Jump to content
Dogomania

marlenisz_mm

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlenisz_mm

  1. No właśnie. Bo my trochę boimy się, że sobie nie poradzimy z westim. Nie chcemy skrzywdzić pieska, a fachowcami w tej dziedzinie nie jesteśmy. Mieliśmy już spaniela i wspominamy go bardzo miło, ale to za duży pies jak na nasz dom. pomyśleliśmy więc o "mniejszym wydaniu" spaniela. Czy charakterem są takie same jak te większe? :-)
  2. Też się cieszę. Będziemy musieli trochę czekać, ale już szperam po hodowlach i ogłoszeniach. Pojechaliśmy wczoraj do tej hodowli, bo szczerze mówiąc znamy westy tylko ze zdjęć. Chcieliśmy pobyć trochę z nimi, zobaczyć jakie są w rzeczywistości, a tu facet przyniósł nam jedną sukę, co chodzić nie mogła. Wciąż jesteśmy w szoku :( Zanim zdecydujemy się na pieska, umówimy się jeszcze z "normalnym" hodowcą piesków rasowych i obejrzymy pieski. Może rzeczywiście zniechęci nas ta ich żywiołowość? ;-) Wstyd przyznać, ale dopiero wczoraj zdaliśmy sobie sprawę, że pies to nie zabawka. Kupując szczeniaka bierzemy na siebie taką samą odpowiedzialność jak przy dziecku. Jednak przydała mi się wizyta w tej pseudohodowli :-) Buźka wam wszystkim :-) :* A co powiecie na cavalier spanielki? Naprawdę są "łatwe" w wychowaniu? (Tak tylko słyszałam;-) )
  3. Wiecie co... Dzisiaj pojechaliśmy do hodowców westie i beagle (nie złośćcie się - bez metryk). To co zobaczyliśmy to był po prostu szok. Dalej nie mogę dojść do siebie. Wszystkie psy siedziały w jednym kojcu, westie czołgały się, nie mogły chodzić. O szczeniaku nie wspomnę. Miał takie króciutkie nóżki, że aż tarł pupką po podłodze. Uszka króciusieńkie, prawie nie miał ich wcale. Sierść jak u jakiegoś owczarka podhalańskiego, a przy pysku brązowa. Wyglądał jak skrzyżowanie westa z mopsem (mopsy też hodują, więc niewykluczone). Po prostu tragedia. Matka tego psa, jak ją przyprowadzono, uciekała, tak się ludzi boi. Myślałam, że takie "pseudohodowle" są tylko w filmach :( A swoją drogą (z ciekawości pytam) możliwe, żeby w miocie był tylko jeden szczeniak? Uznaliśmy ostatecznie, że nie ma co kombinować. Odłożymy pieniądze, poczekamy jeszcze a potem kupimy westiego z metryką. gadałam już z mamą. Powiedziała, że jeśli to będzie piesek wart 2000 zł, to pozwoli trzymać go w domu ;-) I problem w sumie z głowy. Myślicie, że dobrą podjęliśmy decyzję?
  4. Wiem,że zachował się nieodpowiedzialnie. Nie moja wina :( Po prostu my chcemy pieska i ładnego, i towarzyskiego, i w miarę łatwego w wychowaniu. Wiem, dużo tego :D Chyba zrezygnujemy, tyle że kochamy psy :(
  5. No niestety, takich kundelków mamy pełno w okolicy. Sąsiad właśnie zastanawiałs ie jak my nad rasą, wział dwa kundle ze schroniska i po roku oddał z powrotem, bo sie z nimi zyc nie dalo. W kundlach ryzyko jest takie, że kompletnie nie wiesz, czego sie mozesz po nich spodziewac. Każdy jest inny :-)
  6. Ale to nie miałby być piesek podwórzowy. Nie uwiążemy go do budy :D Pisałam przecież, że on byłby cały czas z tatą na zewnątrz, a jakby na podwórku nikogo nie było, siedziałby w domku. Wydaje mi się, że to jest dobre. Piesek cały czas z kimś by był. Od razu kupilibyśmy westiego gdyby nie jego biała sierść. Jak się uwali na tym podwórku to będzie kundla przypominał ;-) Sama nie wiem. Chyba nie ma psa dla nas :(
  7. [quote name='nathaniel']My Ci chętnie podpowiemy ;) Wykladaj kawe na lawe (podaj jakiej wielkosci ma byc pies, jak dlugie spacery itp ) , my coś ci pokazemy, ty sobie przetworzysz :) tj. jak ci sie jakas rasa spodoba to poczytasz o niej itp :)[/quote] Chcemy pieska niedużego (mieliśmy dalmatyńczyka i niestety ta wielkośc psa nie jest dla nas). Taki właśnie wielkości westie, no wysokość beagla to chyba max. Tak jak pisałam ten ogródek, jeśli piesek by tego wymagał to oczywiście w domu też mógłby przebywać. Spacery? Szczerze to 30 minut dziennie :oops: No i specjalistami nie jesteśmy, chcielibyśmy pieska w miarę łatwego do wychowania (o ile takie istnieją ;) ) Może doradzicie inną rasę w tym wypadku :-)
  8. Oj to nie tak. Bo my już (ja i tata) byliśmy pewni na 100%, że bierzemy westiego, bo taki piesek nam odpowiadał z charakteru. Tyle że skoro my nie chcemy zrobić z niego pieska wystawowego, to i tak on potrzebuje dużo pielęgnacji. Całe to trymowanie, no i jego kolor. Dlatego ostatnio pomyśleliśmy o beaglu. Ale chyba nas przekonaliście. Beagle to nie piesek dla nas. Męczyłby się. A z tym ogródkiem to nie tak :-) Mój tata wiosną, latem i jesienią spędza czas na zewnątrz średnio od 8 rano do 22. Tylko dlatego uznaliśmy, że po co piesek ma siedzieć w domu. Dziękuję za odpowiedzi - za te mniej przyjemne również. ;-)
  9. Kto mówi, że nie czytałam? Już obczytałam się tyle o obu rasach, że głowa mała. Pies spędzałby dzień na zewnątrz, a noc w domu. Wydaje mi się, że to nie byłoby złe, szczególnie dla beagla. Ale żadnej konkretnej odpowiedzi nie dostałam. Pytałam, która rasa byłaby dla mnie "odpowiedniejsza", bo i tak którąś wybiorę ;-)
  10. Nie planuję wystaw, nie chcę psa "maskotki" tylko wiernego towarzysza. Konkretniej to ten pies będzie bardziej taty. Mamy dom ze sporym ogródkiem, ale mama nie zezwala na trzymanie psa w domu, więc pozostaje ogródek (choć jak dla tych ras to chyba i lepiej z tego co wiem) ;-) Ze spacerami też nie powinno być problemu. Pielęgnacja-nie będę ukrywać, że tu bardziej pasuje nam beagle. Ale chodzi nam o charakter. Żeby dało się go wychować (fachowcami w tej dziedzinie nie jesteśmy), a słyszałam, że beagle jest właśnie trudnym psem. Doradźcie coś :-(
  11. Obie rasy mi się podobają. Dlatego nie mogę się zdecydować :-) Prosiłabym o jakieś podpowiedzi, wskazówki, które pomogłyby mi w wyborze tego "jedynego" :-)
×
×
  • Create New...