Jump to content
Dogomania

mycha101

Members
  • Posts

    2362
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mycha101

  1. Czekam na wieści. Na pewno wszystko będzie dobrze. Dziękuję Wam bardzo:loveu: Ale wspaniale Lala trafiła:eviltong:
  2. [quote name='mmonisia']Witam wszystkich "szanownych wolontariuszy i innych życzliwych" Suńka jest u mnie w domu, ponieważ jestem mężem tak opluwanej przez was osoby. Wszystkim wam gratuluję podejścia, jesteście bezczelni, wtrącając się i wyrażając swoją krytyczną opinię a nie znając sytuacji. Pani, od której otrzymaliśmy pieska pomimo że utrzymuje iż jest wolontariuszką nie potrafi nawet przyznać się do błędu i spokojnie porozmawiać. Po co ta cała afera?? W każdej umowie adopcyjnej jest punkt mówiący o możliwości powrotu pieska do schroniska, poza tym jest zapewnienie o bezpłatnym leczeniu przez lekarza schroniskowego w przypadku wystąpienia choroby w ciągu owych 14 dni. Nam tego odmówiono. Przecież jasno precyzowaliśmyo jakiego pieska nam chodzi, okazało się że nie jest on włąśnie taki więc w czym problem? Gdybyśmy chcieli pieska do leczenia, to o takiego bysmy poprosili!!! Dysponujemy całą historią korespondencji, z której wynika że pewne sprawy zostały przed nami ukryte, a wyszły na jaw dopiero teraz. Zulka ma po prostu problemy zdrowotne które niestety są dyskwalifikujące przy kontakcie z dziećmi- objawy te występowały już pani z Zamościa, ale je zbagatelizowała. Wbrew waszym domysłom pies nie jest dla nas zabawką, nie jest to również pierwsze zwierzę w naszym życiu, ale nigdy jeszcze nie mieliśmy nikogo od którego po prostu śmierdzi, i nie jest to problem ani niewykąpania ani zębów. Weterynarz jasno powiedział że skoro pies ma problemy gastryczne, brał leki i pochodzi ze schroniska to rzeczą oczywistą jest conajmniej badanie krwi i moczu. I nie pomoże tu, jak pisze ta pani, "uczenie dzieci tolerancji" na zapachy. Jeśli któraś z osób jest jeszcze zainteresowana dyskusją to zapraszam, udostepnię całą korespondencję, a jeżeli to to może któreś z was okaże się prawdziwym wolontariuszem, skoro jesteście tacy mądrzy i zajmie się Zulką zamiast krytykować innych. Poza tym skoro kulturalnie i zgodnie z umową ! dżentelmeńską chcemy oddać pieska i żona pyta na forum o możliwość transportu to dlaczego mieszacie ją z błotem? Nie życzę sobie tego od obcych osób. P.S. Zulka ma się bardzo dobrze, jedyny dyskomfort odczuwamy my, a w tej chwili i psychiczny, skoro dowiedzieliśmy się jacy potrafią być ludzie tytułujący się "wolontariuszami".[/quote] A ja odczuwam dyskomfort czytając takie *******ety. Jak rozumiem opłacają państwo transport Zulki? Krew mnie zalewa. No cóż myślę, że osoby zajmujące się Zulką, zanim trafiła w państwa ręce, nie powinny mieć sobie nic do zarzucenia, najwyraźniej państwo myśleliście, że w wasze ręce trafi pies idealny. Życzę szczęścia i z mojej strony to już wszystko i kończę jakąkolwiek dyskusję na ten temat. Mam nadzieję, że Zulka jest, do czasu odebrania z państwa rąk, bezpieczna.
  3. Dyzio już chciałby opuścić schronisko, tam tak zimno i brak miłości:placz:
  4. Tradycyjnie zapraszam pana Dyzia na pierwszą stronę:cool3:
  5. Podłość ludzka nie zna granic!!:angryy: :angryy: :angryy:
  6. Myślę, że pani Monice trzeba juz podziękować, jak szuka ideału to niech sama go sobie stworzy, ale nie kosztem żywych istot. Kobieta nie nadaje się do posiadania żadnego zwierzaka. Każdy pies zarówno z hodowli, jak i ze schroniska może wymiotować, mieć biegunkę itp. i każdy kto podejmuje świadomnie decyzję o posiadaniu żywej CZUJĄCEJ istoty powinien się z tym liczyć (psy tak jak i ludzie chorują, ale chyba pani o tym nie wiedziała). Jestem bardzo ciekawa czy pani Monika ma dzieci, jeśli tak to czy pani Monika, jak dziecko (małe) ma rozwolnienie, lub zwymiotuje np do łóżka to czy też tak bardzo jej i jej mężowi przeszkadza i mąż jest zły? Wydaje mi się, że nie. Pani Moniko proszę sobie dać spokój ze zwierzakami. Bardzo żałuję, że w Polsce nie ma rejestru takich ludzi jak pani, nie sprawdziła się pani, to nigdy więcej nie będzie miała pani możliwości, ani kupić ani adoptować psiaka. No cóż u nas w kraju zwierzęta i ich prawa nadal przez różne instytucje są traktowane przedmiotowo i nie wiem czy kiedykolwiek się to zmieni. Wpiszcie tą panią na czarną listę dogo.
  7. evita, tam gdzie jest mowa o szczepieniu to jak możesz zaznacz wściekliznę, bo na to jest zaszczepiony.
  8. evita brak mi słów:loveu: :loveu: :loveu:
  9. Ta Pani już w sprawie Śnieżynki do mnie pisała. Wysyłałam jej też później zdjęcia innych malutkich psiaków. Dzwoniła też do mnie i mówiła, że to musi być maleńki piesek, a Tosia maleńka nie jest, ale oczywiście skontaktuję się z nią ponownie. Dzięki fidelku:loveu:
  10. I Duszka pojechała do nowego domku:multi:
  11. Dziękuję Wam dziewczyny. Na niego też przyjdzie czas, znajdzie w końcu swój domek.
  12. Pan do mnie zadzwonił i po ponownym przemyśleniu, doszedł z żoną do wniosku, że to nie jest dobry moment na adopcję psiaka. Za trzy miesiące urodzi im się dziecko i wiem, że nie będzie w stanie poświęcić tyle czasu Tosi ile będzie trzeba. Bardzo sznuję Pana decyzję i muszę powiedzieć, że nawet się cieszę, bo bałam się tej adopcji. Poza tym uczciwy człowiek, postawił sprawę jasno. Powiedział też, że chcieliby bardzo przygarnąć psiaka, ale poczekają z tym jak ich dzidziuś będzie miał roczek. W takim razie czekam na telefon od kolejnych zainteresowanych. Tak sobie myślę, że jutro ktoś oferował transport do Wrocławia, ale chyba trzeba się wstrzymać z DT. Trzeba dać szansę tym domkom, które dzwoniły.
  13. Na dzień dobry Dyzio na pierwszą!!!!
  14. Czekam aż się zaczną telefony urywać:eviltong: Evita jesteś bardzo kochana:loveu:
  15. Niestety nie:placz: Ta Śnieżynka jest większa, przepraszam, że narobiłam nadziei, ale trzeba próbować.
  16. Podnoszę Dyzia, przed wyjściem z pracy, do wieczora pewnie strasznie spadnie:shake:
  17. Chudzinka:shake:, ale będzie lepiej. I znowu te oczy, psiaki mają taki błagalny wzrok:shake:
  18. Cioteczka evitka to jest złoty człowiek i właśnie się do niej uśmiecham:lol: o rozgłoszenie Dyziolka.
  19. Biedny Mobilek:shake: A kiedy będzie mógł wrócić? A o transporcie będziemy myśleć jak już będzie jakiś domek. Spokojnie:cool1: Jak ja się cieszę, że Goja już lepiej, jeszcze tylko te paskudne robale, one mogą bardzo zaszkodzić.
  20. Śliczna sunia. Może na allegro ją wystawcie (ja nie poptrafię:oops:) znajdzie się domek, bo jest na czym oko zawiesić:eviltong:
  21. Nie czytałam całego wątku. Czy sprawdziliście może stosunek suni do kotów?
  22. Fidelek to dobry duch wielu psiaków:loveu: Podnoszę Dzikuska!!!
×
×
  • Create New...