Jump to content
Dogomania

kasiawro

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasiawro

  1. [quote name='amberek']Hej tu Hania - ale nie pamiętałam swojego hasła. Świętujemy :cunao: :cunao: :knajpa: :knajpa: :drink1: :drink1: :chlup: :drinking: Ja chyba najbardziej jestem dumna z tego jak mi poszło z Rewia :multi: :multi: :multi: . Irga dostała bdb - za chuda.[/quote] Haniu jestem Ci ogromnie wdzięczna i bardzo dziękuję (bardzo, bardzo, bardzo).:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: te buziaki to od Tomka!!! Bardzo żałowałam, że nie mogłam z Wami wszystkimi świętować, opijać i imprezować - mam nadzieję że będzie okazja przy klubówce, albo jeszcze wcześniej ;) Gratulacje jeszcze raz dla naszej całej rodzinki Nadbużańskie Granie - poszło wszystkim rewelacyjnie, :multi: :multi: :multi: jest co świętować!!!!
  2. [quote name='mmbbaj'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/206/c746ece75fe64d79.jpg[/IMG][/URL][/quote] ojej!!! mmbbaj współczuję wiem, że te moje słowa mało pomogą, ale straszliwie mi przykro i nawet nie wiem co mam powiedziec bo :placz: :placz: :placz:
  3. Ogromne gratulacja dla Was wszystkich.!!!!! Trzymam kciuki za dzisiejszy pokaz - pokażcie co potraficie.
  4. [quote name='jorge30'][IMG]http://msu.republika.pl/images/franek.jpg[/IMG] Witam Was moi mili Bardzo dziękuję w imieniu Franciszka, KUMPELki, Gabrysi, Kumpla i swoim za ciepłe słowa :] Wklejam zdjątko malca. Franciszek rzeczywiscie przyszedł na świat o 9:30, ale zabierał się do tego już dużo wcześniej - nie umiał się jednak zdecydować - już czy nie już?? W końcu podjął męską decyzję i zdecydował się ujrzeć świat. Kiedy podjął juzdecyzjęjego działania były tak zdecydowane, że...nie zdążyłem dojechać na poród - miałem do pokonania jakieś niecałe 100km - zrobiłem je w oszałamiającym tempie (nie ma sięczym chwalić - wiem ,ale chodzi o fakt, że bardzo się starałem) 1:15min - niestety spóxniłem się o 45 min ;( Telefon o rozpoczynającym porodzie otrzymałem o 8:50 (byłem w pracy - w koncu od czasu do czasu musze być wpracy i sprawdzić czy wszystko działa) o 9:00 wyjeżdzałem z parkingu o 10:15 przebrany w zielone wdzianko pukałem na porodówkę. Franek był już na świecie. Jeszcze nie wiedziałem. Podeszłem do żonki wysciskałem ją i w tym momencie zatrzymała mnie lekarka odbierająca poród i spyała - czy chcę zobaczyć SYNA?? - i tak oto sie dowiedziałem że jestem 100% ojcem. Musiałem troszkę zbladnąc albo zrobić jakąś dziwną mine grymas - bo lekarka sięmnie spytałą czy coś nie tak - odpowiedziałe mze musze wziąśc kilka porządnych oddechów i...przyznaję się bez bicia - rozryczałem się - ale tylko na chwileczke bo przecież przyszedłem do Franusia i chciałem go widzieć ;) Od razu przeprowadziłem z nim męską rozmowę, że cieszę sieze już zdecydował się przyjść na świat bo wszyscy na niego czekamy, że Gabrysia juz bardzo chce sie z nim bawić, ze tatuś tak tęsknił, że Kumpel czeka w domu...że wreszcie my wyczekaliśmy go. obydwoje troszkę zmęczeni - mamusia i synek - ale zdrowi. Przyniosłem "zapach" malca do domu - i Kumpel dośc długo mnie wąchał - dobrze będzie kojarzył już zapach. Same imiona - bo nie wiedzieliśmy do samego końca czy będzie chłopak czy dziewczynka - w przypadku dziewczynki miałą być Helenka - a jest Franciszek. Dobór "na ucho" - by brzmiało - nie miałem pojęcia że Franciszek to patron zwierząt - ale jeśli tak - to tym bardziej mnie utwierdziło, że wybór jest słuszny, a z angielskiego, że szczery i ma walczyć z obłudą tego świata...tymbardziej sie cieszę - będę miał sprzymierzeńca ;) Teraz kilka dni w szpitalu - a ja z Gabinia i Kumplem, w piatek prawdopodobnie będziemy jużstanowić komplet ;) Ide spać bo lece na pysk... PS. Napisałem o moich odczuciach a prawie nic o KUMPELce. Spisała siebardzo dzielnie - choc od przyjęciao 13 dnia poprzedniego (podczas badania odeszł wody) siębidulka męczyła, miala bóle w dole, byliśmy razem do północy potem posłała mnie spać do domu bo nie był osensu czekac, to jak sięokazał gdyby m został to coprawda nie wiele mozebym pomógł ale byłbym bo zaczęło siecoś dziać jak tylko wyjechałem. Wreszcie - do rana gdzieś do godziny 8 nie było żadnych postępów, aż nagle, rozwarcie 10 i w ciągu 40 minut Franio już był na świecie. mamusia bardzo zmęczona ale szczęsliwa, chwalona przez położne ze dizelna kobita, i wogóle, a Franio - jak to Franio teraz albo śpi albo ciumka oddane w dzierżawę na czas okreśony terytorium mamy ;)[/quote] [quote name='jorge30']jeszcze raz dziękuję :] Muszę jednak troszkę zaoponować. Po pierwsze uścislając słowo "zrobić" - mozna to podzielić na dwie rzeczy 1 czynnośc prokreacyjną 2 bycie ojcem dziewczynki Wiec z punktu medycznego czy filozofii dalekowschodniej punkt 1 został spełniony, natomiast punkt drugi który wydaje mi się o wiele istotniejszym bo bezpośrednio ma wpływ na psychikę dziecka - dziewczynki - wciąż trwa nieprzerwanie więc dopiero po dłuuugich latach okaże sieczy jestem prawdziwym facetem ,prawdziwym ojcem. To przecież na mnie spoczywa odpowiedzialnośc za "wzór" mężczyzny i stosunków damsko-męskich w rodzinie (mama i tata), to na mnie spoczywa odpowiedzialnośc za samoakceptację poczucie własnej wartości, kobiecości itp itd... Ten punkcik drugi to narazie wielka niewiadoma i daleki jestem od samozachwytu - przyjemna praca już była teraz czas na ciężką pracę :) Mam nadziejęze z pomocą wspaniałej KUMPELki podołam. A syn - każdy facet czeka na syna - to prawda - chciałem syna i mam syna choć przez całą ciążę wzbraniałem sie przed myśleniem - będzie syn - ale kiedy juz usłyszałem - dowiedziałem się - no co tu duzo mówić - bóbr przy mnie wysiada :D I to jest dziwne - bo przecież to właśnie córki są tatusiowe a synowie mamusiowe, wiec facet powinien myśleć - będę miał córkę, a mylsi będe miał syna - coś ta nasza kultura pogmatwała wszysko. Ja się cieszę bo mam córke - ktora...nauczyła mnie bycia ojcem (tak - bo chyba nie od razu byłem gotowy :(, nie że sie nie cieszyłem bo była to eksplozja miłosci radości i wszystkiego, ale mentalnie musiałem dojrzeć) i teraz syna który stanowi dopełnienie naszej małej rodzinki i przedłuzenie rodu. Pojawia się w najlepszy mmomencie naszego życia bo jest oczekiwany i naprawdę w wielu względach stanowi tą przysłowiową kropke nad "i". Pozdrawiam i lecę do małżonki i synusia.[/quote] Nie było mnie przez kilka dni i czego ja się dowiaduję???:crazyeye: Gratulacje dla "kumplowskiej" rodzinki!!!!! Uściski i buziaki dla mamuśki i Frania. Imię pierwsza klasa.
  5. [quote name='Aneek']No własnie... Ja też chętnie bym się przyłączyła... :drink1: :drink1: :drink1: ... tym bardziej, że opijam tropowy sukces naszej siostrzyczki Jeżynki (to wprawdzie powinno być w innym wątku, ale niech tam, może uda mi się zmienić temat :eviltong: ) i przydałoby mi się towarzystwo do świętowania :cool3: Dla tych, których z nami nie było - w sobotę Jeżynka zdobyła dyplom I st na konkursie tropowców w Orzechowie i była najlepsza z ogarów :multi: Mój Jaśmin - Szalej tropił z wielką pasją, tylko że nie bardzo wiem co... :diabloti: Ostatecznie, z pomocą boską udało mu się dzika znaleźć i zakończyliśmy konkurs z zaszczytnym 10 miejscem (na 10!) :evil_lol: i dyplomem II st. Tropowce w każdym razie wygrał gp Buker Prima Goniec. Cały konkurs był super i w ogole zakochałam się w okolicy... wklejam zdjęcie grupowe... [IMG]http://pepsmax.republika.pl/wszyscy.JPG[/IMG][/quote] Gratulacje dla Jeżynki i Jaśmina chętnie z Wami poświętuję, tylko szkoda że nie mieszkamy blisko!!!! Proszę o jeszcze kilka zdjęć z konkursu, myślę że wszyscy chętnie obejrzymy.
  6. [quote name='samograj']BIEDNE PSIAKI!!!:-( :-( :-( Właśnie !!! Jak tam Wrocław???[/quote] Witam, zakończylismy championat z Pasją we Wrocławiu. Dostała złoto i tak jak mówiłaś Samograjko Puchar Zw. Rasy!!!! Teraz muszę zanieść papiery do związku. Dzięki za trzymane kciuki. Fotki są tylko nie mam czasu ich wklejać.
  7. [quote name='bea100']To my Ci kochana dziękujemy w imieniu tych biedaków i głodnych i chorych :loveu: [B]Powiedz mi BEA czy doszły te pieniążki?[/B] [B]Trzymajcie za nas kciuki na wystawie jutro we Wrocławiu[/B]
  8. Chciałabym też podziękować bardzo właścicielom moich dzieciaków-Paulinko i Pawle, Kasiu i Tomku, Matuszu wraz z całą rodziną- to dzięki waszej miłości i staraniom Rewia, Remiz i Rożek tak pięknie wyglądają, wyrosły na wspaniałe ogary i są zadowolone z życia- bardzo Wam za to dziękuję:Rose: :calus:[/quote] Aga to my dziękujemy Tobie, że o nas pamiętałaś, kiedy dla Rewi szukałaś domu.:iloveyou:
  9. Dogajko nie tak!!! Stoję z Sówką - Rożka i Rewi mamą
  10. [quote name='Hania']Mnie pomyłka w katalogu ( numerki z konkurencji hodowlanych nie pokrywały się z numerami katalogowymi ) odebrała kilka dni życia i dlatego już od rana łaziłam nerwowa i nikogo nie rozpoznawałam. W związku z tym bardzo dziękuję wszystkim, że do mnie podchodzili i mówili kim są i się ze mną witali. Całe szczęście nia miałam czasu na robienie fotek. Mam dosłownie kilka - z finałów i konkursu. Ot i takiego ogara w zachodzacym słońcu. Kto zgadnie który to? ( ja wiem :lol: ) [IMG]http://img479.imageshack.us/img479/1277/pict0122pv8.jpg[/IMG][/quote] Gaja od Dogajki?
  11. [quote name='bea100']Dorota Romaniuk W-Wa ul Karabeli 4/97 Multibank 31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 Kasiawro :loveu: : i nic sie nie stało przecież. Prześlij grosik od razu tam ( z dopiskiem np Węgrów-szczeniaki lub Węgrów-jedzenie), będzie szybciej ,,wykorzystane" a cioteczki dołączą to do mojej dzisiejszej wpłaty. Mam fatalne wieści: rottkowe szczeniurki mają parwo.[/quote] [B]Dzięki,[/B] [B]już powinnaś mieć kaskę na końcie[/B]
  12. Bardzo proszę dobre duszyczki o podanie numeru konta na schonisko w Węgrowie, nie wiem jak to się stało ale zapomniałam o puszce - kurcze tak mi głupio.
  13. [quote name='musia']A teraz jeszcze trochę prywaty z Chorzowa Fotki Rewii Nadbużańskie Granie - 5 obiecanych [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img174.imageshack.us/img174/6207/pict0062xwu6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/8454/pict0063xlh7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5402/pict0064xhg7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/7164/pict0065xbb8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/7676/pict0066xvn2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img182.imageshack.us/img182/6276/pict0067xiw5.jpg[/IMG][/URL] z klubówki mam tylko żmiłkę. Ale to już Monika całość prześle.[/quote] [B]Musiu jednak masz pamięć znakomitą!!![/B] [B]Dzięki.[/B]
  14. [quote name='musia']Anka, nie denerwuj się Jeśli dobrze zrozumiałam nie otrzymałaś protokołu. Ale on chyba jest fizycznie. Upomnisz się to ci prześla. Ja też czekałam na ksero przegladu i w końcu bym go przegapiła , gdyby nie... dobra dusza (Dalibóg, nie pamietam kto zacz) - do rak mi wcisnęła. [B]Musiu nie chwaląc się jam ci to wzieła.[/B] [B]Wszyscy byliśmy tacy zakręceni, nie dziwię się że nie pamiętasz[/B].
  15. [quote name='dogaja']To nie ja strzelam - to ONI strzelają! Ja mam daleko. Wyjadę z biedną, co chwilę wymiotującą Gajusią, chyba o 5.00, więc nie mogę się wiążąco umówić przed wystawą. Zwłaszcza, że pewnie dotrę w ostatniej chwili, a tylko do 10.30 odbiera się numery startowe itp. Ale zawsze możemy wyjść w trakcie, żeby się zrzucić na schronisko. Spokojna głowa, Bea, nie ma takiej siły, która by mnie powstrzymała przed wrzuceniem... Co do sesji: nie martw się Samograjko. Jeśli będę należała do nielicznych wyjątków, które nie stawią się na zbiórkę przed wystawą, to przecież wyskoczymy w którymś momencie. Właściwie powinnam sobie wcześniej zorganizować jakiś nocleg na Śląsku, żeby Gaja wystąpiła świeżutka, choć w rodzinnie za długim krawacie, Kumpelko... Bo teraz będzie nas conajmniej dwójka. Może ten pan sędzia lubi takie? :oops2:[/quote] Może gdzieś w trasie na A-4 spotkamy się Dogajko my z Wrocławia wyjeżdżamy ok.7. Dogajko pisz co się dzieję z Gają po tej wspólnej wędrówce? Jak jej łapka?
  16. Samograjko dziękujemy za fotki i jeśli są jeszcze jakieś to wklej proszę. Wyślę Ci nasze z Chorzowa jak tylko do mnie dotrą. Pozdrawiam
  17. [quote name='dogaja'][CENTER][B][COLOR=lime][FONT=&quot][SIZE=6]WIELKIE GRATULACJE [/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/CENTER] [FONT=Arial] [CENTER][/FONT][FONT=&quot][FONT=Verdana][SIZE=4]dla wszystkich[/SIZE][/FONT] [/FONT]:BIG:[FONT=&quot][FONT=Verdana][SIZE=4]właścicieli i ich psiaków!!!!![/SIZE][/FONT][/FONT][FONT=&quot][/CENTER] [/FONT] [LEFT]Weszłam na Twoją stronę Samograjko: Żmiłka jest rzeczywiście piękna! Wracam po wakacyjnej przerwie i ciekawa jestem, kogo spotkamy na klubówce? Halo, KUMPELKO! Skoro braciszek Gaji popisywał się ostatnio w Chorzowie, to czy z tego wynika, że się nie zobaczymy w Świerklańcu? Nie martw mnie...[/LEFT] [/quote] Witaj Dogajko!! Ostatnio myślałam, że coś się chyba stało skoro sie nie odzywasz?? Dziś widziałam się z Kumplem i wybiera się na 100% do Świerklańca, także bez obawy. Ja sama już nie mogę się doczekać. Pozdrawiam
  18. [quote name='bea100']DARZ BÓR jutro wszystkim wystawcom i ich pięknym psiakom :p[/quote] Darz Bór też jutro wszystkim w Chorzowie!!!!! Trzymajcie za nas kciuki!!! Podajcie wyniki z wystaw!
  19. :crazyeye: A co to za historia z tą żmiją:lying: Pisz szybko. Rożku... Przedłużyliśmy sobie week. u rodziców w Kotlinie Kłodzkiej i w poniedziałek byliśmy na ostatnim spacerku w lesie. Wracając Paśka wywęszyła węża myślałam z daleka że to zaskroniec, ale jak zasyczała to wiedziałam że to żmija. Gdzieś musiała ja drasnąć bo jak wrócilismy do domu to miała mordę zrównaną z głową i oddychała przez mordę nie przez nos. Nawiasem mówiąc ta żmija była slicznie wybarwiona i dość młoda - szkoda że aparatu nie miałam przy sobie. Myślałam że tylko postraszyła syczeniem, nie mogłam odnaleśc w sierści śladu ukąszenia? Weterynarz powiedział, że musiała gdzieś ją drasnąć bo puchnie. Teraz wszystko jest już dobrze i mordka już w normalnych rozmiarach Pozdrawiamy
  20. Hej, hej wszyscy uczestnicy dzisiejszej wystawy!!!!!!!!!!! Jakie są wyniki???? Nie mogę się doczekać!!
  21. A jak reszta naszych ogarków????Czekamy z niecierpliwością na wyniki???? Braciszkowie nasi trzymaliśmy i trzymamy kciuki za Was, mamy nadzieję że idziecie jak burza i wyjedziecie z Krakowa z ocenami dokonałymi. My kurujemy się po ostatnim spotkaniu ze Żmiją Zygzakowatą - opuchlizny juz wcale prawie nie ma. Czekamy na wieści. Kasia i Rewia
  22. Z przykrością informujemy że Rewia Nadbużańskie Granie (PASJA) nie dojedzie do Krakowa, natura okazała się silniejsza od naszych chęci spotkania się z ogarową rodziną : (( ps. Przykro nam Rożku, Remizku, Runo - Wam "pieskom" łatwiej w życiu. Może przyjedziemy porobić piękne fotki i dopingować Was wszystkich bez suńki? pozdrawiamy
  23. My jedziemy na 100% do Krakowa z Pasją (Rewia)!!!! Nie wiem co będzie z Warszawą w najblizszych dniach się wyjasni.
  24. Gratulacje dla dziewczyn z Janowa, braciszka Remiza za piękne wyniki (czekamy na fotki) i reszty ogarków!!!!!
  25. Jaka skromna minka Gajki! Pieknie jej w tym wisiorku.
×
×
  • Create New...