Jump to content
Dogomania

bira

Members
  • Posts

    1551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bira

  1. Co za bida... Jesssu, nie powinnam w ogóle na dogomanię wchodzić... 20 zł deklaracji stałej ode mnie
  2. [quote name='agaga21'][B]ten pies umrze jeśli nie znajdzie się pomoc natychmiast! :( :( starszy, łagodny astuś, akceptujący inne psy błaga o pomoc!!!!!!!![/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/208495-Ali-potrzebne-deklaracje!Chore-stawy-podniesiony-cukier-i...zimna-buda-w-schronie!?p=17778148&viewfull=1#post17778148[/url] już nie ma siły wychodzić z budy.... :( :( [IMG]http://i53.tinypic.com/2uym6bd.jpg[/IMG][/QUOTE] Matko, jaka sierota...
  3. Agaga, pies jest chyba w stanie zjeść wszystko. Moja Amba była specjalistką w jedzeniu wszystkiego. Zjadła dwa radia samochodowe, rozdrobniła je w drobny mak, niezliczoną ilość pilotów, 1200 zł w gotówce, ileś tam par butów...masakra. Czasami kilka dni dochodziliśmy do tego , co skonsumował nasz piesecek, bo niektóre przedmity były tak poćwiartkowane, że nie przypominały niczego.
  4. Jakie psy zamożone... Jakby pierwszy posiłek w życiu widziały. Co do Etny... trzymam kciuki, żeby tablety pomogły. Będzie dobrze. A na barf swoją grubaśnicę przestawiłam, ale ona ciągle teraz głodna jest. I jęczy, marudzi, aż uszy więdną, a wydaje mi się, że dużo zjada.
  5. Te materace są rewelacyjne. Zapomniałam o ich istnieniu. Mialam taki na łóżku przed porodem. Starszej córce rozkładałam, kiedy oduczałam ją spać bez pieluch. Sprawdziły się w 100%. I najważniejsze, że można to prać. Ja kilka kupiłam w aptece.
  6. Moje psy po sterylce nie posikiwały. Amba lała, bo jej wcześnij nikt nie nauczył, że nie załatwiamy się w domu (była ze schroniska), a później straciła kontrolę nad pęcherzem po lekach, które brała. A Birze nie wiem co się stało. Chyba coś się jej pomieszało. Kocica też nie popuszcza, więc to chyba nie jest regułą to posterylkowe popuszczanie. W zasadzie to chyba żadna znajoma suka nie popuszcza po sterylkce...
  7. Moja Amba też długo lała w domu. Qpać przestała po dwóch tygodniach, ale lała pawie rok... A jak doberman się zsika to jest co wycierać. Masakra jakaś była, ale w końcu zatrybiła. od koniec zaczęła sikać, ale to bezwiednie robiła i dziwiwła się, że w kałuży śpi... A dzisiaj Birra pierwszy raz od prawie ośmiu lat spompowała się... i to ma sofe. Na początku podejżenie padło na kota, ale kot w sobie tyle płynów nie ma, bo cała kanapa jest zajszczana...
  8. Będzie dobrze. Moja Birra była sterylizowana kilka dni przed spodziewaną cieczką a Amba zaraz po. Powody podobne były jak u Ciebie. Też nie mogłam czekać i wszystko poszło sprawnie, bez najmniejszych komplikacji... No może poza tą, że Amba powyciągała sobie szwy, kiedy na pięć minut zdjęłam jej kołnierz.
  9. Teraz te kotki z drzewa by się przydały... Masakra z tymi myszami. Ja kocham zwierzaki ponad życie, ale myszy, szczurów i nietoperzy niecierpię. Myszy mieliśmy w poprzednim mieszkaniu. Moje kilerki miały je w głębokim poważaniu, mysz mogła przebiec dobce przed nosem , a ta przebudzała się dopiero, kiedy usłyszała moje wrzaski... Wtedy obie gwiazdy próbowały biec, ale zanim wstały, nogi im się poplątały i po myszy zostawało wspomnienie i biegające, szukające jej psy... Współczuję,ale co do pianki, to mysz się przez nią bez problemu przegryzie. A Etna faktycznie straaasznie chuda. Jessu, może ja moją świnkę na dietę dam, bo już dawno zapomniałam jak ona z talią wyglądała..
  10. Nie zazdroszczę decyzji... Fakt, jesteś w tej o tyle lepszej sytuacji, że mieszkasz poza miastem, więc od biedy psom będzie przez jakiś moment musiał wystarczyć ogródek. A jak bobas podrośnie też będzie lżej. Najgorzej na początku. A starszy nie chodzi do przedszkola? Zawsze to pół dnia luzu większego dla Ciebie.
  11. [quote name='agaga21']dziękujemy :) :) no niestety mała tak się w naszą rodzinę wkomponowała, że wbrew zdrowemu rozsądkowi nie wyobrażam sobie żeby jej u nas zabrakło.... mąż się nie określił, pewnie sam bije się z myślami bo też pokochał szczurka ale zwykły spacer z 3 psami to męka. tym bardziej, że żadne z nich nie chodzi pięknie przy nodze(delikatnie mówiąc :D ) a tylko etnę można bezpiecznie spuścić ze smyczy. jak do tego dojdzie jeszcze wózek z drugim dzieckiem to już w ogóle sobie tego nie wyobrażam:shake:[/QUOTE] Wiem coś o tym, bo kiedy urodziła się moja starsza córka mieliśmy dwa psy, w tym megaciągnącą "dobermankę". Powiem szczerze, że lekko nie było, tym bardziej, że byłam sama w Polsce, jak musiałam kilka razy dziennie zwlekać wózek z trzeciego piętra, to mi się słabo robiło. Dlatego super rozwiązaniem okazała się chusta. Wkładałam smrodkę i szłam :-) W drugiej ciąży dobka odeszła za TM, więc została tylko mułowata Birra, dlatego na razie, póki co ograniczam się do jednego psa i kota ;-) Jeszcze ze dwa lata, dopóki jestem skazana na wózek. Chociaż mój mąż twierdzi, że jeszcze chciałby trzecie dziecko... :crazyeye:
  12. A tutaj jak zwykle pięknie i superpozytywnie :-) Psiarstwo cud, miód malina i smarkaty czarny bobek jest niesamowity :-) Coś ma w sobie takiego... rozczulającego :-) Ciężka decyzja przed Tobą... nie zazdroszczę.
  13. Świetne zdjęcia :-) Morris wygląda na wysoko nieszczęśliwego... Jakby ta woda za moment miała go zabić ;-) Przeciwieństwo koleżanki, której się cała buzia śmieje :-)
  14. Jessu kochany... masakra... Biedna sunia........
  15. W Holandii jest jak we Francji... Trzeba zarejstrować i ubezpieczyć i tyle. Wiem, bo mieszkam. Tutaj mamy więcej astów niż w Polsce jamników. I ciągle pojawiają się nowe.
  16. [quote name='agaga21']witam, witam :) piszesz o kwiatkach, robaczku czy psiakach?:cool3::evil_lol:[/QUOTE] O pieskach rzecz jasna :-) Ale robaczek też niczego sobie ;-) Aczkolwiek, średnio chciała bym takiego cusia mieć na swoich kwiatkach ;-) Dzisiejsze zdjęcia świetne. Super się ogląda, szczególnie to błękitne cudeńko :-) Ja dzisiaj robiłam mojemu towarzystwu sesję wyrkową :-)
  17. To są dopiero cudeńka :-) Jedno śliczniejsze od drugiego :-)
  18. Ulaa, bardzo mi przykro.....:-( Biegaj Sonia z Ambą za TM [*] Ula, Amba od początki bardzo nam chorowała. Wiecznie walczyliśmy z nużycą, alergiami, gronkowcami, żołądkiem czy wątrobą. W styczniu ubiegłego roku pierwszy raz zemdlała, za kilka dni zdiagnozowali kardiopatię... Miała nie przeżyć 24 godzin a żyła jeszcze prawie pół roku. Nie ma swojego wątku. Wypatrzyłam ją na ogólnym łódzkiego schroniska...
  19. Ula, przykro mi... Coś te nasze Łódzkie dobki szczęścia nie mają... Brałyśmy nasze gwiazdy w jednym czasie, a moja już pół roku nie żyje...
  20. Ja też sprzątam codziennie. odkurzanie i mycie podłóg i dwa razy w tyg. jak młoda jest w przedszkolu to zasuwam wszystko, ale za godzine jest syf:angryy: Najgorsza jest zdecydowanie Inga;) A z tym świrem, to mamy to samo:cool3: My na poprzednim aucie też mieliśmy zdjecia dziewczyn poprzyklejane :-) A na ten nie mam czasu zamówić, ale może teraz jak będę w Polsce to sobie zakupię nowy komplet naklejeczek;)
  21. Super zdjęcia... Co Ty robisz, że u Ciebie tak czysto:crazyeye: U mnie piach, kiła i mogiła czasami... dwa psy i dzieciak to toalna klęska... Co do bronienia dziecka, to u mnie Amba prawie sąsiadce głowę odgryzła, jak tamta zbyt gwałtownie do wózka podeszła a jest totalną pacyfistką do ludzi (szkoda, ze nie do kotecków), a Birra kilka razy do mojej mamy wystartowała, kiedy ta z mopem koło Iny stała...
  22. I jak towarzystwo? Całe, zdrowe i żywe?
  23. Kociak boski :-) Zdjecia cudne. Nie moge się napatrzeć na taką sielankę :-) Z Birrą by przeszło bez problemu, ale Amba to masakra.. Chociaż jak przychodzi do nas do domu gołąb na wyżerkę, to ta zawsze się wycofuje, kiedy ptaszek chce z miski jej coś zwędzić... A taka niby odważna ;)
  24. Wow, śliczna sukienka :-) Piękna Panna młoda :-) Super fotki, psiaki szczęśiwe, że są razem z pańcią :-) Szkoda, że moje Birka nie mogła nam towarzyszyć, musiała się zadowolić anapą u rodziców mojej przyjaciółki;) A przeżyć współczuję... takich udzi nie powinna ziemia nosić. Oby już teraz wszystko się wyprostowao i żebyś była zawsze szczęśliwa :-) Kici zazdroszczę, u mnie nie ma szans na kotka, chociaż bardzo byśmy chcieli, ale Ambusia moja szybko unicestwiła by stworzonko:oops:
  25. Darunia, ale zaręcona jestem. Byłam pewna, że jesteś już "po" :-) Udanej imprezy życzę w każdym razie :-)
×
×
  • Create New...