Piękne zdjęcia. Masz szczęscie nie musisz intensywnie lizac. Jak mnie podrzucono 2-dniowego pieska to suńka która adoptowała wszystko co się rusza (nawet świnkę morską) już nie żyła a pies poluje na wszystko(brak instynktu ojcowskiego), to musiała pracowac nad maleństwem na pełnym etacie.