Jump to content
Dogomania

Pianka

Moderators
  • Posts

    11196
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pianka

  1. [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4719.jpg[/IMG] [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4721.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Patikujek_Zabrze'][COLOR=darkgreen][B]Oni mieli bardzo kameralne wesele tylko państwo młodzi i świadkowie(wiecie ciężkie czasy a Baksymilian pracy nie ma)[/B][/COLOR][/quote] No, a ja tak bardzo chciałam być świadkiem:diabloti:
  3. [quote name='Mysia_Zabrze']może ustalmy ile moglibyśmy zebrać.... Wtedy szybciej znajdzie się transport... Mrowa23 oferuje transport autkiem tylko potrzebna jest jej kasa na paliwo.... :roll: Ja jeszcze napisze do tej Pani , ktore czeka na Misia ;)[/quote] Moze zacznijmy od tego- ile pieniędzy jest potrzebne?
  4. Witam. Nero się nazywam. Mam 3 lata i posturę dobermana ale wyglądam znacznie przyjaźniej, niestety nikt tego nie widzi. Przebywam w schronisku od 2 lat, tak wiele razy miałem szanse na dom. Tak wiem, byłem niegrzeczny, ale dajcie mi jeszcze jedną szanse, obiecuje, że tym razem jej nie zmarnuje. Kiedy po raz pierwszy trafiłem do schroniska we wakacje 2005 roku, jacyś ludzie dali mnie na wielki wybieg, gdzie było dużo psów. A ja się tak strasznie bałem. Ale tego nikt nie rozumiał. Najlepsze co mogłem robić to siedzieć w budzie, tam przecież jest bezpieczniej. Codziennie widywałem jak odważniejsze psy przechodziły koło mojej budy. Niektóre zachęcały mnie do wyjścia, chciały się bawić. Czasem uległem i wyszedłem, ale wtedy przyszłe inne psy, które mnie pogoniły. A ja byłem taki słaby, nie umiałem się obronić przed tak dużą ilością psów. Czasem wyszedłem coś zjeść, ale i tu zostałem przegoniony. Przecież to było jedzenie innych psów... Przyszła zima.... sam się dziwie dlaczego jeszcze wtedy żyłem. Przecież te psy mogły mnie zagryźć w każdej chwili. Tak, tak, zdecydowanie buda to najbezpieczniejsze miejsce na tym wybiegu. Marzec 2006 rok- no i stało się, zostałem dotkliwie pogryziony. Ale walczę, nie chce odchodzić niekochany przez nikogo. Jestem teraz w cieplutkim pomieszczeniu. Tu przynajmniej nie ma tak dużo psów, czuje się bezpieczniejszy. Zdrowieje, a psów chorych przybywa, dlatego musze opuścić ciepłe pomieszczenie i ustąpić miejsca innym. No cóż powędrowałem do swojej ulubionej budy, bo cóż robić. Bo i tak nikt mnie nie zauważa, oprócz psów, które najchętniej zjadły by mnie żywcem. Maj 2006 roku- przyszli jacyś ludzie, siłą mnie wyciągali z budy, bo nie chciałem wyjść. I gdzieś mnie zabrali. Pomyślałem, że może w końcu ktoś mnie zabierze do ciepłego mieszkania. Ale nie. Zabrali mnie na mniejszy wybieg. Początkowo byłem nieufny, ale szybko przekonałem się, że tu jest o wiele lepiej. Psy już nie dokuczały. Mogłem pokazywać się ludziom i błagać o dom. Codziennie wypatrywałem, patrzyłem jak ludzie zabierali inne psy, dlaczego mnie nikt nie chciał? Któregoś dnia poszedłem na swój pierwszy spacer. Początkowo trochę się bałem, bo nie wiedziałem co ode mnie oczekują. Ale później zrozumiałem- w końcu mogłem pochodzić po zielonej trawce, pobawić się patykami. Było super. Ale potem trzeba było wracać do schroniska... Od tego czasu chodziłem od czasu do czasu na spacerki z wolontariuszami. Ale ciągle brakowało mi tego domowego ciepełka. Aż w końcu dostałem swoją szanse. 22 czerwca 2006 roku do schroniska przyszło młode małżeństwo co prawda maja małe mieszkanie w bloku ale zdecydowali się mnie zabrać. Pan obiecywał, że nie będę zostawał nigdy sam i będę z nim chodził do pracy. Tak bardzo się cieszyłem. Jednak któregoś dnia pan zostawił mnie samego. Myślałem, że już nigdy nie wróci, przecież obiecał mnie nie zostawiać. Zacząłem skakać po meblach, próbowałem jakoś wyjść przez okno, ale się nie dało. Gdy mój pan wrócił bardzo się ucieszyłem, skakałem z radości, lecz on tego nie dostrzegł i krzyknął „Co zrobiłeś!” Dopiero teraz zorientowałem się jaki zrobiłem bałagan, skuliłem ogon i próbowałem przeprosić, ale się nie dało. 26 czerwca wróciłem do schroniska. Gdy mnie zamknęli w klatce zacząłem wyć, wołałem pana, żeby wrócił. Ale nic z tego. Znów byłem bezdomny... Co gorsza znów trafiłem na duży wybieg, jednak tym razem mój pobyt tam nie trwał długo. Po kilku dniach przenieśli mnie z powrotem na boks. Tam dalej wypatrywałem swojego człowieka... Pamiętam jak któregoś dnia poszedłem na spacer i zostałem spuszczony ze smyczy. Co za radość. W końcu mogłem biegać. Było po prostu cudownie. Szkoda, że nie może to trwać wiecznie...Tak, tak teraz to spacerki były dla mnie jedynym wybawieniem z tej okrutnej rzeczywistości. Aż w końcu dostałem swoją drugą szanse. 