[quote name='Carolcia']na pewno pamiętacie o tym ,że Saros
[*] uciekł z podworka (prawdopodnie otworzył sobie furtkę) i chwilę później potrąciło go auto.Po tym , zanim kupiliśmy Blacky'ego,porządnie zabezpieczyliśmy furtkę(daliśmy 2 sprężyny na nią ,żeby sama się zamykała i spręzyne na hak od tej furtki ).Sprawdzaliśmy nieraz ,czy pies sobie nie otworzy i doszliśmy do wniosku ,że to jest NIE MOŻLIWE!!!!!!!!!
Dzisiaj moja mama się dowiedziała ,od kogoś ,ze Blacky nam w środe uciekł ,a pewna osoba (naszczęście:crazyeye: ) zaprowadziła go do nas na podworko i okazało się ,że furtka była......OTWARTA!!!!!!!Nie wierzę ,że mój pies sobie sam ją otworzył ,bo po pierwsze:na haku jest sprężyna ,więc jeśli nawet ją odsunie ,to od razu hak powroci na swoje "miejsce" ,a po drugie: we furtce są kolejne dwie duże spreżyny i ani łapą ani pyskiej nie zdoła jej otworzyć ,bo ciągle będzie się zamykała!!!!
Jesli rzeczywiście ,ktoś to specjalnie robi ,to ja nie wiem co mam robić!!!To jest raczej nie możliwe ,żeby mogliśmy bez przerwy i wszedzie za nim biegać i pilnować go.
A jesli tego kogoś przyłapie ,to obiecuje ,że łeb mu rozczasne na tej furtce!!!!!!!!!!!:angryy: :angryy: :angryy:[/quote]
Ludzie są :watpliwy: :stupid:Zazdroszczą Ci psa :roll: Boze.. :/ Trzeba jakos zapobiec nieszczęściu.Ktos tu czytałam, ze miał pomysł z zamkiem.To moze podziałac... niestety psa nie da rady miec ciągle na oku .. :shake: Ehh.. nie ciekawie.. :shake: