Jump to content
Dogomania

tunika

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tunika

  1. jak już zeszliuśmy na temat aborcji u ludzi to ja uważam że takie sprawy jak wielodzietność czy bieda w rodzinie nie są powodem do aborcji. Bo o tym trzeba myśleć raczej troszke wcześniej a nie usuwać
  2. tunika

    ucieczki

    taak dobły płot jest najlepszy, zagadzam się. Najepiej taki z muru... . Ale to niestety nie jest tak hop siup szczególnie z dobrym płotem...
  3. tunika

    ucieczki

    taka plastikowa blaszka była ale piesek ją umiał wyrwać. Wiodoku psów sąsiadów też mu to nie zasłaniało, bo Murka nie jest najmniejszym pieskiem. Zaczęłam się zastanawiać nad kolczatką i linką, ale z drugiej strony zastanawiam sie czy Mura nie nauczy się wtedy że nie wolno biegnąć do siatki kiedy ma się kolce na szyji, i kiedy ja jestem w pobliżu. No ale nic lepszego jak narazie wymyślić nie umiem....
  4. tunika

    ucieczki

    w sumie to temat dosyć częsty jednak mimo tego nie znalazłam na forum wątku z tym co mnie konkretnie interesuje. (choć przyznam że ze względu na to że mam mało czasu szukałam szybko i nie dokładnie). NO ale do tematu... otóż mam problem że mój psiak ucieka cały czas do sąsiadów, gdy widzi ich dwa psy, lub tylko dużego. Nie był by to jeszcze tak wielki kłopot, gdy by nie fakt że psy się nie znoszą, warczą na siebie i próbują się gryźć. Tamta suka też nieraz do mnie przychodzi, tylko że u mnie się nie gryzą, a sąsiadom zupełnie zwisa. Boję się żeby się kiedyś na poważnie nie pożarły, lub żeby ktoś w nieumiejętny sposób nie starał się ich rozdzielać. Poradźcie mi prosze jak można oduczyć psa takiego czegoś... jeżeli chodzi o płot to jest siatka, i wiecznie tata naprawia, Mura psuje i tak w kółko. Jak wygląda sprawa z obrożą elektryczną?
  5. tunika

    frisbee

    moja psica już się niestety znudziła talerzykiem. To znaczy nie tak do końca. Problem w tym że na początku miała talerzyk taki gumowy i go potargała, to kupuiłam solidniejszy z jawaza. I tu się zaczą problem rodzaju, że fajniejszą zabawą jesst dla niej staranie się podniejść dysku z ziemi, niż go łapanie. Także jak złapie talerzyk celowo go upuszczea i stara się podniejść co jej tak sobie wychodzi. A jak podniesie to znowu wszystko od początku. Z tym starym takich problemów nie było, tylko został szybciutko przegryziony. I pojęcia nie mam jak ją tego oduczyć...
  6. ja myśle że już. Oczywiście nie mam na myśli tutaj jakichś większych treningów, bo z tym jeszcze trzeba zaczekać najlepiej do roku. Ale zapoznać się że tunel nie jest straszny i tam potwora nie ma, czy też chodzenie narazie po prawie płaskiej desce to najlepszy czas by zacząć
  7. Mi na początku nie wychodziło z Murą. Machałam jej przed noskiem smakołykiem, ale jej to nie kręciło. Na piłke gapiła suię tylko na nią ale o szczekaniu nie było mowy. Jednak pewnego wieczorka Mura zobaczyła drugą Murke w lusterku i się zozszczekała na maksa, a tym samym podsuneła pomysł jak nauczyć dawania głosu. Z lusterkiem szybciutko poszło
  8. wiesz Hakunia, ja już z Murką to w miare wypracowałam, ale chciałam jeszcze bardzo żeby łapke kładł na oczy, ale z tym nie mam bladego pojęcia jek zrobić. Próbowałam ze smakołykiem ale marnie szło
  9. skakanie w skakance brzmi interesująco. Postaram się też swojego nauczyć choć z początku zapewne będzie łapać w pychol. Interesuje mnie natomiaste bardzo jak nauczyliście swoje psy "zdechł pies"?
×
×
  • Create New...