axel$
Members-
Posts
100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by axel$
-
[quote name='San']Czaruś ma 5 lat. Staram sie robić co tylko się da, żeby był mniejagresywny. Właśnie przed chwilą wróciłam ze spaceru i było bardzo fajnie. Tylko kilka razy musiałam mu przypomnieć o tym, ze nie mozna napinać smyczy. A jak szedł obok płotu gdzie był pies to nie zrobił NIC!! Oby tak dalej :)[/quote] I o to właśnie chodzi.Pozdrawiam:lol::multi:
-
Musisz uczyć psa posłuszeństwa.uczyć go by skupiał uwagę na właścicielu.Pies musi pojąć,że wszystko co dobre znajdzie u ciebie.Tylko pies umotywowany i skupiony będzie z tobą wspaniale współpracował.Staniesz się dla niego pępkiem świata:ylsuper::bye:
-
[quote name='Madzia_19']Cały czas próbuje ;) Lucky dzis jeszcze ani razu nie położył się na kable, więc są jakieś małe, bo małe, ale jednak postępy :) Dziękuje za wszystkie rady :) Pozdrawiam :)[/quote]Powoli,powoli,ale do przodu.Zobaczysz,że będzie:cool2::Dog_run::hand:
-
[quote name='Klaudia:-)']Jak psiak tylko zaczyna podgryzac powiedz nie wolno i wynies go do innego pokoju,zignoruj jego placz,skomlenie,wycie. Jak sie uspokoi daj mu nagrode i znow wpusc do pokoju. Po jakims czasie dluzszym badz krotszym zrozumie jak powinien sie zachowywac. Rozwiazaniem tez moze byc klatka, tylko musisz do niej wczesniej psiaka przyzwyczaic.[/quote]Zgadzam się jak najbardziej Klaudia;)Spokojnie i konsekwentnie do celu a obejdzie się bez klatki:klacz::Cool!:
-
[quote name='Madzia_19']Lucky uwielbia spać w kablach :splat: Najbardziej lubi leżeć na tych od komputera. :icon_roc: Gdyby tylko na nich leżał to pół biedy, ale on tak się rozmyha tym 40 kg cielskiem, że zrzuca wszystko co jest "po drugiej stronie kabla". Dlatego w dzień w dzień słychać spadające ze stolika lampki, telefony... Macie jakieś sugestie?[/quote] Madzia goń tego 40 kilogramowego malucha z tych kabli l mu nie odpuszczaj:thumbs:uparciuchowi jednemu:evil_lol:
-
[quote name='San']Czarka mam od małego i nie ma dla niego różnicy czy samiec czy samica wszystkie psy sa be i trzaba je atakować. Ale jest coraz lepiej. Ładnie juz idzie na smyczy a na psy to tylko szczeka i nie sarpie sie tak już. A dzisiaj to nawet tylko się oglądał i był w miarę spokojny. Jest coraz lepiej :)[/quote]San napisz ile ma twój piesek.A co do szarpania na smyczy,czy zwracasz uwagę na to aby jej nie napinać gdy widzisz że zbliża się pies.Musisz starać się odwrócić uwagę psa przy kontakcie z innymi psami i swoim spokojem spowodować,że będzie mniej agresywny.Jeżeli będzie przebywał wśród psów to wszystko będzie :cool2:
-
[quote name='asher']Nie wiem, czy to niemieckie, czy nie... Ale jednak angielski jest już własciwie językiem "międzynarodowym" i miłoby było, gdyby nie tylko niemieckojęzyczni ludzie mogli sobie o onkach poczytać :sad:[/quote] Niestety jak dotychczas nie udało mi się spotkać Niemca,który chętnie rozmawiałby po angielsku pomimo dobrej znajomości tego języka.:angryy::evil_lol:Cenią sobie swój język a angielskim posługują się kiedy muszą:mad:
-
Książki pani Zosi polecam jak najbardziej,oprócz nich "poradnik podstawowego szkolenia psów"Marianne Schmidt lub "szkolenie psów krok po kroku" Celina del Amo.Powodzenia!!:happy1::painting:
-
[quote name='niunia_51']witam u mnie w okolicy jest ośrodek szkoleniowy dla psów i wszystko byłoby świetnie i fajnie ale... mój szwagier był tam kiedyś pracownikiem i dobrze wiem jak tam się szkoli psy adodam że jest to przede wszystki ośrodek dla psów służbowych. Do innego mam daleko. Czy wystarczy jak będziemy szkolić psa sami?? Czasami nasz znajomy który pracuje w owym ośrodku zabiera nas prywatnie i daje wskazówki i uczy. Proszę o rady czy to wystarczy?? dodam że na razie nie mamy problemu z psem (6-cio miesięczny olbrzym)[/quote] Odpowiedzi udzieliłaś sobie właściwie sama.Do innego ośrodka masz daleko.Jeżeli wiedza i umiejętności znajomego są wystarczające to uważam że możesz spokojnie ćwiczć z psem sama,;) oczywiście słuchając rad i wskazówek znajomego,który rozumię zajmuje się tresurą psów.:Dog_run:
-
Musisz ćwiczyć w miejscach,gdzie nie będzie się rozpraszał .Nagroda i pochwała obowiązkowo:lol:No i na pewno jedna komenda bo inaczej będziesz mu robić straszne zamieszanie w głowie:crazyeye:.Trening,trening i jeszcze raz trening plus wiele miłości i wyrozumiałości:loveu:
-
[quote name='asher']Ja okresowo raz w tygodniu dodaję burkom do karmy gluta z niemielonego siemienia. Robię tak, jak jest napisane na opakowaniu: dwie łyżki ziaren zalewam szklanką wody i gotuję ok. kwadransa. Potem przecedzam, studzę i wlewam do karmy. Nie wiem, czy to dużo, czy mało, generalnie problemów z sierścią nie mają, ale przed podawaniem siemienia tez nie miały, kudły były ładne i błyszczące ;) (teraz trochę mniej się błyszczą, bo oba zmieniają sierść, ale mam wrażenie że błyszczą się ciut bardziej, niż przy poprzednich linieniach, kiedy siemienia nie podawałam). Ale chyba przerzucę się na kapsułki z wiesiołkiem, bo roboty mniej. A glut będzie w razie jakichś awarii żołądkowch ;)[/quote] Postać gluta jest bardzo dobrym dodatkiem do karmy:lol:a sierść jest naprawdę ładna i błyszcząca.GLUT jest:happy1::facelick:
-
[quote name='Niufka'][COLOR=navy]Ja trzykrotnie "przechodziłam" piroplazmozę i więcej nie chcę :([/COLOR] [COLOR=navy]Zaczęło się od suni, którą przywieźliśmy od hodowcy do domu już zakażoną (miała 4 miesiące), potem zachorowała kolejna sunia (miała wtedy pół roku). Następnie u pierwszej suki po dwóch latach od zachorowania pojawiły się powikłania pochorobowe, tzn. słabe wyniki krwi, złe samopoczucie, brak apetytu, nieprawidłowa praca wątroby i nerek :( Powikłania były gorsze niż sama choroba. Ta suczka dwa tygodnie temu znowu zachorowała.[/COLOR] [B][COLOR=navy]WNIOSKI:[/COLOR][/B] [COLOR=navy][B]1.[/B] Nie chcę przeżywać tego drugi raz (a jest ryzyko, ponieważ mieszkam w takim miejscu, gdzie psy często chorują), więc nasz lekarz prosił, żebyśmy przywozili dziewczyny, jak będą miały na sobie "pijanego" kleszcza i podaje im jakieś środki odpornościowe (czy coś takiego, tak na wszelki wypadek).[/COLOR] [COLOR=navy][B]2.[/B] UWAŻAJCIE na powikłania. My dostajemy po każdej pokleszczówce środek ochronny na wątrobę.[/COLOR] [COLOR=navy][B]3.[/B] Obie dziewczyny od stycznia nosiły obroże, a w marcu były posmarowane FipRexem, a i tak jedna nam zachorowała, a drugiej wyjmowaliśmy kleszcze.[/COLOR] [COLOR=navy][B]4.[/B] Z piątki psów dwie suczki przynoszą "gości" do domu, a trójka psów (dodam, że jeszcze nie zabezpieczone przed kleszczami) od początku swego życia nie przyniosła żadnego intruza i nie chorowała. Nie mówię, żeby nie zabezpieczać, ZABEZPIECZAĆ jak najprędzej i skuteczniej, ale są psy, których żadnym sposobem nie ochronimy i trzeba dokładnie sprawdzać.[/COLOR][/quote] Niufka:lol:dałaś mi wiele do myślenia.Załamać się idzie,jak sobie pomyślę,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,ze pomimo stosowania Frontline mój skarb może mieć babeszjozę.Wstrętne paskudztwo:mad::grab::x:2gunfire:
-
Wychodzę z założenia ,że jeżeli coś jest szkodliwe dla psa to mu tego nie daję:nono:Nie muszę się póżniej zastanawiać,czy zaszkodzi mu to czy nie?W tym przypadku wolę chuchać na zimne:angryy:
-
[quote name='kalinaM']to dobrze chociaz że mleczna!!!po gorzkiej mogło by byc nie wesoło.:roll:[/quote] Obydwie to trutki dla psa!:shake:Po takiej dawce jak najszybciej do weta:scared:Daj znać co z psem:happy1:
-
[quote name='Mrzewinska']W pseudohodowle mozna uderzyc tylko finansowo, bo rodowodowi podatki placa. Od hodowlanego stada. Nierasowe - nie. Jak beda musieli szczeniaki chipowac, sprzedawac na podstawie umowy, podatek placic - troche sie biznes ograniczy. Obowiazkowe chipowanie, zakaz sprzedazy jakichkolwiek, rasowych czy nie - poza miejscem wyhodowania, obowiazkowe sterylki w schroniskach, ulatwienie sterylek tanszych - w Rzeszowie koty maja bezplatne i to sie miastu bardziej oplaca. Lepiej gminie zaplacic wetowi za sterylki, niz dawac kase na psy i koty w azylach. Cos zrobic mozna. Ale chipowanie musi byc na poczatek - to sie oplaci miastu czy gminie, nawet jak bedzie w pierwszym roku obowiazywania za darmo. Bo ludzie beda musieli placic podatki, bedzie na sterylki... Zofia[/quote] Prawda,prawda i jeszcze raz prawda!!A pomysł z bezpłatnym chipowaniem jest bardzo racjonalny.Tylko wszystko to niestety,jak zwykle rozbije się o bezmyślność urzędników.Jednak warto próbować bo w końcu musi się udać.Jak widać są już miasta,gdzie ludzie naprawdę chcą coś zrobić.Najważniejsze przetrzeć pierwszy szlak,a potem już będzie lepiej.:cool2:
-
Całkiem niezłe są"Poradnik podstawowego szkolenia psów"Marianne Schmidt,Walter Koch oraz "Szkolenie psów krok po kroku"Celina del Amo,Dieter Kothe:Dog_run::kciuki:
-
[quote name='Pafka'][COLOR=black][FONT=Verdana]Axel$- jeśli chodzi wyłącznie o walory smakowe to ja zauważyłem, że co bardziej śmierdzi to pies będzie jadł nawet przez sen. Powinni jakieś smrodliwe substancje do proszków dodawać to psy by się zajadały i niebyło by problemów z podawaniem. Moja sunia to dziś przy worku z nową karmą śpi. Nie wiem, co się z tym psem dzieje :D[/FONT][/COLOR][/quote] Wiem coś na ten temat a zapach wędzonych kurzych łapek działa na mnie odurzająco do dziś:evil_lol::eek2::hand:
-
[quote name='ayshe']prosze cie bardzo.mlode onki maja tendencje do uczulania sie na kurczaka.warto je podchodowac na rybce i wracac do kurczaka czy wolowiny powolutku obserwujac reakcje psa.jak pies jest starszy to rzadko sie uczula.przewaznie uczula sie przed rokiem a potem to juz leci.trzeba temu zapobiegac.[/quote] ;)Na początek kupię mu małą próbkę na nagrody a potem zobaczymy.Nie daje mi żyć tendencja na uczulenia ale na razie odpukać spokój.:bye:
-
Dzięki AYSHE:lol:Muszę kiedyś dać popróbować mojemu Axelowi ciekawe czy będzie mu smakować.Papatki!!:hand::bye:
-
[quote name='Pafka'][COLOR=black][FONT=Verdana]Ayshe- dzięki za wskazówki, co do karmy! Wcina ją na potęgę przy poprzedniej troszkę wybrzydzała. Tylko w całym domu wali mi jak w centrali rybnej :D Udo zaleczone a teraz walczę z uszami. Niestety zobaczymy się na treningu dopiero w ostatni weekend kwietnia :( niestety praca, praca, praca...[/FONT][/COLOR][/quote] Z czystej żywej ciekawości zapytam o jakiej karmie mówicie:cool3::razz:
-
POMOCY!!!Moja psinka ma 7 m-cy i załatwia sie w domu
axel$ replied to aska_1501's topic in Nauka czystosci
I jak tam z Omegą:???:Byłaś może u weta? Bo tak sobie myślę czy sunia nie chce tym sikaniem zwrócić na siebie twoją uwagę:hand::Dog_run: -
[quote name='Pafka'][COLOR=black]Wrrrrrr... byłem, widziałem, nie spodobało mi się. Pojechałem dziś do jednej ze szkół pooglądać jak to się tresuje małe pieski i..., generalnie nuda! Powiedzcie, bo jak już pisałem wcześniej, nie mam o tym zielonego pojęcia. Trening (przedszkole) wyglądał tak: psiaki łaziły ze swoimi przewodnikami na smyczkach, przewodnicy z rękami w kieszeniach(pewnie z zimna) i smętnymi minami łazili za psiakami, trener na to wszystko patrzył(równie smętny, co przewodnicy) i tyle... Jak na osiedlowym podwórku tylko był jeden bez psa...:) Kiedy podszedłem do tresera ze swoim sucznikiem, która już w drodze od samochodu przeżyła ze 2 zawały:)(jak już pisałem jest straszliwie lękliwa), ów Pan powiedział mi, że jak ma 4 miesiące to należy z nią przyjść na lekcje przedszkola, ale za tydzień.... i sobie poszedł nawet na nią nie spojrzał. Czy tak wygląda przedszkole? Czy wszyscy instruktorzy wykazują się równym zainteresowaniem i oceną predyspozycji psychicznych psiaka. Sam nie wiem, ale chyba to nie tak powinno wyglądać? POMOCY!! Bo mam przyjść za tydzień...wrrrrrrrr! [/COLOR][/quote] Tak niestety wygląda większość szkół ,które liczą tylko pieniądze zostawiane przez właścicieli,którzy zrobiliby wszystko dla swojego psa.:mad:
-
POMOCY!!!Moja psinka ma 7 m-cy i załatwia sie w domu
axel$ replied to aska_1501's topic in Nauka czystosci
[quote name='Gosix']Ale tak nagle to sie zaczeło....a co to może byc?Bo chyba nie zwykłe przeziębienie pęcherza?[/quote] I co z pieskiem, byłaś u weta?:placz: -
[quote name='nefre']Ja gdy pies był młodszy miałam ten sam problem. Do pyska bral wszystko a nie było mowy żeby mu to wyciągnąć. W końcu próbowałam otwierać pysk podkładając jego fafle na zęby wtedy nie mógł zamykać pyska gdyż to mogłoby go zaboleć, gdy wyciągnełam zdobycz dawalam szybko nagrodę od siebie i chwaliłam.Na spacerach obserwowałam psa i gdy widziałam ze do czegoś się przymierzał mówiłam "nie" i lekko szarpnęłam smyczą (jeśli pies był na smyczy) i gdy zrezygnował z jedzenia dostawałam ode mnie super nagrodę (coś innego do jedzenia niż to co dostaje codziennie przy posiłkach i nagradzaniu). Teraz oduczył się pożerania rzeczy a nawet jesli coś zdarzy mu się wziąść do pysky na komende "zostaw" wypluwa.[/quote] Metoda naprawdę skuteczna przetestowana przezemnie i moich znajomych:B-fly::bye:
-
URIA może się rozpisałaś,ale bardzo ładnie to ujęłaś:loveu::lol: