Wywolalam burze na forum ale nie bylo to moim zamiarem przeciez wszyscy jedziemy na tym samym wozku ,wszyscy mamy psy z chorymi nerkami .Fakt sama lecze ziolami moiego psa z niewydolnoscia nerek ,bo stracilam zaufanie do mojego weta ,a na innego mnie nie stac.Moj pies mial ostatnia faze mocznicy nie jadl,nie chodzil mial krwiomocz,biegunke,odbarwiona siersc,trzesionke zaczynaly sie wymioty wet powiedzial ze to koniec mozna albo tak zostawic,albo uspic.zyje dzieki temu ,ze mialam odwage uwierzyc w ziola nie wiem jak dlugo ale przeciez nikt z Was tez nie wie jak dlugo pozyja wasze pieski.Chce pokazac ze jest inny sposob leczenia psa z niewydolnoscia nerek.ZIOLA TO LEKI.Sa lecznice ,ktore zatrudniaja zawodowych zielarzy i lecza tez ziolami.Zgadzam sie zeby raczej nie mieszac ziol z lekami syntetycznymi .Same ziola dobrze dobrane lecza b.skutecznie i nie wywoluja efektow ubocznych .Osobiscie uwazam ze ziola sa skuteczniejsze od lekow syntetycznych,ale to moj osobisty poglad.Zamiast Azodylu pies dostaje na zbicie kreatyniny i mocznika pol ugotowanego utluczonego ziemniaka 3 razy dziennie,surowym tartym buraczkiem odkwaszam psa ,obniza tez cisnienie i jest krwiotworczy ,weglan wapnia biore ze skorupek kurzych jaj ususzonych i zmielonych parze dawke przez 10min w pol szkl.wrzacej wody i wlewam do jedzenia.Nie uzwam Nefromedika wiem o nim tyle ile jest w poscie ale poniewaz to wyciag z dwoch ziol na nerki zasugerowalam CAMILI zeby spytala o niego weta i na pewno nigdy nie bede stosowala ofrosyfonu groniastego bo stosuje tylko ziola ,ktore rosna w Polsce ,zeby w razie pogorszenia stanu zdrowia mojego psa zastapic je swiezymi /maja silniejsze dzialanie/ od poczatku pies dostawal 1 swieze ziolo a po ostatnim kryzysie w styczniu/wet zasugerowal ze skoro wyniki takie swietne to moze odstawic ziola bo niewydolnosc sie cofnela i odstawilam 2/3 dawki no i mialam 3 dni szczescia ze pies wyzdrowial/musialam dolozyc drugie swieze i wrocic do dawki poczatkowej.Na szczescie pomoglo.Pozdrowienia.Joanna