MAMBA
Members-
Posts
88 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MAMBA
-
PRZEOGROMNE GRATULACJE :klacz::klacz::klacz: Tasha jest świetna, trzymamy kciuki i będziemy bacznie wypatrywać na ulicach ... bo taką ślicznote trzeba osobiście wymiziać :loveu:
-
Wynalezione z netu :) w temacie "ukochane staffiki" "Staffy Bull Property Laws : 1. If I like it, it's mine. 2. If it's in my mouth, it's mine. 3. If I had it a little while ago, it's mine. 4. If I can take it from you, it's mine. 5. If it looks like mine, it's mine 6. If it's mine, it must never be yours. 7. If I saw it first, it's mine. 8. If you have something and put it down, it's mine. 9. If I chew something up, all of the pieces are mine. 10. If it used to be yours, get over it. 11. If it's broken, it's yours. 12. If it's edible it's always mine. " :evil_lol:
-
A5 (210mm/148mm) w 300 dpi ma 2480/1748px A6 (105mm/148mm) w 300 dpi ma 1748/1240px wymiary podane wg. photoshopa ;) (corel też tak podaje)
-
My też sie przypominamy Mam 5 miesięcy i nieźle sie bawie :cool3: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa4.jpg[/IMG] :lol: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa5.jpg[/IMG] zapasy w stylu BULL :razz: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa6.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa7.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa8.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa9.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa10.jpg[/IMG] prawie 6 miesięcy i nadal wampiria :evil_lol: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa1.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa2.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/pa3.jpg[/IMG]
-
Hmm sprawdzałam jak sie ma zapychanie Lufy w momencie ekscytacji... Jak się rozkręciła przy powitaniu dałam jej kość i... bullowate to przebiegłe diabły :evil_lol: , strasznie się ucieszyła i to tak... ,że zamiast ją konsumować najpierw jednak trzeba było kilka razy sobie podrzucić, podbiec... Ostatnio mam doła szkoleniowego. Same porażki:shake: Dziś również doszło do nowego odkrycia. Jak wieje ostry wiatr... sucz dostaje fisia :cool1:. Mogłoby stado słoni przejść obok i walnąć ją z trąby a i tak najważniejsze są fruwające liście, kładąca się trawa i szum...:angryy: Jednak żeby nie było, że tylko marudze ukazało się małe światełko w tunelu... Zignorowana po wejściu do domu w pląsach wpadła za panciem do kuchni, dostała komende "wyjdź". Stała na progu kuchni ciesząc sie jakieś 2 minuty i obserwując. Troche chyba sie jej smutno zrobiło, że tak została potraktowana. Jak pan wyszedł sie przywitać uraczyła go dwoma machnięciami ogona, jednym strzałem z nosa w łydke i polazła. Nie wiem czy sie cieszyć czy smucić, że taka przykrość ją spotkała...:p
-
Matko czego myśmy z nią już nie mieli. Zamiast tematu bull niszczyciel możnaby założyć staffik pierdółka :evil_lol:. Dzięki, po poczytaniu Waszych postów troszke mi lepiej bo nerwy mam już na wykończeniu. Nam przynajmniej odpada wariowanie jak pada. Lufa ma jakąś wrodzoną awersję do deszczu. Jak pokropi sucz mi z bloku nawet nie chce wyjść a jak już sie da wyciągnąć na jedzonko to siku i do domu... Szukanie w domu przedmiotów odpada, choćby patrzyła tylko na jedno oko tak się rozkręca przy tej zabawie, że jej palma odbija ;). Coś mi sie wydaje ,że po znalezieniu któregoś z nas skoczyłaby z radości pod sufit:mad: Jeśli tylko wyleczymy łapę a raczej jak tylko ją wyleczymy to właśnie chyba potrzebna będzie zmiana aktywności. Teraz jeszcze przez 3 tygodnie nie ma mowy o skokach, biegach, kopaniu a nawet zdaniem lekarzy chodzeniu na spacery dłuższe niż 5-10 minut ... taaa:p Już teraz więc muszę pracować nad wyciszaniem i wygaszaniem niebezpiecznych dla jej zdrowia zachowań. Patka ma jednak racje ja sobie włosy z głowy wyrywam, kombinuje a tu i tak sekunda i coś sie dzieje. A tak z ciekawości to wracała dopiero po skonsumowaniu żwacza? :lol:
-
Marta - nie wiem czy to było o Lufie... ale jeśli tak to ja rozumiem i wiem że mam bublowatego pełną gębą :lol: i do tego przecież jeszcze szczeniaka. Jednak nie każdy maluch robi sobie taką krzywde przy skokach. Lufa złamała sobie wieloodłamowo trzeszczkę w palcu (wykończyła skok a raczej wylądowała na podwiniętej łapie). Była prawie 3 tygodnie w gipsie. Nadal mamy zakaz niemal jakiegokolwiek obciążania łapy i to na długo. Więc dla nas jest to ogromny problem :shake:...
