Jump to content
Dogomania

czarna anda

Members
  • Posts

    1291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czarna anda

  1. Nie wiem niesiety jakie rokowania - nie mialam nigdy doczynienai z tym rodzajem guza wczesniej Wet prosil o diagnoze u doktora marcinskiego aby ten potwierdzil guza potem trzeba zrobic jakies badania celem zroznicowania na jakim guz jest tle i postanowic co dalej zatem zaraz jutro umowie wizyte na usg i w zaleznosci co powie guru od usg lekarz prowadzacy postanowi co dalej w sprawie Nie pislalam od wczoraj bo umarla sunieczk az Korabiewic ktora zabralam wczoraj Okazalo sie ze miala guz sledziony oraz watroby - zostala otwarta do operacji natomiast nic nie mozna bylo juz zrobic - rozlany guz - chloniak potwierzdony laparotomia - sunieczka zostal auspiona za duzo tej smierci za duzo
  2. Bez operacji suka wykrwawilaby sie - w brzuchu bylo pelno krwi , guz sledziony wraz z guzem watroby powodowal przesiakanie krwi do naczyn Gosia umarlaby z wyrwawienia i bolu - byla nieobecna obolala -chodzila wygieta przeszl adwa kroki i przysiadala - bardzo musialo ja bolecmiala olbrzymi brzuch dlatego zwrocila nasz uwage. Myslalam ze to ropomacicze ale w nocy jak przy niej siedzialam wymacalam n alini bialej blizne pooperacyjna jak po steryzlicji - pojechalam rano do weterynarza i stawialam wlasnei na sledzione - nie pomyslalam ze sa juz przezuty do watroby Gosia zostala otwarta - zatem zostal aprzygotowana do operacji - to co bylo w brzuchu jest potwierdzono laparotomia nie tylko usg Nia miala szass umarlaby w bolu skrwawiajac sie az umarlaby w cierpieniu Jedyna pociecha jest to ze smierc byla niebolesna bo w snie.... To byl wspanialy psiak - ufny spokojny i znosila swoj wielki bol w ciszy bez skarzenia sie .... szkoda ze tak pozno zostala zdiagnozowana ale w sytaucji w ktorej sie znalazla trudno bylo dokonac wczesniejszej diagnozy zanim nastaplly zmiany nieodwracalne
  3. [quote name='beka']I dla jasnosci Żadna z tych suczek nie jest u czarnej andy. Dessa jest w hotelu razem ze szczeniakami, a Iljanka jest w lecznicy.[/QUOTE] Dorota o czym pisalysmy juz wczoraj zreszta na watku !!!!io tym pisalam do Ciebie w sms !!!
  4. [quote name='Vutz']czarna ando... nie wiem czy ściągnięcie ludzi na wątek i wysłanie kilkuset zaproszeń to NIC nie robienie... tytuł wątku zmieniłam w/g życzenia... ale nie napiszę o trzech sukach skoro małgosia już nie żyje... KŁAMIESZ przez duże K i zastanów się nad sobą. ja nie muszę nikogo zniechęcać do współpracy z wami - same to robicie... a ludzie rozum mają i wnioski wyciągać potrafią. a tripti nie zamawiała karmy do schrony tylko ludzie ode mnie przywieźli ją ode mnie w dużym transportowym samochodzie... nie kontaktuj się ze mną więcej w jakikolwiek sposób. nie jesteś partnerką dla mnie do rozmowy.[/QUOTE] przestan smiecic nawatku - klamie ? w czym pisalam do Ciebie o Malgosi o godzinie 11 - o tym ze Malgosia nie zyje poinformowalam natychmiast jak umarla - mialas tu nei bcy wiec mowiac krotko idz smeic hdzie indziej - sciagnelas na watek - a teraz zaprzepaszczasz cala prace dla psw - nei dl anas - nei dla mnei dla ciebei dla Beki dla psów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie interesuej mnie z jestes chora - kazdy z nas ma swoej choroby oraz inne sprawy osobiste nie wyciagaj ich jako argument - to nie o Tobie watek a o psach zaznaczam KLamiesz ze nei kontaktowalam sie z Toba - odpisalas mi o godzinie 12.46 ze nie ma cie w domu i ze jak przyjdziesz znienisz tytul Wiec dlaczego klamiesz ze nie kontaltowalam sie z Toba do godziny kiedy napisalas na watku ? Nie dojze Klamiesz jak piszesz przez duze K to jeszcze pograzasz sie w swoim klamstwie - mam twojego sms w telefonie co prawda nie dlatego ze zajmuje sie ich archiwizacja a nie mialam zcasu go wykasowac i mpge go pokazac kazdemu kto tylko sobie tego zyczy. Nie pograzaj sie i bardzo prosze nie lej jadu z niewiadomych osobistych przyczyn - szkodzisz psom I apeluje uspokuj sie ...Bezczescisz twoja postawa i postami dzisijszymi smierc Suki o ktorej tu zapomniano na ten moment beka wraz z Tripti spedzily caly dzien w korabiewicach ja zabralam do siebie ciezko chora suke druga umiescilam w hotelu i ty nazywasz taka pomoc skandalem ? rzeczywiscie jestes chora bo piszesz jak w goraczce Poinformowalam moda Anaszara o smieceniu na watku oraz zwrocilam sie z prosba o usuniecie postow nie majach zwiazku ze sprawa
  5. [quote name='TERESA BORCZ']Śledzionę z nowotworem się usuwa i świetnie pies po tym funkcjonuje, mam u siebie na bdt gliwicką niby onkę, starszą już, po takim zabiegu i jest dobrze od wielu miesięcy, wnet dobije jej roczek u mnie!!! nawet przytyła, ma apetyt i można się nią cieszyć, jest miła, kontaktowa i radosna, oby z tamtą tak było![/QUOTE] tak.... tez mam tylko tutaj niestety nie byl to tylko nowotwor sledziony .... tak bardzo mi przykro...
  6. [quote name='Neris']Z przykrością dowiaduję się, że poza moimi plecami wypisuje się o mnie nieprawdę. Przyzwoitość nakazuje poinformować osobę, której obrabia się tyłek, żeby miała chociaż szansę odpowiedzi. Z miejsca u mnie zrezygnowała Aneta po tym jak powiedziałam, że nie wyrażam zgody na oddzielenie 5-6-tygodniowych maluchów od matki. Powiedziano mi, że małe mają między 3 a 4 tygodnie. Rozumiem, że chwili znalezienia samotnych maluchów odchowuje się je bez matki, jednak w momencie kiedy matka JEST, tak wczesne oddzielenie małych robi szczeniętom krzywdę. Przecież dopiero między7-9 tygodniem matka intensywnie uczy je psich zachowań socjalnych. Przykro mi, że Czarna Anda mając nr mojego telefonu nie spróbowała nawet nawiązać ze mną kontaktu. Ale już wypisywanie kłamstw uważam za skandaliczne.[/QUOTE] Wszystykie info dostalam od Anett - nie ja zalatwialam z toba hotel zatem nie bede wchodzic miedzy wodka a zakaske - mialam je zawiezc a nie prowadzic z toba negocjacje - ustalono godzine po 16 wiec nie mialam o czym dyskutowac wybacz. \Anett zadzwonila do mnie z pretensja ze z Toba rozmawiala - zatem droga Neris nie wykrecaj teraz kota ogonem - fakt jest nie zaprzeczalny ze wycofalas sie z uaslonego wczesniej hotelu o czym poinformowala Anetta Beke Zatem kto z nas klamie jest dosc oczysitym faktem rozumiem ze teraz chcac zachowac twarz wycofujesz sie z tego co powiedzialas - Jesli to zas co napisalam nie zgadza sie z prawda miej pretensje do anett ktora mnie wlasnie w taki sposob poinformowala - nie mam czasu na wysysanei z palca informacji
  7. [quote name='Vutz']Chciałabym jeszcze napisać, że JA razem ze znajomymi zgromadziliśmy [B]100kg karmy dla psów, 150 kg mięsa wołowego - mrozonego, kołdry, poduszki i koce, metalowe miski i garnki, a także zakupy żywnościowe dla psów za pieniądze podarowane nam przez panią Agathę Bolińską (1.000zł.) - osoba spoza dogo[/B]. Wiedząc, że grupa osób "pomagających w K." ma jechać w sobotę 05.11.2011r. do schroniska celem rozmaitych prac naprawczych i wyadoptowania Desy ze szczeniętami oraz kilku innych psów będących w ciężkim stanie, zwróciłam się do [B]BEKI, ASTAROTH oraz CZARNEJ ANDY[/B] z prośbą o odebranie ode mnie tych rzeczy, a przynajmniej części. Napisałam im o tym w sms w dniu 04.11.2011r., które zachowałam "na pamiątkę"...:crazyeye::shake: [B]Vutz do BEKA[/B] [I]"Mam trochę karmy dla psów ze schroniska, 2 poduszki, kołdrę, metalowe garnki jako miski. Czy jadąc jutro do schronu mogłabyś podjechać na Żoliborz i zabrać? Pozdr. Dorota - Vutz"[/I] [B]odp. BEKA do Vutz[/B] [I]"Nie, jadę z Piaseczna przez Magdalenkę.[/I] [B]Vutz do BEKA[/B] [I]"A nie wiesz kto jedzie?"[/I] [B]odp. BEKA do Vutz[/B] [I]"Nie wiem kto jedzie z Wawy. Nie mam nawigacji tylko mapę. Możesz jechać."[/I] [B]Vutz do Astaroth[/B] [I]"Mam trochę karmy dla psów ze schroniska, 2 poduszki, kołdrę, metalowe garnki jako miski. Czy jadąc jutro do schronu mogłabyś podjechać na Żoliborz i zabrać? Pozdr. Dorota - Vutz"[/I] [B]brak jakiejkolwiek odpowiedzi od Astaroth[/B] [B]Vutz do Czarnej Andy[/B] [I]"Mam trochę karmy dla psów ze schroniska, 2 poduszki, kołdrę, metalowe garnki jako miski. Czy jadąc jutro do schronu mogłabyś podjechać na Żoliborz i zabrać? Pozdr. Dorota - Vutz"[/I] [B]odp. Czarnej Andy do Vutz[/B] [I]Tak, oczywiście tylko rano będę wiedzieć, czy jadę na pewno, czy tylko odbieram Desę z drogi.[/I] [B]Vutz do Czarnej Andy[/B] [I]"Ja jestem jutro osiągalna do 12.00. OK?"[/I] [B]odp. Czarnej Andy do Vutz[/B] [I]Postaram się, ale mój syn ma uczelnię, więc zostaje tu sama i mam wtedy kiepską ruchomość".[/I] [B]Vutz do Czarnej Andy[/B] [I]Rozumiem - czekam na sygnał. Jestem jednak tylko do 12.00, a potem muszę wyjść"[/I] [B]odp. Czarnej Andy do Vutz[/B] [I]"Ok."[/I] Do chwili obecnej Czarna Anda nie odezwała się do mnie, nawet nie zapytała o adres. Była w schronisku lub też gdzieś "po trasie" odbierając Desę i szczenięta. Zatem z jej ruchomością nie było najgorzej... Nikt inny z osób "pomagających" także nie odezwał się do mnie w jakikolwiek sposób, aby odebrać w/w darowiznę. Wielokrotnie pisałam dziewczynom, czy to na wątku, czy PW bądź w sms, że jestem chora i krążę między domem a szpitalem co drugi dzień i że sama nie jestem w stanie pojechać do schroniska. Dlatego dziwi mnie czyjeś "[I]Możesz jechać.[/I]" [B]Mając na uwadze powyższe oraz tragiczną sytuację w schronisku w K. w osłupienie wprawia mnie taka postawa i lekceważenie osób chcących pomagać - po prostu szokuje mnie WASZA IGNORANCJA.[/B] ...a wystarczyłby jeden sms z informacją co mam zrobić z darami lub wskazanie innego terminu odbioru... a tu NIC - cisza... Dlatego też [B]to wszystko co chciałam przekazać Wam dla schroniska-mordowni w K.[/B], ponieważ zlekceważyłyście mnie i moich znajomych spoza dogo i do chwili obecnej NIKT nawet nie odezwał się do mnie w kwestii odbioru zgromadzonej pomocy rzeczowej dla K. - to [B]wszystkie te rzeczy otrzymało inne schronisko bardzo potrzebujące[/B], z którego obsługa i wolontariusze przyjechali w ciągu godziny i z ogromną wdzięcznością odebrali zgromadzoną przeze mnie pomoc żywnościową. Zastanawia mnie sens pomocy dla Was... ... i mam nadzieję, że skłoni też innych do refleksji, jakakolwiek by ona nie była. [B]Proszę do mnie więcej nie dzwonic, nie pisać PW, ani sms na tel. komórkowy. Nie życzę sobie tego ![/B] Od poniedziałku jestem w szpitalu przez dłuższy czas i dostęp do net'u będę miała sporadyczny.[/QUOTE] Dotota mialam wiele wiel ezsacunku do Ciebie ale z przykroscia stwierdzam ze ten szacunek prysl jak banka mydlana. Pomoc nasza nie opiera sie na tym ze szukamy tych ktorzy cos zrobia tylko same robimy- kazda z nas ma wiele swoich spraw na glowie i pomimo tego nie tylko piszemy ale takze dzialamy - Doroto ja mam 40- zwierzat w tym wiel eciezko chorych na godzine 12 mialam umowiona wizyte u doktora olkowskiego - musialam zabezpieczyc swoej zwierzeta zanim wyjade bo rozumiem ze kompletnie nie zdajesz sobie sprawy co to oznacza miec 40 zwiezat i pomimo tego pomagac jeszcze innym Jesli tak zgoromadzilas i tyle zrobilas gromadzac to trzeba bylo ruszyc dupsko i pojechac takze - jestes chora rozumiem kazda z nas ma swoje przypadlosci pomimo ktorych pomagamy realnie. W oslupienie wprawia mnie wypisywanie na watku takich bzdur o tym co wprawia Cie w oslupienie- bo mnie wlasnie twoj post powalil jak zadko co. zalozylas watek - chwal ci za to - alle strojenie focha bo cos idzie nie po twojej mysli jest skandaliczne dl amnie - nie nam pomagasz - pomagasz psom - i albo to robisz dla nich albo jesli robisz to dla siebei i mnie czy innych daruj sobie. Psy na tym ucierpia od wypisywanai takich paszkwili nie ty ani ja - postaraj sie to zrozumiec Qyglada to tak jakby zlecialy sie wrony aby krakac i w swoich prywatnych pobudkach zasmiecac watek - zwracam sie do moda o usuniecie bezprzedmiotowych dyskusji nei dotyczacych spraw suk a celebrujacych swoja prywate.Bo to przegiecie aby poslugiwac sie prywatna rozmowa sms - to naruszenie prywatnosci zgodnie z kodeksem cywilnym. Dorota wtedu kiedy ty klikasz na dogo bezprzedmiotowo tripti beka ja i inni robimy swoje. Wyslalam do Ciebie dzisiaj rano o 11 esm w sprawie watku oraz suniek - odpowiedziala mi wec nie klam ze sie nie kontaktowalam - nie bede przeklejac sms bo nie jestem dzieckiem ktore zapisuje sms na rzecz potomnych i naruszajac prywana korespondencje bedzie uzywac tego jako argumentu - wiec jesli juz piszesz tego rodzaju paszkwile - koncetruj sie n afaktach obu stron nie wybiorczo na jedne swojej wlasnej Prosilam cie od wczoraj zmien tytul - na to nie masz zcasu a na klapanie dzioben jak widac masz - wiec prosze zmien tytul lub popros moda o przepisanie watku na mnie lub beke zabrana wczoraj suka nie zyje - zostala zdiagnozowana przeze mnei pod kazdym wzgledem - usg , badanie krwi podjecie proby operacji - czyli otwarcie suki W badaniu usg - guz sledziony , oraz nacieki na watrobe - nie wiadomo bylo czy to sledziona daje taki obraz czy jest drugi guz wlasnie na watrobie Dodatkowo Malgosia miala Babeszje - co niesiety mialo wplyw na jej ciezki stan W badaniach krwi ciezka anemia - dosyc normalan w stanie guza sledziony oraz babeszji pojechalam do banku krwi aby dowiezc jednostke krwi do transfuzji po operacji suke opeerowala doktor Joanna Persona - w lecznicy w Radzyminie - po otwarciu suki okazalo sie ze oproczguza sledziony sa nacieki na watrobe - guz rozsiany diagnoza chloniak Malgosia zostala uspiona srodoperacyjnie - zostala pochowana zaluje ze to wszystko co moglam dla niej zrobic
  8. Sunia trzecia ktora przywiozlam dzisiaj bardzo kiepsko - temperatura 40 stopni podalam tolfedyne - na dyrzurze w kliniikach nocnych beznadziejni weci podzwonilam po elwecie gagarina czekam do rana jade do doktor Persony do radzymina o 10 - zle to wyglada ...
  9. [quote name='Lili8522']Witam Serdecznie wszystkie dobre duszyczki. Chciałam powiedzieć że dług moich dwóch suń został umorzony przez p. Teresę i postanowiłyśmy 250 zł które Nam zostało przelać właśnie na Ilankę i Desę. Poproszę o numer konta.[/QUOTE] dziekujemy - suprer ze znalazlyscie sie z Teresa na watku :) w kupie razniej :)
  10. [quote name='anett']Tak, ja załatwiłam miejsce dla suki ze szczeniakami ale ponieważ okazało się, że czarna anda chce zająć się Desą więc za 2 tygodnie szczeniaki miałyby zostać u Neris same; niestety Neris nie ma możliwości aby wyniańczyć trójkę maluchów i miejsce jest nieaktualne. [B]Natomiast ja wycofuję się całkowicie z wątku.[/B][/QUOTE] Nie rozumiem tego za bardzo szczeniaki 6 - 7 tygodniowe nie trzeba nianczyc - suka nie jest potrzebna do tego aby zajmowac sie szczeniakami ktora sa juz podrostkami i potrafia same jesc - Desa od poczatku miala zostac ze szczeniakami do czasu ich wykarmienia i taki byl tego cel. Czesto takie szczeniaki nawet w schroniskach sa bez matki i nikt tam ich nie nianczy - jedza same a matka w takiej sytuacji nie dostarcza im rozrywki w postci gry w painball. To do czlowieka nalezy socjal psa w tym wieku aby mogly trafic do domow nie jako dzikie psy z boksu - jesli tak mialo to wygladac to dobrze sie stalo Grazyne z Otrabus znam lata - wiem ze szczeniaki ktore wychodza z jej reki sa przez nia nianczone w zakresie socjalu zabawy oraz przystosowanai do smyczy i zycia z czlowiekiem. super ze w calej tej sytacji i pospiechu przyjela suke do siebie dostajac info ze przyjada dzisiaj za pare godzin Nie wiem czy Grazynka czytasz watek ale dziekuje bardzo za pomoc Rozumiem ze Neris obawiala sie ze zabierajac Dese zostanie ze szczeniakami sama - co jest absurdem bo nikomu nie zalezy na tym aby szczeniaki trwaly w hotelu zamiast w nowych domach na ktore maja szanse bedac szczeniakami bardzo w typie owczarkowatymi.
  11. szybkie podsumowanie dzisiajszego dnia Z racji tego ze Neris odmowila przyjecia Desy z malymi w ostatniej chwili z powodu tego ze zapytalam znajoma z Dogo Gagate ktora trzyma psa u Neris czy jest ok - to jest normalne i naturalne - nie mam nigdy pretensji jesli kto spyta osoby znajome jak u mnie maja psy - zostalo to odebrane jako inwigilacja i nie wiem czemu za bardzo jako cos niestosownego. Ale nie bede z tym dyskutowac bo szkoda czasu i nie jest to przedmiotem w tej sprawie tylko psy. Poprosilam na szybko Grazynke z Otrebus o pomoc w hotelowaniu suki z mlodymi - zostala tam przewieziona. Dorotko nie ma jeszcze u mnie suniek - na ta chwile- Ilanka jest w lecznicy na diagnostyce i tam zostanie do konca zdiagnozowania zanim pojedzie do mnie a Desa jest w hotelu tylko że nie u Neris a u Grazyny z Otrebus - koszt hotelu to 20 zlotych za dzien za suke plus szczeniaki - nie bylo wyjscia byla to jedyna opcja na zabranie suki dzisiaj i jedyny hotel ktory zgodzil sie przyjac Dese wraz z dziecmi - trzeba zebrac na to pieniadze. Hotel otrzymal ode mnie i Beki karme - dwa worki 15 kilo hilsa dla szczeniat Nie bede czytac wszystkich postow bo nie mam czasu - w kazdym razie suke umiescilam tam ja tylko z tego powodu ze zostalo zrobione dziecinne zamieszanie i z powodu odmowy suka nie miala gdzie sie podziac [B]Zabrana zostala takze trzecia suka - starsza onka w ciezkim stanie ledwo chodzaca z wodobrzuszem - suka jest u mnie w tej chwili wymaga pomocy i diagnozy natychmiastowej jutro musi miec diagnostyke pelna - powiekszony brzuch to moze byc plyn z roznych przyczyn - uklad krazenai nowotwor watroby - suka idzie dwa kroki i sie przewraca nie moze wstac nie dlatego ze ma chore stawy a dlatego ze nie ma sily isc Rano pojade pobrac krew zrobic rtg oraz zbada suke lekarz - na paczatku tygodnia musi miec zrobione usg Jesli jutro osluchowl weterynarz stwierdzi ze suka ma problemy z sercem musi trafic na konsultacje do doktora Niziolka -= diagnostyka musi byc zrobiona szybko bo suka nie ma czasu czekac.[/B] Zdjecia wkleje jutro bo jest ciemno poza tym mam juz dosc dzisiejszych wrazen Vutz Dorotko zdrowiej kochana !!!! i prosze zmien tytul bo narazie suki nie sa u mnie - Desa to w miare mloda piekna okolo 6 letnia suka w dobrej kondycji i moze znajdzie sie chetny nie na DT a na Dom Staly i takiego z Beka chcemy dla niej szukac Szczeniaki sa sliczne - owczarkowate pelna geba - na nie tez powinien szybko znalezc sie dom zatem tytul powinien brzmiec ze szukamy srodkow na leczenie Ilanki oraz domy stalego dla Desy koszty to steryzlicacja i badaniu kontrolnym krwi suki i w zaleznosci co wyjdzie dalsze kroki - choc wizualnie Desa jest w dobrej kondycji zobaczymy co powie Grazynka po paru dnmiach obserwacji- bo to lepsze dla suki ktora jest w dpbrej kondycji i nie jest starym psem - jest suka adopcyjna zatem na tym bym sie skoncentrowala to dla suki lepsze wyjscie nizeli hospicjum ze starymi ciezko chorymi psami ktore mam u siebie Desa zostala odrobaczona - dzieci jutro bo chwilowo brak pyrantelum a aniprazolem to troche chyba za bardzo mocny srodek - choc szczeniaki maj ateraz okolo 4 tygodnie
  12. http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/endokrynologia/nadczynnosc-kory-nadnerczy-zespol-cushinga-42.html
