Jump to content
Dogomania

madziara1983

Members
  • Posts

    2460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madziara1983

  1. komp sie psuje ,posta napisac nie moge,tylko tego brakowalo.....
  2. No ja jeszce nie wiem co poczniemy, nie dosc ,ze nie mamy to jeszce ubywa......narazie brak pomysłu.....
  3. Witam ludki ponownie u nas jak zwykle przeboje.Dr napisała smsa ,ze mam jednak przyjechać do kliniki,po tym jak opisałam mu rane....No i szybko taxi i do kliniki bo Dr tylko dziś na chwile była, no i wróciliśmy przed chwilą ,Gruby około 12 był szyty.Tz poszliśmy do Dr.kazał go powalić na ziemie i tzrymać mocno ,polał różnymi rzeczami, popsikał innymi ,wzioł sprzet i zaszył.No i musiał zostawić kawałek w razie gdyby się ropa zebrała żeby miało którędy wyciec......ehhh
  4. LUdki włąśnie rozmawiałam z Dr, plany się zmieniły.Operacja będzie w poniedziałek lub wtorek, już teraz po weekendzie.Mało tego to Grubemu rozeszła się cała rana po szwach.Czekam włąśnie na opatrunek.Jak się nie zasklepi po opatrunku to Dr powiedział ,ze mam dzwonić i trzeba bedzie coś zrobić......
  5. Witam wszystkich z samego rana.Co tam u sary, jak maleństo, jak się czują,kluseczka rośnie równo?????
  6. Witamy nową duszyczke,która dołaczyła do nas,:loveu: :loveu: :loveu: Witam wszystkich.Własnie wróciliśmy ze spaceru i cholera znów mi trawe kosza pod oknem, mozna zwarjować. Gruby się dopadł do zarcia jak wilka.Wrabała wszystko, może ja powinnam go co drugi dzień karmić to by chociaż porcje swoja zjadał:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Gruby czuje się dobrze i jak zwykle próbuje szalec jak tylko się da i wynosic wszytsko, nie mamy żadnych zabawek już wszytskie zjedzone i Grubas nie ma co robić....i wywleka co się da z kąd sie da.....
  7. A ja mam takie wieści.Właśnie dzwonił do mnie Dr Grubego operacja w patek o godzinie 10 rano,czyli już znamy szcegóły...Gdyby coś się zmieniło to ma dzwonić jeszcze.Bo jak pisałam wyzej Dr już na urlopie idzie.
  8. No jestem już jestem.Rodzice jeszce się nie dowiedzieli ,pewnie w poniedziałek się dowiedzą. A ja to sobie tak czytam różne rzeczy i douczam się.Gruby szleje jak zwykle zreszta, nic nowego....Czuje isę dobrze ,przed chwilą bylismy na spacerku w nowych szelkach.Kurde smiesznie wyglada bo ja musiałam dziurki po dorabiac ale nie obcinałam tych pasków tylko zostawiłam i Gruby wygląda jak w jakims panceżu bojowym heheheh
  9. Cześc wszystkim.Co tam nowego u saruśki??Jak maleństwo rosnie???
  10. [quote name='przyjaciel_koni'][I]cyt.) Shantara, ja już nie mam od kogo pozyczyć, jak wyjeżdżałam do wawy to pożyczyłam 1000zł i sama nie wiem jeszce jak to spłace,tyle co rodzice mi na życie przysyłają.....[/I] A w tym miesiącu nie przyślą, bo jak zobaczą rachunek za telefon, to dostaną zawału !!!!![/quote] No w tym miesiącu to fakt ,bez telefonu nie ma sznsy nic załatwić .Ciagle tzreba gdzieś zadzwonic, staram się jak najmniej ale w tym miesiacu przyszedł bardzo wysoki, tz rodzice jeszce go nie widzieli ale ja już sprawdziłam fakture na necie.....ehhh nic im nie mówie......
  11. [quote name='shantara']Kurcze, najgorsze jest to, że tak mało czasu jest na zebranie kasy... Tak sobie pomyślałam, pewnie głupio, że może komuś udałoby się od kogoś pożyczyć i już po operacji dalej zbierać na zwrot pożyczki...? Tylko, że 600- 700 zł to sporo kasy i pewnie nie łatwo znaleźć kogoś, kto chciałby tyle pożyczyć...:shake:[/quote] Shantara, ja już nie mam od kogo pozyczyć, jak wyjeżdżałam do wawy to pożyczyłam 1000zł i sama nie wiem jeszce jak to spłace,tyle co rodzice mi na życie przysyłają.....
  12. Ludki pomózcie mi coś wymyslic, dajcie jakiś pomysła co by tu jeszce mozna wykombinować......
  13. Dobra sprawdziałm stan konta dokładnie, do samej operacji brakuje 600 zł około, dzis musze ten kwas jescze kupić do płukania. 600 to kwota taka idealnie na styk ,ja nie wliczam znów do tego ewentualnych dojazdów i każdego następnego podania Bonharenu bo to tez dodoatkowy koszt, pemedykacja itp.Jak dziś tylko dziś jeszcze badanie kupy doszło i usuwanie grudek.Kurde to bardzo duża kwota cięzko będzie nam uzbierać taką sume w tak krótkim czasie,ale nie ma innego wyjscia zrobie co moge żeby to uzbierać bo przeciez nie zostawie jednej łapy nie zooperowanej....ehhhh kurcze nie takie roste to wszystko.....
  14. [quote name='Igusia']Mój Frodek też miał grudki(jakies tam kryształki)... Robi się psiakom od pyłków, trawki... Uczulenie. Pan doktor je usunął i dał jakąś maść do wymion. Takie coś z wstrzykawce dla krówek... Zapuszczać trzeba było dwa razy dziennie. Już nie ma nic, nic też nie cieknie z fiutka.[/quote] My już maść przerabialiśmy tz do wymion jakies 4 miesiace temu ale bez skutku. A te Grudki to u nas wirusowe to samo co tzrecia powieka, nie wiem jak to z pyłkami czy to o to samo chodzi.Wirus tzreciej powieki to to samo co wirus naszej ludzkiej opryszczki.Zobaczymy czy te płukanki pomoga bo grudki już usuniete.
  15. wczesniej poprostu nie oglądali tego dokładnie tz to jets tak pod premedykacja mozna sobie więcej po zaglądac i dalej ,no i jak dziś własnie Dr mi pokazywał te grudki i odrazu je usuwał.Jesli chodZI o premedykacje to grubas dostał dawke na 20kg więc mniejszą. Jeszcze trzeba obejżec to łzawiące oko ale to zrobi przy kolejnej operacji.Samo podanie Bonharenu przebiegło szybko.Gruby się nie ruszał.Ja tRZymałam łapy a Dr podał szybko.Najpierw wbił igłe i strzykawe żeby naciagnąc i sprawdzić czy jakiegos płynu tam nie ma i powiedział, ze dobrze ,ze nie ma.Nie wiem jak to się nazywało ale w każdym razie wszystko się goi dobrze,szwy zsotały również ściągnięte.Grubas teraz sobie śpi, Dr pytał czy ma go wybudzić ,powiedziałam ,ze nie bo tak będzie bezpieczniej. No i go zabrałam.Dziś Dr się troche na mnie zdenerwował, tz mialam tabletke wziąść przed wizyta i to dlatego.....zaraz sprawdze dokładnie stan konta i napisze już ile dokładnie brakuje i ile mamy czasu, Dr się pytał czy zdąże uzbierać, póżniej ma mi napisac maila z dokładną godzina operacji itd. AAaa jescze jeśli chodiz o siusiaka to mam kupić kwas borny i robić płukanki.No i jesli na oku tez będa grudki to te grudki też trzeba będzie usunąć, moze to dlatego oko łzawi. No i jeszce jedna spraw Dr za kilka dni idzie na urlop i jesli nie zdąże uzbierać to będzie spowrotem dopiero w sierpniu co jest nie realne żebym tyle została tu jeszcze.......
  16. wiecie co własnie się wkurzyłam bo napisałam kurde długiego posta i mi wywaliło i już połowe nie pamietam,musze od nowa pisać. Własnie wróciliśmy z sggw.Jesteśmy po podaniu bonharenu i badaniu.Pokazałam Dr wszystko, skoki, kufe, łape.No i tak jeśli chodiz o skoki to ponoć nic nie można zrobić bo to wina bioder i poprostu tak jest i się psują.Jeśli chodzi o łapy i kufe to tak jak myślałam wczesniej ,Dr powiedział zeby myć manusanem. Własnie przed chwilą zamówiłam (27,93),teraz czekam na przysyłke tylko. Jesli chodiz o mocz i kał.To kupa oddana do badania ,póxniej mam zadzwonić zpaytać się jaki jest wynik.Jesli chodiz o mocz to Dr wzioł te wszytskie wyniki i pokazała jescze jakiemuś lekarzowi i powiedzieli,że to moze być związane z tym zapaeniem napletka i Dr postanowił ,ze jeszce raz obejrzy to wsyztsko czy nie ma tych Grudek i tego wirusa od zapalenia tzreciej powieki i co nastepuje ,grudki sa.....
  17. Idziemy spać własnie ,rano wstajemy i jedziemy do kliniki ,wieści będą jak wrócimy.......eehhhh Niemam mocy ani nerwów do tego wszystkiego.....
  18. Z tymi skokami to się własnie tak zaczęło, jak na początku tematu, od skoków i braku kątowania zaczęło się diagnozowanie Hekcia....Niby te skoki są spionizowane własnie dlatego ,ze jeste dysplazja zaawansowana,dziś było tak ,ze się zerwał z miejsca do drzwi i nie wiem czy xle stanął czy coz robił ale tak mocno przegioł skok ,ze w pewnym momecie myślałam ,ze się złamał.Z tym jest tak jest sobie jakiś czas dobzre pózniej nagle się pogarsza jeden jest kilka dni spokoju i pogarsza się drugi do tego samego stopnia,póxniej znów jest jakiś czas dobrze i historia się powtarza....Od operacji bioder było wsyztsko ok, tz jakoś stabilniej chodził i się nie wyginały na prawo i lewo do dziś, zobaczymy co mi Dr jutro na to powie i co poradzi bo nie wiem czy cookolwiek moge zrobić z tym.....Kurde miałam już nic nie pisac bo się tak zdenerwowałam ,ze znów coś się stało...ja już naprawde nie wiem co mam zrobić, normlanie nie mam siły do tych chorób wsyztskich,na dodatek tego psa nie idzie uspokoic ,naprawde zaczyna się ostro rozbestwiac to wsyztsko jest od tego chuchania i dmuchania na niego przez te operacje,jak się na niego na krzyczy to dopiero zaczyna szalec i musze go łapac za skóre i przytrzymywać aż się uspokoiłi i ulegnie albo jescze gorzej zaczyna, na dworze jest to samo .Rzuca się do wsyztskich psów pociągnąć go nie moge , szarpnąć nie moge ,w sumie to nic nie moge i ciekawe jak mam go wychowac, skzolenie też odpada.Zrobienie fizyczne z nim czegokolwiek jets nie mozliwe a gadaniem go nie naucze pokory.Dzięki Bogu ,ze jest karmy i jak widzi ,ze już mnie naprawde zdenerwował to luzuje ale ile moge się drzec na niego.To wsyztsko też jest sopowodowane tym brakiem ruchu, jak zacznie pływa ć to myśle ,ze w dużym stopniu to się zmieni bo będzie wykorzystywał nadmiar enegii ale to nie tak szybko........