-
Lufa jeszcze czasami na koniec lekko sie uśmiecha i jakby niemal mówiła " ty, słyszałaś? jak mi to ładnie wyszło sprawdze jeszcze raz może będzie lepiej" :evil_lol: Za to nigdy nie zapomnę z odgłosów młodej jak jej się raz jedyny wyrwało beknięcie z.. bączkiem :evil_lol:. No tak zdziwionego psa to ja nigdy nie widziałam:lol:
-
Po pierwsze serdeczne dzięki za odzew :lol: [quote name='acroba']A jak reagujesz i co robisz gdy suka dostaje glupawki lub skacze przy przywitaniu?[/quote] Przy powitaniu - na początku mało skakała bo witaliśmy się z nią na jej poziomie Przed nauczeniem komend... coś mi sie wydaje że nawet nam sie to podobało i chyba niezbyt reagowaliśmy. - po jakimś czasie jak podrosła była łapana pod obie łapy, które stawiałam na ziemi z "nie" i była ignorowana skakała i skakała i skakała aż z frustracji goniła kota... lądowała na miejscu... itp. Teraz po wejściu do domu sucz dostaje w ryło czapke i jak jest zapchana to cieszy się przy ziemi bez podskoków. Niestety ile by to nie trwało po zabraniu czapki już z mniejszą werwą ale choć raz skoczyć sobie nie odmówi :shake: Głupawka - na smyczy usiłuje skrócić jej zakres latania więc skracam powolutku smycz aż latanko jest na małej powierzchni i daje "siad". Możemy tak siedzieć i pięć minut jak tylko poluzuje smycz, zaczyna się na nowo. Ostatnio podczas głupawy bez zciągania smyczy daje jakąś komende "siad" "waruj" czy "do mnie". No i tutaj przyznaje że w 99% suczydło zaskakuje... ale oczywiście po nagrodzie jest dalsza jazda. Nie oszukujmy się są chwile że wydzieram się jak opętana. Co czasem daje rezultat czasem nie. W domu jak zaczyna rajd... no cóż łapie ją w trakcie i przytrzymuje. Odsyłam na miejsce (strasznie pyskuje wtedy siedząc u siebie). Niestety w domu na komendy podczas rajdu nie reaguje więc nie psuje ich, stąd łapanie. [quote name='acroba'] Czy probowalas zajac ja praca na tyle mocno zeby w domu nie miala sil na glupawki? [/quote] Przed urazem spacery były dość intensywne i baardzo częste. Na dworze miała zawsze kilka sesji komend, troche biegania, zwykłe wąchanie, piłeczka, freesbee a raz czy dwa w tygodniu to zabawy z innymi psami. Głupawki jakoś nie jestem w stanie dopasować do jej stanu. Czasem to wyładowanie zbierającego się podniecenia (piesek, fajna zabawa) czasem frustracji (nudny spacer). Jedyna niezmienna przyczyna głupawki to dwa podłoża : żwir i piasek. W domu czasem padała na ryło a i tak głupawka była. Czasem robi to z radości że udało jej się pogonić kotka. Prawda jest też taka że już od jakiegoś czasu zmęczyć ją jest ciężko. My padamy i ledwo stoimy a ta nadal na wysokich obrotach. [quote name='acroba'] Czy bedac w domu pracowalas z nia tak zeby wyprzedzic ewentualne skakanie i ganianie po domu? Chodzi mi o to zebys zaczela cwiczenia wtedy kiedy Ty chcesz i suka jest w miare wyciszona a nie ze probujesz od niej wyegzekwowac cos w momencie kiedy ona jest nakrecona na maxa.[/quote] W domu ćwiczymy niemal codziennie. Kiedy suka chce, kiedy jest tak znudzona że już w powietrzu wisi jakiś wyskok, kiedy ja mam na to ochotę. Głupawki po ćwiczeniach w domu też są. Ostatnio zabawa w odszukiwanie przedmiotów i przynoszenie też wywołała taka ekscytację że niemal mnie zmiotła z ziemi. I wiem że mam problem bo nie umiem diabła wyciszyć. [quote name='acroba'] Na co z nia pracujesz? Jak na zarcie to na jakie i jak suka na nie reaguje? Jest :zainteresowana,srednio zainteresowana, je bo akurat jest czy tez intesywnie szuka nagrody?[/quote] Pracujemy na żarcie. Wiem że nie powinnam ale pracuje z nią na Bento które dostaje też do michy. Po prostu po tysiącach prób z różnymi smaczkami okazało się że tylko to i żółty ser działa na nią tak że chce się skupić i ładnie pracuje (na wprowadzenie komendy stosuje klikiera, potem dokładam hasło i nadal klikam a potem klikier odstawiam...) Jest baaardzo zainteresowana :evil_lol: Najchętniej zjadłaby z całą ręką ;) a jak nie ma jedzenia tylko "dobrze" to jeszcze sama sobie dokłada niewypowiedziane komendy żeby wyłudzić jedzenie. Było "siad" wykonała nie dostała jedzonka to wpatrując się w oczy zrobi dwa kroki i idealnie wróci i przyjmuje pozycje na "do mnie" i sie wgapia :evil_lol: [quote name='acroba'] Pracujesz z nia na zabawe? I czy idzie na pilke lub sznurek?[/quote] Niestety piłka jest jedynie do biegania... jest nią mało zainteresowana. Freesbe troche lepiej ale to nadal nic super fajowego. Na sznurek nie sprawdzałam:cool3:. Patyczki w nagrode za prace do przerobienia na zapałki. Znowu się rozpisałam.:oops:
-
Jeszcze jedno w temacie dziwnych komentarzy. Kiedyś pojechaliśmy z Lufą na działkę. Ustawiłam się przy ogrodzeniu i ćwiczyłam z młodą. Przechodząca obok Pani zachwycona zaćwierkała do Lufy po czym zwróciła się do mnie Babeczka : o Boże jaki pięęękny i słodziutki ten malutki okrąglutki buldożek Ja: To nie jest buldożek, to staffik Babeczka: Aaaaa Amstaff , nie szkodzi też piękny :p U weta Wet: Kiedy będziecie Państwo obcinać jej uszy? My : Yyyy ale to jest staffik Wet: No przecież widze że amstaff :p Na osiedlu już słyszeliśmy : - jaki brzydki gruby potworek - jaki pokraczny ten amstaff - Pani z nią nie podchodzi bo to sie rzuca i jest niebezpieczne - Ja nie jade windą z tym mordercą (chyba ze 4 miesiące miała wtedy Lufa) - Państwo jej nie męczą nie wolno uczyć takich małych piesków to jeszcze dziecko... - Jakiś babsztyl darł się że znęcamy się nad psem i zadzwoni do TOZu (Lufa na smyczy uczona siad a warczące kundelki babsztyla leciały na sztywnych łapkach w naszym kierunku .. zdaniem babsztyla żeby się przywitać) i tysiące innych mało miłych komentarzy Choć czasem trafiają sie i miłe ;)
-
Nie wiem czy ktoś jeszcze wraca do tego tematu i czy moge się podłączyć z pytaniem ale spróbuję :oops: Mam z Lufą mały problem. W sumie to nawet nie taki mały. Nie bardzo mam pomysł jak się zabrać za szkolenie 2 bardzo ważnych w naszym przypadku rzeczy. A raczej jak zrobić to dobrze bo do tej pory -klęska. 1) nie skakania jak sprężynka - młoda skacze w dziwnych sytuacjach i dość ciężko taki skok przewidzieć. Czasem na spacerze nagle wystrzela w powietrze odbija mi sie od ...hm tyłka i już. Czasem w domu zaczyna podskoki jak piłeczka... Czasem podczas witania nas po powrocie usiłuje polizać w nos z wyskoku co niezbyt często kończy się polizaniem... częściej małym urazem bo skacze z otwartą mordką :cool1:. Jak ją tego oduczyć. Jest to dla nas ogromnie ważne gdyż jeden z takich skoków okazał się bardzo kontuzyjny :shake: i nadal leczymy niefortunny upadek a gnojek wciąż usiłuje skakać... 2) ostre głupawki w domu i na spacerach - i tu najczęściej również zaczyna się od skoku po czym następuje szaleńczy pęd, kolejny podskok z przerzutem ciała na drugą mańkę i szaleńczy bieg z tyłkiem niemal szorującym po ziemi itd.... Łapanie i wsadzanie jej na "siad" i odczekiwanie nic nie daje. Łapanie na ręce i trzymanie do uspokojenia... no cóż prędzej mi ręce odpadną. Jak jej wsadzić komendę powiedzmy "koniec"? Dodam że podczas łapania jej można zostać nieźle uszkodzonym nie mówiąc o tym że ona te szaleństwa wyprawia na smyczy :mad: a w domu odbija się od kaloryfera:crazyeye: Lufa jest pełna energii, przyjazna wręcz zbyt przyjazna. Nie da sie jej niemal przeprowadzić obok człowieka, psa bez nadmiernej ekscytacji. Odwracanie uwagi smaczkiem owszem skutkuje ale zaraz po fakcie następuje właśnie często wyładowanie emocji podczas szaleńczych skoków i biegów. Ma tak od samego początku i o ile inne komendy wchodzą przepięknie i ślicznie je wykonuje tak z tym problemem nijak nie umiemy sobie poradzić :-( Ufff strasznie przynudziłam ale nie będę udawać - mam nadzieję że pomożecie.
-
Ech, nasza Lufa niestety dosyć wcześnie odkryła "siłę argumentu wypowiedzianego paszczą"...:shake: W domu rozgaduje się jak dla mnie zdecydowanie zbyyyyt często :mad:. "Ałaaaałaaa" mam po kilka razy dziennie i jak tak sie jej przyglądam to robi to tylko po to żeby sie powsłuchiwać w siebie i popodziwiać swój talent. Warczenie przerywane pojedynczymi szczeknięciami mamy kilkanaście razy dziennie jako niezgodę na fakt wywalania z kuchni. Zawsze musi dać do zrozumienia, że zdecydowanie gdyby ona miała decydować siedziałaby nadal blisko kuchennego stołu. A co do ujadania ... takiego stafikowo-ratlerkowatego jak dla mnie :evil_lol: to ćwiczy je podczas zabawy, podczas kłótni, siedząc na miejscu (oczywiście wygoniona tam na odczekanie głupawki....) itp. Czasem mam ochotę ją zakneblować. Tak sie zastanawiam czy tego dziamgotania nie wsadzić jej na komendę ale patrząc na to, że wykonuje jak mały pajacyk "siad" i "waruj" na zmianę nieproszona jak myśli że coś ugra to sie zastanawiam czy ma to sens. No i oczywiście... ryja wydziera jedynie w domu... na dworze jest dziwnie cichutka :cool3: Także żyj w ciszy ile wlezie :lol:
-
Wtrącę się w dyskusję bo nasza klucha tu widzę znowu zawitała :loveu:. Lufa na ogół wita się z psami w dość prosty sposób : 1) wywala się kołami do góry po czym wąchana oczywiście w intymne dość miejsce... rozkopuje psu mordke na wszystkie strony tylnymi odnóżami 2) wstaje a raczej wystrzeliwuje w powietrze i bierze kolegę czy też koleżankę na bareczek...raz jeden raz drugi..:evil_lol: Duże psy najczęściej zamierają ze zdziwienia małe odlatuję na pare metrów :roll: Reszta zależy od uległości nowego kumpla... Najlepiej bawi się z tymi, które są większe bo małe jakoś nieporęcznie się strzela z bareczków. Nie wylizuje mordek ani migdałków. Swą dozgonną miłość okazuje skokiem na głowe lub ciągnięciem za fafle czy co tam się nawinie do pociągnięcia (niestety raz poszła dalej trzymając jedną suczkę za język... :mad:)
-
[quote name='Patka'] boska boska boska :loveu:[/quote] [quote name='Alicjarydzewska']:loveu::loveu::loveu:[B][I]nie mogłam się oprzeć , musiałam skopiować .REWELKA[/I][/B][/quote] Serdecznie dziękujemy:lol: mała strasznie przeżyła zniknięcie tego pudełka :evil_lol: (ale rozwaliła je tak, że wpadła do środka oczywiście budząc się jedynie na sekundkę:loveu: ... i trzeba było się go pozbyć)
-
[IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4194.jpg[/IMG] [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4214.jpg[/IMG] [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4270.jpg[/IMG] A tak w domu odsypialiśmy wakacje :loveu: ale pudełeczko tego nie wytrzymało ;) [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4368.jpg[/IMG]
