-
Posts
1181 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evra
-
Krótkie podsumowanie ostatnich wydarzeń. Jednym z działań ubocznych vetorylu jest anoreksja i możliwe, że to właśnie ona dopadła Gaję. Pomimo zmniejszania dawki leku Gaja nadal chudła, za mało jadła i piła. Odstawiliśmy więc vetoryl, a Gaja dostała kroplówki. Po dwóch tygodniach przerwy Gaja czuje się lepiej, przybrała na wadze, jest weselsza. Niestety znów ma infekcję dróg moczowych i dostaje antybiotyk. Za kilka dni wracamy do podawania vetorylu, nadal w dawce 40 mg i mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie dobrze. Powtórzyliśmy Gai komplet badań i wyniki są dużo lepsze niż w październiku. Wykluczono chorobę Addisona. Zakupiliśmy obrożę Foresto do ochrony przed kleszczami. Gaja ma problem ze stawami biodrowymi, więc doszedł kolejny lek Cani Viton forte plus w cenie 136 zł za 90 tabletek. Wystarczy na 45 dni, a trzeba podawać cały czas. Aktualnie Gaja przyjmuje: vetoryl, propalin, cani viton, essentiale oraz hepatil. Będzie potrzebowała też czegoś na odporność oraz może silniejsze leki przeciwbólowe. Badania 300 zł Foresto 120 zł Vetoryl 225 zł Propalin 120 zł Cani Viton 136 zł Essentiale oraz Hepatil 50 zł inne wizyty u weterynarza, kroplówki i antybiotyk oraz normalne koszty utrzymania psa 200 zł Życie Gai bezcenne...
-
Dziękuję za porady ! Ja też czytałam o podawaniu Vetorylu dwa razy dziennie. Na razie musimy stosować się do poleceń wet, bo inaczej jest bardzo niezadowolona. ACTH robiliśmy w październiku, w trakcie stawiania diagnozy, a potem to już kortyzol był mierzony normalnie we krwi oraz elektrolity. Fakt, że Gaja ma słabą odporność, bo znowu ma infekcję dróg moczowych i antybiotyk od dziś. Jak skończymy antybiotyk, to wet kazał znów podawać vetoryl 40 mg raz dziennie (30 mg jednak nie trzyma kortyzolu w normie). Boję się, bo bez vetorylu pies jak nowy, normalnie je, pije, nie śpi tyle i jest weselsza. Na razie nie ma objawów Cushinga. Gaja dostała też Caniviton forte plus, bo ma problem ze stawami biodrowymi, ciężko jej wstać, a stawy wydają okropny dźwięk. Jak już wstanie to jest OK, porusza się swobodnie. Oraz ma obrożę Foresto. Ciekawe co wymyśli wet, jak ona znowu przestanie jeść i pić po vetorylu. Może faktycznie potrzebny będzie inny schemat dawkowania. A może wszystko będzie dobrze, bardzo bym tego chciała. Dużo już tych leków: vetoryl, propalin, essentiale forte, hepatil, CaniViton i coś tam jeszcze na odporność by się przydało, razem to ponad 400 zł na miesiąc, za ostatnie badania krwi wyszło 300 zł i obroża Foresto 120 zł. O antybiotyku już nie wspomnę plus probiotyki. I to wszystko po to, żeby zobaczyć psi uśmiech. Zaczynam rozumieć ludzi, którzy klonują swoje psy...
-
W takim razie polecam lekturę tego wątku, zaczynając od końca. Naprawdę dużo cennych informacji. Jeżeli chodzi o Gaję, to na chwilę obecną ma przerwę w leczeniu i czuje się dobrze.
-
Do diabła z takim leczeniem. Ponieważ nawet małe dawki Vetorylu powodują już u Gai jadłowstręt, wodowstręt oraz depresję musieliśmy go całkowicie odstawić. Czy ktoś się kiedyś spotkał z takim przypadkiem ? Działania uboczne ustąpiły po 7 dniach od odstawienia leku, przez ten czas Gaja miała kroplówki, ponieważ nawet wody nie chciała pić. Znowu badania, bardzo drogie. Wykluczono addisona. morfologia, mocz, elektrolity itp. wszystko ma w normie kortyzol 128 przy normie do 124, więc przeklęty Cushing nie odpuszcza, Gaja ma potwornie przerzedzoną sierść Jeżeli u Gai powróci pełnoobjawowy Cushing i okaże się, że nie ma już jej czym leczyć, to ja nie wiem. Przed nami ciężkie chwile i trudne decyzje. A tak się cieszyłam...
-
Oczywiście wykonaliśmy Gai wszystkie niezbędne badania. Wyniki są zaskakująco dobre. Jednak musimy jeszcze bardziej zmniejszyć dawkę vetorylu, ponieważ działania uboczne leku nasilają się (pies nie chce jeść i pić).
-
-
-
Gaja biega... Wszystko OK.
-
Ważne informacje na temat dawkowania Vetorylu https://magwet.pl/wpd/17686,czy-u-duzych-psow-mozna-stosowac-nizsze-dawki-trilostanu https://magwet.pl/wpd/17693,psy-o-wiekszej-masie-wymagaja-nizszych-dawek-trilostanu-przy-leczeniu-nadczynnosci-kory-nadnerczy
-
Sprawdzimy. Gaja czuje się dobrze. Obecnie mam ograniczony dostęp do internetu, więc wiadomości o Gai nie będą często. Dbamy o nią najlepiej jak się da.
-
Chuda. Trzeba powtórzyć badania.
-
Na razie żadnych niepokojących zmian w zachowaniu nie ma, ani żadnych oznak pogorszenia. Gaja jest cały czas pod opieką wet.
-
Gaja czuje się świetnie, bardzo schudła, więc zmniejszyliśmy dawkę leku na 40 mg.
-
W przypadku małego pieska dawkowanie musi być precyzyjne. Może lepiej kupić oryginalne 10 mg ? Nie orientuję się w cenach małych dawek. A może 30 mg będzie można bardziej dokładnie podzielić w aptece. Dzielić 60 na 6 to faktycznie musi być trudne.
-
Bardzo współczuję. Zespół Cushinga to okropna choroba, początkowo przypomina normalne procesy starzenia się psiaka. U mojej Gai najprawdopodobniej rozwijała się od ponad dwóch lat, zanim objawy stały się na tyle widoczne, że zaczęliśmy się niepokoić. Gaja nadal zdrowieje w oczach. Schudła z 5 kg, prawie biega, mięśnie regenerują się, tylne nogi co raz silniejsze, nos w końcu zimny i mokry, uszy porastają sierścią. Ulga i nasza radość - bezcenna. Może nawet zmiany w serduszku się cofną. Gdy widać jak pies zdrowieje i czuję się co raz lepiej fizycznie i psychicznie to cena leków przestaje mieć znaczenie.
-
Gaja wlazła dziś na kanapę ! Sama ! Dała radę ! Nie robiła tego od pół roku, nie miała tyle siły, by wskoczyć.
-
-
No właśnie też to zauważyłam. Odkąd Gaja ma zespół Cushinga to zrobiła się taka smutna, bez życia, taka jakby w depresji. To powinno się chyba zmienić po dłuższym okresie leczenia. Postaram się zrobić fotkę z uśmiechem, bo ona cieszy się, macha ogonem. Jest dużo lepiej niż we wrześniu, kiedy często leżała w takim jakby letargu i nie reagowała np. na nasz powrót do domu. Teraz wstaje i cieszy się.
-
POST DZIĘKCZYNNY Gorące, serdeczne podziękowania dla wszystkich naszych przyjaciół i znajomych za pomoc i wsparcie w tym najtrudniejszym okresie. W szczególności dla Mamy, za opiekę nad Gają, dla pani Jagody za wszystko, dla Ninki za pomoc, dla Agi i Kamila za podarowanie Gai super materaca do spania. Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy pomogli udostępniając zbiórkę oraz tym którzy wspomogli nas finansowo. Daliście nam coś niezwykle cennego: czas.. Dziękuję WAM za każdy dzień więcej życia dla GAI.
-
Gaja i jej przyjaciel Pan Kot. Pan Kot pojawił się pewnego, zimnego, marcowego poranka i pewnym siebie tonem oznajmił "bo ja tu teraz będę z wami mieszkał, dajcie coś do żarcia" Najpierw dosiadł się do miski, ze smakiem podjadł suchej karmy (psiej), a potem wskoczył na kuchenny parapet, jakby robił to od zawsze. No i został oczywiście. Okazał się miziastym, gadatliwym mruczkiem, który myśli, że jest psem i zachowuje się jak pies.
-
-
Modelka nie chciała pozować i niezbyt udane to zdjęcie, ale chciałam podkreślić, że u Gai pojawiła się znów talia, waga pomału spada.
-
Zespół Cushinga ma tyle objawów, że ciężko wszystko opisywać, jak stopniowo ustępują. Na przykład Gaja ma już normalny, czarny psi nos. Wcześniej na nosie miała brzydką, suchą skorupę.
-
Ja również zamieniłaby weterynarza od razu. Punkcja pęcherza do badania kortyzolu ??? A ta cukrzyca to na pewno dobrze wykluczona ? Podczas szukania przyczyny choroby mojej suczki zmieniłam lecznicę i w tej drugiej od razu została postawiona prawidłowa diagnoza.
-
30 dni podawania Vetorylu i jest dobrze !!! W końcu można z Gają iść normalnie na spacer, bez obawy, że nie da rady wrócić. Porusza się nawet lekkim truchcikiem !