pidzej
Members-
Posts
4163 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pidzej
-
Nieśmiała Dusia z Psiego Anioła wreszcie w DOMU
pidzej replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
doooobra edytowałam piąte przez dziesiąte bo jak zaczęłam przeglądać ostatnie strony to już nic nie wiem. Od siebie nic nie dodaję, oczywiście jestem za zeby ktos przejął wątek bo ja rzadko bywam na dogo a w azylu już w ogóle. -
Nieśmiała Dusia z Psiego Anioła wreszcie w DOMU
pidzej replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
napiszcie co mam zmienić/wkleić w pierwszym poście. najlepiej gotowca ;) nie byłam w azylu ponad miesiąc i nie wiem co u Dusi. -
[QUOTE]oba mixy labka - żadne bullki - uwierz[/QUOTE] Majra nie ma NIC z laba.
-
---Azyl pod Psim Aniołem---PSY DO ADOPCJI. Warszawa- Falenica.
pidzej replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
dlaczego Wania wróciła? to już drugi raz? -
[URL]http://w844.wrzuta.pl/film/1nQLgfa6yXH/johny[/URL] odkopałam filmik z Johnym ze spaceru... jeszcze wyglądał jak szczeniak, już tyyyyyle czasu mu w Azylu minęło. Odpowiadając na pytania z góry, Johny jest bojaźliwy jeśli chodzi o nowe rzeczy, sytuacje i obce osoby, ale dla 'swoich' ludzi jest super, uwielbia się przytulać, chce być w centrum uwagi, przybiega na każde zawołanie. W sytuacjach stresowych bardziej się chwieje a czasem nawet ma problemy z chodzeniem, szczególnie tylne łapki się uginają do ziemi. Jeden z moich ulubionych psów w Azylu..... Pamiętam jego pierwszy dzień w schronisku, pierwszy spacer- nie mógł ustać na łapkach nawet sekundy, robił fikołki, za to dzielnie podążał za zabawką a ja się bałam na serio że się zabije ;) i będzie na mnie :p
-
Byłam w Azylu przy pierwszej próbie oddania psa ale to już nieważne. Mam nadzieję, że pani MagdalenaP nie weźmie na tymczas żadnej żywej istoty, a gdy kot zachoruje i zacznie sprawiać problemy, nie zostanie wyrzucony bo panią boli głowa. I czytając pani wypowiedzi mnie było przykro i wstyd, że ludzie na takiej podstawie siebie oceniają, chociażby pośrednio. Brak zrozumienia i dla ludzi, i zwierząt. Współczuję. Wszystkim.
-
mamajulki a może chociaż spróbujesz jednorazowego spotkania z behawiorystą. To koszt ok. 150 zł. Widać, że nie jesteś doświadczona a trafił Ci się ciężki przypadek. Współczuję podejścia schroniska. Niestety nigdy do końca nie wiadomo dlaczego ludzie zwracają psa, czy powód jest prawdziwy czy po prostu zabawka się znudziła. Pamiętaj, żeby psa do klatki przyzwyczajać powoli, by poczuła, że to jej miejsce. Wkładać jej tam zabawki, przysmaki. Ale o tym na pewno poczytasz. a czy te tabletki są polecone przez weta? może przez nie ma biegunkę? Takie rzeczy doradza w ostateczności behawiorysta, a nie weterynarz który o zachowaniu psów ma niewiele do powiedzenia...
-
dziekuje:) technika- tu nic oryginalnego- co 3 tyg kupuję dwa bloki techniczne a4 i kilka ołówków- najbardziej miękki 4b, a w twardych dochodzę nawet do 6h. i to wszystko. a że smutne... nie należę do optymistek ;)
-
korzystam wyłącznie z głowy :)
-
[URL]http://www.fotoshare.pl/fotka-DSC_0035.JPG-1535.html[/URL] :)
-
Ratlerek staruszek bez zębów i części żuchwy... Warszawa. Wrócił do domu
pidzej replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
PRusak pisał, że relacja w poniedziałek. -
mix Sznaucer Wera. Cudna ale bez szans... Warszawa. Adoptowana
pidzej replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
ja też znią byłam, w czwartek, rzucała się z rozbiegu, na główkę kilka razy :eviltong: -
dodałam na bloga szczurki szyte i malowane :)
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
pidzej replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dlaczego ? -
Ja dziś byłam w Azylu gdy przyjechały panie z Żelkiem. Podobno od początku nie tolerował dziadka, warczał na niego, szczekał uciekając. Weci doradzali różne rzeczy, m.in. zmienił perfumy ( bo może Żelkowi się źle kojarzyły), dawał jeść, w ogóle starał się o jego względy, a Żelek nic. Przy dziadku chodził na ugiętych łapach gotowy ataku, słowa byłej właścicielki... i w ogóle do mężczyzn jest źle nastawiony. No i dziś w końcu ugryzł dziadka... to był powód oddania. Żelek przerażony schroniskiem, trząsł się okrutnie.
-
Nieśmiały Umiś, rozmiar XS. Mini piesek czeka w Psim Aniele.
pidzej replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
nie no Umisio nie waży 12 na pewno ;) może z 7, 8 kilo albo i jeszcze mniej... ratlerkiem to on nie jest, ma drobniusie łapki ale tułów niczego sobie. bez przesady, nie wysyłaj tej złotówki :) -
---Azyl pod Psim Aniołem---PSY DO ADOPCJI. Warszawa- Falenica.
pidzej replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
Żelek dziś wrócił. Od początku nie tolerował dziadka, dziś go pogryzł :shake: -
Ratlerek staruszek bez zębów i części żuchwy... Warszawa. Wrócił do domu
pidzej replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
też widziałam.... brzydal nieziemski... ale czy on się z tym za bardzo nie męczy? to musi być strasznie upierdliwe...