-
Dawno nas tu nie było... więc nadrabiam zaległości:evil_lol: Lufa nad morzem i nie tylko ... Zapoznawanie się z dziwnie drętwym pieseczkiem który ignorował wszelkie zaproszenia do zabawy i nawet nie drgnął :cool3: [IMG]http://designnation.neostrada.pl/lufa/100_4105.jpg[/IMG] Tak nam upływała droga nad morze [IMG]http://designnation.neostrada.pl/lufa/100_4107.jpg[/IMG] Zabawa ze świetną ciocią :lol: [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4127.jpg[/IMG] Inne powietrze i lepszy apetyt :mad: [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4140.jpg[/IMG] [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4144.jpg[/IMG] [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4150.jpg[/IMG] a kuku nigdy mnie nie znajdziecie :razz: [IMG]http://www.designnation.neostrada.pl/lufa/100_4181.jpg[/IMG]
-
Druga bajeczka ... również Brzechwy "Proszę państwa, oto miś [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3764.jpg[/IMG] Miś jest bardzo grzeczny dziś (albo szuka pracy żeby się wyprowadzić od starych :evil_lol:) [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3877.jpg[/IMG] Chętnie państwu łapę poda [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3908.jpg[/IMG] Nie chce podać? [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3909.jpg[/IMG] A to szkoda" :diabloti: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3926.jpg[/IMG]
-
Bajeczka na dobranoc :cool3: "Lew ma, wiadomo, pazur lwi [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3960.jpg[/IMG] Lew sobie z wszystkich wrogów drwi [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3947.jpg[/IMG] Bo jak lew tylko ryknie [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3945.jpg[/IMG] to wróg natychmiast zniknie " :evil_lol: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3944.jpg[/IMG]
-
Alicja - ten błysk w oczach to flesz :razz:;) Na poważnie to oprócz błysku w oczach ma dynamit w d... Marta : z miłością -jest konsekwentnie - praaawie jest od początku -jest... włażenie na głowe :evil_lol:;) Widać żeś znawca... bezbłędnie rozpoznałaś szelmę:lol:. Martwi mnie tylko jedna kompletnie zepsuta komenda - NIE. Totalnie została olana i nie oznacza nic :shake:. No dobra przyznam się jeszcze bez bicia, że piskliwe ała nakręca ją jeszcze bardziej niż zwykłe ała i przerwanie zabawy... Sama bowiem bawi się świetnie gdziekolwiek by nie była:evil_lol:. Małe sukcesy to reakcja na SIAD, WARUJ, WYJDŹ(po uprzednim pomarudzeniu i próbie odwrócenia uwagi :cool3:).
-
[quote name='Marta Chmielewska']Słodki klusak... już zapomniałam jak to jest mieć takiego malucha :cool1:Pora pamięć odświerzyć :multi:;) Moja pip bardzo jest usłuchana. Czasem tylko udaje, że wciąga trawkę i nie może nosa oderwać jak ją wołam, ale łypie okiem i uszy kładzie , więć WIDZĘ że słyszy :mad: I jak tu nie kochać :loveu:[/quote] Marta - dziękujemy w imieniu klusaka :lol:. Czyżbyś postanowiła mieć małe staffiątko ??? Ja upraszam o rady jak usłuchać głuchelca :razz: Wieczorne szaleństwa czyli "do czego służy posłanko" : [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3865.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3866.jpg[/IMG] [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3871.jpg[/IMG] i na jakiś czas kończymy te relacje ... co za dużo to niezdrowo.
