BasiaD
Members-
Posts
7577 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BasiaD
-
Szarik na 1 przypominać o sobie cioteczkom.. Domek ptrzebny na cito...
-
HIp hiu hurra! Niech mu się powiedzie... Mizianko o głaski od ciotki na drogę :multi::multi::multi:
-
Diegulku broń się.. Bardzo mi jest bliski ten Kocio.. Postarajcie się go uratować.. Zasługuje na to... Trzymama mocno kciuki...
-
Musicie. Ja niestety odpadam jako domek, mogę tylko służyć finansową pomocą.. Diego wskakuj na pierwszą, broń się słodziaku.....
-
Wracaj Niuniu na 1 prosić cioteczki o pomoc!
-
Cyguś nie spadaj, wracaj na początek prosić cioteczki o domek!
-
Ja wiem ,że takie koty są bardzo delikatne.. Jak się zaprą za TM to bardzo trudno je z tego wyciągnąć.. A miziak Diego na pewno nie zasługuje na taki los.. Ja niestety nie mogę go zabrać bo mam już 2 swoje i wiecej się nie da... Ale bardzo mu kibicuję, może jakiś DT ( nawt płatny) by go zabrał. Jak odżyje domki będą się o niego biły.. Piękny jest... Diegulinku hopaj do góry po domeczek, szybciutko...
-
Nie ma łapki = nie ma domu... Teraz już MA DOM !!! :)
BasiaD replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Śliczna na 1 prosić o domek cioteczki, hop! -
Pewnie leki może przyjmować ale najlepiej w swoim domku.. Cyguś może nie przeżyć kolejnej zimy w schronie.. Jemu potrzebny domek na cito.. Pełna mobilizacja ciotki.. Chociaż płatny DT....
-
:loveu::loveu::loveu:JA tak w głebi duszy podejrzewałam, że to domowy Kotek, niewychodzący, który się zagubił.. Wczoraj cały wieczór namawiałam moją koleżankę w Londynie żeby zadzwoniła do barat do Dzierżoniowa i namówiła go na AMOSA ( teraz Miecia) Ale wiele to nie dało.. Fajnie, że się odnalazł domek.. Moje koty są niewychodzące, ale one ode mnie by nigdy nie poszły.. Nie ma takiej opcji. Kicia jest od małego i jest bardzo bardzo ostrożna, jak otworzę drzw na klatkę, to nosa wychyli, ale nic więcej, na balkonie się przechadza, balkon mam duży, taka półlodża, i niezabezpieczony, ale nigdy nie wpadła na pomysł, żeby gdzieś polecieć za jakimś ptaszkiem np... ( ma już 9 lat, więc znamy się dobrze) A Kocur 3 lata temu przyjechał ze schronu w Częstochowie, tam podobno w zimę chcieli go wyrzucić na dwór ( dlatego się u mnie znalazł jako imieninowy prezencik!),ale on się nie dał, zawsze wracał.No ma już 11 lat (podobno, bo po schronie to nic nie wiadomo) Jest strasznie odważny i ciekawski, lubi wychodzić na klatkę i sprawdzać co się dzieje, ale jak go wołam to wraca, troszkę się bałam, jak to będzie na balkonie, ale on we wszystkim naśladuje Kicię więc nie ma problemu, obydwoje wygrzewją się na słoneczku i nie maja głupich pomysłow.. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby mój kot zaginął, w ogóle nie biorę takiej opcji pod uwagę..To przede wszystkim straszny stres dla kota.. Jeszcze raz bardzo się cieszę, że Miecio odnalazł swój domek.. Mocno trzymam kciuki za podopiecznego DODY, on też powinien znaleźć się w domku...:thumbs::thumbs::thumbs: Niech mu się powiedzie pliss.....
-
Bardzo biedny ten Kiciulek.. I jescze taki młody.. Podnosze do góry, niech go domek wypatrzy.. Musisz też koniecznie ogłosić Go na miau.. Trzymam mocno kciuki. koty to twarde sztuki tak łatwo sie nie poddają. walcz Niuniu i wywalcz sobie domek
-
W Bielawie też byłam. Jest bardzo blisko Dzierżoniowa. AMOS może być w Bielawie też.. Wiesz ja jestem sama i mam 2 bardzo dorosłe koty ) KICIA - 9 lat, KOCUR ze schronu-11) I jestem chora .Teraz też w niedzielę idę do szpitala. Nie mogę kogoś obarczać dodatkowymm kotem którego mi się zachciało przygarnąć. U mnie to o to chodzi.No i nie wiadamo jak te 2, na razie się tolerują, ale to nie jest taka KOCIA KOMITYWA, a mnie całymi dniami nie ma w domu. MOje kory to Buraska i Rudzielec , więc jak widać brakuje mojego ukochanego CZarnuszka... A ON taki piękny i ludziolubny.. Na wieś w żadnym wypadku... Działajcie i badźmy w kontakcie... AMOSKU hopaj po domeczek!
-
Wiesz Ci moi znajomi są jakby "przetransformowani" z Londynu i niedawno stracili swojego kota który żył u nich (w Londynie 16 lat, w Dzierżoniowie 2) i teraz nie są zbyt chętni na następnego..Rozesłałam już wici, ale nie wiem co z tego będzie..A AMzOSa NIE ODDAWAJCIE TAK BYLE GDZIE, on zasługuje na najlepszy domek...
-
Na wsi odpada. Tam koty są potrzebne do łapania myszy , a to domowy kot , nie nadaje się..Błagam WAs nie wypuszczajcie na ulicę... Moja przyjacióla ostatnio się dokociłą ( miała psa i Kicię) 2 malutkich kociąt.. Ja niestety jestem chora, nie mogę mieć więcej kotów , bo i tak jak idę do szpitala muszę zapewnić opiekę moim.. A AMOS jest piekny.. Gdybym mogłą od razu bym Go brała. MAm znajomych w Dzierżoniowie, kociolubnych, dokarmiają nawet inne koty, które się zabąkają w okolice ich domu.. Ale jak odszedł ich KOT nie chcą innego... Rozwieszcie ogłoszenia na ulicy Wojska Polskiego.. To tak willowa ulica.. Może to coś da??? Nie dajcie się zmarnować temu CZarnemu Ślicznocie... A wieś absolutnie nie wchodzi w grę :mad:
-
Cyguś słodziaku, gdzie Twój domek?? Już najwyższa pora żeby się ujawnił....
-
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
BasiaD replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
KUmpelku jesteś przeuroczy.. I należy Ci się domeczek na cito, taki prawdziwy, dogomaniacki, już dosyć tych krzywd.. D domku hopaj , ale już! -
Słuchajcie AMOS nie może wylądować na podwórku.. To KOT domowy, dzikie koty będą Go atakowały, gdyby nie to ,że mam już 2 własne ( i to takie leciwe 9 i 11 lat) to bez wahania bym go wzięła, to przecież MÓJ UKOCHANY KOT, cały czarny z zielonymi oczkami i na dodatek już wysterylizowany! Piękny jest... Dajcie ogłoszenia w Dzierżoniowie, nie wypuszczajcie go, może niech ktoś Go weźmie do łazienki.. SZkoda Kota.On NAm zaufał, nie można przekreślić tego zaufania, na ulicy nie ma szans, jeszcze coś złapie, albo ktoś mu zrobi krzywdę.. Bardzo proszę, ratujcie Go...
-
Nie ma łapki = nie ma domu... Teraz już MA DOM !!! :)
BasiaD replied to nika28's topic in Już w nowym domu
ojej jaki słodziak.. Dla Kici brak łapki nie jest przeszkodą do życia... Ona sobie świetnie z tym poradzi... Podnoszę Niunię do góry, domku zgłoś się pliss.....