Jump to content
Dogomania

Garnizowski

Members
  • Posts

    57
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Garnizowski

  1. Jak słyszę mój pies się boi to często mam wrażenie że właściciel zwala na psa swój strach. Czy taki pies który na nieszczęście został zaatakowany przez innego psa ma teraz być ściągany siłą przez swoją właścicielkę ? (piszę w rodzaju żeńskim bo to głównie tej płci to dotyczy). Ciekawe czy do takiej kobiety dotrze że nic się nie stanie jak się jej siłą wyrwie tą smycz ? No ale po co. Niech ucieka ciągnąc tego zdezorientowanego psa. Ciekawe że są ludzie którzy potrafią się zapytać czy ten duży nie zje mojego ?
  2. Nie wiem czy temat już jest na forum, jak nie to warto go dodać. https://www.facebook.com/media/set/?set=a.519495388188368.1073741972.129142413890336&type=1 To jest pokłosie sytuacji ataku psów na kobietę która szła z dzieckiem w wózku. Teraz zapewne nie jest w stanie mieć psa dlatego szukają dla nich nowego domu.
  3. Właśnie czytałem na innym forum, że: W Grudniu 2014r, zaginęły mi psy, berneński pies pasterski, oraz mały szczeniak. Berneński pies pasterski był psem rasowym, posiadał wszczepiony chip, był zgłoszony w Europejskiej bazie, która natychmiast po zaginięciu została powiadomiona. Pies był poszukiwany, przez ogłoszenia zamieszczone na plakatach na terenie gminy, jak i na stronach internetowych. Nie było żadnych informacji na temat piesków. W niedzielę 22 lutego 2015r. otrzymałem informacje od mieszkańca Woli, że takie pieski zostały schwytane przez pana z Bierunia, który na terenie gminy Miedźna zajmuje się chwytaniem psów. Od policji uzyskałem, numer telefonu od tego pana. Natychmiast do niego zadzwoniłem, powiadomił mnie, że psy są właśnie w schronisku w Miadary. Pan twierdził, że pies był sprawdzany czy posiada chip, u weterynarza, który stwierdził, że pies nie posiada chipu. Dlatego psy zostały odesłane do schroniska w Miadarach. Skontaktowałem się z tym schroniskiem, właścicielka schroniska potwierdziła, że takie pieski do niej trafiły, że były sprawdzane. Co uważam, że jest nie możliwe, gdyż chip nie mógł być nie odczytany, co potwierdza główny weterynarz. Stąd nasuwa się wniosek, że pies nie był w ogóle pod tym względem sprawdzany. Dowiedziałem się również, że pieski trafiły już do adopcji. W poniedziałek 23 lutego rano pojechałem do schroniska, w celu odzyskania moich piesków. Właścicielka powiedziała, że po takim czasie od zaginięcia jest to nie możliwe, pieski są już w adopcji, u pani z Dąbrowy Górniczej. Że to moja wina, że nie szukałem tych piesków wcześniej. Na stronie schroniska nie ma żadnych informacji na temat psów które do nich trafiły, oczywiście tych rasowych. Podała mi numer telefonu od pani, która te pieski wzięła. Skontaktowałem się z nią okazało się, że ta pani przekazała pieski komuś innemu nie chce ujawnić komu. Powiedziała że i tak tych piesków już nie odzyskam, po są u innej rodziny, nie wiadomo gdzie. Twierdzi że gdzieś na końcu polski, że poniosę koszty związane z transportem, opieką nad pieskami. Próbowaliśmy się jeszcze kilka krotnie skontaktować, z tą panią bez skutku. Natomiast 25 lutego 2015 zadzwonił do mnie syn właścicielki schroniska z pogróżkami, że mam zostawić schronisko w spokoju, nie zajmować się tą sprawą, następnie na stronie na której jest ogłoszenie na temat zaginięcia psa i próby odnalezienia nowych właścicieli, zaczął wypisywać obraźliwe słowa pod moim adresem. Na stronie OLX.pl.
  4. Zamiast tracić posty na głupie pisanie przetłumaczcie ten bełkot
  5. Idziemy w zaparte i zamiast poprawić bełkot żeby można było to odczytać to wbijamy szpile
  6. Wiem że cie nie dziwi bełkot Berek ale zrób coś żeby można było to zrozumieć Chyba że też tak bełkoczesz i bełkocący bełkocącego rozumie
  7. Nie rozumiem tego bełkotu
  8. Policjant = kutas. Ja bym tego psa złapał i oddał w odpowiednie służby.
  9. Na miejscu takiego psa który nawet w lesie nie może sobie luzem pochodzić i poznawać nowych przyjaciół wolałbym skończyć ten marny żywot. Psy które regularnie się spotykają już na pół godziny przed wyjściem wiedzą że ta godzina się zbliża. Nie wszystkie muszą się bawić ale chcą być w tym towarzystwie. Widać nie wszystkie psy maja szczęście. Są ludzie bojący się ludzi. Oni pójdą na terapie bo wiedzą że tak nie da się funkcjonować. Dlaczego ludzie bojący się psów zamiast zrobić coś ze sobą mają tylko pretensje.
  10. Ja mam takie samo podejście jak ta kobieta. Według mnie grzeczne psy powinny się bawić i przebywać w swoim towarzystwie. Poznawać nowych znajomych.
  11. To jest jedna z tych mamuś która nie pozwala się dziecku wybrudzić. Przelewa swoje złe emocje na dziecko i potem wyrośnie kolejne pokolenie fobików. Są różne ośrodki które specjalizują się w leczeniu kynofobii.
  12. Las to świetne miejsce żeby pies chodził luzem. Dużo miejsca. U mnie dużo psów chodzi po lesie luzem i to jest dobre dla nich.
  13. Jesteś głupsza niż ustawa przewiduje. Specjalnie nie powiedziałaś jaka jest prawda.
  14. Nie bierz psa.
  15. U mnie kurze łapki to podstawa. Do tego warzywa i płatki owsiane.
  16. Ja gotuje kurze łapki i warzywa do tego. Marchew, buraki, seler, pietruszka. Na koniec dodaję płatki owsiane. Co jakiś czas daję pokrojone jabłko (surowe) oraz czosnek.
  17. No tak. Jak ta Szanti ma być odważna skoro jak juz pobiegnie do psa to od razu jest zabierana. Coś się stało wielkiego ?
  18. Ludzie są bardzo rozczarowani Twoją postawą. Widzą młodego psa. Myślą sobie że nie ma zagrożenia i pieski mogą się przywitać, a Ty uciekasz. Po za tym takie zachowanie nie rokuje dobrze na przyszłość i sam fakt chodzenia na wybiegi dla psów to jeszcze za mało.
  19. I pomyśleć że biegacze to niby tacy fajni ludzie. Słyszałem że bieganie działa pozytywnie na człowieka. A jednak i wśród biegaczy są ludzie chorzy umysłowo. Oczywiście gnida jest na tyle odważny żeby bić dziewczynę. Na to jest odważny.
  20. Biedne są psy które nie mają wolności
  21. Szkoda mi psów których właściciele wychodzą tylko kucnięcie.
  22. Chcesz być spacerowiczem samotnikiem czy dla dobra psa znajdziesz sobie ludzi z psami z którymi można się bawić ?
  23. Ja chodzę na spacer o 9 rano 45 minut, potem krótszy spacer 25 minut i wieczorem spotkanie grupowe 50 minut.
  24. Ja chodzę na spacer o 9 rano 45 minut, potem krótszy spacer 25 minut i wieczorem spotkanie grupowe 50 minut.
  25. Słyszałem kiedyś od znajomego że w strefie wolnej od smyczy szedł facet z psem i wołał do ludzi żeby wzięli swoje psy bo nie wie czy zdoła zapanować na swoim psem. Czy tacy ludzie mogą wchodzić do takiej strefy skoro mają psa groźnego ? Ciekaw też jestem dlaczego ludzie przelewają swój strach na psa i w sytuacji kiedy pies jest tylko ciekawy to oni wołają że jego pies się boi. Biedny jest taki pies co ma takiego właściciela/kę
×
×
  • Create New...