Jump to content
Dogomania

MonaLisa8778

New members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonaLisa8778

  1. Dzięki za ciepłe słowa! ogłoszenia w mediach lokalnych wznowiłam (były złożone już w styczniu, ale wygasły po miesiącu) i założyłam wątek na dogomanii. Mam też nadzieję, że będzie jakiś efekt rozpytywania wśród znajomych. A jutro idę "walczyć" ze strażą. PozdrawiaM
  2. 3 miesiące temu znaleziono w Mińsku Maz młodego psa (ok roku). Rasa podobna do owczarka niemieckiego. Pies wyglądał na zadbanego, więc pewnie ktoś za nim tęskni. W tej chwili jest zaszczepiony, odrobaczony i wysterylizowany. Niestety nie możemy go zatrzymać, bo w domu jest alergia na sierść, więc pilnie poszukujemy dla niego dobrego domu. Czekamy z niecierpliwością na dobre wieści! http://postimg.org/image/rp7um7zy9/666033d7/
  3. Ludzie, przestańcie mnie już linczować, bo sama czuję się jak zbity pies. Wiem że podjęłam pochopną, spontaniczną i bardzo nieprzemyślaną czy wręcz głupią decyzję i muszę ponieść jej konsekwencje. Liczyłam, że ktoś mi podpowie co na to mówi prawo i dziękuję osobom, które zrozumiały te intencje i podzieliły się swoją wiedzą i doświadczeniem. Pozostałym forumowiczom gratuluję mądrości i odpowiedzialności w podejmowaniu życiowych decyzji - tak trzymać! Tym samym życzyłabym jednak odrobinę większej wstrzemięźliwości w ocenie / krytyce otoczenia... Raz jeszcze dziękuję za wszystkie wpisy. Monika
  4. To ciekawe porównanie uważam mimo wszystko za wyjątkowo nietrafione. Psa sąsiadki i jego zwyczaje znałabym raczej dość dobrze zanim zdecydowałabym się na opiekę nad nim i w tym wypadku na pewno bym się na to nie zdecydowała. Poza tym psa sąsiadki raczej nie musiałabym ratować przed mrozem i głodem, to byłaby zupełnie innego rodzaju decyzja. Ta była dość spontaniczna i nie koniecznie mądra, to już wiem! Duża nadinterpretacja jeśli chodzi o "pozbycie się problemu" - chodzi po prostu o jak najszybsze oddanie psa do schroniska, bo będzie bardzo ciężko (z uwagi na jego charakter) zapewnić jemu i otoczeniu bezpieczeństwo w istniejących warunkach.
  5. Szczepienie jest legalne i udokumentowane i figuruję tam oczywiście jako posiadacz psa, bo taki jest druk; nie ma za to nazwy zwierzaka, wieku ani numeru indentyfikacyjnego, bo to nie jest i nie będzie nasz pies. Jeśli chodzi o zmianę systemu, który się nie sprawdza, jako odpowiedzialny obywatel z wyobraźnią zamierzam oddać psa do schroniska, bo nie będę go trzymać na łańcuchu dłużej niż to konieczne (a szukanie mu domu może potrwać).
  6. To weź go do siebie, na pewno będzie miał lepiej i oszczędzisz sobie irytacji z powodu ciągłych ucieczek, bo Ty z pewnością wiesz jak utrzymać psa w domu. Dorzucę łańcuch i paczkę karmy!
  7. No niestety biorę ten scenariusz pod uwagę, ale do lasu nie wywiozę, a chyba tylko to (oczywiście po zerwaniu blaszki z obroży) uszłoby mi bezkarnie w naszej prawnej rzeczywistości...
  8. Dzięki za podpowiedź, spróbuję i tego... :)
  9. zauważ, że ten jakiś zupełnie obcy pies latał luzem tak czy inaczej, teraz przynajmniej lata zaszczepiony... (nie to żeby mi się podobało że lata, stwierdzam tylko fakt...)
  10. Szanowni Forumowicze, Nie chciałam swoim postem wywołać dyskusji na tematy moralno-emocjonalne, chciałam tylko w miarę możliwości sprawdzić aspekt prawny całej sytuacji. Dziękuję wszystkim, którzy wypowiedzieli się w tej kwestii. Psa uwiązałam (i cierpimy wszyscy, sąsiedzi również), a w poniedziałek zapłacę mandat, jeśli takie jest prawo, i zwrócę się do straży o zabranie bezdomnego zwierzaka (nie dam rady przez kilka następnych tygodni / miesięcy patrzeć jak się męczy uwiązany). Duuuuuża lekcja na przyszłość, przyznaję...
  11. Rany, przecież nie wypuszczam go na ulicę celowo, naprawdę staramy się uważać przy każdym wyjściu, ale pies jest totalnym świrem, co może zaświadczyć nasz sąsiad weterynarz, sam doradza żeby jak najszybciej pozbyć się tego kłopotu... To nie jest mój pies, bo nie mogę mieć psa. Zlitowałam się nad nim, bo cierpiał na mrozie. Miałam nadzieję, że szybko znajdzie się właściciel, bo pies wyglądał na zadbanego. Tyle w tym mojej winy, nie rób ze mnie potwora straszącego biedne dzieci!
  12. Nie zakładaliśmy psu książeczki, bo nie planowaliśmy go zatrzymać i zostać właścicielami. Nie możemy mieć zwierzaków, bo w domu jest alergia na sierść. No cóż, zdaje się, że każdy dobry uczynek musi zostać ukarany... Dzięki za komentarz. PozdrawiaM
  13. W naszym wypadku dość trudno. Nie możemy trzymać psa w domu, bo mąż ma alergię na sierść. Jak pies wraca z wojaży to przebywa na podwórku, a uznałam za zbyt okrutne przywiązywanie go do budy... Naprawdę łatwo jest krytykować... Dziękuję za miły komentarz. Monika
  14. Witam wszystkich, 3 miesiące temu przybląkał się pod nasz dom młody pies (weterynarz stwierdził, że ma nie więcej niż 8 miesięcy). Warunki pogodowe nie były najlepsze (minusowe temperatury) więc nakarmiliśmy go i daliśmy schronienie, jednocześnie umieszczając ogłoszenia w lokalnych mediach (Mińsk Maz) i u sąsiada weterynarza (pies nie wyglądał na bezpańskiego choć nie miał obroży). Do dziś nie znalazł się właściciel, a że w międzyczasie pies miał stały kontakt z moimi dziećmi, postanowiłam go oczywiście odrobaczyć i zaszczepić. Niestety zwierzak jest hiperaktywny i lubi się sam "wyprowadzać" na spacer - zawsze znajduje możliwość czmychnięcia przez furtkę czy drzwi gdy ktoś z domowników wychodzi na miasto. Czasem znika nawet na 2 dni, jednak zawsze wraca pod nasze drzwi. Jako że mamy w domu alergię na sierść, nie możemy psa zatrzymać na stałe, więc wkrótce planowaliśmy zamieścić ogłoszenia o szukaniu dla niego innego domu. Dziś jednak uciekł ponownie, tym razem dostał się na teren szkoły i wezwano straż miejską, która skontaktowała się ze mną i zagroziła dość wysokim mandatem. Tłumaczyłam, że tylko przechowuję psa do czasu odnalezienia się właściciela, ale panowie strażnicy stwierdzili, że poprzez szczepienie stałam się jego właścicielem??? Nie bardzo chce mi się w to wierzyć, bo z tego co czytałam na różnych forach, takim właścicielem można się stać prawnie dopiero po 3 latach od znalezienia zwierzaka, ale zanim zacznę dyskusję ze strażą miejską na temat przyjęcia mandatu, chciałabym się upewnić, czy prawo jest po mojej stronie. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę i komentarz w tym temacie. Dziękuję. Monika
×
×
  • Create New...