20 sierpnia przyszło małżeństwo po dużego , łagodnego, ale odstraszającego psa do domku z ogrodem. Wybrali mnie. Radość mnie aż rozpierała. Ludzie obiecali, że będę mieszkał na dworze, ale będę mógł wchodzić do domku. Gdybym wiedział co znów los mi przyniesie.... Poszedłem z tymi ludźmi do domku, ale jakie było moje zdziwienie, kiedy zamiast domu z ogrodem zobaczyłem malutkie mieszkanie. Ale to nic, ważne, że w końcu będzie mnie ktoś kochał. Tak właśnie myślałem. Problem się zaczął kiedy ci ludzie zaczęli mnie zostawiać samego. A ja się bałem być sam. Zacząłem wyć, próbowałem gdzieś znaleźć jakaś dziurę żeby pobiegnąć ich szukać. Ale nic z tego. Znów wróciłem do schroniska 26 sierpnia. Ale ludzie obiecali, że jak skończą budowę domu za 2 tygodnie to przyjadą po mnie....Nie przyjechali... Wiem, że to po części moja wina, niepotrzebnie robiłem tyle bałaganu, ale obiecuje poprawę, naprawdę. Czasami już mi brakuje sił na wiarę, że kiedyś ktoś mnie przygarnie i pokocha takim jakim jestem...... Czy ktoś pokaże mi, że na świecie są jeszcze dobrzy ludzie? Czy ktoś jeszcze może pokochać strachliwego psa? Czy ktoś mi pokaże, że nadzieja umiera ostatnia? Czy ktoś jeszcze uważa, że mam szanse na prawdziwy dom? Czy ktoś mi pokaże, że szczęście naprawdę istnieje?
  5. Ale dużo pieknych fotek:loveu: Te oczko jesy super:loveu:
  6. Płotuś troszke zakochany jest:evil_lol: [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4572.jpg[/IMG]
  7. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/68/2e5f10978c179bdb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/58/775b54eab1bf788e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/68/4e918e0da55cf231.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/68/0db2ee1024959d12.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/68/3541207b716fb338.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/68/3463ee3320328695.jpg[/IMG][/URL]
  8. Magma jest boska:loveu:
  9. o jakie zabawy:multi: Śliczniaste psiaki:loveu:
  10. To chyba lepiej, żeby pomęczył się przez jeden dzień w pociągu niż przez kilka następnych lat w schronisku.
  11. [quote name='Patikujek_Zabrze'][COLOR=darkgreen][B]Kolejnie kilka wspólnych zdjęć małżeńskich:loveu:[/B][/COLOR] [/quote] Kiedy był ślub? Czemu ja zaproszona nie zostałam?:mad:
  12. No czesto jest tak, że pies w schronisku inaczej się zachowuje niż w domu. Ciesze się, że u ciebie jest grzeczny:multi:
  13. Wow. Pati ale nadrobiłaś zaległości:multi: [quote name='Patikujek_Zabrze'][B][COLOR=red]MAMY 100 STRONKĘ TAK W OGÓLE!!![/COLOR][/B][/quote] Cieszmy się i radujemy:ylsuper: :laola:
  14. Śliczne zdjęcia masz z Foxi i Kreonkiem:loveu:
  15. No właśnie pytałam. Dowiedziałam się tyle co napisałam. Shrek jest z interwencji, nie wiadomo dlaczego tamci ludzie sie go pozbyli:shake:
  16. Leon śliczny:loveu: To ja jeszcze zaległe fotki z Zabrza:eviltong: Bodzio [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4635.jpg[/IMG] Emil a za nim Miki [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4648.jpg[/IMG] Jupi(?) [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4668.jpg[/IMG] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4634.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4637.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4640.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4642.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4643.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4644.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4657.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4675.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4680.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR]
  17. [IMG]http://images20.fotosik.pl/56/965835cd803dda3f.jpg[/IMG] Jaki leniuch:evil_lol:
  18. Ludzie a nie pojechałby kto pociagiem, gdyby pozbierać tak kase na to?
  19. Chciałam się wczoraj dowiedzieć czemu Shrek wrócił do schronu. Ale to właściwie nic sie nie dowiedziałam. Shrek został przywieziony z ulicy, jest w schronisku od 3 tygodni:placz:
  20. [IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4726.jpg[/IMG]
  21. [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4700.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Zabrze/IMGP4701.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR]
  22. Koszi [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i32.photobucket.com/albums/d16/yetka/Koszi/IMGP4743.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][IMG]http://i32.photobucket.com/albums/d16/yetka/Koszi/IMGP4744.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR]
  23. [IMG]http://i32.photobucket.com/albums/d16/yetka/Koszi/IMGP4743.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.photobucket.com/albums/d16/yetka/Koszi/IMGP4744.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...