Podobnie jak was, okropnie mnie ten temat "rusza". A nie dalej jak w niedzielę spotkałam znajomych, którym oszczeniła sie nierodowodowa suczka. Na moje pytanie, czy już znaleźli dobre domy dla szczeniaczków facio odpowiedział, że tak-od razu; po prostu "przyjechał facet z ogłoszenia i skupił je hurtem!". A był to jakiś człowiek z Poznania, który gdzieś w okolicach Łodzi kupił już tego samego dnia 3 grzywacze chńskie, potem owe 4 wspomiane yorki i jeszcze jechał po kolejne. Wybaczcie, że was tak szokuję, ale od niedzieli dosłownie się trzęsę. Gdy kupujemy psa w hodowli, to przecież wypytujemy o wszystkie jego zwyczaje, dostajemy zapas karmy, kocyk z zapachem gniazda, no i zapewniamu psu maksimum miłości w trudnych chwilach zmiany domu. A tu ciach-odrywa sie szczeniaki od matki i wrzuca z innymi rasami do samochodu, najczęściej na wiele godzin. Potem trafiaja na handel-pewnie również na Allegro, a nie wiadomo, w jakich warunkach są w międzyczasie trzymane. A "pseudo-hodowca" zadowolony, bo tak bez kłopotu pozbył się zwierzaków i ma dobry zarobek. Nawet już sobie zostawił drugą suczkę, no bo skoro można tak dobrze zarobić... O ludzie...!!!!
Wciąż roztrzęsiona-vanilia