Jump to content
Dogomania

pumcia02

Members
  • Posts

    10522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pumcia02

  1. Misia od wczoraj jest juz w swoim domu!!:) małpa nawet nie zwrocila uwagi jak wychodzilismy :) ona zapatrzona i nowi panstwo zapatrzeni w nia
  2. Aron nas w jajo zrobil. sciemnial w schronie zeby go zabrac...
  3. wspaniale :) mi jeszcze do glowy przychodzi taki gnojek który jest w boksie tam gdzie była ta ala bernardynka. Tez fajny psiur z niego bedzie
  4. a ja bym prosila ciotke ludwe o podawanie wplat. bede aktualizowac pierwszy post :) Delph wywalczyla Felkowi nowe zycie, a stan jego lapy byl baardzo podobny. Trzeba z psa zrobic optymistę :)
  5. tekst jest w pierwszym poscie :) niestety ma samo allegro i co kilka dni gumtree. bedziemy wdzieczni za ogloszenia :) mi to sie marzy taki pies jak Owca, no ale to dopiero za kilka-nascie lat...
  6. na razie niech bedzie dopisek: dla Mastera + nick z dogo. Ciotka Fela burzy się , żeby imię zmienic :) ma ktoś propozycje?
  7. tak Ela ten ze Szczecina. Jakby sie uprzec i sprawdzac to dom z ogrodem, dwojka dzieci, pies do domu. Przez 15 lat byl pies podobny do żuczka. Tylko ten "transport". Mowilam ze jesli juz to wchodza opcje zeby ktos "znajomy nasz" przewozil psa za zwrot kosztow, tak chcac mu wytlumaczyc... I on czeka na kontakt, chce przedadopcyjna. Ale mi sie wydaje chlop taki nakrecony, nie wazne co to za pies, on go chce i tyle. kastracja tak, wizyta tak. Ale dziwne to wszystko
  8. mru tu nie chodzi o zadna klotnie. rozumiem dobrze co napisala Idusiek. Po prostu w ciagu tygodnia tego psa moze juz nie byc... tylko i wylacznie o to chodzi, a nie zadne prywatne porachunki. kierownik co chwile slyszy inne decyzje. jak tak dalej pojdzie to nie bedzie juz "niczego" przywozil.. sama bym sie wkurzyla...
  9. [quote name='koosiek']Nadal nikt się o Żuczka nie pyta? :( Wątek dla szczeniaczków: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186565-Trzy-przera%C5%BCone-szczeniaki-przepadn%C4%85-w-ostrowskim-schronie[/url]...[/QUOTE] A no pyta. Miałam telefon i że pan po psa nie przyjedzie, ale juz sie dowiaduje czy kurierem mozna wyslac... w ogole nie sluchal co do niego mowilam, tylko ze kiedy i zebym sama zadzwonila do kuriera...
  10. czarnuszki sa takie pokroju jamnika. ale dzikusy straaaszne :( Dodam, ze to ja zostalam obsikana ;)
  11. i dobrze! ogłoszen nigdy za malo! Owca jest piekny i wspanialy. na prawde dziwie sie ze tyle czeka!
  12. Yogi moim zdaniem odnalazl sie bardzo dobrze. Dla niego warunki idealne. Zadupie, zadnych ulic, aut. u nas nauczyl sie jezdzic w aucie i chwala mu za to, bo tutaj psy wyjezdzaja zawsze razem z panem :) jedyne "problemy" to takie, ze np Yogi boi sie przejsc przez drzwi (u nas tez mial takjie fazy) Uwielbia bawic sie z Poldkiem, i szczeniakiem sasiadki. z relacji: gania jak rakieta :D Pan pytal o co mu chodzi jak piszczy. bo Poldek piszczy jak chce wyjsc, a wypuszczony Yogi nie wyglada na takiego. A Yogi piszczy jak mu sie nudzi. Wyciaga z kominka drewno i je obgryza. Czyli zaczyna sie rozkrecac :) Aha i reaguje na slowa: "szukaj Poldka" :D Co do Masterka i Lilki. Na razie musimy doprowadzic mieszkanie do uzytku , ja musze znalezc w koncu prace i nie chcę brac teraz kolejnego zwierzaka. poza tym cos tam myslimy zeby uciec poza warszawe... tak wiec wstrzymujemy sie z dt i odpoczywamy i dzialamy w zyciu prywatnym.
  13. Igusia czy mam Cię dopisać do deklaracji stałych?
  14. podstawa jest taka, ze psy nie siedza w budach. Jest fajna kobitka, ktora dobrze zajmuje sie psami, a one wszystkie sa w niej zakochane! W tym jest bodajze karma i zawsze psiaki dostaja jakies uszka, lapki itd. No i jest dosc blisko warszawy. A od razu zaznacze, ze jak ktos by chcial proponowac inny hotel, to wchodza w gre tylko takie blisko wawy.
  15. a ja chyba mogę już napisać, że Yogi jest już w swoim domu :) Mieszka na Mazurach z kolegą Poldkiem, który dla odmiany ma lęk separacyjny i stare zlamanie przedniej łapy. Jest to dom z ogrodem. Jeszcze sie nie cieszyc, tylko trzymac kciuki!
  16. my tu gadu gadu, a deklaracji sta łych jest 80zł. to troche za mało na hotel...:(
  17. byliśmy u onkologa :D powiedział ze guzki sa sutkowe. Nie są złosliwe. Co do poprzedniego guza, jego zdaniem nie maja nic wspolnego. Jego zdaniem nie ma sie czym martiwc, tylko wiadomo obserwowac. Zrobilismy morfologie (po transfuzji warto sprawdzic) i od razu biochemie - nerki, watroba. Rano bede dzwonic po wyniki. Jutro zadzwonie tez do "kalisza". Przedstawię sytuację. Mam nadzieje ze sie zdecyduja na Misie (ich sunia umarła na raka, wiec moga sie obawiac...) Łączne koszty to prawie 400zł :( kto pomoze? była tak: doba w lecznicy, morfologia, antybiotyk, rtg, lewatywa, morfologia, biochemia, konsultacja z chirurgiem - onkologiem. no..
  18. noiestety w schronie jest jeszcze kilka "dzikszych" maluchow. Ok pol rocznych, male czarne jamnikowate. Które gryzą i sikają pod siebie :(
  19. oj Fredzio ten to dopiero ma pecha. ZERO ZAINTERESOWANIA!!! ZERO!!!
  20. podnosze Lilkę. Ona na prawde potrzebuje socjalizacji...
×
×
  • Create New...