Magda, przyslij mi swoj adres to wysle Ci pare groszy, jak dostanę pensję. Duzo nie moge, ale moze chociaż na transport do Wrocka.
Kto pomoże Foczusiowi? Nie znam Magdy, napisalam do niej na pw,ale mysle ze mozna jej zaufać. Sytuacja wyglada tak, ze na poczatek potrzebny jest transport do lecznicy (okolo 160km) i pieniążki na pierwszą wizyte i te badania, zeby postawic diagnoze. Magda niestety nie ma konta, jej rodzice sa emerytami i tez nie mają, dlatego ewentualnie tylko przekaz pocztowy, a potem moze na konto kliniki? Proszę, pomóżmy Foczusiowi, tak wiele sie wycierpiał do tej pory, wreszcie trafil na kochającą Panią, a tu znowu problemy :(