Witam,
do zakupu szczeniaka przymierzałam się już jakiś czas, czytałam, myślałam mniej więcej od roku. Szukałam rasy, która będzie idealna dla mnie, dla tego co ja mogę zaoferować psu oraz jakim zachowaniem mógłby się charakteryzować. W grę wchodził psiak maks do kolan, towarzyski, chętny do współpracy, lubiący dzieci. Rozważałam westie, sznaucera, jacka russela, bishona, maltanczyka, caliera, sheltie i miliony innych poza rasami o płaskich pyskach. Parę wizyt w hodowlach i decyzja o rasie zapadła, trzeba było jeszcze podjąć ostateczną decyzję o maluchu.Sytuacja życiowa wreszcie pozwoliła na szczeniaka i od kilku dni mieszka ze mną (uprzedzę pytania rodowodowy) sznaucer miniaturka.Uczymy się jak narazie zostawania samemu (mój nadrzędny cel w pracy z psem - zero skarg od sąsiadów), siadania, reagowania na imię, przychodzenia na wołanie itp. Oprócz tego staram się od pierwszych dni przywyczajać go np do wanny, suszarki, odkurzacza, odgłosu np. łyzki spadającej na kafelki, aby w przyszłości to wszystko nie wywoływało w nim paniki.Moje pytanie: czego jeszcze powinnam go nauczyć? Co pies koniecznie musi umieć? Nie chce o niczym zapomnieć, a o rzeczach oczywistych czasem się zapomina.Pełna socjalizacja musi jeszcze chwilkę poczekać z powodu kwarantanny, ale już mam na oku kilka zwierzaków, które będzie musiał odwiedzić i poznać :)