Jump to content
Dogomania

Krysiam

Members
  • Posts

    378
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Krysiam

  1. powoli, powoli ale do przodu. coraz więcej czasu spędza na zewnatrz budy obserwując swiat wokół. Jak ją sie woła to merda ogonem ale nie podchodzi. Czasem ucieka skulona na ugietych nogach , żal patrzeć. Ale oczy ma coraz przytomniejsze , choć sie boi ale reaguje na to co sie dzieje wokół. Jak przyjechała, to była tragedia. Nie iwem co oni jej zrobili ale ona była w szoku, nie ruszała sie i na nic nie reagowała. Fizycznie jest chyba dość dobrze - nie wiem dokładnie bo sunia nie daje sie dotknąc - ale sierśc ma lepszy kolor, apetyt ma dobry, sutki poowli przysychają. Może w przyszłym tygodniu uda mi sie zrobic jakies aktualne zdjecie.
  2. Na razie nie wypuszczam jej z kojca - boje sie że później jej nie dogonię a teren dość duży W`sobote spróbuję na długiej lince i zobaczymy.
  3. jest 10 psem u mnie i obiecałam sobie tej liczby nie przekraczać :cool3: Ale to jest w tej chwili pies wyłącznie dla amatora.....
  4. Na allegro jeszcze za wczesnie - chyba że znajdzie sie ktos kto zechce psa nad którym trzeba popracować Moim zdaniem lepiej ja trochę oswoić, wysterylizować i dobiero wtedy szukać jej miejsca na reszte dni.
  5. je suchą karmę ale nie napycha sie na zapas. Raz jak u niej byłam z surowa wołowinką, to wyciągnęląm ją z budy i jadła nawet z reki. Jak ja wolam to macha ogonem ale nie podchodzi.
  6. 25.10 Bura pojechała do płatnego DT, do Patrycji, Jest to dla niej jedyna szansa na powrót do normalnego zycia. Patrycja pracuje z nią codziennie i Bura powoli, powoli otwiera się. Koszt opieki i ćwiczeń to tylko 10 zł dziennie czyli 300 zł za miesiąc. Nie jest duzo za taką opieke ale co miesiąc taka kwote trzeba znaleźć. Bura robi postepy ! Będziemy wdzięćzni za każdą złotówkę. Pieniądze zbieramy tymczasowo na konto prywatne, na PW podam dokładne dane.: Potrzebujemy 300 zł miesięcznie Deklaracje stałe: BRAK Rozliczenie: Październik 2009 wpływy: 50 zł (Mysza 1) wydatki: hotel 7 dni - 70 zł stan konta -20zł Listopad 2009 wpływy: 150 zł wydatki: 300 zł stan konta -170 zł Grudzień 2009 wpływy: 445 zł: 50 zł (Ewa Marta); 100 zł(Pani Ewa M ) ;30 zł (Bogdan P); 115zł (Emigrantka); 150 zł Wydatki: 300 zł DT stan konta: -25 zł Styczeń 2010 Wpływy: 100 zł - 50 zł (gosia.marta), 50 zł (plicha) Na sterylizację: 250 zł (Malibo 57) Wydatki: 300 zł Stan konta: -225 zł Luty 2010 Wpływy: 75 zł - 50 zł - Emigrantka; 25 zł - Gabat ------------------------------------------------------------------- Tak o suni napisała Kanzaj: Sunia bardzo wolno przychodzi do siebie.Bardzo boi sie ludzi - na widok człowieka wychodzi z budy i chyłkiem chowa sie za buda w jamie (moje psy wykopały duzą jamę w ziemi pod budą) i nie wychodzi do zmroku. fizycznie wygląda lepiej, sierść jej nabrała lekko rudawego koloru - ale psychicznie nie jest dobrze. Nie mam zdjęć bo modelka nie chce pozować.
  7. eee tam, aniołkami sa nawet jak gryza znienacka w noge do krwi (bo nie poznały że to moja teściowa) ale Czupi wiele sie wybacza :cool3:
  8. tak, ja sama idealnie sie wkomponuję
  9. A może chór trzeba uzupełnic innymi głosami? Mam duzy wybór :evil_lol:
  10. A nie mozna jej umieścić na czas szukania DT w jakims hoteliku?
  11. I to jest ta zabiedzona Malizna? A moze ona przy nadziei bo tak ja wypuczyło;)
  12. To zapraszam do siebie - planuje i mięsko, i ciasta.... Tylko bez kundli bo tych mam sama pod dostatkiem;)
  13. to nich przejdą teraz na wegeterianizm
  14. doszło do mnie dzisiaj, że Malizna robi sie gruuuba. czy to mozliwe? - Neris, moze pokażesz nam jakies zdjęcia?
  15. paradoks - zabiła go wolnośc - w stajni kleszczy nie było.
  16. Murzyn miał dozywać starosci w spokoju i wygodnie. Tak miało byc ale nie było. Jeszzce nie umiem z tym sie pogodzic. We wtorek jeszcze biegał, w środe juz leżał i nie wstawał. Trzy dni walczylismy z nim razem ale przegralismy. Leżął w domu, pod stałą opieką ale od początku było źle. Wymiotował wszystkim, co wypił, prawie nie siusiał. On jednak miał swoje 11 lat choc jak biegał to nie wyglądał na staruszka. Odszedł w nocy z piątku na sobotę - pochowalismy go na naszej działce obok Maksa :-(-
  17. Murzyn ciągle w ciężkim stanie ale żyje, i jest nadzieja że z tego wyjdzie. Codziennie przyjeżdza do niego wet, daje mu kolejne zastrzyki i czekamy. Jest ciut lepiej, podnosi głowę od czasu do czasu ale nie chodzi.
  18. Murzyn jest bardzo chory - na 99% babeszjoza. Od wczoraj lezy i sie nie podnosi. Wymiotuje na żółto. Wczoraj był u niego wet, dostał rózne zastrzyki, lezy w domu, przeżył noc i czekamy. Dzis rano znowu był wet, powiedział że Murzyn walczy o życie ale jest już bardzo niemłody, musimy czekać. Bardzo mi smutno. Ledwo rozpoczął nowe życie a tu co? Kleszcze wylazły masowo, było ciepło, dziennie sciągam z psów po kilkanaście.
  19. Bardzi lgnie - jak tylko ktoś podejdzie, to kładzie sie na plecach i wystawia brzuch do drapania. To całkowicie zsocjalizowany pies - babcia o niego dbała choć trzymała na łańcuchu Murzynek ostatnio troche kasłał - wszystkie moje psy chorowały na zapalenie gardła - ale dostał kilka dni antybiotyk i jest OK. Na co on był szczepiony?
  20. W końcu ogrodziłam działke i Murzyn wyszedł z kojca. Biega jak szalony :razz:
  21. Kometo, to powiedz, jaki masz pomysł aby zmusić włascicieli Krzyczek aby karmili i leczyli zwierzeta, za które biora pieniądze?
  22. Murzyn, jak sie do niego podejdzie, wystawia natychmiast brzuch do drapania.To taki duzy pieszczoch, łagodny jak baranek. Na smyczy to mało reki nie urwie - ja ledwo daje rade go utrzymać, jest bardzo silny. Jak juz sobie pobiega, to uspokaja sie i mozna z nim spacerować. Murzyn ma bardzo geste futro, troche skołtunione ale czesanko zostawiłam na później. I jeszcze musze dodac, ze Murzyn je suchą karmę :lol:
  23. Murzynek przez pewien nie chodził na spacery na smyczy bo miał obtartą szyje - pewnie od łańcucha. Teraz szyja sie wygoiła i próbujemy z nim chodzic na spacery ale ciąąąągnie okrutnie. No i podlewa dosłownie wszystko. Zdaje sie że chce koniecznioe "oswoic" teren Trudno go utrzymać na smyczy a ogrodzenie jeszcze nie jest skończone. Ale mam nadzieję za jakis miesiąc cała działka będzie ogrodzone i Murzyn będzie mógł pobiegać.
×
×
  • Create New...