-
Posts
1557 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lewkonia
-
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
lewkonia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Oby Czaruś szybko trafił do swojego domku... przecież zwierzaki Buni mu to obiecały.:evil_lol: -
ŁÓDŹ. 4-miesięczna malutka DRAKA na DT u buni. Ma dom.
lewkonia replied to Wyjątek's topic in Już w nowym domu
Draka jest młodziutka i śliczna, ale już potrafi zachować czystość w domu. Potrzebuje tylko kogoś, kto pokocha na zawsze i nie porzuci. Kto będzie się z nią bawił na spacerkach i zawsze da jeść. W zamian dostanie najwspanialszą psią miłość. -
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
lewkonia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Co się dzieje? Nikt nie chce Czarusia - Czarodzieja???? -
ŁÓDŹ. 4-miesięczna malutka DRAKA na DT u buni. Ma dom.
lewkonia replied to Wyjątek's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam tekst "na świeżo" i wydaje mi się, że za bardzo dydaktyką zalatuje.:roll: Ale w końcu to czysta prawda - najpierw mama została porzucona, a teraz Draka.:razz: A wszystko przez te hormony.:diabloti::diabloti::diabloti: -
ŁÓDŹ. 4-miesięczna malutka DRAKA na DT u buni. Ma dom.
lewkonia replied to Wyjątek's topic in Już w nowym domu
Moja mama urodziła nas całkiem sporą gromadkę. Kto jest tatusiem - nie mówiła. Powiedziała tylko, że tatuś był w niej wiosną szaleńczo zakochany. Wiadomo - wiosna ma swoje prawa. Gdy okazało się, że nasza mama oczekuje dzieciaków - zniknął. Lato jeszcze trwało, gdy przyszliśmy na świat. Ludzie się zachwycali - jakie piękne pieseczki. Moi bracia szybko znaleźli domy. W końcu pies zawsze może zniknąć i zostawić sunię, która czeka na swoje dzieci. Mnie nie chciał NIKT. Niestety nie jestem podobna do jakiegokolwiek rasowego psa. O takich jak ja mówi się - "bukiet 7 kwiatów". Nikt przecież nie wie, jaka jestem naprawdę - mam cudowny, radosny charakter i bardzo lubię się wygłupiać. Wie o tym tylko Pani Doktor, która mnie przygarnęła i obiecała znaleźć kochający domek. Dlatego nazwała mnie [B]Draka.[/B] Nie popełnię błędów mojej mamy, która zakochała się.... i pozostała z niechcianymi dziećmi. Pani Doktor mnie wysterylizuje - przez co nie będę uciekać na spacerkach w pogoni za zabójczo przystojnym psem, nie będę plamić w domu, nie rozchoruję się na starość. Jedno tylko będę - będę szaleńczo kochać dom, który będzie moim jedynym domem. Będę z dziką radością witać w progu mojego Pana. Będę chodziła na długie spacerki i bawiła się piłeczką.... tylko kto zechce mi tę piłeczkę rzucać???? [B]Draka [/B]- sunia o wielkim sercu. -
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
lewkonia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Buniu - najważniejsze, że dysleksja w niczym nie przeszkadza być dobrym weterynarzem.:lol: Zresztą ze zwierzakami dogadujesz się jak Doktor Dolitlle - w ich psim, kocim, nietoperzowym, ptasim języku. Nie znam nikogo, kto zna tyle egzotycznych języków.:evil_lol: Może dlatego robisz to z taką łatwością, bo tych języków sie nie zapisuje.;) -
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
lewkonia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Buniu - zmień tytuł - wkradła się literówka! Czaruś a nie Czrauś:evil_lol: -
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
lewkonia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Dodam nawet 100 paczek chusteczek, byleby domek dla Czarusia się znalazł:evil_lol: -
ŁÓDŹ. 4-miesięczna malutka DRAKA na DT u buni. Ma dom.
lewkonia replied to Wyjątek's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][COLOR=darkred]Draka[/COLOR][/SIZE] jest śliczną sunią. W rękach buni na pewno wyzdrowieje. Szczeniaczek, a już nauczony czystości - będzie z niej baaarzo mądry pies. -
Głupi Czaruś,bo Wpadł Pod Samochód...- JUŻ W NOWYM DOMKU
lewkonia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Czarusiowy "wyciskacz łez" na allegro: Byłem całkiem tłuściutką paróweczką, gdy od mojej mamy - jamniczki - zabrał mnie miły Pan. Tak się cieszyłem, że wreszcie poznam ten wielki i ciekawy świat poza moim rodzinnym domkiem. Pan zaniósł mnie do swojego domu, gdzie powitały mnie dzieci. Radości nie było końca. Co chwilę wybuchały sprzeczki, kto ma mnie głaskać, kto karmić, a kto wyprowadzać na spacer na smyczy. Tak było do czasu, aż rozpoczął się rok szkolny - dzieci coraz więcej czasu poświęcały zabawom z kolegami i szkole. Aż przyszedł dzień, gdy moja miseczka była pusta. Piszczałem z głodu i patrzyłem swoimi ślepkami błagalnie.... ale nikt nie pamiętał o jedzeniu dla mnie. Zacząłem drapać łapką drzwi, bo baaardzo chciało mi się siusiu - drzwi się otworzyły i sam wybiegłem na ulicę. Już przy pierwszym krzaczku zasalutowałem dzielnie i poczułem przepiękny zapach kiełbasy z pobliskiego sklepu. W brzuszku burczało, bo od kilku dni nie było w mojej miseczce jedzenia. Patrzyłem błagalnie na wychodzących ze sklepu ludzi i ktoś rzucił mi kawałek pasztetowej. Och, jaka była pyszna i jak cudownie pachniała. Napiłem się wody z kałuży i między pędzącymi ulicą samochodami przemknąłem się do parku. W tym parku zawsze bawiłem się z moimi dziećmi. Popędziłem w kierunku placu zabaw, ale rano nie było na nim nikogo. Nie wiedziałem, że moi towarzysze zabaw są w szkole. Zacząłem ich szukać. Znów pobiegłem w stronę ulicy. Nie rozglądałem się, czy nadjeżdża auto, bo w oddali zauważyłem znajomą jasną czuprynę. Serce zabiło mi ze szczęścia - to jeden z moich chłopców! Pognałem w tym kierunku ile sił w moich łapkach i nagle.... buch.... silne uderzenie.... lecę w powietrzu jak piłka. Upadłem i przez jakiś czas nie miałem świadomości, co sie ze mną dzieje. Gdy oprzytomniałem, poczułem że głowa bardzo mnie boli. Ale, co to - ktoś mnie niesie na swoich rękach. Oj, nie znam tego zapachu, to nie moi chłopcy. Gdzie ja jestem? Pachnie lekarstwami i strachem. Bardzo się boję. Podszedł do mnie dalmatyńczyk i powiedział - nie bój się trafiłeś do Naszej Pani - Najlepszego Weterynarza na Świecie. Po badaniu okazało się, że trzeba zoperować guz na głowie. Czekałem z ufnością, aż wszystkie zabiegi się skończą. Teraz mogę wracać do domku. Ale cóż to, domek mnie nie chce. [B]Pan powiedział, że nie może u niego mieszkać głupi pies, co wpada pod samochód.[/B] Psie serce mi zamarło - jak to - już nigdy nie zobaczę mojej rodziny???? U Pani Weterynarz znowu mnie karmiono, głaskano i wyprowadzano na spacer. Powoli ból w psim serduszku malał. Inne psy i koty powiedziały mi, że Pani Doktor znajdzie mi teraz taki dom, w którym zawsze będę głaskany. Nigdy nie będę głodny i na spacery będę chodził na smyczy. Wierzę im, że nowy dom znajdzie się niedługo. Wierzę, że nie będę w nim zabawką, a ukochanym zwierzakiem. Tylko nie wiem gdzie ten domek jest? Pomóżcie mi go znaleźć! Czaruś -
[quote name='Wyjątek'][COLOR=royalblue][B]Marcik, umówimy się na jakiś wspólny spacer ;)[/B][/COLOR] [B][COLOR=royalblue]Poza tym pytałam dziewczyn- nie maja nic przeciwko żeby po jakimś czasie sprawdzić jak się ma Inka i czy została wysterylizowana itd itp :)[/COLOR][/B] [B][COLOR=royalblue]Może zdejmij już to allegro? :cool3:[/COLOR][/B][/quote] [SIZE=4][COLOR=red]Proszę nie zdejmujcie allegro![/COLOR][/SIZE] Bunia ma na tymczasie [SIZE=4][COLOR=red]siostrzyczkę Inki[/COLOR][/SIZE] z tego samego miotu. Jest prawie taka sama, tylko białych znaczeń mniej. Proszę osobę, która wystawiła allegro Ince o kontakt na priv z bunią.
-
[quote name='palma']Gdzie to było ? :)[/quote] To nie moja psina. Zdjęcia pochodzą z Ontario w Kanadzie.
-
Theta:shake: jak ten czas płynie................
-
Tytuł poprawiony. Po raz pierwszy spotkałam się z zawodami Dock Dogs. Mimo, że znam angielski naprawdę dobrze, to [B]sądziłam, że to nazwa firmy[/B] [B]sponsorującej zawody:lol::lol::lol:[/B]. Border collie zawsze jednoznacznie kojarzył mi się z agility. Dock Dogs - w baaardzo dosłownym tłumaczeniu to - dokujące psy, czyli psy które wpadają do wody jak wodowany statek:lol:. Angielski często korzysta z przenośni, jako sposobu ubogacenia języka. Wynika to z tego, że nie jest to język fleksyjny. Dziękuję za czujność.
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120616[/URL] Kocham te oczy na czwartym zdjęciu. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/statusicon/wol_error.gif[/IMG]Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 690x730, rozmiar 216KB.[IMG]http://img390.imageshack.us/img390/6482/1214949295wj2.jpg[/IMG]