Zupelnie nie rozumiem burzy wywolanej postem Berek . Napisala bardzo obiektywna relacje , pokazujac zarowno dobre jak i zle strony poszczegolnych par . I zupenie nie moge sie w niej doszukac krytykanctwa , zlosliwosci , chceci zniechecenia czy czego tam jeszcze niektorzy sie doszukuja ...
Jakby na to nie patrzec byly to OFICJALNE ZAWODY . Zawody , a nie tylko mile towarzyskie spotkanie . A zawody maja to do siebie , ze regulamin okresla jak maja byc wykonane poszczegolne cwiczenia . I tak jak jestem w stanie zrozumiec niedociagniecia i stres przewodnikow w klasie 0 i powiedziec super,ze zdecydowali sie pokazac tak nie jestem w stanie zachwycac sie kiepska praca w wyzszych klasach . Wiem , ze wiekszosc startujacych to amatorzy , ale jezeli ktos decyduje sie na start w zawodach - w wyzszej klasie - miloby bylo jakby reprezentowal troche wyzszy poziom . I nie chodzi mi naprawde o super idealne wykonywanie cwiczen . Ale o wogule ich wykonywanie , o kontakt na plycie pies - przewodnik . O osobach od lat zajmujacych sie szkoleniem (rowniez zawodowo) ktore startowaly na tej imprezie i wypadly - delikatnie mowiac - kiepsko , nawet nie chce mi sie pisac .
Dawno nie bylam na zawodach z posluszenstwa . Czytajac relacje na forach i przegladajac wyniki punktowe bylam przekonana , ze poziom bardzo sie poprawil.Ze wprowadzenie obedience spowodowalo drgniecie w dobra strone . Rozczarowalam sie prawde mowiac bardzo . Styl pracy psow niczym nie rozni sie od zawodow PT jakie pamietam sprzed kilku lat . Nadal psy z tych samych klubow pokazuja ladna prace . Ale te psy to kropla w morzu.I - przykro mi bardzo - nawet jakbym bardzo chciala nie jestem w stanie powiedziec - ooo jak super , przyniosl aporcik !! Brawo !! (co z tego , ze pobiegl - a raczej potruchtal bez komendy , trzy razy po drodze wyplul , stanal 1,5 metra przed przewodnikiem ... wazne , ze w koncu przyniosl . Cieszmy sie . ) Takie podejscie do sprawy plus niezrozumiale wrecz liberalne sedziowanie powoduje , ze jestesmy chyba jednym z ostatnich krajow swiata w szkoleniu . Ale widocznie lepiej zyje sie z poczuciem , ze za caly wystep dostalo sie tylko 3 punkty karne niz ze swiadomoscia , ze przy prawdziwym , dobrym sedziowaniu powinno sie dostac tych punktow minus 53. A jak znajdzie sie ktos , kto OBIEKTYWNIE i bez zadnych zlosliwosci osmieli sie napisac , ze moze jednak nie do konca jest tak rozowo to najlepiej odrazu utopic go w lyzce wody , bo jak smial ...
To tyle mojego zdania na ten temat.
Pozdrawiam.