no właśnie wstyd się przyznać,ale rodzina kupiła go bez mojej wiedzy z jakiejś pseudo hodowli pod zielonką(ja byłam w szkole,a mama pojechała i kupiła :>).no trudno,stało się Gufi jest z nami,i naprawde jest wspaniały..tylko mamy mały problem z nużeńcem(albo jakoś tak),ale już jesteśmy w trakcie leczenia.Co do rozmiaru,to prawde mówiąc jakiś pomiędzy chyba będzie.
A z Fredem czekamy na rodowód od września :cool3: