Miałam już nic nie pisać w działach o adopcji, bo zarówno tutaj jak i na charcim forum w tych tematach zasadniczą rolę odgrywają rozgrywki personalne, a pies pozostaje daleko w cieniu ..... ale:
1. Jestem hodowcą, mam dwie suczki charta rosyjskiego, miałam jak dotąd jeden miot, następny może będę miała za dwa lata, ale za to kocham moje psy. Mogę się założyć że hodowców, dla których pies jest przede wszystkim przyjacielem i członkiem rodziny jest znacznie więcej. [B]Proszę nie wrzucać hodowców do jednego wora z z ludźmi którzy produkują psy dla zysku poza jakimikolwiek strukturami, ale za to zgodnie z prawem.[/B]
2. Na charcim forum wypowiadali się hodowcy i znawcy problemu cp., [B]którzy pomogli już nie jednemu psu. [/B]
Swój dom zaoferowała też nie hodowca Marghe, o wielkim sercu, co pokazała opiekując się najpierw swoim chorym wilczarzem, potem adaptowaną Niespodzianką.
3. Uważam, że należy się bardzo zastanowić nad sterylizacją jakiegokolwiek psa. I inaczej taktować kundelki, a inaczej psy rasowe, a jeszcze inaczej psy tak rzadkie jak cp, szczególnie ze dla tej suczki szuka się domu z taką uwagą.
[B]Weście pod uwagę, że dla każdej suczki rzeczą naturalną jest posiadanie szczeniąt. Jest to zgodną z jej naturą. I w żaden sposób nie wpływa to na pogorszenie stanu zdrowotnego suki, a wręcz przeciwnie. (Oczywiście nie mówię tutaj o wynaturzeniu w postaci wykorzystywaniu psa jako maszynki do rodzenia)[/B].
Natomiast sterylizacja jest bardzo ostrą chirurgiczną interwencją robioną w imię wygody i na życzenie człowieka, oddziałująca negatywnie na zdrowie psa, co nie zmienia faktu, że obecnie często konieczną.
Uważam że jeżeli ta suczka jest w takim złym stanie psychicznym (o czy się dużo mówi) tym bardziej należy sie zastanowić nad koniecznością sterylizacji [B]i może skupić na znalezieniu domu godnego zaufania i z doświadczeniem w opiece nad chartami.[/B]