Jump to content
Dogomania

eria

Members
  • Posts

    9999
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eria

  1. Trzeba by jakieś fotki wkleić co ?:lol: :loveu: [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/hel/P8146505.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/hel/P8146498.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/hel/P8146406.jpg[/IMG] porosty :lol: [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/hel/P8166637.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/hel/P8166640.jpg[/IMG]
  2. jednoczłonowe, to przychodzi mi tylko.... Kreon:loveu:
  3. mi jest mało fotek ! Sandra wklejaj :)
  4. 2243 - kawał życia mojego i moich psów zapisany ... A dzisiaj jak bumerang wróciły wszelkie wspomnienia Kreosiowe. Był w klinice olbrzymek, 12-letni staruszek. Miał identycznie partacko obcięte uszy i ogon. Też taki był nieduży, charakter jak mój łoś - siła spokoju "róbcie ze mną co chcecie byle pańcia blisko":loveu: Co go różniło od Kreona to ,że mocno posiwiałą miał brodę i grzywkę:lol:. Chory bidulek :-( jakieś nowotworowe zmiany na tylnej nodze ... Ale jego pani wie,że on ma ogromną wolę życia i z różnych problemów już się wykaraskał...
  5. Kurcze ,ale gdzie to było ? jakieś 1000 stron temu ? hihiih :D Ja poprostu zapomniałam, ile fociłam ;) I nie przypuszczałam ,że komuś się chce taki kawał galerii, nawet 'skacząc po stronach' , oglądać! :)
  6. Witam Saththa ( matko jedyna, jak się czyta Twój nick ?? :D ) , nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tymi obfoconymi rasami ? Trawy raczej też nie focę hihi, ale owady jak najbardziej!
  7. Fides, wprowadzić ją na stronę musiałam sobie sama ;) Jest już w pełni odnajdywalna , właśnie sobie sprawdziłam jej czipa czy już jest ;). Ale to różowe oznakowanie to świetna rzecz!
  8. Taaa mi nie dalej jak 3 tygodnie temu na Helu nie chcieli piwa sprzedać. W dodatku nie dla mnie było bo ja nie lubię :D Nie brałam ze sobą dowodu na plaże, pani w sklepie zapytała o dowód a ja jej na to ,że 18 to ja skończyłam 5 lat temu :D Wybuchnęłam śmiechem i poszłam po tego do kogo to piwo być miało, niech sam se kupi ihihi. A babka było mocno oburzona.
  9. Witam kolejną olbrzymkomaniaczkę na dogo ! Masz od dziś nową czytelniczkę :)
  10. [URL]http://i444.photobucket.com/albums/qq164/gassira/3-10.jpg[/URL] no ja nie mogę !!!!! to jest fenomenalne !!!!!!! Karmazynowy Przypływ Klejnot Oceanu Kolorowy Wiatr kurna same męskie :D hiihi
  11. [quote name='Fides79'] PS. [URL]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146514.jpg[/URL] a co to takiego, ten różowy "pierścionek" na obróżce??[/QUOTE] Aleksandra poniżej napisała ;) Na tym pisze "Jestem oznakowany mikroczipem", jest adres bazy [URL="http://www.safe-animal.eu"]www.safe-animal.eu[/URL], całodobowy telefon do bazy. Jambi, adresówka to jest ta blaszka pod spodem co widać ;) tam jest tylko imię i telefon. [quote name='Aleksandra Bytom']to różowe to taka gumowa obrączka,dają to przy czipowaniu :)[/QUOTE] [quote name='zaba14']Aniu gratuluje pracy !! :) a na jakiej ulicy ta przychodnia? :>[/QUOTE] Kochanowskiego 16 :) [quote name='Doginka']Ty Aniu to jesteś w szczęściarą do natrafiania na dziwne stfffory do focenia[/QUOTE] Taaa ale to Ty masz wściekłe jeże w ogródku! Niufciak, a uratowałaś go przed...rozdepnięciem przez swoje 'maleństwo' ?? :evil_lol::evil_lol::loveu:
  12. [QUOTE]Drobne gryzonie (mysz, szczur, wiewiórka) na ogół nie stanowią zagrożenia wścieklizną dla człowieka. Człowiek nie zakaża się od drobnych gryzoni; ich biotyp nie potrafi wywołać choroby.[/QUOTE] takie info w necie znalazłam, choć pamiętam jak wczoraj jak na zajęciach z chorób w szkole pan doktor kazał szerokim łukiem omijać wiewiórki w parkach,które nie boją się ludzi właśnie ze względu na ryzyko wścieklizny.
  13. ja też czekam na nowe fotki Moreczki!
  14. Ten pies-niezmiennie- mnie zachwyca. Ta duma w spojrzeniu... [url]http://img829.imageshack.us/img829/4053/mp8130773.jpg[/url] Czy mogę prosić o wszystkie dane do przelewu na PW ?
  15. Pogratulować wygranej ! A w jakim konkursie ? :)
  16. i moje psiątko słodkie [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8166595.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146514.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146512.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8166599.jpg[/IMG]
  17. Ja nigdy na zmiany nie pracowałam. W biurze siedziałam od 8-15 i było ok, bo blisko i dojazd fajny, 3 przystanki busem. Ale to było siedzenie w biurze i odliczanie do końca... Potem w gabinecie wet pracowałam na totalnie przerąbanych warunkach. Dzień w dzień 9-11 i 15-20 . Cały dzień z głowy i do tego soboty od 10-13. Tak więc teraz tymi zmianami 7-14 i 14-21 jestem zachwycona. Dzisiaj film mi się urwał ok 11 jak weszłam z chirurgiem na salę operacyjną , a że jest 14,15 poinformował mnie dyrektór, który chciał żebym mu przed wyjściem coś tam jeszcze popodpisywała. A do posprzątania było jeszcze pół sali z krwi. Ale ja wolę taki sajgon niż siedzieć, się nudzić i patrzeć na zegarek. Fotki by się przydały nie ? Ciąg dalszy Helskich Opowieści :) Padalec!:loveu: [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146574.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146572.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146566.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146550.jpg[/IMG] [IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/P8146537.jpg[/IMG]
  18. Ja nigdy na zmiany nie pracowałam. W biurze siedziałam od 8-15 i było ok, bo blisko i dojazd fajny, 3 przystanki busem. Ale to było siedzenie w biurze i odliczanie do końca... Potem w gabinecie wet pracowałam na totalnie przerąbanych warunkach. Dzień w dzień 9-11 i 15-20 . Cały dzień z głowy i do tego soboty od 10-13. Tak więc teraz tymi zmianami 7-14 i 14-21 jestem zachwycona. Dzisiaj film mi się urwał ok 11 jak weszłam z chirurgiem na salę operacyjną , a że jest 14,15 poinformował mnie dyrektór, który chciał żebym mu przed wyjściem coś tam jeszcze popodpisywała. A do posprzątania było jeszcze pół sali z krwi. Ale ja wolę taki sajgon niż siedzieć, się nudzić i patrzeć na zegarek.
  19. No no, wizja domku brzmi bardzo obiecująco!
  20. [quote name='zuzolandia'][I][B]oooooooooooo to widac ze trafiłas idealnie ;-) teraz tylko praktyka ...i bedzie z gorecki... miej na uwadze jednakze mojego Fruziola ...koło 9 10 wrzesnia chciałabym ja podrzucic bo wyjezdzam na 3 tyg a moi rodzice nie daja sobie rady z jej czesaniem hihih [/B][/I][/QUOTE] Przyszły tydzień mam ustalony na rano,więc koło 16.00 spokojnie możesz Fruziola podciepywać . Ale to się jeszcze dogadamy ;) [quote name='Fides79']no godzinki całkiem fajnie, tylko na ranną zmianę pewnie musisz wcześnie wstawać, biorąc pod uwagę dojazdy :) a masz tak dyżury, że jeden cały tydzień pracujesz np od rana a następny po południu czy masz zmiany wymieszane w ciągu tygodnia??[/QUOTE] No wstawać muszę koło 5.30, będę kląć jak szewc przy każdym budziku ale...Sprawdzi się to latem,latem o tej porze jest najpiękniejsze światełko do zdjęć :) co na pewno wykorzystam! Narazie sobie ustaliłam tygodniami na przemian-tak wolę . Tydzień rano, tydzień popołudniu. Grafiki się ustala z miesiąca na miesiąc, więc niekoniecznie tak musi być na stałe bo widziałam, że tam dziewczyny mają pomieszanie z poplątaniem...