  13. nie mam bladegopojecia Pyrdka co z nadnercza - doktor twierdzi ze wylysienia moga byc takze od tego - w poniedzialek zapisze sie na doktora Marcinskiego na usg - poprosilam Vive o wydarzenie na Agatke celem zebranai pieniazkow na leczenie. Tym razem nie wiem co z tym zrobic doczytam zasiegne info napewno nie dam jej zrobic krzywdy - to wspaniala dziewczynka bardzo byla niespokojna podczas jazdy - jechala z Elisia razem w samochodzie - dopiero jak wrociala do domu zaczela machac ogonem i sie przestala denerwowac bo wrociala do domu Miche wciela z apetytem wielkim spi spkojnie a ja pomysle o tym jutro... czytam wlasnei w googlach
  14. Strona 1 Karta Przychodnia Weterynaryjna "Auxilium" informacyjna wizyty Olkowski Arkadiusz ul. Królewska 64a 05-822 Milanówek Właściciel Zwierzę Kantorowicz Iwona 00-012 Marki ul. Podgórska 14 Gatunek: Rasa: pies Owczarek niemiecki Wiek: Płeć: 12 lat Seńska Opis wizyty Agata Oznakowanie: Telefon: 695 129 181 Telefon: Maść: typowa Lekarz prowadzący: Lek. wet. Andrzej Łobaczewski 2011-11-04 14:07: Laboratorium Opis badań laboratoryjnych: Wykonano badanie USG. Laboratorium: Data badania: 04/11/2011 Opis zmian: Wątroba niepowiększona, miąSsz o cechach zmian wiekowych,zwyrodnieniowych, delikatnych, bez obecności zmian ogniskowych i cech poszerzenia naczyń żylnych. Pęcherzyk żólciowy bez zmian w ścianie, żółć sonograficznie klarowna. Śledziona o kształcie językowatym, normoechogeniczna, grubość ok 20 mm, bez obecności zmian ogniskowych w miąższu. Torebka gładka, krawędzie ostre. Nerki o zachowanej budowie korowo-rdzeniowej z nieznacznym wzrostem echogeniczności warstwy korowej( zmiany pozapalne/wiekowe).Miedniczki i moczowody nieposzerzone. Nadnercze lewe powiększone. Część doczaszkowa o grubości ok. 7,5 mm , doogonowa w formie guza o średnicy ok 1,97 cm. Długość ok 39 mm. Miąższ narządu niejednorodny, gruboziarnisty, w guzie obecne ogniska zwapnień. Torebka narządu gładk. Brak uchwytnych zmian przynaczniowych. Nadnercza prwego nie uwidoczniono. Trzustka bez uchwytnych zmian. Widoczna ściana żołądka bez zmian, grubość ok 4 mm, jelita cienkie o zachowanej budowie warstwowej i prawidłowej perystaltyce. Pęcherz moczowy z lekko pogrubiałą ściana ok 4 mm i cechami zmian pozapalnych, mocz bez osadów i zagęszczeń. Wolnego płynu na terenie jamy brzusznej nie stwierdzono. Zalecenia: 125( rtg i usg) Lekarz: Lek. wet. Andrzej Łobaczewski Podpis lekarza weterynarii To przepisane z pdf ktory podeslalam Bece do wklejenia - bo nie wiem czy przejdzie pdf jako wklejka na fotosiku
  15. Agatka po wizycie u weta - rtg pluc - czysto !!!! nie am macicy w kazdym razie nie widac jajnikow oraz macicy w usg - sterylizowana ?.. Natomist ma guza w nadnerczu - stad moga byc jej klopoty ze skora - wysle bece pdf z lecznicy wraz z opisem - Doktor Lobaczewski z Auxilium prosi o potwierdzenie diagnozy usg u guru od usg czyli doktora Marcinskiego ... dzisiajszy dzien jest koszmarny - w rtg pluc u mojej Elzbiety z Konina z wycieta sledziona i listwa mleczna stwierdzona nowotwor pluc - powtorka po Gabi ... Agata guz nadnerczy - nie wiem co to nigdy takiego guza nie mialam w swoim stadzie, dzialanai sa takie ze jesli sie potwierdzi nalezy roznocowac guza od cushinga i czegos tam .... musze poczytac doczytac .... i na tej podstawie stwierdzic czy jest to operacyjne Ewidentny rozlany guz liswy mlecznej Wazne ze pluca czytse.... choc jak mi zycie pokazuje ze jesli dzisiaj tego swinstwa nie ma nie znaczy ze nie bedzie jak u Gabrysi ...
  16. wszystko zadzialo sie dosyc szybko wiec i dzialania byly dosc szarpane :) wazne ze wszyscy mamy na celu dobro dziewczynek :)
  17. Slowa wyjasnienia - Suka w tej chwili jest pod opieka Fundacji Viva - zostala zawieziona z redline do lecznicy na kosiarzy na prosbe moja oraz Myszy 1 przez Bekka - wszystko oczywiscie wczesniej zostalo ustalone z fundacja viva oraz jej wladzami Ilanka zostanie zdiagnozowana sprawdzona na koty i jesli wszystko pojdzie zgodnie z planem ppjedzie z lecznicy do mnie - chyab ze trafi sie jakies spokojniejsze mniej zapsione miejsce - wazne zeby byla w domu poniewaz jest lysa i nie moze przebywac na dworze Jesli bedzie lepsza altermatywa w mniejszym skupisku psow jak najbardziej bedzie mozna ja tam umiescic ... Z Anetta rozmawialam i wszystko zostlalo wyjasnione :) Jutro jak wszystko bedzie szlo zgodnie z planem Anetta zalatwila holtelik dla Desy wraz ze szczeniakami - bedzie mogla troche jeszcze odchowac male i potem spokojnie je poszczepic znalezc im domy i zajac sie suka - wazne zeby Desa wyszla z Korabiewic- nie wiadomo jak teraz wyglada i czy wszystko jest w porzadku
  18. jutro o 11 wizyta agatki u doktora - bedzie usg i rtg pluc trzymajcie kciuki !!!! mocno !!!
  19. aron zostaje w domu na dobre i na zle :) czyli czas na zwierzeta w nowym domu :) dzieki dziewczyny za ogloszenia !!! bez tego nie bylo by domu !!!!
  20. wczoraj wieczorem zamarlam bo dzwonila Pani od aronka - odebralam z bijacym serduchem i Pani mowi ze aron nie chce biegac caly dzien spi - przerazilam si eze babeszja - choc jest zabezpieczony preventickiem zdobycznym i fiprexem ale jednak nigdy nie wiadomo lub rozlizal sobie jajka ktore mu wycieli - poprosilam o pomoc znajomego weta ktory mieszka w legionowie niedaleko Panstwa i byl i juz wiemy ze aron rozlizal sobie jajka bo panstwo nie chcieli go stresowac kloszem :) ufff !! ale to oznacza ze ludzie czujni i ze widza zmiany i ze reaguja i nie maj aproblemu z wezwaniem weta jesli jest taka potrzeba ;) Powiedzieli ze aronek super tylko w niedziele porwal ze stolu kurzcak apieczonego do obiadu i rozwali noca caly smietnik :) a poza tym super a kury mu nie zaluja tylko martwili sie zeby nie zaszkodzily mu kosci a tak to na zdrowie :) to smieciarz jeden wstyd przynosi nienazartek !!!!
