Jump to content
Dogomania

Ferox

Members
  • Posts

    2458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by Ferox

  1. Kilka wiadomości o Cyrylku: Cyrylek, wydaje mi się, że rozkwita, choć Pani Doktor jeszcze studzi mój optymizm. Brzuszek dalej nie wygląda dobrze. :( Przedwczoraj Cyrylek został po raz kolejny odrobaczony, ale problemem raczej nie są tu tylko pasożyty. :(
  2. Dotarła dzisiaj dla kociaków mega cenna dla mnie przesyłka od Cioci Ludki i wielu przyjaznych kociakom Osób, między innymi z forum Miau. :) <3 Kociaki zjadły już super kolację, smakowało im tak, że aż uszy się trzęsły. :) Cieszy mnie to bardzo, bo przyznam, że martwiłem się trochę, że maluchy nie są odpowiednio żywione, a przecież z dnia na dzień rosną jak na drożdżach, potrzebują naprawdę dobrego jedzonka. Bardzo dziękuję wszystkim którym nie jest obojętny los "moich" znajdek. Jestem bardzo wdzięczny za ten spory zapas dobrego jedzonka, za zabawki które na pewno sprawią maluchom dużo radości i za serce oraz ciepłe myśli, które też znalazłem w tych paczkach. :)
  3. Kornelcia życzy Wszystkim dobrej nocki :)
  4. Udało mi się dziś też zdobyć informację z gabinetu weterynaryjnego o zabiegach Stasia: https://s2.postimg.org/44wd141yh/DSCF6663.jpg https://s2.postimg.org/l6p737gtl/DSCF6664.jpg
  5. W zeszłym tygodniu dzięki pomocy pewnej anonimowej fundacji udało mi się bezpłatnie wysterylizować Lukrecję, Aurelię i wykastrować Ciastka. Poniosłem tylko koszty transportu, bo to kilkadziesiąt kilometrów od Białogonkowa w jedną stronę. https://s21.postimg.org/o4am5e3dz/DSCF6662.jpg Mortes bardzo dziękuję Ci za pomoc <3
  6. Tak jak Mortes wspomniała w swojej wypowiedzi, przed weekendem chyba faktycznie ratując to 400 gramowe życie, trafił do mnie strasznie zabiedzony maluszek. Ma nienaturalnie duży brzuszek, miał od razu zrobione USG i RTG na którym wyszły drobne kamyczki? Może kości? Pan Doktor zrobił mu lewatywę ponieważ maluch nie mógł się załatwić. Na dzień dzisiejszy maluszek załatwia się sam, ale brzuszek nadal opuchnięty. Całe szczęści apetyt mu dopisuje a i humorek coraz lepszy. :) Chyba się chłopak zbiera do życia, choć Pani Doktor załamywała nad nim ręce. Jutro jedziemy z Cyrylkiem do kontroli. Ponieważ nie byłem przygotowany na popiekę nad takim maluszkiem, zrobiłem dla niego małe zakupy: https://s24.postimg.org/qpq5o7bkl/DSCF6655.jpg Zapłaciłem też za RTG i USG cenę z dużą zniżką- 20zł :) https://s2.postimg.org/5smxzqhxl/DSCF6656.jpg Cyrylek już u mnie: A tu jego brzuszek:
  7. Dziękuję Aniu za pomoc i miłe słowa :)
  8. Ciociu Ludko, już doszły mnie słuchy, że organizujesz duże zakupy dla "moich" kociaków. Bardzo Ci dziękuję za zaangażowanie, dziękuję też Osobom które się dołożyły swoją cegiełkę do tych zakupów. Ogromna to dla mnie pomoc. Z tą już sporą gromadką kociaków ciężko by mi było poradzić sobie samemu. Jeszcze raz serdecznie dziękuję <3
  9. Tobiaszek do nowych osób podchodzi z dużym dystansem, ale jak już pozna to straszny z niego pieszczoch. :) Raczej dom bez dzieci. Nie lubi brania na ręce i ogólnie jest trochę panikarz. Psy pozytywnie nastawione lubi. (Jędruś go liże i iska a on się o niego łasi ;) ) Koty lubi, unika zaczepek kocich, jest raczej uległy wobec innych kotów.
  10. Z racji dużych kosztów Stasiowych założyłem też zbiórkę, tym razem na Pomagam.pl https://pomagam.pl/KocurekStas
  11. Na razie mam tylko takie ;) Po weekendzie mu jeszcze coś cyknę i zrobię jakiś opisik do ogłoszeń ;)
  12. Wczoraj zawiozłem Stasia do lecznicy w Kielcach, gdzie Pan Doktor podjął się złożonej operacji Stasia. Tak więc, Stasio przeszedł gruntowny remont uzębienia a właściwie to usunięcia resztek korzeni zębów w dziąsłach. :( Kocurek został też wykastrowany. Pan Doktor usunął mu również guza z pleców. (kaszak) Przed zabiegiem była też zrobiona morfologia (wstawię w późniejszym terminie) Za wszystko zapłaciłem 280zł: https://s24.postimg.org/t3bcuvkx1/DSCF6657.jpg Teraz Staś jest już w domu. O dziwo czuje się bardzo dobrze i ma wielki apetyt. Aż niewiarygodne, że Stasio po tak poważnych zabiegach czuje się tak dobrze. Widać, że Dziadzio ma ogromną wolę życia. Gdy Staś dojdzie już do siebie, to bierzemy się za leczenie skóry. Prawdopodobnie nie obędzie się bez sterydów. :( Dodać muszę, że Staś podbił serca lekarzy, był bardzo grzeczny, przyjemność sprawiała mu nawet kąpiel i dzielnie znosił wszystkie zabiegi. :) <3
  13. Musiałem dokonać pewnych zakupów dla dzieciaków, więc ponownie się zapożyczyłem i zakupiłem żwirek, karmę i kuwetę: https://s24.postimg.org/dt6w9y011/DSCF6605.jpg https://s16.postimg.org/wi5m8x2v9/DSCF6494.jpg
  14. Dziś do domu w Krakowie zawiozłem pociągiem Izoldę :) Izolda zamieszkała z moim byłym podopiecznym Michasiem, wyciągniętym spod maski samochodu jako małe kocie ;) Michaś teraz nazywa się Pablo. :) Jest wielki i wygląda cudnie, miałem okazję zobaczyć tego piękniocha ;) Droga w tą i z powrotem wyniosła: 11zł :) https://s4.postimg.org/af5gh0fhp/DSCF6658.jpg https://s12.postimg.org/n4krsx7ml/DSCF6659.jpg Bądź grzeczna łobuziarko Izoldo ! :)
  15. Witaj Ewkar :) Do mojego kociego przedszkola przyda się dosłownie wszystko, bo mnie osobiście nie bardzo stać na kocie zakupy. A na dodatek "moje" kociaki to łobuzy i niszczyciele ;)
  16. Jeszcze jakieś im razem cyknę ;)
  17. Kociaki bardzo proszą o pomoc https://zrzutka.pl/ezxk3p
  18. Kolejne sierotki, którym nie sposób było nie pomóc to maluszki, których mama zginęła na torach kolejowych... Całe szczęście, że maluchy już same jedzą, bo ciężko byłoby wybrnąć z tej sytuacji. Co prawda widać, że jeszcze brak im mamy, ale apetyt im dopisuje i rosną jak na drożdżach :) Oczywiście były też już u Pani Doktor, zostały odpchlone, odrobaczone, losowo dwójce zrobiłem testy FIV/FeLV (kotki zdrowe) Dostały imiona: Hania, Zosia, Czesio, Henio i Marcel :) Niestety z braku środków nie zapłaciłem za wizytę i testy u Pani Doktor. Zapożyczyłem się też na karmę dla maluchów...
