uszka lataja sobie we wszystkie strony, ktore tylko chca :)) wyglada komicznie, ale zmartwilo mnie to. tzn z tego co tutaj wczesniej bylo pisane nie powinnam sie martwic tak?? to normalne ze najpierw stanely, a teraz opadly ?:)) jesli tak to prosze o polecenie czegos dobrego na wzmocnienie chrzastki, oraz ogolnie czegos, co w tej chwili moze najbardziej potrzebowac. z gory dziekuje :)
×
×
  • Create New...