I jeszcze coś: jeśli nie trafi się dobry, [B]odpowiedzialny[/B] człowiek, żaden łzawy tekst nie pomoże. Podkreślam: odpowiedzialny, bo pod wpływem emocji można rzucić grosz ubogiemu, a nie zająć się na zawsze jakąś biedą. Wiem, o co Wam chodzi - słowa mają ogromną moc, ale sądzę, że ktoś, kto zdecyduje się wziąć Pixie, będzie kierował się i sercem, i rozsądkiem (tak jak Gonia i Halinka, które mimo niebotycznej miłości do suczyny szukają dla niej domu). [B]Tylko [/B]sercem kierowała się pani VV.