Jump to content
Dogomania

pumcia02

Members
  • Posts

    10522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pumcia02

  1. [COLOR=darkred][SIZE=4][COLOR=#000000][B]TUPTUŚ[/B] - Cudny chłopak, około 2 miesięczny szczeniak, który miał pecha i urodził się na wsi, gdzie malutki piesek nie jest potrzebny. Podarowany osobom, które nie mogły trzymać go w domu - mikrus żył w oborze pośród zwierząt gospodarskich i każdy kolejny dzień niósł ze sobą zagrożenie zadeptania kurdupla.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Radosny, ciekawy świata spędzał dzieciństwo nie tak jak powinien! Uratowany - bardziej niż inne szczeniaki potrzebuje domu - mógł zginąć tragicznie![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Teraz Tuptuś mieszka w mieszkaniu i czeka na odpowiedzialnych opiekunów. Będzie średnim pieskiem. Jest bardzo kontaktowy, bystry, ma ogromny potencjał. Zachowuje się jakby kanapa była mu dobrze znana, drzemka na kolanach opiekuna to dla niego również niebywała przyjemność.Jak każdego zdrowego szczeniaka rozpiera go energia i wręcz zaraża dobrym nastrojem.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Tuptuś został odrobaczony oraz zaszczepiony, posiada książeczkę zdrowia.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]W okresie pobytu na wsi padł ofiarą gęsi, które wyskubały mu w kilku miejscach sierść. Miejsca te bardzo ładnie porastają i niedługo nie będzie na Tuptsiu po tym incydencie śladu.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Pies przebywa w Gdańsku. Istnieje możliwość dosłania większej ilości zdjęć na maila.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]Kontakt do opiekunki:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=darkred]506 65-68-65 [/COLOR][/SIZE] [EMAIL="wszpasia@poczta.onet.pl"][SIZE=4][COLOR=#4444ff]wszpasia@poczta.onet.pl[/COLOR][/SIZE][/EMAIL] [/COLOR] [COLOR=darkred][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images42.fotosik.pl/166/2384c07486ab0a64med.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=darkred][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/250/2d42b0e1ba70a7a9med.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=darkred][B]28.01[/B][/COLOR] [COLOR=darkred][B]Jutro Tuptuś jedzie na tymczas do wszpasi. [/B][/COLOR] [COLOR=darkred][B][U]Potrzebujemy wsparcia finansowego[/U], żeby odrobaczyć, zaszczepić i nakarmić małego. Obydwie jesteśmy spłukane.[/B][/COLOR] To będą koszty pewnie w granicach 100-120zł. Prosimy o pomoc!!! ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Przyjechałam na wieś i znowu spotkałam się z problemem... Ok 4-5tyg maluśki szczeniaczek. Wazy ok 1,5kg. Został dany jako prezent. Tu jest na gospodarstwie. takie maleństwo ma tu marne szanse. Jest wesoły, biega radośnie. Mieszka w chlewie teraz. Na zdjęcia wzielyśmy go do domu. Nazwałyśmy go Tuptuś. Sprawa pilna! Mały jest w Krokowej. tel: 500-493-942 Nie mam mozliwosci go zabrac do siebie. szukam tymczasu, a jutro zaczne go oglaszac i szukac domu. [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1434/dsc06892.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/6625/dsc06899c.jpg[/IMG]
  2. nie mam niestety, i nie chcialam zawracac glowy w swieta zdjeciami
  3. to super :) cale szczescie ze nie łobuzuje. dzieki wszystkim za pomoc.
  4. rozmawiałam dzisiaj z Panią Tuptusia :) Dalej zachowuje się jak szczeniak. biega , skacze, łapie cos i ucieka, zabawki morduje, i lubi bawic sie z kotami. jeden kot bawi sie z nim nawet w odgryzanie głowy ;) Ma postawę przyjacielską, choć tez obronną. Pańswto kupili nawet duzy samochód zeby moc z nim jechać spory kawałek na wesele. Spisywał się super (procz w samochodzie;) ) . Co do łapki. niestety dalej kuleje. I przy dluzszych bardziej meczacych spacerach , drugiego dnia widać , że boli go łapka. Tak więc trzeba go ograniczac, i Pańswto szykują sie na wizyte w lecznicy. W ostatnich sniegach, przez sól podnosil tylna łapkę, do tego przednia kulejąca i biedak ledwo dawał radę, żeby iść. Szkoda mi go, bo ma ograniczone zycie przez tą łapinę... Ale tal ogolnie jest wszystko ok. Pozdrowienia :)
  5. Czesc, Kana wiesz może co u Saby?> jak sie sprawuje? Dzisiaj powysylalam zyczenia do wszystkich szczeniaków. M.in dostałam tez zdjecie. Zdjęcie Soni wylegującej się na łóżku :) Duza dziewczyna...
  6. Duduś wciąż szuka domu...
  7. Franio Świeta spedzi samotnie...
  8. ktoś się odzywał po Wene? u mnie był telefon z oferty... prezent dla dziecka pod choinkę...
  9. wow super!! w klatce byla taka przygnebiona...
  10. Anka napisz cos o Wenie to bede ją dawac razem z moimi paskudami
  11. teraz to jest niedzwiadek :) [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/968/spacer1.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/7427/spacer6.jpg[/IMG]
  12. babka od dwoch dni sie nie odzywa... one maja pecha. a ja mam wciaz problemy w domu... fajnie ze koty z azylu idą. zapomniałam dodać, że Cubus lubi sikać na łóżko i wchodzić do miski z wodą.
  13. dalkej nikt nie zaglada do Franciszka... siekowa wstaw to zdjecie, mowilas ze jakies masz nowe
  14. mam w koncu zainteresowane powaznie narzeczenstwo. Zarą. Tylko, że sytuacja w domu pilna i nie miła... Szukam mieszkania na już. i oczywiscie domów dla kotów...
  15. [quote name='doddy']Idiotów nie brakuje niestety. Ja właśnie czytam sobie forum osiedlowe na którym mieszkam. I np. o fajnej, odpowiedzialnej kobitce z bloku obok, która adoptowała Tajsona z Psiego Anioła piszą "prosi się dumnie chodzącą właścicielkę z amstaffem z budynku T.... o chodzenie z psem oprócz na smyczy, także w kagańcu". Albo np. "piesek właścicielki czerwonego renualt'a nasikał w garażu. Następnym razem proponuje nasrać w windzie, przykryć gazetą i poskakać"...[/QUOTE] no bo AMSTAFFY to mordercy!!! :D A Tajson to najcudowniejszy najsmieszniejszy pies z azylu ;) Mam nadzieje ze w domu juz sie lepiej sprawuje niz na poczatku. Ulubieniec wielu osob z azylu
  16. jeden kot czy dwa to zadna roznica :D
  17. po miesiacu bycia kotow u mnie zaczely sie problemy z moim ojcem.. (dla wyjasnienia wynajmuje mieszkanie od znajomych moich rodziców). ojciec - przeciwnik kotów i w ogole zwierzat w mieszkaniu. pierwsze uwaza ze wszyscy się potrujemy , bo przeciez kot w mieszkaniu to trucizna :D po drugie przesmiardna panele i sciany, po trzecie jak przyjdzie wlascicielka mieszkania to nas wszystkich wywali. Aha i czwarte , że moja Puma tez byla tylko na tymczas, a nikt mi nie wynajmie mieszkania z zoo. Przypierdzielil sie, wiec nie odczepi dopoki koty nie znajda domow. milosc do zwierzat w tej rodzinie przydzielila się tylko mi... trzeba wzmóc poszukiwania domków, one sa tak kochane ze mi to juz trudno byłoby sie rozstac ;) a dalej nie miałam po nie telefonu. nie wiem co jest nie tak...
  18. Jesli Ania pisze na bierzaco to Vena dalej w azylu..
  19. wrocilismy z lecznicy. koty idealne! zachpowywaly sie slicznie! zadnego uciekania ani nic. jak to wetka powiedziala, troche niesmiałe :) Zara wazy niecale 2kg, Cubus prawie 2,5kg jestesmy odrobaczeni, odpchleni no i niestety caly czas koci katar sie kreci naokolo... Cubus ma dostawac krople, a Zara nie musi. nie trzeba dawac antybiotyku. i musze koniecznie napisac, ze jak dzieciaki pierwszy raz zobaczyly Pume były mega przeatraszone, prychajaco drapiace. a teraz podchodza do niej i sie wyginaja , wachaja po pyszczkach :) nie wspominajac ze bawia sie jej zabawkami i przeskakuja przez nią na zmiane :)
  20. bym chciała miec takiego miśka w domu... ehh
  21. u Frania bez zmian. kazdy dzien taki sam...
  22. jak tak dalej pojdzie trzeba bedzie cos wykombinowac na swieta.. bo wyjezdzamy na 3 dni..
  23. nie wierze w to co widze... :) czad a jak wygladalo zalozenie obrozy i smyczy?
  24. kilka słów o kochanych kociakach :D Zara broni jedzenia... jak ją podnioslam od miski podrapała mi rece (pierwszy i ostatni raz). jak cos jej się daje z reki to wyrywa i warczy. Cubus zaś bierze delikatnie. Wczoraj np Zara zabrała mojej once z pyska mieso i uciekała warcząc.. a tak z dobrych wiesci od jakis dwoch dni przed wypuszczeniem z klatki nastepuje przymusowe tulenie na rękach :D dobrze jest, nie uciekaja, nie prychaja.. niestety dalej nie mam telefonow po nie.. prawdopodobnie w pon pojdziemy do weta, odrobaczyc odpchlic edit. wow Rumi fajnie :) do weta idziem w pon, teraz mam druga zmiane, i rano ciagle cos wypada. od pon pierwsza zmiana wiec wtedy na spokojnie pojde po pracy. troche sie boje tej wizyty... choc to jeszcze pikus, ciekawe jak zniosa pozniej szczepienia.. to co brac fakture na azyl? bo bazarku nie dam rady zrobic.
×
×
  • Create New...