  19. Wiecie co.....mam znów złą wiadomość,Gruby dogioł skok i rozwalił,poprostu posypał się lewy skok,moge mu wykręcić łape w skoku na drugą strone, dobzre ,że jutro jedziemy do weta to sobie porozmawiam z nim na ten temt ,to nie mozliwe żeby nie dało się tego jakoś ustawic ,poprostu nie możliwe,teraz jak tylko krzywo stanie to bedzie połamany.Ja poprostu już nie wiem co robić.Musi być jakiś sposób zeby te skoki ustabilnić jakoś poprostu musi:-( :-( :-( :-( :-( :-(
  20. [quote name='przyjaciel_koni']Magda mam do Ciebie pośbę. Spisz to jakoś porządnie, bo ja się trochę zgubiłam. Napisz tak: -piątek - wydam ok. ......... -badania dodatkowe - wydam ok.......... -mam do dyspozycji w tej chwili ............[quote] I co ja mam spisac jak ja nie wiem .Może premedykacja i podanie Hilauranu około 100zł zalezy ile dadzą premedykacji...tez nie wiadomo ,za sciągnięcie szwów płaciłam ostatnio 25 zł ,badanie kału około 20-30 zł też dokładnie nie wiem no i badanie moczu też nie wiem bo zalezy od tego co zrobia jesli posiew to nie wiem jak jest u psów ale u ludzi około 50 zł kosztuje.Czyli wydam w granicach 100-180-200 zł .Nie wiem nic dokładnie to nie moge napisac.Moze jak pojade to z kału też każa jeszcze coś zrobić.Wielka nie wiadomo.Do dyspozycji mam ze 220 zł około tz tyle wpłyneło na konto ,jak to wydam to od nowa do operacji brakuje tyle ile brakowało.O reszcie to naprawde później napisze tz o operacji i takich tam wydatkach ,narazie zajmijmy sie chwilą obecną.Zaraz szukam jakiegoś pudelka na bonharen zeby rano tylko do lodu wrzucić.... AAAAAa mam już szelki, szelki są świetne,są to szele pociągowe dokładnie takie jak były nam potrzebne ,regulacja na bokach i pod spodem ,poprostu idealne właśnie takie były potzrebne ,tylko musiałam kilka dziurek po dorabiać bo Gruby nieco mniejszy od Niufka, bardzo dziękujemy osobie ,od której je dostaliśmy, a która chce pozostać anonimowa!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Szelki sa naprawde supe, podszyte grubym filcem to dobrze bo Gruby ma całą klate po wygalaną niestety i pod spodem też ,ogólnie to wyglada jak ufoludek.Dziękujemy za szele!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu:
  21. Czarnulka na maxa z tego maluszka!!!Lepiej niech Saruska troche odpocznie po tych wszystkich stresach ostatnich, z sesją można zawsz epoczekac.......Ehhhhh jaka fajna.Do tej pory ciągle się jeszcze zatsanawiam jak to się stało tyle tych wsyztskich kłopotów, ta ucieczka i kurcze jeden maluszek.......
  22. :multi: :multi: :multi: :multi: Jaki śliczny czarniuchny szczurasek:loveu: :loveu:
  23. KUrde no to czekamy wszyscy:loveu: :loveu: :loveu:
  24. Witam wszystkich.Rozmawiałam dziś z Kasią_m ,na pw i pytałam ile płacili za wiyte na podanie Hialganu i premedykcji, mówi ,ze coś około 100zł .Wiec jutro znów nas czeka niezły wydatek ,to podanie jedna sprawa,plus badanie kału -nie wiem ile dokładnie coś koło 20-30 zł ,no i badanie moczu ,też nie wiem ile bo zalezy co będa robić ,kurde...........I nadzieje moja w Dr ,ze przepisze jeszce coś na ta łape i kufe, kufa to tragedia ,Gruby głowa tzre to moze go to swedzi albo zbieg okoliczności i komary go akurat pogryzły ,a łąpa to tez źle bo nie dosc ,ze cały czas wylizuje to zaczyna próbowac coś tam wygryzać i ciągle całe czerwone.....Dlaczego jak stanie się coś dobrego i wpłynie choc troche grosza to musi sie znaleźć coś na co tzreba odrazu to przeznaczyc, to naprawde jest naj normlaniej w świecie pech jakiś. AAA zapomniałam już, ostatnio tez płaciłam 25 zł za ściągnięcie szwów,zrobiłabym to sama ale skoro i tak na podanie jade to chyba jakoś tak nie bardzo....... ;-(
  25. Ano ,mi też się tak wydawało, i nic z tego.Ehhhh trudno,ale chociaż spróbowałam.... Grubas dziś jest taki marudny ,że zwarjowac można normlanie z nim lezy i marudzi i marudzi albo roznosi wszytsko po całym domu.Wczoraj przyszły szelki ,Paula dziś przyniesie,już jestem ciekwa jak bedzie wygladał ,a tos zele dla niufka hehe A jutro już piątek i juz zaczynam się zatsanawiać jak to będzie, zastrzyk musze zpakowac do pudełka z lodem......
×
×
  • Create New...