-
Posts
36 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jussstine
-
Po pierwsze bardzo przepraszam za ciągły brak zdjęć ale niestety mój Mężczyzna jest ostatnio nieco zapracowany i ciągle mi zapomina przywieźć aparatu albo kabelka albo jednego i drugiego...ale może się wreszcie doproszę ;) A królewska para ma się znakomicie, no może Piegus ostatnio troszkę gorzej, bo ma problemy z łapką za to koleżanka Kropeczka ma się znakomicie, buszuje po domu bez problemu, łazi już z mordką uśmiechniętą, wczoraj Mama ją troszkę wyczesała to się na nią potem obraziła:razz: próbuje mi mojego ukochanego pluszowego misia podkradać i w ogóle się coraz słodsza robi, rano jak otwieram drzwi to jest desant poranny i trzeba najpierw towarzystwo wymiziać dopiero potem wypuścić . Jest z dnia na dzień co raz lepiej :) No i mam fuchę - wczoraj montowałam płotek bo koleżanka upatrzyła sobie iglaka płożącego jako posłanko ...;) Za to w sobotę musiałam z Piegusem pojechać do weterynarza, więc ją zostawiłam w domu, żeby nie uciekła jak go samego zabiorę, nie było nas 1,5 godziny...jak wróciłam okazało się że Kropeczka była na wszystkich oknach i parapetach na które tylko mogła wejść w gabinecie pozrzucała wszystkie kwiatki, a w przedpokoju usiłowała wygryźć framugę żeby się wydostać...ale jak już wróciliśmy była raqdosna histeria i poszli pobiegać do ogródka i jakoś doszli do siebie po tych ciężkich przeżyciach :) Mam nadzieję, że w końcu dorwę ten aparat bo Mała się tak zmienia w oczach, tak pięknieje, że aż miło patrzeć :) i co ważne już obydwoje z Piegusem łażą za sobą krok w krok
-
Tak siedząc dzisiaj w pracy i nudząc się niemiłosiernie przeczytałam właśnie wszystkie posty o Kropeczce...i tak pomyślałam, że może któraś z Pań mi doradzi...Mała jest kochana, trochę boi się przychodzić do domu ale jak Piegus przyleci do nas to ona nieśmiało przychodzi za nim - staramy się nie zaganiać jej bo się potem strasznie boi, 3wczoraj zauważyłyśmy, że na tyle się już zakolegowali że się razem bawili taką zabawką-kaczką (kwaczącą po naciśnięciu brzucha :cool3:) śpią razem, na łóżeczku w takim pokoju obok naszych (stwierdzam, że będą to najbardziej rozbestwione psy w okolicy, które mają własny pokój z łożeczkiem i kocykiem:evil_lol:) , wszystko byłoby super gdyby nie to , że koleżanka strasznie podkrada jedzonko....nawet do tego stopnia, że po krzesłach wlazła na stół i ściągnęła koszyczek ze święconką z którego wzięła nieobrane jajko rozgryzła i wyjadła! no i teraz mamy z Mamą problem - staramy się zapobiegać wszelkim takim sytuacjom ale co robić jak ją przyłapiemy na kradzieży??? nie chcę ani na nią krzyczeć ani absolutnie nawet gazetą gonić bo widzę jak ona się boi nawet gwałtownych ruchów ręką - ktoś ją musiał strasznie skrzywdzić... tak pomyślałyśmy, że trzeba jej pozwolić robić wszystk jej tempem - ale z drugiej strony nie chcemy żeby zdziczała (na co się chyba nie zanosi na szczęście, bo tak jak ganiała za Karmelkiem to teraz zaczyna łazić za Piegusem a że on jest naszym ukochanym i upieszczonym psiakiem i uwielbia przyłazić na pieszczoty to i ona przyłazi za nim i daje się głaskać już bez problemu, i uwielbia jak się ją drapie po uszku :lol:) Bardzo proszę o parę porad wychowawczych :modla: Co do teorii, że była wsiowym kundelkiem mam pewne wątpliwości...otóż jak chodzimy na długie spacery z psami to zauważyłam, że koleżanka idealnie chodzi przy nodze (w przeciwieństwie do Czarnej Piegusowatej Bestii :painting:) i to tylko z lewej strony! z prawej się boi nawet przejść tak jakby ktoś ją nauczył że z prawej jest kara...pilnuje się, patrzy a to na mnie a to na Piegusa ale idzie raczej przy nodze i zatrzymuje się jak ja się zatrzymuję czy zwalniam...wydaje mi się że mogła kiedyś mieć domek ale ktoś ją chyba wyrzucił i się nie nacieszyła długo...:-( nie wiem co tam z nią było ale to na pewno nie wróci ! :lol:
-
kabelek "zaginął" w ferworze świątecznych przygotowań dzisiaj wieczorem może wreszcie dotrze... Kropeczka Święta przeżyła chociaż się trochę zestresowała bo miałysmy gości, ale powolutku się przyzwyczaja, chociaż miewa jeszcze napady strachu - wczoraj się czegoś wystraszyła i zaczęła się cała trząść :( ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, z Piegusem nie odstepują się już prawie na krok, bardzo lubią długie wspólne spacery :) postaram się dzisiaj ja tylko będę miała kabelek pokazać parę zdjęć towarzystwa :)
-
Nic a nic nie będę zostawiać ale to tylko w trosce o jej zdrowie! nie chcę żeby mi się towarzystwo pochorowało... Mazurki już udekorowane a drzwi do kuchni zamknięte :cool3: Dobranoc :) Co do fotek - nie mam magicznego kabelka :( zdjęcia są a ja nie mogę Wam pokazać jutro pogadam z Tym od aparatu ( i nie tylko ;) ) co by mi kabelek przywiózł :)
-
Witam :lol: Kropeczka się już znakomicie zaaklimatyzowała, biega po ogródku szaleją z Piegusem obydwoje, i się już tak rozbestwiła, że jak jest w domu to najchętniej włóżeczkach poleguje - albo u mnie i to na poduszkę się pakuje, albo u Mamy albo jeszcze na tapczanie... a dzisiaj w nocy zbójnikowała nieco... wczoraj piekłam spody do mazurków - sztuk tak m/w 15 i leżały sobie na stole (stół standardowy dosyć wysoki) rano wstaję a tu się okazuje, że koleżanka, jako że jest wyższa od Piegusa zręcznie sobie poradziła z leżącym najbliżej brzegu mazurkiem...a dzisiaj rano jakby nigdy nic - jej tu nie było ;) Święta sobie już zrobiła, mam nadzieję tylko, że jej to ciasto nie zaszkodzi... Jest już zdrowa, nosek ma zimny i mokry jak trzeba, zaczyna się już awanturować na podwórku - ciekawe kiedy sąsiedzi to skomentują - dwa szczekające czworonogi :cool3: to by było na tyle nowości :) zdjęcia już zrobiłam tylko muszę jeszcze je obrobić i teraz pytanie za 100 punktów - jak i gdzie ja mam je na tym forum pokazać??? pozdrawiam Justyna
-
Witam :) Po pierwsze - Pani Beato czy mogłaby Pani przesłać mi na maila numer konta do schroniska - chciałybyśmy trochę pieniążków wpłacić :) A po drugie - parę słów o Księżniczce :) Wczoraj dała się wyeksmitować na drugie łóżko ;) bez większych problemów, za to mój Piegus cierpiał okrutnie bo po raz pierwszy chyba nie spał u nmie w pokoju - jak są dwa psy to musi być równouprawnienie ;) Co do imienia to powoli przyzwyczajać będziemy ją do nowego - będzię teraz Księżniczką Kropeczką, to na co zwróciłam uwagę u niej już na zdjęciach to piękne rudo nakrapiane łapki, mój Piegus ma bardzo podobnie nakrapiane tylko na czarno. no więc bedą Piegus i Kropka :) Niunia dzisiaj zwiedzała ogródek już w pełni samodzielnie, byłysmy też na długim spacerze, zdaje się że zrobiła siusiu jak nie widziałam, ale niestety nie wiem - to jest moje jedyne zmartwienie :( bo poza tym je bardzo ładnie, pije wodę jak trzeba, dzisiaj jak ją zostawiłyśmy na dwie godziny z Piegusem to przyszła nas przywitać do drzwi i jak mówi mój Marcin, który u nas bywa codzienie, ale nie cały czas co dzień jest lepiej, co widać po jej pyszczku :) i oby tak dalej No i bardzo ważna rzecz nie próbuje już gdzie tu by uciec tylko odwrotnie - nie mogłam jej "odkleić" od drzwi domu , żeby się przeszła trochę :) Jest dobrze i będzie lepiej :)
-
Witam :) Charlinka dzisiaj była w lecznicy, ma już zdjęte szwy, dostała ostatni antybiotyk i powinno już być wszystko w porządku. Je bardzo ładnie i myślę , że powoli z dnia na dzień będzie się oswajać :) to tyle na dzisiaj bo wczoraj calą noc nie spałam z przejęcia ( dwa psy w łóżku to ciut za dużo dzisiaj obydwa zostaną wyeksmitowane do pokoju obok ;)- idę odespać ;) pozdrawiam
-
Tak tak to TEN dom na pewno :) Charlinka już do nas przyjechała i co najważniejsze nasz Piegus ją w pełni zaakceptował - co prawda na razie obchodzą się dookoła i chyba jedno się drugiego boi ale już dali sobie buzi i jestem dobrej myśli :) Charlinka obwąchała nieco kąty ale na razie tylko troszeczkę - bardzo się boi, ale już znalazła sobie kącik "widokowy" na podeście schodów i smacznie śpi na kocyku . Przeszłam się z nią po ogrodzie i rzeczywiście nieco kombinowała jak tu uciec więc na pewno przez pierwszy okres będę z nią chodziła na smyczy, a potem powoli pod czujnym moim okiem ;) będą pierwsze próby puszczania jej razem z Piegusem, ale pomalutku :) Wszystkim martwiących się o jej los chciałam bardzo podziękować i zapewnić , że jak dla nas to jest nowy członek Rodziny i będzie traktowana z wszystkimi należytymi honorami :) w najbliższym czasie zrobię jej a raczej im - bo Piegusowi też, parę zdjęć i będę o wszystkim informować pozdrawiam Justyna :) P.S. Jeszcze jedno - czy mogłabym prosić o telefon do lecznicy Książęcej co bym mogła jutro zadzwonić i dowiedzieć sie o której jest doktor Gagik?