Jump to content
Dogomania

stereo

Members
  • Posts

    1266
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stereo

  1. [quote name='Sajko']ja z kolei mam inne sędziowskie pytanie- przewodnik dotyka przeszkody, ale tak że tyczka spada (boczek się nie przewraca), detka czy nie?[/quote] Jak czytam poprawki do regulaminu na stronie fortu, to myślę, że to zależy, czy została potrącona przed, czy po skoku psa? Jak przed, to dis, jak po, to nie. Ale ja się znam jeszcze mniej niż saJo, więc mnie też nie należy się słuchać ;) Erato, lepsze takie niż żadne. W tej hali żadne nie wychodzą świetnie, więc jak widać psa, to jest dobrze. ;)
  2. [quote name='wix']w zadnym wypadku nie powinna byc ona na polkach w sklepie zoologicznym, dostepna dla kazdego..[/quote] Z tym się zgodzę. Jak patrzę na młode laby w kolczatkach dla pitbulli, to mam ochotę coś zrobić właścicielom :angryy:
  3. Ja jestem kolczatkom i innym rozwiązaniom typu prąd przeciwna. Swojemu psu bym nie założyła. Dlaczego nie? Bo mogę inaczej. Ale są psy, na które smakołyk przed nosem nie działa. I dlatego nie potępiam szkolenia z użyciem kolczatki. Ale szkolenia, a nie chodzenia w kolcach przez całe życie. Zależy dla jakiego psa, z jakim człowiekiem, w jakiej sytuacji i zawsze pod kontrolą kogoś, kto się na tym zna.
  4. A to przepraszam :roll: Następnym razem się dowiem, zanim zacznę się czepiać. :roll:
  5. nathaniel, popieram. Nikt na tym forum nie twierdzi, że psy bez rodowodu są złe. Wszystkie psy są takie same. Wszystkie mają takie same prawa i wszystkie należy traktować tak samo. Problem nie leży w psach, tylko w ludziach. Rozmnażanie kolejnych kundelków jest nieodpowiedzialne. Piszesz, że możesz zapewnić wszystkim szczeniakom domy w swojej rodzinie. A jak się urodzi 12 szczeniąt? Też? Któryś w końcu trafi do kogoś obcego. Ja mam nierodowodową suczkę "labradora", którą wziełam od ludzi, którym się znudziła. Kupili psa za 600 zł, nie myśląc nad tym, a po 4 miesiącach się okazało, że ze słodkiego szczeniaczka wyrósł duży, aktywny pies, potrzebujący dużo ruchu i zajęcia, skaczący, podgryzający itd. I dali ogłoszenie. Teraz Negra ma kochający dom, wszystko czego potrzebuje, uprawia trzy sporty i jest szczęśliwa. Bo zadzwoniłam ja. Następnego dnia mógł zadzwonić jakiś "rozmnażacz" i siedziałaby teraz w małym boksie ze swoimi trzecimi szczeniakami. :-( Tego chcesz? Tamta rodzina pozornie była idealna. Duże mieszkanie, dzieci, czas dla psa. A jednak... [quote name='asia22']gdyby Romek dał mi nawet zwykłego kundelka znalezionego na ulicy i tak kochałabym go bardzo a [U]nie myślałabym o jego zabiciu. [/U][/quote] :crazyeye: [QUOTE] A wam tak fajnie się innych ocenia a pewnie sami popełniacie błędy[/QUOTE] Wszyscy popełniają błędy. Tylko niektórzy potrafią się do tego przyznać i wziąć pod uwagę rozsądne argumenty. [QUOTE]Czy nigdy nie zastanawiałeś się nad tym, że jeśli Twój piesek to kundel to On wziął się też z psów nierasowych?[/QUOTE] Tak, i właśnie tysiące takich kundelków (w tym pełno "rasowych") czeka na swojego człowieka w schroniskach. Negra też teoretycznie jest po suce z papierami (właścicielowi się nie chciało jeździć na wystawy :shake:) i po rasowym psie. I co? Nie podoba mi się komentarz jej hodowcy. Jak dla mnie podchodzi to właśnie pod "suka ma wszytskie papiery, ale nie chciało nam się jeździć po wystawach". Poza tym pies ma metrykę, albo nie. Nie można kupić psa i metryki oddzielnie. Ale jeśli mówi prawdę, to weź od niego metrykę, zalicz trzy wystawy, zrób badania, znajdź dobrego reproduktora i zrób to jak należy.
  6. [quote name='OlaAB']zrzutka liczy się tylko jeżeli spadnie cegiełka a nie za odbicie się psa. co do biegania wzdłuż strefówek - a jak inaczej ma sędzia zobaczyć strefę wejściową i zejściową?[/quote] Ja się kłócić nie będę, bo zaawansowana w tej kwestii nie jestem. Jeśli się mylę, to bardzo przepraszam i zwracam honor :roll:. Tylko, że Negra na zawodach jesiennych w zabawie miała zasędziowany błąd za odbicie się od murku, a na pewno nic nie zrzuciła (nie jestem pewna, czy tam były cegiełki :oops:). I stąd moje przekonanie, że odbicie się jest błedem. A tak w ramach wyjaśnienia. Jak pies za pierwszym razem zrzuci wszystkie cegiełki, a potem się dwa razy odbije, to ma jeden błąd, a jak za każdym razem zrzuci jedną, to ma trzy? Zaczynam się cieszyć, że mam psa demolkę :evil_lol:. A co do patrzenia na strefy. Oczywiście trzeba się przemieszczać, ale nie za gwałtownie i za blisko przewodnika/psa. Mi (i mojemu psu też) by przeszkadzało, jakby sędzia biegł tuż za mną koło palisady i do tego gwałtownie ruszał. Oczywiście nie chodzi mi o wszytskie przebiegi, ale o pojedyncze i nieliczne przypadki. Za nami się sędzia gwałtowanie rzucił we Wrocławiu (ten, który rzekomo nie patrzył na strefy :cool3:), aż Negra biegnąc po kładce się na niego obejrzała. Wyobrażacie sobie, co czułam biegnąc pod psem, który w biegu na kładce się ogląda za siebie? :diabloti: [quote name='Mokka']A ja ani jednej nie spróbowałam [/quote] Miałaś ponad setkę osób do usługiwania kalece :evil_lol:. Twój problem :diabloti:. Na Fort Cupie korzystaj z przywilejów. :lol:
  7. Zgadzam się, sałatki (wszytskie) wyśmienite. ;)
  8. Ja daję tylko acanę (dla dużych). Na stronie acany jest dawkowanie. Musisz sama zobaczyć. Negra waży 25 kg, a przeciętny lab 35, więc tylko po rasie trudno stwierdzić.
  9. [quote name='Magda i Saga']Co do sędziowania, to uprzedzam, że u nas 2 maja będzie praktykował ten sam skład. Będa to oficjalne zawody, ale w charakterze podobne do tych i bez egzaminów. Ciekawa jestem czy kogos zachęciłam:evil_lol:[/quote] Jak to bez egzaminów? :roll: Szkoda :roll: A co do sędziowania, to uważam, że powinni zdobywać doświadczenie. A bieganie z własnym psem na pewno nie zaszkodzi :cool3:. To że nie widzieli błędów/ odmów lub je mylili, mogę zrzucić na brak doświadczenia, sytuacje nietypowe też (typu przewodnik wpadł na hopkę, ale jej nie przewrócił), ale sędiowanie murku bardzo mi się nie podobało. :shake: Błąd był tylko, jak pies zrzucił styropian. Jak zrzucił za pierwszym razem cały, a potem się dwa razy odbił, był 1 błąd. Jak za każdym razem zrzucał po jednym, 3 błędy. A jak trzy razy się odbił nie zrzucając styropianu (podziwiam :evil_lol:), to nie było żadnego. I śmiem podejrzewać, że sędzina tego murku dobrze nie widziała. No i jeszcze bieganie sędziów wzdłuż strefówek, ale miejmy nadzieję, że to przejdzie z czasem. :lol: A zawody naprawdę extra, super, hiper! I niech żałują ci, których nie było :evil_lol:
  10. Zapomniałam dodać, że rzutnik był rzeczywiście wspaniały. ;)
  11. My mamy 7. miejsce w jumpingu zero. Na tę masę psów to nawet nieźle. Ale ogólnie jeśli chodzi o nasz kontakt na torze to było fatalnie. Negra nie skupiała uwagi, niuchała, uciekała. I to co najlepsze: nie chciała wejśc na palisadę (!!!!). To jej ulubiona przeszkoda! Mogłabym to zrzucić na halę, tylko że na jesiennych biegała idealnie. Więc można powiedzieć, że to nie był jej dzień. ;)
  12. Ja chciałam bardzo podziękować organizatorom. Było extra!!! :) Tempo było powalające, żadnych przerw ani opóźnień. Naprawdę super! Torki fajne, niezbyt skomplikowane (nie znaczy to, że łatwe, co można wywnioskować po ilości detek ;)) Już się nie mogę doczekać następnych. Na szczęście to tylko dwa tygodnie. ;)
  13. [quote name='asia22']jest w związku kynologicznym. [/quote] Jest w ZK i radzi Ci rozmnażać nierasowego psa? :cool3: I uspokuj się, my tu kulturalnie rozmawiamy, dajemy argumenty. Nikt nie napisał, że jest najmądrzejszy i wie wszystko, a Ty na nas naskakujesz. A o mojego psa martwić się nie musisz, bo ona jest szczęśliwa mogąc chodzić na normalne spacery i treningi przez cały rok bez zgrai adoratotorów dookoła. :evil_lol:
  14. Ja lubię wszystkie sałatki. ;) Też chciałam coś zrobić, ale pewnie z lenistwa nic z tego nie wyjdzie... Przyniosę jakieś ciastka ;)
  15. Tak. Przeszła ją od razu po pierwszej cieczce, mając rok i trzy miesiące. Nie było żadnych komplikacji, dwa dni po szalała po domu i domagała się spaceru. 10 dni później byłyśmy na treningu agility. W żaden sposób nie zmieniło to jej zachowania. Uważam, że dużo bardziej na jej zachowanie wpłynęła cieczka, przez którą niechętnie podchodziła do psów, nie chciała się z nimi bawić itd. Naprawdę wszystkim polecam. Wystarczy znaleźć dobrą klinikę i veta. Przy okazji można przebadac stawy. Po co dwa razy znieczulać?
  16. Sterylizacja zapobiega wszystkim chorobom ukł. rozrodczego. Żadnych nowotworów, ropomacicza itp. Bardzo zmniejszone ryzyko guzów sutków. Mało wiem o zastrzykach, ale na pewno nie eliminują tych chorób. Tu masz też plusy i minusy terapii hormonalnej: [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url]
  17. TO NIE PRAWDA, ZE SUKA MUSI MIEC RAZ W ZYCIU SZCZENIAKI!!!!!!!! Poczytaj w odpowiednim dziale i poważnie jeszcze raz rozważ rozmnażanie nierodowdowej suki. Poczytaj też tu: [url]http://www.ols.vectranet.pl/~husky/rasowy/glowna.html[/url] [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url]
  18. stereo

    frisbee

    [B]Viz,[/B] w Czechach (w Polsce chyba w tym roku też) jest Dartbee. Wygląda podobnie, są koła, ale pies w iluśtam rzutach musi zebrać jak najwięcej punktów (im bliżej środka tym więcej)
  19. stereo

    frisbee

    [B]Cimi, [/B]twój talerz i tak nie wygląda najgorzej. ;) Tak wyglądają dwa moje Hero po jakiś dwóch tygodniach początkowej nauki: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6936/dsc03725rm6.jpg[/IMG][/URL], [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6548/dsc03724ie7.jpg[/IMG][/URL]. I stwierdziłam, że dziury to nie jest duży problem. Najgorsze jest, że Negra (lab) wygina te talerze i łamie krawędzie.
  20. [quote name='Mołdi']Karma sucha (którą pies je na codzien) nie powinna być podawana jako nagroda. [/quote] To zależy od psa. Moja suka jest napalona na wszystko, co da się zjeść. I ćwiczę z nią na zwykłe chrupki. I wcale nie jest gorzej. Jak ćwiczę coś nowego albo trudnego, albo jedziemy na trening, to oczywiście smaki są lepsze. Nie wyobrażam sobie podawania jej normalnej pełnej michy i jeszcze mnóstwa smakołyków. My naprawdę dużo ćwiczymy.
  21. Wieści z frontu: Jakiś czas temu Sabinka miała biopsje, która nic nie wykazała. W czwartek miała operację, wycieli jej to obrzydlistwo i teraz chodzi radosny burek z wygoloną połową głowy i jednym uchem (wygląda jak skrzat ;)) i brzydkim szwem na głowie. Ale wszystko jest w porządku.
  22. stereo

    Zawody 2007

    Dziewczyny, jak się zdecydujecie, to dajcie znać. ;)
  23. Pizze dowożą. To już mamy wypróbowane. Ostatnio była pyszna sałatka z czosnkiem. Na prawdę wyśmienita. (to taka drobna aluzja do osoby, która ją robiła ;))
  24. stereo

    frisbee

    Plastikowe są niebezpiczne, bo pies może się o takiego pokaleczyć. I przy okazji zniechęcić (twarde i nieprzyjemne).
  25. stereo

    frisbee

    Jak nie masz pewności, że się jej spodoba, to jasne, kupuj taki. Tylko nie plastikowy, bo nim można co najwyżej psa zniechęcić :)
×
×
  • Create New...