  19. W bardzo ciężkim stanie pod moją opiekę trafił starszy kotek- Stasio. W takim stanie funkcjonował wśród ludzi, ale chyba nikt nie chciał widzieć tego kociego cierpienia. Kotek nie mógł nawet sam jeść... Miał wyłamane i połamane zęby... Całe jego ciało pokrywały rany, strupy i blizny. W sierści masa pcheł i wszołów. Z oczu i z nosa sączyła się ropa. W uszach świerzb. Na wizycie w gabinecie weterynaryjnym Pani Doktor odpchliła, odrobaczyła, wyczyściła uszy i usunęła co bardziej wiszące z mordki zęby, dowiedziałem się jeszcze, że Staś ma nad ogonem guza, zapalenie dziąseł i na pewno do wyrwania lub "naprawy" większość zębów. :( Najprawdopodobniej cierpi też na autoimmunologiczne zapalenie skóry, ale ta diagnoza wymaga jeszcze odpowiednich badań. Przed Stasiem w najbliższym czasie na pewno wiele badań i zabiegów operacyjnych, chociażby ząbki, które bardzo go bolą. :( Na razie Staś jest na antybiotykach, suplementach i dbam też o to aby był odpowiednio odżywiony, co mocno śrubuje moją nędzną kieszeń. Niebawem będę miał opis stanu zdrowia kotka. No i jak na razie nie zapłaciłem jeszcze nic za wszelkie zabiegi i leki dla Stasia. :(
  20. Po naszej łączce od jakiegoś czasu chodziły dwa nowe kociaki, szczególnie jak Białogonki jadły ugotowane mięsko, wtedy natychmiast się pojawiały. Bardzo głodne... Z uwagi na bliskość trasy szybkiego ruchu i zagrożenie z tym związane postanowiłem im pomóc. Tak więc przedstawiam Ciastka i Lukrecję, którzy niebawem będą szukać domów ;) Kotki są młode, około roczne, mają już za sobą odpchlenie i odrobaczenie, testy FIV/FeLV negatywne (są zdrowi), ostatnio zostali również zaszczepieni. Czeka ich jeszcze kastracja i sterylizacja. Ciastuś (rudy) jest kochany, bardzo przymilny, można go nosić i przytulać :) Do kotów szybko się przyzwyczaił ;) Już szaleje z Izoldą i Tobiaszem :) Lukrecja, nie przepada za noszeniem, ale też nie ucieka. W stosunku do kotów trzyma się raczej na dystans, ale z jednej miski razem z innym kotem je :) Jest bardzo drobna, malutka i delikatna. :)
  21. Jakiś czas temu pod moją opiekę trafił duży kocur, który jak udało mi się dowiedzieć od ponad tygodnia błąkał się po parkingu niedaleko Castoramy w Kielcach. Podejrzewam, że to czyjś niepotrzebny wakacyjny nadbagaż :( Kocur dostał na imię Izik. Jest duży, (waży 5,5 kilo! ;) ) został odpchlony, odrobaczony, testy FIV/FeLV ma ujemne, (kotek jest zdrowy) został już zaszczepiony, niestety nie posiada chipa. :( Ma bardzo dużą bliznę w pachwinie przy tylnej nodze :( Prawdopodobnie nadział się na jakieś ogrodzenie lub pogryzł go pies :( Ma około 2 lat, jest bardzo przymilny, ale niestety nie przepada za innymi kotami i denerwuje go ich towarzystwo. :/ (Zdjęcie w dniu znalezienia)
  22. Wklejam paragoniki za kocie zakupki z maja i czerwca: https://s15.postimg.org/5kwaa5r0b/DSCF6492.jpg Mięsko- 22,91 zł https://s3.postimg.org/jay1o0g83/DSCF6467.jpg https://s3.postimg.org/yaqebux43/DSCF6469.jpg https://s3.postimg.org/gi4u3zfvn/DSCF6475.jpg https://s3.postimg.org/ryb920u1v/DSCF6477.jpg https://s3.postimg.org/caa1v8eg3/DSCF6478.jpg Żwirek i neutralizatory do kuwet- 107,68zł https://s10.postimg.org/xz2fy7n15/DSCF5320.jpg https://s10.postimg.org/pi2xnaic9/DSCF6462.jpg https://s10.postimg.org/tkyk041uh/DSCF6463.jpg https://s10.postimg.org/s0t81ptg9/DSCF6464.jpg https://s10.postimg.org/i4s522no9/DSCF6468.jpg https://s10.postimg.org/rdubc6wk9/DSCF6473.jpg https://s10.postimg.org/b4459alw9/DSCF6476.jpg https://s10.postimg.org/gi2xgubmh/DSCF6479.jpg Kocie wydatki weterynaryjne- 600zł https://s1.postimg.org/csa3m6wrz/DSCF6465.jpg
  23. W ostatnim czasie dzięki ogłoszeniom Cioci Ludki nowy, wspaniały domek niewychodzący w Krakowie znalazła Bertusia :) Wizytę przed adopcyjną dla kici przeprowadziła niezawodna Ciocia Joasia RG z Fb :) Bardzo Wam dziękuję za pomoc <3 Bertusię zawiozłem do Krakowa osobiście ;) Koszty transportu wyniosły: 16zł https://s16.postimg.org/efleoqqzp/DSCF6461.jpg https://s8.postimg.org/xhwnew7ph/DSCF6490.jpg
  24. Zasłużyła ;) Zresztą jak każdy kot, który do mnie trafia ;)
  25. Gorące pozdrowienia ze swojego DS przesyła Wszystkim Matylda :)
×
×
  • Create New...