  21. [quote name='malagos']w reportażu? O czymś nie wiemy? :)[/QUOTE] tia bylam w tvn i gadalam tam trzy po trzy :)
  22. czytam....watek od jakiegos czasu a jako ze zajmuje sie onkami 20 lat niesiety nie zgodze sie z tym zupelnie... Onki nie wola dworu ....Onki kochaja czlowieka i za nim pojda w ogien Onki kochaja cieplo a ich stawy kochaj acieplo jeszcze bardziej .... mam dosc spora probe onkow ktore maj aproblemy kregoslupowe stawowe - zdecydowanie te dolegliwosci zmniejszaja sie w cieple i wspomagane suplementacja suplementacja to jedno ale cieplo i sucho to bardzo wazny element ktory wspomaga zycie i zdrowie onkow szczegolnie starych. Onki to zwierzeta stadne nie tylko jak wilki ale wszystkie psowate ale czlowiek przez setki lat udomawiania stal sie czescia ich stada -Onki to jednak nie wilki a ich zachowanai roznia sie zdecydowanie - czytam o wilkach wszystko co tylko wyszlo na rynku to drugi moj konik po owczarkach - onki to psy towarzyszace i czlowiek jest dla nich nad wolnoscia - onki niesiety zatracily swpje uztkowe predyspozycje bo glupi czlowiek skoncentrowal sie na ich eksterierze tym samym obnizajac zad i jeszcze bardziej uszkadzajac i tak wadliwy kregoslup to oczywiscie moje subiektywne zdanie podparte 20 letnim doswiadczezniem w pracy z owczarkami i ich miksami ..ale jako ze wyrazam swoje zdanie zawsze dosyc wprost tak i tu czynie wyrazam swoja opinie na temat onkow - nie odnosze sie do watku oraz czyichkolwiek dzialan
  23. z kapiela bylo bardzo ok !!! stala pod przysznicem zadowolona bardzo - ) szczegolnie jak ja masowalam szamponem a potem ciepla woda - bardzo jej odpowiadalo te male SPA :) za pare dni powtorze :)
  24. [quote name='tripti']do tego jest też teoria taka, że jak guz jest w jednym miejscu to zależy jeszcze czy to jest coś złośliwego czy nie, to tam skupia się wszystko co złe w tym jednym miejscu, a jak się wytnie to może pójść na inne części ciała. Także z tym guzem rozsądny weterynarz nie powie tylko po obejrzeniu, że wycinamy. Z tą sterylką - ona chyba nie jest ciężarna, tak to wyszło na zdjęciu, trzeba sprawdzić na żywo dokładnie. Nie wiadomo też co za diabeł siedzi w tej skórze, drugi pies z boksu nie choruje, czyli nie jest zaraźliwe, albo nie widać po nim bo jest kudłaty. Ja też się boje, żeby ona nie uciekła, to mimo wszystko bardzo żywy psiak, za tą swoją opiekunką ze schroniska to poszłaby w ogień, dlatego podpytuję jaka to lecznica.[/QUOTE] pojde nawet dalej rozsadny weterynarz nie oprze sie na szkielku i oku tylko zrobi wycinek a potem powie co dalej jesli skora to nie jest rzecz zakazna nie znaczy ze jest to sprawa blacha - grzyb, nuzeniec tez nie jest az tak zakazne jesli zwierze ma w miare ok odpornosc .... n anuzenca bym nie stawiala wyglada troche inaczej ale na zdjeciu nie widac calej suni .. mialam u siebie sporo psow z chora skora powody byly rozne zadne z moich si enie zakazilo nie znaczy tez ze bylo proste w leczeniu i diagnozie W kazdym razie w przypadku Ilanki sterylka to rzecz ostatnia na liscie ... najpierw diagnoza guza skory badania krwi rtg pluc a potem sterylk zeby nie strzelic sobie i suce w kolano ...
  25. [quote name='tripti']szczeniaki Dessy - proponowała kometa zabranie, tak mniej więcej liczyłyśmy, że chyba w sobotę powinny mieć albo 4 albo 5 tygodni. a ta klinika droga jest? bo leczenie a drugie to pobyt. czarna_anda chciałaby chyba najpierw na żywo zobaczyć sama przynajmniej Ilankę. może jakaś fundacja mogłaby przejąć leczenie Ilanki na siebie? bo to wszystko będzie szło w duże koszty...[/QUOTE] ello rozmawialam, dzisiaj z vutz powiedzialam ze przyjechala do mnie suka z nowego tomysla - bedzi ediagnozowana w piatek od tego zaleza jakiekolwiek moje dzialania w staosunku do ktorejs z suk mam full czyli parszywa 13 czyli o jeden wiecej nizeli powinnam i zalozylam abym mogla miec \ Wiec szukajmy intensywnie bo u mnie przy tak duzej liczbie w tej chwili chorych i nowych nie jest super a jestem do tego sama wiec dziewczyny - Mysza Tripti szukajmy wspolnie intensywnie alternatywy bo ja mam full szukam im miejsca rowniez u swoich znajomych i mysle ze poprostu szukajmy najlepszej dla nich opcji Nie znam tej lecznicy nie wiem jacy sa tam weci ale jesli ma tam trafic Ilanka i od razu byc sterylizowana to zly pomysl moim zdaniem - suka ma guza chora skore wiec rozpoczecie od steryliki bedzie leczeniem od tylu. Przy chorej skorze oraz niewiadomego pochodzenia guzie kroic od tak nie mozna bo jesli to zlozliwe cos to pojdzie z limfa a jak skora ma grzyba przy otwarciu wejdzie w narzady i bedzie kiepsko wiec zaczelabym zerkniecia co to za guz - biopsja np potem skora grzyb, zwykle zapalenie popchelne badania a potem sterylka wersja Ilanka wchodzi ma sterylke czeka 10 dni nie jest najlepsza w moim odczuciu ale to tylko moja opinia oczywiscie zdecydowanie subiektywna
×
×
  • Create New...