Ale my zajęcia w piątek mamy po długim weekendzie (tak mi się wydaje). Bo w tym chodzi chyba o to, że w długi weekend nie ma zajęć w niedzielę, a w piątek (5.V) odrabiamy.
Mi tam akurat podoba się ćwiczenie wieczorem, bo wtedy mój czarny potwór chce coś robić (w niedzielę jest za ciepło).
Co do wpadania na chopki: Wczoraj przewróciłam ją 3 razy, raz przy zmianie strony za tunelem się wywróciłam, dwa razy nadepnęłam Negrze na łapę, a tydzień temu wywaliłam się o podstawę kładki. Ale o dziwo, nic mi dzisiaj nie jest.