Witam, mam problem z 7 letnim beaglem. Otóż, ostatnio pies woła aby częściej z nim wychodzić na dwór żeby załatwić swoje potrzeby. Przykładowo, przed szkołą wychodzę z nim o 6 rano. Po szkole wracam o 13-14 i odrazu idę z nim na dłuższy spacer około 1h-1,5h. Po powrocie załóżmy jest godzina 15. 2 godziny później o 17 siedzi pod drzwiami i szczeka albo biega po całym domu że chce na dwór. Zawsze tak jest kiedy on chce iśc na dwór, więc jest to dla mnie sygnał i oczywiście wychodzę z nim. Przychodzi godzina 19 lub 20 i znowu jest to samo. Później nawet powtarza się to o 22-23. Zawsze był nauczony wychodzić 3 razy dziennie, o 6 rano, 14 po południu i 19 wieczorem i na tym się kończyło. Nie wiem co może być tego przyczyną. Czy jest po prostu starszy i potrzebuje wychodzić po 5 razy dziennie, czy po prostu robi mi na złość i robi to specjalnie. Prawde mówiąc zawsze był wredny, ale nie do tego stopnia żeby wymuszać spacer co 2-3 godziny. Gdy jestem w szkole od 6 do 14 on śpi i nie szczeka żeby wyjść z nim z tego co moja mama zaobserwowała. Myślę, że raczej nie jest na coś chory bo chodzę z nim do weterynarza co jakiś czas na kontrole. Poza tym, nie siusia w domu, chyba że bym specjalnie z nim nie wyszła wtedy gdy akurat on szczeka pod drzwiami i chce iść. Ma ktos jakiś pomysł co na to zaradzić ? Dodam, że jest na lekkiej diecie, dostaje 3 razy dziennie o 1 nasz zwykły kubek karmy rano, po południu i wieczorem przed spacerami. Wodę zabieram mu również o godzinie 20 żeby potem nie miauczał mi późno w nocy że chce iść siku.