  21. Charakter miał cudny. Prawie doskonały i wypisz wymaluj dokładnie jak opisuje w swojej książce olbrzyma Krassowska... Jestem po pierwszym dniu pracy. Masakra, kiedy ja ten cały kliniczny system ogarnę??!!! :) Dzisiaj , wg nowych koleżanek z pracy, dzień był wyjątkowo spokojny (chyba dlatego że 1 wrzesień, szkoła i te sprawy), ale generalnie jest młyn :) Ale myślę,że jak się już wdrożę w tą pracę, poczuję u siebie , to będzie dobrze! Zmiany mi bardzo odpowiadają : od 7-14 poranna i od 14-21 popołudniowa. Zajęty jeden cały weekend w miesiącu - od 8-19 oba dni. I bardzo dobrze, zwalony jeden weekend cały, a nie każdy po trochu jak miałam do tej pory,że w każdą sobotę miałam pracę od 10-13. Wyprowadzało mnie to z równowagi. Tylko Foxi będzie biedna, bo sama cały dzień, ale mama obiecała ją odwiedzać hehe. Dyrektor zapowiedział,że psa mogę bez problemu zabierać na ten weekend ze sobą do pracy, ale nie będę jej raczej tego stresu fundować.Lepiej sama a w domu niż w obcym miejscu i śmierdzącym weterynarzem w dodatki ;). No i fajne te zmiany poranne - od 14 jestem wolna jak ptak i większość dnia moja :) A z kolei popołudnia fajne,bo można odespać se troszkę zmiany na rano.
  22. Hahaha niezła jest!! Ja mam wór z karmą, na wierzchu se stoi, i wręcz się dziwię,że Foxi - nieprzeciętny żarłok i złodziej - jeszcze go nie opanowała :evil_lol: Bo byłby to naprawdę łatwy łup hihi
  23. Ja kurde, technika wet. powinni koniecznie wysłać do ginekologa ! :D By zobaczyć moje wnętrze jak wygląda przed poszarpaniem brzucha przez ONka i do laryngologa ! Zeby zobaczyć moje gardło przed rozszarpaniem przez wściekłego pekińczyka!
  24. A spoko, próby wątrobowe też mam - to jutro !! A szła jeszcze pytać lekarkę czy czasem nie muszę też mieć książeczki z sanepidu z badaniami kału . Ale to na szczęście mi się upiekło...
  25. No więc dostałam skierowanie na badania wstępne :diabloti:. Co oznaczało nieuchronny kontakt z moją przychodnią :angryy: i kochaną panią w Medycynie Pracy:angryy:. Na skierowaniu pan Dyrektor Kliniki wypisał wszelkie wynikające z miejsca pracy zagrożenia : "zagrożenie mechaniczne, fizyczne,biologiczne, zagrożenie promieniowaniem jonizującym oraz czynnik zagrożenia psychofizycznego" :diabloti:. Fajnie nie ? Ja się już boję... :evil_lol: No więc pani w medycynie pracy looknęła na to swoim niemiłym okiem i zaczęła wymieniać, jakie badania muszę zrobić :roll:. No więc oprócz badania krwi i moczu, jeszcze rentgen płuc ( po kiego grzyba?) i ...okulista :crazyeye::shake:. No to RTG mam już za sobą. Jutro krew i mocz, ale najwięcej zachodu z tym cholernym okulistą :roll:. Niby się umówiłam do jakiegoś na dziś, ale jakoś dziwnym trafem wietrzę jutrzejsze problemy ze strony pani z med.pracy. Cóż, zobaczymy co mi tam jeszcze znajdą...:roll: Nienawidzę przychodni.
×
×
  • Create New...