z kotami róznie bywa. moja Majka 'uznaje' kota w domu, myje go po uszach (i z drugiej strony :cool3:), zachęca go do zabawy i w ogóle szuka z nim ciągle kontaktu. natomiast szału dostaje, gdy widzi kota na ulicy, pędzi, szczeka i nie wygląda to zbyt przyjaźnie... dobrze by bylo zrobić zapoznanie z jakims domowym kotem