-
Czeka na podłączenie... bo się rozładowała :evil_lol: [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3853.jpg[/IMG]
-
[quote name='Dag']tia... pewnie....:evil_lol: [/quote] Dag- ja tu po wsparcie przyszłam a tu proszę... prawdą dobijają zamiast trochę pokręcić :mad:;) [quote name='Dag'] Chrumie mówię "stój", potem powtarzam, a kiedy znowu powtarzam groźniejszym głosem- sucz siada na doopce i wkłada sobie tylnią łapę w ucho, udając, że ją strasznie swędzi. Czyli z jednej strony- ja ma co chciałam, bo pies się zatrzymał, a z drugiej strony- Chrum zadowolona, bo udało jej się nie wykonać bezpośredniej komendy, a ja nic nie mogę powiedzieć...:razz: Maupa wredna...:loveu:[/quote] Osz cholercia :angryy:. Daje się na to jak jakaś pierwsza naiwna nabrać. Chciałam już testy alergiczne robić :mad::mad::mad:. Jakoś dziwnie faktycznie najbardziej ją coś swędzi jak jest czas na naukę :diabloti:.
-
[quote name='Asztir'] :loveu: słodkie zdjęcie :-D i to w aucie jako pierwsze też super :-D Mamba wierz mi, że nasz Cartman też czasem stoi i patrzy przed siebie udając, że nie slyszy w ogóle. Jak już ma konkretny cel i chce się do niego dostać to wtedy słyszy komendy co nie przeszkadza mu jednak pomarudzić zanim usiądzie lub zawaruje :p[/quote] Dziękujemy :lol:. Przez grzeczność nie zaprzeczę, że wyszła słodziutko. Lufka jak już jest "zmuszona" coś tam zrobić, to wydaje najpierw serię dźwięków, które mają dać do zrozumienia upier...wej pani jak baaardzo jest niezadowolona, i jak ciężko musi pracować :evil_lol: [quote name='Alojzyna']Niestety, większość staffików cierpi na chorobę (chyba genetyczną), która nazywa się [B]głuchota wybiórcza.:evil_lol: :evil_lol: [/B][/quote] Chwilowo to ona... wybiórczo słucha a nie głuchnie. Mam nadzieje, że z wiekiem proporcje choć trochę się zmienią:mad::lol:
-
[quote name='Justuss']Ale mała Fafikowska rośnie :thumbs: :thumbs: Mamba świetne fotki i świetna suczka:happy1: Pozdarwiam i buziaki od tatuśka;)[/quote] Justuss - Fafikowska rośnie i to w tempie zastraszającym :crazyeye:. Dziękujemy obie za miłe słowa no ale sama przyznaj jaka ma być po takim tatuśku :loveu:? Chciał nie chciał musi być świetna ;) Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy raz jeszcze za tego małego potworka. Buziaki przekazane i przyjete z radością... chociaż na moich faflach uwiesić się nie da więc bezpośrednie zapewne byłyby bardziej docenione :evil_lol: BeaC - a najpiękniejszą minkę ma jak jej się nie chce czegoś zrobić... Pańcia mówi "siad" a małpiszon sie śmieje... Pańcia zmienia ton głosu a ta sie ogląda raz w jedną raz w drugą ze skupieniem zastanawiając się do kogo to ... Dalej następuje kolejny uśmiech numer 10 mówiący "ale to coś do czego gadasz to istnieje??? :roll: Bo przecież nie mówisz do mnie tylko obok mnie :diabloti:" Dziś gwiazdeczka znalazła nową miejscówkę... [IMG]http://tkk.net.pl/%7Edsn/lufa/100_3852.jpg[/IMG]
-
[COLOR=Red][B]BRAWA[/B][/COLOR] :klacz::klacz::klacz::klacz: i [SIZE=3][B][COLOR=Red]OGROMNIASTE[/COLOR][/B][/SIZE] gratulacje :thumbs::thumbs::thumbs:. Dziewczyny jesteście wielkie :modla::modla:(Wasze połówki również :lol:) [SIZE=1] Tatusiek jak widze szaleje ostro :multi:. Buziaki w nochal od córeczki. Toriśke również prosimy wymiziać.[/SIZE]