Jump to content
Dogomania

jankamałpa

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by jankamałpa

  1. Potrzebuję pilnie rad i wskazówek. U mojego wujka jest pies wychowany od szczeniaka - ktoś go podrzucił teraz ma 4 może 5 lat. Dziś otrzymałam telefon, ze Reks będzie zastrzelony, ponieważ był agresywny, rzucił się na mojego wujka, była to druga taka sytuacja, ta ostatnia sytuacja była podobno bardzo groźna. Zdarzenia miały miejsce zawsze gdy wujek chciał uderzyć psa dlatego że ten go nie słuchał, bardzo możliwe że wujek był też pod wpływem alkoholu. Dodam że pies jest bardzo łagodny, mało szczeka, nikogo nie atakuje, wszystkich wpuszcza na podwórko, nigdy nie był wiązany, chodzi luzem i wychodzi poza podwórko, na placu jest też mała sunia i żyją razem w zgodzie. Powiedziałam żeby zostawili psa w spokoju i zobowiązałam się , że go zabiorę w sobotę(oby mu nic nie zrobili bo dwóch facetów albo trzech jeszcze wypitych to tragedia i zero myślenia). Więc w sobotę pojadę po psa jest to ok. 70 km w jedną stronę, pies nigdy nie jechał samochodem, zna mnie, ale widzi raz do roku, może dwa. Ja mieszkam w mieście w bloku i może się okazać, ze dla psa to będzie zbyt trudne, nie zna miasta, chodzenia na smyczy ale to problemy na później a teraz Jakieś rady!
  2. ja też potrzebuję pilnie rad i wskazówek. U mojego wujka jest pies wychowany od szczeniaka - ktoś go podrzucił teraz ma 4 może 5 lat. Dziś otrzymałam telefon, ze Reks będzie zastrzelony, ponieważ był agresywny, rzucił się na mojego wujka, była to druga taka sytuacja, ta ostatnia sytuacja była podobno bardzo groźna. Zdarzenia miały miejsce zawsze gdy wujek chciał uderzyć psa dlatego że ten go nie słuchał, bardzo możliwe że wujek był też pod wpływem alkoholu. Dodam że pies jest bardzo łagodny, mało szczeka, nikogo nie atakuje, wszystkich wpuszcza na podwórko, nigdy nie był wiązany, chodzi luzem i wychodzi poza podwórko, na placu jest też mała sunia i żyją razem w zgodzie. Powiedziałam żeby zostawili psa w spokoju i zobowiązałam się , że go zabiorę w sobotę(oby mu nic nie zrobili bo dwóch facetów albo trzech jeszcze wypitych to tragedia i zero myślenia). Więc w sobotę pojadę po psa jest to ok. 70 km w jedną stronę, pies nigdy nie jechał samochodem, zna mnie, ale widzi raz do roku, może dwa. Jakieś rady!
  3. Sądzę, że to nie najlepszy pomysł, przecież taki szczeniaczek to często sika, trzeba często wychodzić aby uczył się dobrych nawyków, potrzebuje czułości, zabawy bo inaczej to będzie płakał i nabawi się jakiś lęków. Jak to sobie wyobrażasz - zamkniesz go w swoim pokoju na 12 godzin, a on będzie brudził, niszczył rzeczy z braku zajęcia i tęsknoty i płakał, a nawet jak będzie biegał po całym mieszkaniu to kto po nim posprząta? Przemyśl to jeszcze.
  4. u mnie w rodzinie był mały kundelek ok 13 letni, już w kiepskiej kondycji i ktoś podrzucił szczeniaka i o dziwo ten szczeniak "zmusił" do większej aktywności staruszka i to miało dobry wpływ.
  5. Zamieszczam swoje ogłoszenie jeszcze tutaj i w "Psach do adopcji", ponieważ od dwóch lat szukam domu dla małego podpalanego kundelka, jak do tej pory bezskutecznie. Psinka siedzi w schronisku w Wojtyszkach koło Sieradza woj. łódzkie i raczej nie ma szans na adopcję, ponieważ schronisko nie wystawiło go do adopcji. Ogłoszenie na OLX nie przyniosło żadnego rezultatu, było kilka zapytań o psa ale jak tylko osoba dzwoniąca usłyszała, że pies jest w schronisku to od razu rezygnowała. Może tutaj znajdzie się jakiś miłośnik małych czarnych podpalanych kundelków. Historia psiaczka jest podobna jak wielu innych, zaufał niewłaściwej osobie, a ta go zawiodła. Przyprowadziła pod blok, dawała jeść, głaskała ale do domu nie wzięła, psiak był w nią wpatrzony jak w obraz. Niestety innym osobom przeszkadzał, ktoś zadzwonił i zgłosił, że pies jest agresywny(takie słowo klucz), przyjechał patrol i zabrał psa do schroniska. To jest bardzo mały psiaczek, raczej nie chodzi na smyczy, gdy był na wolności to biegał swobodnie.Dysponuję tylko jednym zdjęciem już zrobionym w schronisku, sama nie zdążyłam zrobić. Może tutaj znajdzie swojego pana? Jak do tej pory nikogo nie zainteresowało moje ogłoszenie, dodam tylko, że jakiś czas po tym jak psiak został zabrany do schroniska kontaktowałam się z Wojtyszkami i zapytałam dlaczego pies nie został wystawiony do adopcji. Odpowiedziano mi wówczas, że pies jest agresywny i to jest powód, aż "mi szczęka opadła z wrażenia" jak to usłyszałam, bo to taki spokojny psiaczek, widocznie jego zachowanie to reakcja na schronisko. Wyciągnięcie go z Wojtyszek graniczy z cudem. Najlepszy byłby dom tymczasowy i przygotowanie do adopcji, ale z Wojtyszkami ciężko się rozmawia albo ja nie umiem, nie wiem czy by wydali psa do DT i czy taki się w ogóle znajdzie?
  6. i jak wizyta w schronisku, czy masz już psiaka?
  7. a skąd jesteś? Moje propozycje to psiaki z Medoru Zgierz woj łódzkie Mamut / Pini trafił do nas z terenu gminy Aleksandrów , potrącony przez samochód leżał na poboczu drogi , czekając na pomoc . Łudzimy się ,że taki starszy piesek na pewno ma dom i niebawem ktoś się po niego zgłosi ,a Pini grzecznie czeka w ogrzewanym pomieszczeniu na ten dzień i powrót do domu , jest posłuszny , cierpliwie znosił wszystkie zabiegi , które pomogły mu stanąć na nogi i wyleczyły rany, ma apetyt, grzecznie wraca na swoje miejsce i tęsknie patrzy na bramę ,że może stanie w niej jego właściciel .Adopcja starszego pieska jest trudna , my to wiemy ale Pini nie . http://medor.endor.pl/content/mamut-pini Aron to starszy pies owczarek niemiecki , który trafił do Medoru w dniu 02.12.2015 r.Jest mocno zaniedbany i zagubiony w schronisku. Szukamy właściciela lub jeżeli się nie znajdzie pilnie nowego domu.Aron jest posłuszny, potrafi chodzić na smyczy, w stosunku do ludzi nie jest agresywny. http://medor.endor.pl/content/aron Jacuś ma około 5 lat, trafił do naszego schroniska jako szczeniak, szybko znalazł dom. Pani wyjechala za granicę, a o Jacusiu zapomniała. Tak po 3 latach Jacuś znów trafił do schroniska. To typowy pies domowy, nauczony czystości, grzeczny, spokojny. Nie narzuca się człowiekowi, ale bardzo cieszy z jego obecności. Może zamieszkać w domu z dziećmi. Jacuś akceptuje inne psy i suku. Może zamieszkać w domu z kotami. http://medor.endor.pl/content/jacuś
  8. Przepraszam ja nie chcę Cię straszyć ale każdy kto się wypowiada na tym wątku przedstawia swoje doświadczenia i sytuacje z którymi się osobiście spotkał, a Ty czytając te wszystkie opinie możesz wyciągnąć jakieś wnioski i masz szerszy obraz sprawy i możesz z lekarzem podyskutować na ten temat. A co do mojego psa - to już go nie ma, odszedł dwa miesiące temu.
  9. Szukaj innego mieszkania bo prawo prawem ale ludzka podłość nie ma granic. Wejdzie do Twojego mieszkania(jeśli już tego nie robi) bo na pewno ma drugie klucze, zrobi psu krzywdę i będzie udawał że nic o tym nie wie.
  10. a mojego piesia bolała łapa i kulał, najpierw leki nie do końca pomogły i prześwietlenie łapy i diagnoza: zmiany nowotworowe, na pocieszenie wet powiedział, że to może jednak "osteoporoza" ale niestety pierwsza diagnoza była prawidłowa.
  11. To ogólnie wiadomości nie są złe :). Takie psiny są mega wdzięczne. Sama przygarnęłam takiego psa prosto z ulicy i był super psem.
  12. Trzeba znaleźć dla niej dom bez kotów ale to jest bardzo trudne. Ja sama szukam domu dla psiaka, który został zabrany spod bloku do schroniska w Wojtyszkach i nikt nie chce mi pomóc. Trzeba pytać, znajomych, przyjaciół może się ktoś ulituje. Śliczna psina.
  13. jankamałpa

    Mam dosc...

    Wygląda na to, że źle odczytałam Twój pierwszy wpis - Przepraszam nie było moim zamiarem nikogo obrazić. Ale widząc dookoła tyle psich nieszczęść i ludzkiej głupoty jestem bardzo krytyczna w ocenie ludzi. Na temat choroby nie będę zabierać głosu, bo nie mam takiej wiedzy.
  14. jankamałpa

    Mam dosc...

    Jakich planów? Planów na zrobienie łatwej kasy? Z takim podejściem to Ty nie powinieneś mieć żadnego psa.
  15. Trudno się wypowiadać w tej kwestii, każdy psiak reaguje inaczej np. mój duży 30 kg wagi też "padł" nagle, zaczął kuleć, położył się i nie chciał iść, robił się bezwładny nogi mu się trzęsły ale nie wymiotował ani nie mial biegunki. Natychmiast zozstał zawieziony do weterynarza i diagnoza, że to od kleszcza i że dobrze że tak szybko bo mógłby odejść.
  16. a może po prostu zatrzymać się i zwrócić uwagę właścicielom, ale jeśli nie reagują to przypuszczam,że nic do nich nie dotrze, a cierpieć mogą na tym tylko psy. No cóż myślenie to w dzisiejszych czasach zanikająće zjawisko.
  17. Dwa długie spacery dziennie to dla takiego psa to za malo. Szczęśliwy Husky to zmęczony Husky. Podsyłam link na dogo, gdzie są informacje:
  18. Od dwóch lat szukam domu dla małego podpalanego kundelka, jak do tej pory bezskutecznie. Psinka siedzi w schronisku w Wojtyszkach koło Sieradza woj. łódzkie i raczej nie ma szans na adopcję, ponieważ schronisko nie wystawiło go do adopcji. Ogłoszenie na OLX nie przyniosło żadnego rezultatu, było kilka zapytań o psa ale jak tylko osoba dzwoniąca usłyszała, że pies jest w schronisku to od razu rezygnowała. Może tutaj znajdzie się jakiś miłośnik małych czarnych podpalanych kundelków. Historia psiaczka jest podobna jak wielu innych, zaufał niewłaściwej osobie, a ta go zawiodła. Przyprowadziła pod blok, dawała jeść, głaskała ale do domu nie wzięła, psiak był w nią wpatrzony jak w obraz. Niestety innym osobom przeszkadzał, ktoś zadzwonił i zgłosił, że pies jest agresywny(takie słowo klucz), przyjechał patrol i zabrał psa do schroniska. To jest bardzo mały psiaczek, raczej nie chodzi na smyczy, gdy był na wolności to biegał swobodnie.Dysponuję tylko jednym zdjęciem już zrobionym w schronisku, sama nie zdążyłam zrobić. Może tutaj znajdzie swojego pana? Jak do tej pory nikogo nie zainteresowało moje ogłoszenie, dodam tylko, że jakiś czas po tym jak psiak został zabrany do schroniska kontaktowałam się z Wojtyszkami i zapytałam dlaczego pies nie został wystawiony do adopcji. Odpowiedziano mi wówczas, że pies jest agresywny i to jest powód, aż "mi szczęka opadła z wrażenia" jak to usłyszałam, bo to taki spokojny psiaczek, widocznie jego zachowanie to reakcja na schronisko. Wyciągnięcie go z Wojtyszek graniczy z cudem. Najlepszy byłby dom tymczasowy i przygotowanie do adopcji, ale z Wojtyszkami ciężko się rozmawia albo ja nie umiem, nie wiem czy by wydali psa do DT i czy taki się w ogóle znajdzie? Wątek do zamknięcia. Sprawa kontynuowana w Grupie Exstra Kundelki; Mały podpalany kundelek Szuka Domu
  19. Czasem trzeba wybierać wakacje albo pies, albo wakacje z psem. Nie jestem specjalistą ale moim zdaniem trzeba już na długo przed wyjazdem "zapoznać" bardzo dobrze z sobą obie strony, osoba która będzie opiekować się psem powinna psa karmić, zabierać do siebie, przyzwyczajać do nowego miejsca.
  20. Moim zdaniem wymagana jest cierpliwość i konsekwencja w postępowaniu. Ja swojego kota oswajałam przez ponad miesiąc, czyli do momentu gdy pozwolił mi się dotknąć. Codziennie schodziłam do komórki w bloku (kot siedział w pomieszczeniu obok) przynosiłam mu jedzenie i do niego mówiłam, po jakimś czasie na dźwięk mojego głosu sam biegł do mojej komórki ale nie dał się dotknąć, gdy minął kolejny tydzień kot już na mnie czekał ale się przede mną chował pod stertą desek. Któregoś dnia też się schował ale nie aż tak głęboko i mogłam go dotknąć ręką, jak to zrobiłam to kot był już mój, czyli zaczął mruczeć i się łasić. Kolejnego dnia wyszedł razem ze mną z komórki i zaczął iść ze mną po schodach, więc wzięłam go pod pachę i przyniosłam do mieszkania. Wszystko to trwało ponad miesiąc, a jak był już w mieszkaniu to też na początku nie było łatwo, bał się, siedział tylko pod wanną, zaraził mojego domowego kota robakami. Początki są zawsze trudne, trzeba poświęcić dużo czasu, cierpliwości i po prostu kochać zwierzaka. Nie jestem specjalistką ale może powinnaś codziennie robić "sesje" z psem, siedzieć koło niej tak blisko na ile pozwoli,kupić jakieś psie smakołyki i nagradzać jeśli do Ciebie przyjdzie na zawołanie, a może też kupić jakieś zabawki, piłeczki i próbować się z nią bawić albo w ostateczności zapytać o radę specjalisty. Życzę powodzenia. Ja też nie rozumiem dlaczego rodzina nie daje Ci żyć ?
  21. Witam, podaje namiary na kilka psiaków, które są obecnie w schronisku Medor w Zgierzu ul Urocza, woj łódzkie; Zezol to około 4 letni , bardzo grzeczny, łagodny pies. Na widok człowieka cieszy się i merda ogonem . Lubi spędzać czas z ludźmi i chodzić na spacery. Pięknie chodzi na smyczy. Lubi dzieci. Jest mądry i pojętny. Bardzo szybko i chętnie uczy się nowych rzeczy. Dogaduje się z sukami. Może zamieszkać u osoby aktywnej w bloku, lub w domu z ogrodem. http://medor.endor.pl/content/zezol Duży- Dzisiaj trafił do nas kolejny piesek z Kotlisk , ma ok 4-5 lat , świetnie nadaje się do stróżowania , dajmy mu szansę na prawdziwy dom. http://medor.endor.pl/content/du%C5%BCy MAx Max to rudy większy piesek,zgadza się z suczkami. Wesoły Łagodny. Przyjęty z Wojtyszek Gmina Brzeziny. Jest wykastrowany,zaszczepony i zaczipowany.http://medor.endor.pl/content/max Blues to młody pies, bardzo przyjazny i zgodny.Trafił do nas z Pawłowa.Potrafi chodzić na smyczy. Jest bardzo zgodny.Został wykastrowany, zaszczepiony i zaczipowany http://medor.endor.pl/content/blues Kudłaty to średniej wielkości, oryginalnie wyglądający psiak. Swoim delikatnym usposobieniem potrafi rozkochać każdą osobę. Bez problemu mógłby mieszkać z inym psem. Przyjęty z Wojtyszek. Gmina Brzeziny.
  22. Witam, czy jakiś psiak został wybrany?
  23. Witam a jaki region kraju ? Bo moje zaproponowane psiaki są ze schroniska Medor z Zgierzu woj. łódzkie. Rudy Blues Gucio podaję linki gdzie są zamieszczone opisy psiaków; http://medor.endor.pl/content/rudy http://medor.endor.pl/content/blues http://medor.endor.pl/content/gucio
  24. Iskierka jest średniej wielkości suczką. Bardzo żywiołową i chetną do zabawy. Uwielbia być w centrum uwagi. Ładnie chodzi na smyczy.Obecnie znajduje się w schronisku Medor w Zgierzu http://medor.endor.pl/content/iskierka i jeszcze Amelka z tego samego schroniska. http://medor.endor.pl/content/amelka
  25. moje propozycje, psiaki są w schronisku w Wojtyszkach koło Sieradza woj. łódzkie: http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=555 http://olx.pl/oferta/pieseki-przymiluchy-CID103-ID7mDbH.html http://olx.pl/oferta/zamienie-schronisko-na-dom-CID103-IDbKHxW.html http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=387 http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=610
×
×
  • Create New...