-
Posts
41 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yvy
-
Pinczer to "pies jednego właściciela", całkiem prawdopodobne, że nigdy nie będzie traktował Cię tak jak Twojego męża. Na pewno nie możesz pozwolić, żeby na Ciebie warczał, czy Cię podgryzał, musisz reagować i to od razu. Najpierw głosem (ja mam jedno słówko, które wymawiam coraz groźniejszym głosem i po jakimś czasie psy wiedzą, gdzie jest granica nieposłuszeństwa) a jeśli to nie skutkuje możesz dźgnąć go palcem w szyję, jeżeli i to nie pomoże to zostaje przewrócenie na plecy i przytrzymanie go w tej pozycji dopóki się nie uspokoi. Nie trzeba krzyczeć, ani tym bardziej bić, po prostu spokojnie przytrzymywać, nie pozwolić się przy tym gryźć, ani wyrywać dopóki pies się nie uspokoi. Za pierwszym razem może to dość długo trwać, wszystko zależy z jak twardym charakterem macie pinczerka. Później będzie coraz łatwiej. On teraz próbuje ustalić swoje miejsce w hierarchii i jak to pinczer, chce być jak najwyżej :), ale to bardzo mądre pieski i szybko się uczą, tylko nie można pozwolić im "wejść sobie na głowę", bo z pewnością z tego skorzystają i będziecie mieć małego, bezwględnego terrorystę ;) Nie poddawaj się, reaguj za każdym razem, od razu. Mąż powinien Cię w tym wspierać i też nie pozwalać szczeniakowi warczeć na Ciebie.
-
Na pewno się uda :) Z królikami się udało, to i z psem się uda. Małymi kroczkami, nic na siłę, dać im czas, ale nie pozwalać na żadne wzajemne agresje. Wspólna noc w domu na pewno pomoże, będą się przyzwyczajać do swojego zapachu, ale lepiej na początek w osobnych pomieszczeniach.
-
Moje psy jedzą "na komendę", inaczej nie zapanowałabym nad towarzystwem :), za duże mam głodomory. Najpierw każę psom zrobić siad, potem rozstawiam miski, a dopiero po chwili wydaję komendę, żeby jadły. Macie jeszcze miesiąc, nauczcie owczarka takiego jedzenia, będzie Wam łatwiej gdy pojawi się szczeniak, wtedy wystarczy pilnować tylko małego i jak najszybciej też go tego nauczyć ( czasem bywa trudno, gdy trafi się żarłoczne ADHD ) Wszystko zależy jak psy się do siebie odniosą, jeśli nie będzie między nimi agresji, to nie izolować, wspólne spacery, wspólne jedzenie, noc w jednym domu, to psy ze sobą "wiąże". Tylko na początku trzeba cały czas je obserwować, żeby móc wkroczyć w razie konfliktu między nimi.
-
Dużo zależy od psich charakterów, jaki jest Twój owczarek ? Lubi inne psy ? Jest dominujący czy uległy ? Szczeniaki są z reguły radośnie ufne, młody może być zbyt namolny, starszego może to denerwować, trzeba je obserwować na początku i w razie potrzeby korygować. Z kolei starszy może być zazdrosny o Waszą uwagę, głaskanie, na to też nie można pozwalać, musi się przyzwyczajać, że głaszczecie jednego i drugiego. I jedzenie, tu mogą być zatargi nawet przy łagodnych psach, miski w pewnej odległości od siebie i uważać, żeby młody nie wpychał się do miski starszemu. Na pewno warto poznać psy poza domem, wziąć je razem na spacer, poobserwować wzajemne relacje i dopiero po spacerze wrócić razem do domu. DSPP to Duży Szwajcarski Pies Pasterski ? Generalnie psy lubią być w stadzie :)
-
Z moich doświadczeń we wprowadzaniu nowego zwierzaka do stada, w którym jest dominujący i agresywny pies : - "agresora" na początku w kaganiec i na smycz i nie pozwalać, żeby był agresywny wobec nowego, pierwsze kontakty wiele razy dziennie po kilka minut i patrzeć jak "rozwija się sytuacja". Jak widzę, że jest w miarę, spuszczam agresora ze smyczy, kaganiec zostaje, a jak już jest całkiem dobrze, to zdejmuję kaganiec, ale smycz jeszcze zostaje, żebym w razie czego mogła odciągnąć "bestię" :) i cały czas towarzystwo pod moją czujną obserwacją - wspólne spacery dużo dają, pozwalają psom oswoić się ze sobą na neutralnym gruncie, a myślę, że i wspólny powrót do domu dużo robi - wspólne jedzenie też pomaga dominującemu psu zaakceptować tego drugiego, ale ... miski z daleka o siebie, żeby nie doszło starcia, generalnie jedzenie to drażliwy moment, u mnie psy jedzą na komendę :) ... najpierw każę im usiąść, potem stawiam przed każdym miskę z jedzeniem i dopiero jak dam znać, że można to psy jedzą A reszta to już kwestia czasu ... osobiście pilnuję, żeby w początkowym okresie nie było między psami żadnych scysji, żeby nie zostały im w pamięci jakieś złe skojarzenia. Ile czasu to zajmie to zależy od psów ... im bardziej uległy drugi pies, tym szybciej to idzie :)
-
Ostatnio kupiliśmy kukurydziany żwirek dla kota .... skutek jest taki, że kocia kuweta musiała "wylądować" wyżej, bo psy uznały, że te "kukurydziane chipsy" świetnie nadają się na przekąskę :)
-
Moim psom kupuję pluszowe zabawki w lumpexie, koszt niewielki, a psy mają frajdę z "rozbebeszania", tylko szukam takich bez kulek w środku. Może swojej psinie też kup taką zabawkę, jak będzie miała coś co będzie mogła rozszarpać i wyciągnąć wypełniacz to może przestanie wgryzać się w kanapę ? A kanapę na wszelki wypadek spryskać czymś odstraszającym (cytrusowych zapachów psy nie lubią).
-
Moja sunia też tak miała po sterylce, jakiś czas po zabiegu była wyraźnie bardziej agresywna wobec obcych psów i ludzi, ale dość szybko wróciło wszystko do normy. Myślę, że to był skutek bólu, jak wszystko się wygoiło to przestała być taka drażliwa.
-
Mój nieżyjący już niestety pinczer mini też oglądał tv, ale obszczekiwał tylko biegające psy (w tym rysunkowe) i konie, przy czym to szczekanie nie było dla nas uciążliwe, bo trwało chwilkę.
-
Swego czasu też miałam duży dylemat sterylizować czy nie. Kilka lat namawiał mnie do tego nasz weterynarz, twierdząc, że większość suczek, które się u nich leczą ma w wieku około 8 lat ropomacicze, albo robią im się guzy listwy mlecznej. I w końcu mnie przekonał. Bałam się, że nie zdążę w porę zauważyć ropomacicza u mojej suczki, bo jest to CAO, a one mają wysoki próg bólu, do tego większość czasu spędza na dworzu (z wyboru własnego, nie z przymusu) Z drugą sunią miałam mniejszy dylemat moralny ... skoro zrobiłam to już jednej ... "pod nóż" poszła, gdy miała 1,5 roku, po 2 cieczce i całe szczęście, że sunia została wtedy wysterylizowana, bo już miała jakieś zmiany w narządach rodnych i gdybym dłużej poczekała, to mogłoby być mało ciekawie. Nie jestem fanką sterylizacji, ale jednak sprawy zdrowotne mnie przekonują.
-
Mam 2 suczki po sterylce, według mnie żadnej z nich nie zmienił się charakter. Duża sunia (pewna siebie i dominująca wobec innych psów) w pierwszych dniach po zabiegu zrobiła się bardziej agresywna wobec obcych, ale to chyba dlatego, że była obolała, bo po około miesiącu wróciła do normalnego zachowania. U mniejszej (kochająca wszystkich i wszystko) nie zauważyłam żadnych zmian w charakterze.
-
i pewnie dlatego decyzja, że CC :)
-
Obszerny artykuł o CC, wywiad z hodowcą http://www.szkola-doberman.pl/szkolenie-psow/cane-corso-italiano-wywiad-z-hodowca-nieustraszonych-psow/
-
Wiele psów woli "wyciamkane" zabawki od nowych. Spróbuj posmarować nową zabawkę czymś zachęcającym, np. kiełbaską :cool3:
-
Przerabiam podobną sytuację od 3 miesięcy. Mam 7-letniego pinczerko-podobnego dominatorka i obecnie 5 mies. suczkę owczarka środkowoazjatyckiego. Mały jest diabelnie dominujący, a młoda też nie jest uległa (taka rasa) Teraz jest już w miarę OK, co prawda warczą na siebie często, próbując odebrać sobie nawzajem zabawki, ale to już inny typ warczenia, już (na szczęście) bez agresji i na ogół przechodzi to w zabawę, ale .... było ostro 2 razy i w obu przypadkach wszystko rozegrało się błyskawicznie. Raz akcja była w obronie mojej torby, a drugim razem przy miskach. W obu przypadkach wrzasnęłam straszliwie na oba psy (na ogół nie krzyczę), rozdzieliłam warcząc przeraźliwie ;), a potem jedno i drugie zamknęłam na 30 min w odosobnieniu. Obie akcje były już dawno, ok. 2 miesięcy temu, teraz jak widzę, że zaczyna być niebezpiecznie uspokajam psy i na szczęście dociera to do nich :), a poza tym teraz psy dają mi czas na reakcję - więc chyba wiedzą, że nie akceptuję takich zachowań. I tak jak radzi Behemot, wzmacniam dobre zachowania, chwaląc kiedy bawią się razem ... przy czym uważam, że samo pozytywne wzmacnianie w takiej sytuacji nie wystarczy ... suka ON musi wiedzieć, że jej zachowanie nie jest akceptowane.
-
U mnie na spanie w łóżku pomógł zakup igloo : [URL=http://img132.imageshack.us/my.php?image=14ch9.jpg][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/7553/14ch9.th.jpg[/IMG][/URL] Wcześniej mój psiak miał tylko koszyk z futrzakiem i wiecznie były problemy z wchodzeniem do łóżka. Nie mogliśmy zamknąć go w innym pomieszczeniu, bo wynajmowaliśmy mieszkanie bez drzwi ;) wewnętrznych. Odkąd kupiliśmy igloo problem skończył się, Gadget pokochał swoje łóżeczko, czuje się w nim bezpiecznie i przytulnie :loveu: